??? Jacy sa faceci po porodzie ???

02.03.04, 11:46
Witam:) Ciekawi mnie jedna sprawa - jak Wasi faceci zachowuja się po
porodzie? Mój mąż mnie zszokował swoim zachowaniem. Jak byłam w ciązy nie
bardzo przejawiał zainteresowanie moim brzuszkiem co przyprawiało mnie nieraz
o łzy :( Myslałam że nie będzie kochał tego dzieciaczka tak jakbym sobie to
wyobrażała. Ale cóż się okazało: Po porodzie był zaraz ze mna w salce (miałam
cesarke) jak przyniesli dzidziusia to sie popłakał.:) Wrócilismy do domu a
tam mój mąż płukał (nawet te z kupkami!), prał i prasował wszystkie pieluszki
i ciuszki, nie pozwolił mi kapac Malucha bo to jego zadanie, robił mi
sniadania bo musze się dobrze odżywiac, sprzatał, robił zakupy itp.itd. Byłam
w szoku że tak się zmienił:) Teraz kiedy tylko malutki ma kolke mąż się nim
zajmuje, nosi, lula, kładzie na brzuszku. Widze że kocha go do szaleństwa!!!
Nie boi sie go przewijać, nosić, kapać. Czy wszyscy faceci sa tacy? Czy to
mój taki kochany wyjątek? Bardzo mnie ciekawi jak to wyglądało u innych mam.
Napiszcie:)
Pozdrowionka!
A to nasze Maleństwo:
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=11082343
    • titicaka Re: ??? Jacy sa faceci po porodzie ??? 02.03.04, 13:10
      Super - gratulacje !
      Ja napisze juz za ok. cztery tygodnie , ciekawa jestem jak zareaguje moj maz ...
      Bea
      • mamitka Re: ??? Jacy sa faceci po porodzie ??? 02.03.04, 23:34
        Będę czekała z niecierpliwościa:) Zycze powodzenia i trzymam kciuki!!
        Marzena
    • bciechanowicz Re: ??? Jacy sa faceci po porodzie ??? 03.03.04, 10:22
      Witam wszystkich,
      moj maz odwrotnie do Twojego bardzo sie cieszyl juz w trakcie ciazy, glaskal
      mnie po brzuchu mowil do naszej coreczki, a po porodzie to tak samo jak Twoj
      caly czas sie nami zajmowal, pomagal jak tylko mogl. Wzial nawet tydzien urlopu
      zeby mnie odciazyc. Zycze wszystkim mamusia takich mezow jak nasi
      Pozdrawiam Basia juz z 14 m-czna Wiktoria
      • joasiiik24 Re: ??? Jacy sa faceci po porodzie ??? 05.03.04, 21:13
        Witajcie.Moj kochany maz szaleje na punkcie brzusia obecnie 34 tydz ciazy a po
        porodzie bierze 2 tyg wolnego i tydz przed terminem:) chcemy rodzic razem wiec
        bedzie mi potrzebny.wiem ze bedzie dobrym tata chociaz mowi ze sie bedzie bal
        na poczatku brac mala na rece i kompac, ale dobrze ze sie ze mna dzieli swoimi
        strachami i obawami.


        asia i 34 tyg Kamilka
        • mamitka Re: ??? Jacy sa faceci po porodzie ??? 06.03.04, 00:36
          joasiiik24 napisała:

