mam problem.. :(

02.05.10, 11:04
jestem z facetem od dwóch lat.. jak to bywa na początku zawsze jest pięknie i kolorowo.. po jakimś czasie między nami zaczęło się psuć. ale jakoś daliśmy rade. mimo to co jakiś czas zagrania z jego strony nie były fair. pewnego dnia poznałam chłopaka. zupełnie przypadkowo.. zaczęliśmy rozmawiać. w ciągu kilku godzin wiedzieliśmy o sobie prawie wszystko. nie ukrywam, ten chłopak trochę zawrócił mi w głowie. dzieli nas wiele km więc nie wiem czy i ten związek miałby jakiekolwiek szanse. ma w sobie "to coś".. tylko, że trudne jest to że jestem z chłopakiem, który tak naprawdę nie raz mnie skrzywdził, ale w głębi serca nie jest mi obojętny. zapewnia, że kocha itd. ale z mojej strony nie jest już to takie uczucie jak kiedyś.. nie wiem czy ono nie wygasło z chwilą kiedy poznałam tego drugiego. co mam robić? mam dalej być z chłopakiem i oszukiwać samą siebie i zapomnieć o tamtym?
    • gladys_g Re: mam problem.. :( 02.05.10, 12:40
      tak, bądź z chłopakiem, którego nie kochasz, oszukuj samą siebie. To chciałaś
      usłyszeć?
    • kat.only Re: mam problem.. :( 02.05.10, 16:54
      nie powiedziałam, że go nie kocham.. kocham go, ale nie tak jak kiedyś..
    • groszek-5 Re: mam problem.. :( 02.05.10, 22:51
      Juz dzis go nie kochasz tak jak kiedys-czyli po dwoch latach.A co bedzie za
      5-lat? W chwili obecnej myslisz o innym a z tym jestes.Przemysll cala swa
      sytuacje i sie zastanow czy przypadkiem sama nie jestes winna w wielu
      przypadkach.Poza tym,mysle,ze ty sama nie wiesz co to jest milosc.Albo nie
      doroslas do tego uczucia albo jestes bardzo niestabilna w uczuciach.
      I tu na forum nikt za ciebie decyzji nie podejmie.
Pełna wersja