Boję się rozwodu - muszę zrobić ten krok

26.02.10, 22:52
Nie układało nam się z mężem od samego ślubu ale wszyscy
mówili „dotrzecie się”. Po roku urodziło się dziecko, on stracił
pracę a ja nie miałam powrotu do poprzedniej. On szukał pracy,
znikał z domu, przychodził do domu i robił o byle co awantury, pobił
mnie kilka razy aż sąsiedzi wzywali policję. Wyszło na jaw dlaczego
ja byłam zła– znalazł sobie „koleżankę”.
Do akcji wkroczyła jego rodzina, „koleżankę” zaprosili na
konfrontację z mężem. Ona w szoku, że on żonaty – bo powiedział, że
w trakcie rozwodu. Zgodnie twierdzili, że nie spali ze sobą. Mąż
wrócił skruszony na łono rodziny, rodzina błagała żebym mu
wybaczyła – dla dobra dziecka. I głupia wybaczyłam….
Życie rodzinne kwitło, dziecko rosło, pieniążków przybywało więc
głupia ja sprzedałam swoje mieszkanie w bloku i kupiliśmy dom pod
miastem + wzięliśmy kredyt na kark.
A teraz co? Mąż odnowił kontakt z byłą „koleżanką” i na gg gadają
sobie jak to im było cudownie w łóżku. On jak zwykle nieszczęśliwy,
niekochany itp. Ja jestem francą, której „koleżanka” ma poszukać
faceta – to akurat odkryłam dziś bo jak wróciłam z pracy to mąż
leżał pijany i zapomniał zamknąć swojego laptopa.
Od pewnego czasu częściej się kłóciliśmy-teraz już wiem dlaczego.
Według niego dlatego, że nie uprawialiśmy seksu – tylko jak mieć
ochotę na sex kiedy zapierdziela się prawie po 12 godzin dziennie a
w domu nic nie zrobione, bo mąż ma tylko pracę zawodową (którą w
dodatku olewa) a ja mam dwa etaty w domu i w pracy.
Jak ja mam być z takim gościem? Uwierzyłam mu, że z nią nie spał –
głupia głupia głupia!!
Mój świat dziś runął. Chcę rozwodu ale gdzie mam się podziać z
dzieckiem. Jedyne co mam to ten dom i kredyt. Nie dam sobie sama
rady finansowo, psychicznie ale nie jestem w stanie z nim dłużej
żyć. Nie mogę liczyć na moją matkę, ojciec już nie żyje, rodzeństwa
nie mam. I jeszcze jedno – jest dziecko, które go bardzo kocha – nie
chcę jej skrzywdzić – tylko kiedy jej zrobię większą krzywdę
zostając z tym frajerem czy od niego odchodząc.
Nie wiem co robić? Może Wy byłyście w podobnej sytuacji? Błagam
pomóżcie?
    • avvg Re: Boję się rozwodu - muszę zrobić ten krok 27.02.10, 00:33
      Ja nie byłam, ale próbuję się postawić w
      sytuacji Twojego dziecka... Czy fajniej
      mi będzie dorastać w spokoju z mamą, może
      w gorszych warunkach finansowych, czy w
      związku dwojga kłócących się ludzi,
      których chyba niewiele łączy poza
      wzajemnymi pretensjami? Piszesz, że mąż
      Cię kilkukrotnie pobił - jest duża
      szansa, że podniesie rękę na dziecko. Ja
      bym się nie wahała. Jesteś młoda, uciekaj
      od niego jak najszybciej. Dziecko go
      kocha - oczywiście, że go kocha, małe
      dzieci kochają rodziców, czego by im nie
      zrobili. Nie jesteś w sytuacji bez
      wyjścia, masz pracę, dostaniesz alimenty
      na dziecko. Poza tym, nigdzie nie jest
      powiedziane, że to Ty musisz się
      wyprowadzać, dom jest w połowie Twój -
      pan ma koleżankę, więc niech się
      wyprowadza do niej, skoro mu z nią tak
      dobrze. Pakuj mu walizki i pisz pozew.
      • anusiak776 zostaw go 27.02.10, 07:49
        Jesli sugerujesz sie dobrem dziecka to zostaw drania. Zdradzac Cie
        nie przestanie -nie ma co na to liczyc. Nie sluchaj tez tych
        "madrych osob" ktore mowia ze wybacz mu dla dziecka bo musi miec
        ojca. Jakiego ojca? Ty zapieprzasz jak glupia by itrzymac rodzine a
        on z tego sobie nic nie robi i ma gdzies Ciebie , dziecko.
        Idz do adwokata -ale takiego dobrego. Lepiej wydac na takiego wiecej
        i wygrac niz pluc sobie posniej w twarz.
        Zgadadzam sie z awg. Nikt nie powiedzial ze to Ty masz sie
        wyprowadzic. Ty pracujesz, utrzymujesz dom, maz ma tylko prace
        sezonowa, nie masz gdzie podziac sie z dzieckiem a przeciez nie
        wyladujecie pod mostem.On ma gdzie mieszkac, ze swoja kolezanka.
        Lec do adwokata, pozniej do sadu, zloz pozew z orzekaniem o winie,
        pozniej o alimenty i podzial majatku i GLOWA DO GORY , a to ze czas
        goi rany to naswietsza prawda!Wiem po sobie!
        POWODZENIA!
        Kobiety niby sa slabe p[sychicznie, bezsilne a tak naprawde drzemie
        w nas niewyobrazalna sila tylko nie bojmy sie jej i uwierzmy w
        nia!!!
    • horpyna4 Re: Boję się rozwodu - muszę zrobić ten krok 27.02.10, 10:32

      Wykop palanta, a część domu wynajmij, nawet tylko jeden pokój.

      Powinno pomóc finansowo.
    • marzeka1 Re: Boję się rozwodu - muszę zrobić ten krok 27.02.10, 15:19
      ". I głupia wybaczyłam…."- i cała reszta to efekt tego.

      Dla dobra dziecka powinnaś pana z życia wykopać, z domu też, rozwód z
      orzeczeniem o winie i alimentach. Lepiej mieć lokatora, który będzie się
      dokładał do rachunków w zamian za mieszkanie, niż tak beznadziejnego faceta jak
      twój mąż.Pijak, leń i zdradza- po co ci ktoś taki???
      • baker9 Re: Boję się rozwodu - muszę zrobić ten krok 27.02.10, 17:43
        Pewnie macie rację tyle że ja się boję co dalej.
        Muszę w końcu zrobić z tym porządek, MUSZĘ!!!!!!!1
        Dzięki za wszystkie opinie
        • anusiak776 Re: Boję się rozwodu - muszę zrobić ten krok 27.02.10, 18:39
          Kazda kobieta ktora ma za soba rozwod sie bala tego co bedzie dalej.
          Ja tez sie balam mimo ze moj ex byl alkoholikiem itd. Balam sie
          samotnosci, dnia bez niego a w rezultacie byla to najlepsza i
          najmadrzejsza decyzja!
          Tylko idz do adwokata by on Cie pokierowal co dalej zrobic.
          Powolutku zycie sobie ulozysz tylko wyrzyc z niego pasorzyta.
          Konieczny rozow z orzekaniem o winie tylko potrzebujesz dowodow tzn
          rozmow z kolezanka, moga byc na gg, jak Cie uderzy idz na policje i
          nie ma przebacz!
          Pokaz mu gdzie raki zimuja!
        • avvg Re: Boję się rozwodu - muszę zrobić ten krok 28.02.10, 16:27
          > Pewnie macie rację tyle że ja się boję co dalej.

          Do kiedy masz zamiar się bać?
    • wredna.zmija Re: Boję się rozwodu - muszę zrobić ten krok 02.03.10, 14:13
      Nie bój się, poradzisz sobie. Kobieta jest zawsze silniejsza niż jej się wydaje.
    • deodyma Re: Boję się rozwodu - muszę zrobić ten krok 02.03.10, 20:27
      dlaczego posluchalas rodziny meza i dalas sie namowic na ta farse,
      ktora jest Wasze malzenstwo?
      • baker9 Re: Boję się rozwodu - muszę zrobić ten krok 03.03.10, 21:55
        Nie znam odpowiedzi na Wasze pytania.
        Pochodzę z rozbitej rodziny - nie chciałam fundować swojemu dziecku
        tego co przeszłam ja ale jak widać los bywa złośliwy.

        Ciężko mi ale muszę przetrwać
        • horpyna4 Re: Boję się rozwodu - muszę zrobić ten krok 04.03.10, 09:14

          No cóż, jesteś teraz bogatsza o doświadczenie. Następnemu facetowi
          lepiej się przyjrzysz.

          Co do pochodzenia z rozbitej rodziny, to pomyśl, że rodziny nie są
          rozbite ot, tak sobie. Są rozbite, bo wcześniej źle wybrano
          partnerów.

          Jeżeli więc chce się oszczędzić dziecku takich przeżyć, to trzeba to
          zrobić na znacznie wcześniejszym etapie, a nie wtedy, jak już się
          wszystko zawaliło. Po prostu nie pakować się w związek z byle kim.
    • gad.forumowy Re: Boję się rozwodu - muszę zrobić ten krok 06.03.10, 16:05
      Pozbyłaś się swojego zaplecza, bo myślałaś że facet będzie na zawsze (miałaś prawo tak zakładać). Tymczasem facet się skończył a ty zostałaś na lodzie.
      Jak się uda, dogadaj się z mężem, sprzedajcie dom, spłaćcie kredyt i za swoją część kup sobie małe mieszkanie. Z alimentów i ze swojej pracy podołasz finansowo.
      • ewiu Re: Boję się rozwodu - muszę zrobić ten krok 18.03.10, 17:47
        gad.forumowy napisał:

        > Pozbyłaś się swojego zaplecza, bo myślałaś że facet będzie na
        zawsze (miałaś pr
        > awo tak zakładać). Tymczasem facet się skończył a ty zostałaś na
        lodzie.
        > Jak się uda, dogadaj się z mężem, sprzedajcie dom, spłaćcie kredyt
        i za swoją c
        > zęść kup sobie małe mieszkanie. Z alimentów i ze swojej pracy
        podołasz finansow
        > o.
        >


        Podloszasz?
        podolasz??
        ona chce zyc

        niech facio bierze dizeciaka, a ona dom+ alimenty i tyle!!
    • porada-rozwodowa Re: Boję się rozwodu - muszę zrobić ten krok 19.03.10, 09:49
      WiTAM. Jak potrzebujesz rad proszę o kontakt na
      poradarozwodowa@wp.pl Masz spore szanse by zostać w domu i to on
      musi się wyprowadzić. Z mojego doświadczenia niema co ratować a
      dziecko jeśli będzie chciało to dbędzie mogło go widywać.
Pełna wersja