          >mowi ze sie bedzie bal na poczatku brac mala na rece i kompac,<
          Nie będzie;) Jemu będzie łatwiej kapac Maleńką niż Tobie:) Ma większe i
          cieplejsze dłonie:) Mój Maluch tak sie czuje pewnie u taty że gdy raz
          próbowałam go wykapac sama to minke miał conajmniej wystraszona;)
          Zyczę powodzenia i wszystkiego najlepszego!!!
    • mamaoli Re: ??? Jacy sa faceci po porodzie ??? 27.03.04, 02:32
      Hej Marzenko! Widac trafilysmy na fajne "egzemplarze";) Moj maz rowniez nie
      chcial nawiazywac kontaktow z brzuszkiem, za to po porodzie okazal sie nie raz
      lepsza "matka" niz ja:) Nasza corcia ma 16 m-cy i jest oczkiem w glowie
      tatusia. Czasami wnerwia mnie, ze moj maz wszystkim naokolo opowiada: "Ola to,
      Ola tamto" jakby nie bylo innych tematow. Kocham moje dziecko i tez rozmawiam z
      kolezankami o dzieciach, ale moj ukochany bije nas na glowe!!! Za jakies 14
      tygodni spodziewamy sie drugiego dziecka i ciekawa jestem jak moj maz bedzie
      sie wtedy zachowywal. Na razie oszalal ze szczescia, ze bedzie mial syna. W
      sumie to sie ciesze, ze dzieci sa dla niego najwazniejsze i ze jest takim
      uczuciowym ojcem. Ciesze sie, ze dzieci przestaly byc "sprawa kobiet" i tak
      duzo jest tatusiow, ktorzy opieke nad swoim potomstwem traktuja tak samo
      naturalnie jak ich zony! Pozdrowienia dla wszystkich.
    • mama_buby Re: ??? Jacy sa faceci po porodzie ??? 29.03.04, 10:46
      CZeść.

      U nas było to samo - totalny świr na punkcie synka. Wszystko przy nim robił. No, pieluch nie prał ( w ogóle nie praliśmy, bo miał pampersy). ALe potem jakoś znormalniało, to ja musiałam się zajac dzieckiem, bo przecież "on pracuje, zarabia, jest zmęczony". Padałam z nóg, było mi ciężko, doszło do tego, że dziecko na rękach ojca wrzeszczało, bo się odzwyczaiło. Serio, półroczne niemowlę bało się własnego ojca, bo ten za rzadko się nim zajmował. Wkurzona postanowiłam, że zakładam kłódkę na komputer i inne jego zajęcia i kazałam mu (dosłownie) spędzać czas z dzieckiem.
      Dało efekty.... Pierwsze słowo, jakie nasz syn powiedział, to "tata". W ogóle bardzo kocha tatusia, jest z nim bardzo związany.
      Trzeba pilnowac i pielęgnować więź między ojcem a dzieckiem. Dla nas to naturalne, oni się tego uczą. I czasem mogą się w tym zgubić :-))

      Pozdrawiam serdecznie,
      Monika z 13-miesięcznym Patrykiem.
      • titicaka Re: ??? Jacy sa faceci po porodzie ???urodzilam:) 16.04.04, 17:38

        No to moge sie wypowiadac na ten temat , moj Álex za 4 dni bedzie mial
        miesiac . Moj maz wspaniale sie nim zajmuje , nie boi sie przebierac ,
        kapac ,karmic. Gdy jestem zmeczona na sile wygania mnie do lozka ,
        myje ,sterylizuje butelki , jedyne czego nie robi to prasowanie ubranek:).
        Wogole jest bardzo szczesliwy i zakochany w synku ,podobnie jak ja :)))).
        A oto zdjecia naszego maluszka:
        foto.onet.pl/albumy/album.html?id=18669&grupa=0&kat=15&a=titicaka
        Pozdrawiamy
        Bea i Álex
        • aphoper1 Re: ??? Jacy sa faceci po porodzie ???urodzilam:) 22.05.04, 08:27
          Wspanialy! I ma bardzo pieknych rodzicow i w ogole milosc fruwa w powietrzu!:)
          pozdrowienia
        • ginztonikiem Re: ??? Jacy sa faceci po porodzie ???urodzilam:) 09.07.04, 17:33
          titicaka napisała:

          >
          > No to moge sie wypowiadac na ten temat , moj Álex za 4 dni bedzie mial
          > miesiac . Moj maz wspaniale sie nim zajmuje , nie boi sie przebierac ,
          > kapac ,karmic. Gdy jestem zmeczona na sile wygania mnie do lozka ,
          > myje ,sterylizuje butelki , jedyne czego nie robi to prasowanie ubranek:).
          > Wogole jest bardzo szczesliwy i zakochany w synku ,podobnie jak ja :)))).
          > A oto zdjecia naszego maluszka:
          > foto.onet.pl/albumy/album.html?id=18669&grupa=0&kat=15&a=titicaka
          > Pozdrawiamy
          > Bea i Álex


          Śliczny ten twój skarbek.... Ja już się nie mogę doczekać i ślubu i dziecka.
          Jeszcze tylko roczek, heh....
          Pozdrawiam serdecznie waszą trójkę! Kochajcie się! :)
    • pandora_ Re: ??? Jacy sa faceci po porodzie ??? 19.04.04, 13:50
      Moj maz jest fantastyczny- pomaga mi, wygania spac, rano przed wyjsciem do
      pracy przynosi mi do lozka sniadanie i kawe z mlekiem i w ogole jest WSPANIALY.
      Prasuje, pierze - musial sie nauczyc :) Ech, no po prostu wyjatkowy (jak widze
      z innych postow to nie za bardzo - co bycie Tata robi z naszych twardzieli...)
    • justysia25 Re: ??? Jacy sa faceci po porodzie ??? 29.04.04, 15:43
      Przeczytałam Wasze odpowiedzi i ... zazdroszę!!! takiego męża.
      Mój się cieszył na wieść że za drugim razem zostanie tatusiem synka. Ale w
      sumie na tym się skończyło - na radości. W praktyce było tak, że z tych
      wszystkich obowiązków - kąpał dzieci (mam starszą córcię) wieczorem. Nigdy nie
      wstawał w nocy, nie karmił, raczej nie przebierał - może to moja wina - sama na
      to pozwoliłam. Jak trzeba wziąć malucha na ręce to muszę mu to powiedzieć, bo
      sam jakby nie widział. Czasami to wydaje mi się że on tak specjalnie "nie
      widzi" co trzeba zrobić bo mu tak wygodnie. Nie narzekam na niego, bo wspaniały
      z niego facet i się "wyprówa" żeby nam się w miarę dobrze finansowo wiodło, ale
      jakoś nie przejawia chęci zajmowania się dziećmi (może właśnie dlatego że jest
      zmęczony po pracy)
      Taki już mój los, bo siedzę w domu (już 4 lata)ale czasami mam dosyć
      pokazywania mu wszystkiego palcem.
      Ale Wy macie dobrze z tymi facetami......
      • mamitka Re: ??? Jacy sa faceci po porodzie ??? 30.04.04, 00:07
        Bea gratuluje slicznego synka!!! :) Jest przesłodki i jak tak patrze na Jego
        zdjatka to widze że ma zachowania takie samiusie jak mój berbeć:) Sa kochani:)
        Co do mojego faceta to teraz jest tak, że entuzjazm poczatkowy lekko
        wyparował;). Nie narzekam, bo nadal zajmuje sie synkiem ale juz zdecydowanie
        mniej niż kiedyś. Tzn. kąpie standartowo codziennie, ale inne czynności
        pielęgnacyjne pozostawia mnie. Juz się nie wyrywa do prasowania ubranek... Ale
        za to zaczyna rozwijac swoje relacje z Maluchem na innym poziomie - tzw.
        kontaktowym. Rozmawia z nim, bawi się, robi miny, nadal nosi go jak buczy,
        karmi gdy musze wyjść z domu itp. Jest spoko choć czasem musze na niego
        ponarzekac ;)
        Justysia myslę że masz rację że to własnie Ty pozwoliłaś mężowi na to żeby był
        wygodny. Faceta trzeba czasem postawic przed faktem dokonanym - dać na ręce i
        kropka! Albo iśc na zakupy i zostawic go z Maluchem. No a przede wszystkim
        chyba trzeba pokazać jakie to może byc wspaniałe przeżycie zajmowanie sie
        własnym bobasem!
        Pozdrawiam wszystkie Mamuśki!
    • slimak13 Re: ??? Jacy sa faceci po porodzie ??? 01.05.04, 16:06
      Mój mąż po porodzie nadal ma dwie nogi, dwie ręce i głowę. A u ciebie jakieś
      zmiany?
      • mamitka Re: ??? Jacy sa faceci po porodzie ??? 21.05.04, 23:13
        Nie pytałam jak wyglada, ale skoro pytasz to oprócz tego, że stracił głowę dla
        swojego synka wszystko inne w normie:)
        • joasiiik25 Re: ??? Jacy sa faceci po porodzie ???urodzilam 22.05.04, 18:57
          Kacperek ma przeszlo 3 tyg a moj maz jest wspanialym tatusiem,pomaga we
          wszystkim i mimo to iz twierdzil ze bedzie bal sie brac synka na rece-o dziwo
          nie boi sie i juz gdy bylismy w domku (3 dni po porodzie)smialo wzial
          synka,chetnie uczestniczy w kapielach mimo iz kapie przewaznie tuz przed
          przyjsciem meza z pracy,przynosi malego w nocy do naszego lozeczka,chetnie sie
          z synkiem bawi i snuje plany na przyszlosc w co to beda sie bawic itp...na
          spacery chodzimy razem cala rodzinka,wraca z zakupami z pracy mimo urodzenia
          nic sie miedzy nami nie zmienilo,nadal jest czulym i opiekunczym mezem i
          tatusiem zakochanym w synku


          asia mama Kacperka
    • margarettka Re: ??? Jacy sa faceci po porodzie ??? 22.05.04, 19:16
      No to ja tez mam rewelacyjny egzemplarz :) Cala ciaze sie o mnie bardzo
      troszczyl, razem chodzilismy do lekarza, razem rodzilismy. A teraz jest w
      stanie zrobic przy dziecku wszystko, w nocy kladzie sie specjalnie z
      zewnetrznej strony lozka, zeby mi malego do karmienia w nocy podawac, a potem
      go odkladac do lozeczka. Nosi, przytula, pomaga w kapieli, robi mi relaksujace
      kapiele, potrafi tez ugotowac cos pysznego a wieczorami czesto zapala swieczki
      i dba o romantyczny nastroj :) aktualnie zabral malego na spacer zebym mogla
      sobie odpoczac. Kochany facet i niezwykle dojrzaly jak na swoje 23 lata
    • zolwinka Re: ??? Jacy sa faceci po porodzie ??? 24.05.04, 09:29
      Zazdroszcze wam, ze macie takich troskliwych mezow... :(

      U mnie to, niestety, wyglada tak, ze to ja wstaje noca do malego, ja go kapie,
      ja go przebieram, ja sie nim zajmuje jak jestem w domu... Czasami mam juz dosyc
      i chce mi sie plakac, jak maluszek zaczyna marudzic, a maz siedzi przy
      komputerze i nawet na niego nie spojrzy... Czeka az ja podejde.

      Coz, w sumie cala ciaza tez nie byla pasmem radosci, na poczatku ciazy
      przeprowadzalismy sie do nowego mieszkania, ja chcialam jeszcze troche zostac w
      starym (moglismy!), bo w nowym czulam sie fatalnie - ciagle wymioty przez te
      zapachy farb, klejow, halasy... Maz postawil na swoim, do dzisiaj mam zal do
      niego i nie moge zapomniec. Do lekarza tez chodzilam sama, raz zaproponowalam,
      zeby poszedl ze mna na USG, umowilismy sie na miejscu, zapomnial. :( Strasznie
      przykro jest mi to pisac... :( Takich drobiazgow bylo jeszcze troche, wlacznie
      z tym, ze po porodzie nie wzial nawet dnia wolnego, zeby z nami byc i pomoc na
      poczatku. I dodatkowo jeszcze te wyrzuty podczas urlopu macierzynskiego, ze
      jestem leniwa i niezorganizowana, bo jestem caly czas w domu i moglabym troche
      popracowac (wspolne zlecenie). Rzeczywiscie jestem niezorganizowana, maluszek
      byl w miare spokojny, ale ja jak mialam chwile wolnego wolalam odpoczac...

      Po tym opisie moj maz wyglada na potwora. ;) Az tak zle oczywiscie nie jest,
      jak musi to potrafi sie zajac maluszkiem, nie boi sie tego. Z drugiej strony
      jest wygodny i nie chce, aby jego zycie zmienilo sie po urodzeniu dzieciaczka.
      Po prostu stara sie zyc tak jak wczesniej... (przypomnial mi sie sylwester,
      maluszek mial wtedy 1 miesiac, a maz wpadl na pomysl zorganizowania sylwestra u
      nas w domu, skonczylo sie tak, ze ja siedzialam z maluszkiem i go uspokajalam,
      bo nie mogl usnac z powodu zbyt glosnej muzyki :( ). Dodam, ze w tej chwili ja
      tez pracuje, mam odpowiedzialna prace i zarabiam troszke wiecej niz maz (zeby
      nie bylo, ze on sobie "zyly wypruwa", a ja taka "niewdzieczna").

      Przepraszam za tak dlugi list... Musialam wreszcie sie wygadac i wyrzucic te
      wszystkie zale. W trakcie urlopu macierzynskiego bylam czasami juz tak
      przybita, ze myslalam aby sie wyprowadzic z maluszkiem... Przynajmniej nie
      musialabym wysluchiwac tego ciaglego marudzenia i roszczen...

      Gratuluje i zazdroszcze tak udanych malzenstw... :)

      Trzymajcie sie cieplutko,
      zolwinka
      • ola Re: ??? Jacy sa faceci po porodzie ??? 24.05.04, 10:40

        bardzo smutne...
        trzymaj sie zolwinko
      • mamitka Re: ??? Jacy sa faceci po porodzie ??? 27.05.04, 00:27
        Nie martw sie zolwinka - najważniejsze ze sa chwile w których jest dobrze.
        Niektórzy faceci po prostu tacy juz są. Zaczynaja interesowac się dzieckiem
        kiedy ono juz gra w pilke;)
        Jak juz pisałam mój mąz w czasie ciązy był tez okropny. Do tego przeprowadzka
        (jak u Ciebie) w 7 miesiącu!!! No i remont oczywiście, sprzatanie itp a potem
        przedwczesny poród... Później okazał się byc bardziej troskliwy ale jak sie
        teraz okazuje szybko mu przeszło :( Synek ma teraz 4 miesiące i jedyne w czym
        mąz mi pomaga to przy kapieli... Czasem się nim zajmuje, bawi sie z nim itd ale
        juz nie prasuje, nie pierze, nie sprzata, nie wstaje w nocy - słowem w niczym
        mnie nie wyręcza. Jesli chodzi o kontakty z dzieckiem to spoko ale w pomaganiu
        mi w domu to klaaaapa. Juz tacy sa faceci...
        Pozdrowionka!
        • zolwinka Re: ??? Jacy sa faceci po porodzie ??? 27.05.04, 15:25
          Dzieki za dobre slowo. :)

          Moj poprzedni list zabrzmial makabrycznie... Ogolnie moj maz nie jest az taki
          bezduszny i oczywiscie sa chwile, kiedy jest dobrze. :) Zauwazylam, ze ostatnio
          troszke wiecej bawi sie z maluszkiem, wiec moze masz racje, ze to kwestia wieku
          dzieciaczka (nasz babelek ma juz 6 miesiecy, wiec juz calkiem sporo
          potrafi :) ).

