bialaa
21.02.10, 02:20
Dzisiaj mi nerwy puściły.W sumie to sama jestem sobie winna,że zainstalowałam
stary nr gg mojego męża,odezwał się nieznajomy nr i zaczął
rozmowę,niewinnie,że znają się doskonale,że ta osoba wie,że jest wielkim fanem
tego i tego,że kiedyś pisał do kogoś w ten,a nie inny sposób.Co się okazało to
była jego była kobieta,a raczej nauczycielka z którą miał romans.Często mi o
niej opowiadał w samych superlatywach i często powtarzał,że chciałby z nią się
spotkać i pogadać,bo zawsze się świetnie rozumieli.Nie ukrywam,że teraz mamy
klopoty mieszkaniowe,finansowe to tym bardziej z chęcią do niej pisał tak
jakby chciał się wyżalić.Ona coś tam pisała,że słyszała od kogoś,że nudzi mu
się w małżeństwie,normalnie wściekłam się.Po jaką cholerę ona ingeruje w nasze
życie? Ale nie,mąż uważa,że ona zawsze dbała o niego i chciała dla niego jak
najlepiej i teraz też tak chce.Co z tego,że ona ma faceta z którym ma 2
dzieci,a my jesteśmy małżeństwem z jednym dzieckiem,ja jej nie toleruje.Była
ze swoim facetem jak poznała mojego męża w szkole i zaczeli się spotykać u
niej w domu podczas nie obecności jej chłopa na intymne spotkania,chociaż mąż
zapewnia,że nigdy do niczego nie doszło,po prostu ona zaspokajała jego
potrzeby ręką i tyle! pisali i mąż zaznaczał,że bardzo mnie kocha,a ja go,że
jestem zazdrosna i każe mu przestać pisać,a ona ,że mnie rozumie ale ja też
nie mogę zakazywać mężowi kontaktów z znajomymi.Napłakałam się,prosiłam żeby
przestał,ale on nie,bo ją bardzo lubi.jest świetnym manipulantem,także na
końcu pisałam z nią, ona raczej pisała ,że ładna ze mnie dziewczyna,że
fajnie jej się piszę,ze ma nadzieję,że się kiedyś spotkamy wszyscy rodzinnie
jak to ujeła.Widze jak mąż jest cały happy bo mu się dawne dzieje
przypomniały.Ona widzę próbuje się ze mną zaprzyjaźnić broni mnie przed
mężem,że powinien rozumiec mnie a zaraz inne wiadomości:Może wkleje tu troszkę
tej rozmowy sami ocencie: 1."sorry ze tak z papciami wlazlam do waszego zycia,
ale skoro A (*ja*) zaczela taki temat to znasz mnie ,,ja chyba faktycznie
minelam sie z powolaniem i raczej powinnam inny kierunek studiow wybrac ;)), a
tobie moj (no juz nie moj- A (*ja*) żart)ty Aniele chcialam tak psikusa zrobic
i w sumie zobaczyc jak zareagujesz na zaczepke od nieznajomej osoby na gg,,nie
wiem jak bys pisal gdybys byl sam, ale i tak fajnie bylo" 2 "A (*ja*) niech
sie nie denerwuje z mojego powodu bo nie ma o co, i niech pisze do mnie ja
chetnie popisze sobie z nia, a ty to jak masz ochote" 3 "odgrzebalam stare
piosenki na youtube ...fajnie ze sie z A (*ja*) kochacie ze ona ciebie ty
ja....nie powiem ze wam nie zazdroszcze na przyszlosc to taka rada...nie
opowiada sie obecnej kobiecie o bylych chocby nawet blachych milosciach bo i
tak bedzie ci to pamietac i wypominac do konca zycia... sam widzisz ze reakcja
nie byla zbyt dobra ... ale miejmy nadzieje ze jednak A *(ja*) przekona sie do
mnie. Mam wrażenie po jej wypowiedziach,że mąż bardziej lubił z nią rozmawiać
niż ze mną,zna go bardziej,może dlatego,że wtedy był sam,nie był pochłonięty
pracą,spędzali ze sobą czas,a my mało czasu ze sobą spędzamy,ja ciągle zajęta
dzieckiem,nie mam dla niego tyle czasu co kiedyś,on chciałby cały czas się
tulić,a ja wiecznie mam coś do zrobienia.Normalnie załamalam się,boję się,że
te rozmowy zamienią się w przyjaźń,zwierzanie w końcu spotykanie,a on z chęcią
będzie korzystal z jej rad.Wiem,że dla niej związek nie jest ważny,że jak ktoś
się męczy to powinien odejść,dla niej małżeństwo nie istnieje.Doszło do
tego,że skasowaliśmy wszystkie komunikatory ale wiem,że mąż do końca życia mi
będzie wypominał,że tak musiał zrobić dla mojego widzi mi się. Czy powinnam
się obawiać tej znajomości,co wy byście zrobili i jak przekonać męża,że mnie
sprawia ból zadając się z swoją ex,pisząc jej o wszystkim,nie długo dojdzie do
tego,że ona będzie mnie uczyć jak mam się zajmować własnym mężem.