problemy w małżeństwie

    • grudzien121207 Re:Również mam problemy w małżeństwie 04.07.10, 19:08
      Ja żebym miała pracę,przynajmniej środki jakieś do życia konkretne wsparcie
      dawno bym się wyniosła na twoim miejscu,mój mąż mnie nie bije jak na razie,dwa
      razy zdarzyło mu się mnie popchnąć,ale ja nie jestem bez winy do pijanego nie
      należy się odzywać i się z nim kłucić
    • renata491 Re: problemy w małżeństwie 05.07.10, 14:03
      Kobieto! Szanowny małżonek - świetnie grillujący, dusza towarzystwa - skatował Ciebie - swoją ciężarną żonę (bił tak, że nawet przewróciłaś się kilka razy), o mało nie zamordował tym samym Waszego nienarodzonego dziecka (choć nie wiadomo jeszcze, czy zdrowie maleństwa nie ucierpiało). Wszystko dlatego, że akurat przypomniałas sobie, iż Wasze starsze, małe jeszcze, bo 6-letnie zaledwie dziecko, pęta się wieczorem poza domem i może by warto jednak na noc sprowadzić je do domu. Ty wkrótce układasz się do snu, jestes już w piżamce, a szanownemu tatusiowi jest obojętne, co dzieje się z jego małym dzieckiem, bo wszak prasuje sobie koszulę. Boże! Przecież to ciężka patologia! Powinien zainteresować się Wami Sąd Rodzinny i Policja, bo zaniedbujecie podstawowy obowiazek opieki nad dzieckiem a drugie narażacie na utratę życia! Jeżeli imponuje Ci taki mąż - jakże uroczy kompan w towarzystwie, to niech Cie tłucze dalej, to Twój wybór, ale NIKT nie ma prawa narażać życia i zdrowia bezbronnych dzieci, które mają nieszczęście mieć takich rodziców. Koniec. Kropka.
    • tomek28xs Re: problemy w małżeństwie 05.07.10, 15:32
      zaplanuj wszystko i pozbądź się go
Pełna wersja