          cieplutkie pozdrowienia
          zolwinka
      • rriittaa Re: ??? Jacy sa faceci po porodzie ??? 11.06.04, 01:37
        Zoilwinko, wcale nie byłaś niezorganizowana!!! nie daj sobie tego wmówić. Takie
        jest nasze prawo, żeby miec siły i cierpliwośc do dziecka to trzeba się
        oszczędzać . A nie ma nic gorszego dla dziecka jak zdenerwowana i rozdrazniona
        mama. Dlatego ja mojemu mężowi na hasła typu "mogłabys tu posprzatać" zawsze
        mówię " mógłbys zamiast siedzieć przy komputerze, albo iść kopać piłkę zająć
        się dzieckiem, a będziesz miał mieszkanie na błysk" I co? Wymięka... I ja
        miałam spokojne dziecko , bo tykko przez pierwsze 4 miesiace budziła sie raz w
        nocy, a potem przesypiala 8 godzin. Więc nie ma porównania... Dlatego podziwiam
        wszystkie mamusie, których dzieciaczki budzą się co 3 godziny regularnie czy to
        dzień czy noc... Na pewno jesteś cudowną matką a mężowi to bym powiedziała że
        jak mu nie pasuje to po co chciał dziecko (jeśli chciał)??? Myślę że musisz
        przywołać męża do porzadku, nie sztuką jest zrobić dziecko ale wspierać się we
        wspólnym wychowaniu. Głowa do góry... Pa, pa...
        P.S. Myślę że dziecko wynagrodzi ci wszystko....pa,pa...
    • rriittaa Re: ??? Jacy sa faceci po porodzie ??? 11.06.04, 01:26
      Witam Mamitka, ciekawa jestem czy twój mąż nadal pała takim entuzjazmem. Ja tez
      rodziłam przez cesarskie ciecie i miałam bardzo duze wsparcie ze strony męża.
      Nocki miałam przepiekne, bo jak mała sie budziła to wstawał mąż (mimo że szedł
      do pracy) przebierał mała i dopiero budził mnie podajac mi ja do łóżka, ja ją
      karmiłam na pół śpiaco i musiałam wstać tylko zeby ją odłożyć... Było
      wspaniale, przebieranie, kąpanie, usypianie - mąż pomagał mi jak mógł. nigdy mu
      tego nie zapomne,... Ale skończyło się... euforia minęła, znudziło
      się ....Teraz jak juz jestem wykończona małą (10 miesięcy) i prosze go zeby on
      uspił ją to słyszę: " Ale ona u mnie płacze, jak ty ją weżmiesz to zaraz
      zaśnie..."itd, itd... Zawsze słyszę że jest zmęczony po pracy, tak jakby
      siedzenie w domu z dzieckiem non stop nie bylo wogóle męczace. Do tego jeszcze
      jak dziecko raczkuje i musisz miec oczy wokoło głowy, zeby mu się krzywda nie
      stała... tylko matka wie co to znaczy... Ale ostatnio mój kochany mąż się
      wsypał, bo zajmował sie małą ok. 1 godziny i wyparował, ze tak go zmęczyła, a
      zaraz potem zorientował sie co powiedział i oboje się śmialismy... Dlatego
      ciekawa jestem bardzo czy twój mąż dalej jest taki chetny do pomocy? - jeśli
      tak to chyba masz szczęście....
      • malwes Re: ??? Jacy sa faceci po porodzie ??? 12.06.04, 22:10
        Witaj!
        Mój mąż jest dla mnie największą podporą. Całą ciążę leżałam plackiem bez
        możliwości siadania - więc i w domu i w szpitalu robił dookoła mnie wszystko.
        Przy porodzie był - i było super, choć poród miałam krótki, lekki i przyjemny
        więc nie musiał mi specjalnie pomagać. Spodziewałam się dla odmiany łez
        wzruszenia na widok dziecka ale zobaczyłam w oczach przejęcie i "otępienie" z
        wrażenia. Od samego początku mąż chciał robić przy dziecku wszystko i tak już
        jest 5 m-cy. Pomaga mi na ile może a i dla mnie jest wciąż czuły i kochający.
        Pozdrawiam,
        Gosia
    • taissa1 Re: ??? Jacy sa faceci po porodzie ??? 22.06.04, 12:07
      Mój mąż był ze mną podczas porodu i cały czas mnie wspierał.Pierwszego dnia -po
      wyjsciu ze szpitala przwijał już małą.Do tej pory jest wspaniałym ojcem i
      zawsze mogę liczyć na jego pomoc.Bardzo się z tego powodu
      cieszę.Pozdrawiam.taissa
    • sakada Re: ??? Jacy sa faceci po porodzie ??? 29.06.04, 11:49
      Mój jest identyczny. Fajnie jest być mną:-)
      • anin Re: ??? Jacy sa faceci po porodzie ??? 29.06.04, 11:59
        Nie jestem co prawda młodziutką mężatka ale powiem wam coś na ten temat.
        Po pierwszym dziecku (syn obecnie 7 lat) mąż zachowywał sie tak dość
        standartowo (tzn. kąpał, chodził na specery ale bez większych "fajerwerków),
        natomiast po urodzeniu się córki (3 lata) to jak sam stwierdził "ma na jej
        punkcie lekkiego fioła", wstawanie w nocy, wizyty u lekarza, dentysty tylko z
        tatą. A poza tym nadal mówi do mnie słoneczko czego i wam życzę (żeby wasi
        mężowie kochali was nie tylko teraz ale i za 10, 15 lat)
    • annan_koffan Po porodzie tzw. rodzinnym? 29.06.04, 14:23
      Macie moje panie 99,9 % pewności, że jesteście zdradzane.

      wasz gin
      • sakada Re: Po porodzie tzw. rodzinnym? 29.06.04, 18:54
        Tu się mylisz Kochana. Znam dokładnie rozkład dnia mojego męża, więc nawet gdyby chciał mnie zdradzić - nie miałby kiedy. On pracuje codziennie do 18-stej a każdą wolną chwilę spędzamy razem. Nawet do sklepu obok domu po bułki chodzimy we dwoje. Może to Ty masz jakieś przykre doświadczenia z facetami skoro Twoim zdaniem jak jest kochający to napewo zdradza?
      • sakada Re: Po porodzie tzw. rodzinnym? 29.06.04, 18:58
        PS: Dla mojego męża poród rodzinny był wspaniałym przeżyciem (jego słowa) i teraz twierdzi, że znacznie bardziej docenia mój wysiłek i jest dla mnie pełen podziwu. No, ale jeśli facet widzi w swojej kobiecie tylko obiekt seksualny to faktycznie możesz mieć rację - jednak nie w moim przypadku (nie wiem jak inne panie).
    • ania_son Re: ??? Jacy sa faceci po porodzie ??? 30.06.04, 00:15
      Mój mąż od kiedy się poznaliśmy bardzo o mnie dbał, dlatego pod tym względem
      wiele się nie zmieniło. Za to w naszej córeczce się zakochał. Jak tylko się
      urodziła i lekarz ją jeszcze badał, to wpadł na salę z kamerą i od tej chwili
      zwariował na jej punkie. Pomaga mi ile może i o dziwo jestem bardzo zaskoczona
      jego wiedzą w niektórych sprawach dotyczących pielęgnacji dzieci. Świetnie
      sobie radzi z kąpielą dziecka. Na początku był jedyną osobą, która potrafiła
      uspokoić naszą Zuzię, gdy płakała. Ostatnio w związku z pracą musiał wyjechać
      na 6 dni i bardzo to przeżywał. Bał się, że mała go nie pozna. Generalnie jest
      wielkim oparciem i daje nam ogromne poczucie bezpieczeństwa, dlatego jesteśmy
      bardzo szczęśliwe i często się uśmiechamy.
      • mamitka Re: ??? Jacy sa faceci po porodzie ??? 08.07.04, 02:03
        E z tym zdradzaniem to chyba faktycznie lekka przesada. Jakaś fobia czy jak?
        Mój mnie nie zdradza na 1000% Nie ma kiedy;) Wiem że mnie kocha a zdrada to dla
        niego najwieksze świństwo. Jego ojciec zdradzał i cała rodzina bardzo na tym
        ucierpiała. Brzydzi się tym.
        Co do pomocy teraz przy małym to jedynym wytchnieniem sa codzienne kapiele w
        jego wykonaniu. No i jak ma wolny dzien to moge pospac dłużej bo zabiera Małego
        z sypialni i się z nim bawi. Jest dobrym ojcem, troche mniej
        dobrym "pomocnikiem domowym";) Ostatnio jak miałam doła i kryzys od ciągłego
        siedzenia w domu z Małym i zaczełam krzyczeć że mam dośc, powiedział że on to
        by się cieszył jakby siedział z małym w domu i na pewno lepiej by się nim
        zajął.... Ale podpadł! Ale nie odpowiedziałam nic i poczekałam tylko do
        pierwszej sytuacji kiedy mały był marudny. Poszłam wtedy zając się sobą a na
        wołanie męża o pomoc powiedziałam tylko: teraz się wykaz że potrafisz lepiej
        zając się małym. Za pół godziny przyszedł po mnie że on już nie wie co ma robic
        i że ma dośc. Wiecie jak wtedy patrzył? ;) Przepraszał wzrokiem... Od tamtego
        czasu nie usłyszałam już nic w tym stylu :) Ale co ważne i dla mnie zaskakujące
        choc to ja siedze z małym w domu on czesto wie co Mały chce na co ja nie
        wpadnę;) Jakas męska intuicja?;)
        Pozdrawiam wszystkie mamy i zycze Wam i sobie aby nasi męzowie przede wszystkim
        mocno nas kochali a reszta juz jakos sama sie ułozy :)
Pełna wersja