Która droga...?

17.03.10, 08:33
Poradzcie mi coś, jestem z facetem od prawie 7 lat, dopiero co się
zaręczylismy, ale mam wrazenie ze to z przymusu zrobił, ( rodzina i
znajomi narzucili mu to). Mówi ze chce sie ze mną ożenić, i nawet
ustalilismy datę slubu, ale również z mojej inwencji. A tu nagle
pojawia się żonaty facet z dzieckiem ( który się rozwodzi) i chce ze
mna być, coś nas ciągnie do siebie, ale to krótka znajomośc. Mam
zerwać z obecnym N dla tego kogoś czy nie? Oczywiście o sukni
ślubnej i kościelnym ślubie bede mogła tylko pomażyć, a i bede
musiała znosić jego byłą zonę w relacjach z dzieckiem....jego
dzieckiem...
    • horpyna4 Re: Która droga...? 17.03.10, 09:48

      Ślub kościelny i suknia ślubna to dwie różne rzeczy.

      Można brać ślub kościelny w zwykłym, codziennym ubraniu; można
      cywilny w białej sukni typu "księżniczka" z welonem i trenem.

      Tak więc zastanów się, co jest dla Ciebie najważniejsze. Ale wiedz,
      że nie zawsze fakt, że "coś was ciągnie do siebie" jest czymś, na
      czym można budować przyszłość. Takie uczucia przychodzą i bywa, że z
      czasem przemijają.

      A czy nie pomyślałaś, że może najlepszy byłby... ktoś trzeci? Nie
      masz przecież obowiązku wybierania między tymi dwoma, skoro obaj nie
      są najlepszymi kandydatami do małżeństwa. Chyba nie jesteś aż tak
      zdesperowana, żeby szybko łapać pierwszego z brzegu?
      • kiz-ia Re: Która droga...? 17.03.10, 10:14
        nie nie jestem az tak zdesperowana, ale podoba mi sie ten drugi,
        jest delikatny, i przede wszyztkim rozumie to co robie, a zawód mamy
        ciężki, oboje robiemy to samo, a z moim N hmm to chyba raczej
        kwestia przyzwyczajenia, a może coś jeszcze jest między nami nie
        wiem...
        • urszula.slo Re: Która droga...? 17.03.10, 12:50
          Po 7 latach nie wiesz, czy "jest coś między wami"?! I tobie się marzy o sukni
          ślubnej i tym podobnych rzeczach?!
          Trochę pokory i trzeźwego zastanowienia się nad własnym życiem by się przydało ...
    • evrin Re: Która droga...? 17.03.10, 13:21
      facet numer 2 to swietny pretekst do odpowiedzi sobie na pytanie, czy Twoj narzeczony to na pewno TEN facet. Bo jak nie to probuj z zonatym a potem z innymi az trafisz na wlasciwego i nie bedziesz miala watpliwosci :)
Pełna wersja