smutno....

05.05.10, 10:50
Czytam ten wątek juz od dawno i chce się Was o coś poradzic... otóż
poznałam faceta jest w moim wieku, jest żonaty ( rozwodzi się za
miesiąc) i ma córeczke. Zakochaliśmy się w sobie, po dosłownie
miesiący znajmości chcieliśmy mieszkać razem, szukaliśmy wspólnego
mieszczkania bliżej mojego miejsca zamieszkania... ale.. no właśnie
jest ale, cos było ciągle nie tak mieszkamy od siebie ponad 60 km
cięzko jest dojeżdżcać, tym bardziej, że oboje mamy prace zmianawą,
on pracuje bardzo dużo. Gdy mamy chwile dla siebie, to zazwyczaj
kończy się to piciem.. przez niego. Ostatnio zobaczyłam w jego
telefonie nagie zdjęcia jakiejs kobiety, dostał je wtedy gdzy był
już ze mna, i sms ( typu kocham, tęsknie itd). Co mam o tym myślec,
gdy zapytałam wprost powiedział, że zrobił to specjalnie, żebym nie
brała jego telefonu, bo to jego prywatność. czuje sie dziwnie, nie
jestem aż tak szczęsliwa jak kiedys, mało pisze do mnie, dzowni
coraz mniej, w trakcie rozmowy potrafie odłożyć tel, bo ktoś
przyszedł... i zapewnia że kocha... zgubiłam się we własnym życiu
chyba...
    • lili-2008 Re: smutno.... 05.05.10, 10:59
      Co za patologia...
    • deodyma Re: smutno.... 05.05.10, 11:44
      a dlaczego sie rozwodzi?
      moze facet wczesniej zdradzal zone.
      pomyslalas o tym?
      • kiz-ia Re: smutno.... 05.05.10, 11:48
        pomysalam, nie zdradzał, nie mogli sie dogadac..
        • deodyma Re: smutno.... 05.05.10, 11:55
          a na jakie tematy nie mogli sie dogadac?
          mysle, ze facet nie mowi Ci prawdy i tyle.
          • helusia007 Re: smutno.... 05.05.10, 12:43
            Dziewczyno, on spedza z Toba czas pijac?? Dziekuj Bogu, ze nie
            znalezliscie zadnego mieszkania blizej. Zostaw go w cholere. Jakis
            mocno niedorobiony ten gosc. Zmarnujesz sobie zycie.
            • deodyma Re: smutno.... 05.05.10, 12:45
              przypuszczam, ze wlasnie dlatego zona sie z nim rozchodzi, bo facet
              taki niedorobiony:D
              • kiz-ia Re: smutno.... 05.05.10, 12:56
                tak wyjechalismy juz ze 2 razy na weekend i za kazdym razem tak sie
                nawalił.. prawie do nieprzytomnosci...ale twierdził, ze musiał sie
                wyluzowac..:(
                • marzeka1 Re: smutno.... 05.05.10, 14:36
                  Dziewczyno, weź duuuuży rozbieg i zrób baranka. Pieprzysz sobie
                  życie na nierozwiedzionego jeszcze faceta, który chleje. Wyłączył ci
                  się instynkt samozachowawczy??? A może to żona ma dosyć pijaka i
                  postanowił go spuścić z własnego życia, a ty wierzysz w jakieś bajdy
                  o miłości. Tak, zdecydowanie zrób baranka,może zmądrzejesz.
                  • szonik1 Re: smutno.... 05.05.10, 16:03
                    A myślisz,że jak będziecie razem wić gniazdko,to alkohol pójdzie w odstawkę, i
                    to TY będziesz się liczyc?Sorry,ale muszę napisać dosadnie,nie z braku szacunku
                    do Ciebie,tylko po to, abyś może choć trochę krytyczniej spojrzała na swój
                    "związek": jesteś mega naiwną kretynką.
                    • marzeka1 Re: smutno.... 05.05.10, 16:14
                      Pewnie, dziewczątko, wierzy, że "on prawdziwie kocha i razem
                      wszystko pokonają" albo- to mój ulubiony tekst naiwnych gąsek "on
                      się zmieni po ślubie".Dlatego zaleciłam dziewczynce baranka na
                      otrzeźwienie.
                      • szonik1 Re: smutno.... 05.05.10, 16:20
                        Jasne ze sie zmieni:)na gorsze:)albo można to nazwać inaczej: stan zakochania u
                        panny przejdzie i spojrzy na niego obiektywniej.
                  • horpyna4 Re: smutno.... 05.05.10, 19:35

                    Że też na świecie istnieją takie idiotki, które za wszelką cenę
                    usiłują spaprać sobie życie... nie wiem, czy baranek o ścianę pomoże,
                    bo to chyba jest nieuleczalne.
                    • anula_c Re: smutno.... 09.05.10, 13:22
                      Dziewczyno, zwiewaj gdzie pieprz rosnie!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    • twojabogini Re: smutno.... 10.05.10, 10:39
      Zapisz się na kurs spadochronowy. Emocje te same, straty emocjonalne
      mniejsze. I powtórz sobie albo gdzies zapisz - jesli chcę stałego
      normalnego zwiazku unikam "prawie rozwiedzionych" mężczyzn.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja