czy mąż mnie zdradza?

09.05.10, 22:55
Mam takie podejrzenia ale z drugiej strony nie wiem czy nie wpadłam w jakąś
paranoję i nie nakręcam się sama dlatego proszę o komentarze osób postronnych
jak moja sytuacje widzicie. Otóż jesteśmy małżeństwem z dość długim stażem - 7
lat, raz bywało lepiej raz gorzej ale ogólnie nie można się przesadnie niczego
czepiać. mam jedno dziecko i jestem w ciąży z drugim. Mąż zawsze był dosyc
aktywny seksualnie i odpowiadało mi to. Bywały także tygodnie "abstynencji"
(choroba, kłótnia itp. no jak to w małżeństwie raz na górze raz pod górę). Ale
do rzeczy przeważnie nosił przy sobie prezerwatywy (jak zabezpieczaliśmy się
przed ciążą), nie kontrolowałam nigdy ile kupił ( a zawsze to było kilka
paczek), czy jeszcze są, no słowem on się tym zajmował, ufałam mu. w każdym
razie od września staraliśmy się o dziecko więc rzecz jasna nie
zabezpieczaliśmy się. Dzisiaj sprzątałam zimowe rzeczy i w jego zimowej kurtce
znalazłam kilka opakowań "gumek", nie wszystkie były pełne. Oczywiście może
się tłumaczyć, że to stare jeszcze z "naszych" czasów. Choć sex poza domem
zdarzał się raczej rzadko, ale ok. moze powiedzieć ze kupił i nie wyjął z
kieszeni - ale dlaczego w takim razie brakuje kilku? No i ja wrócił z pracy
sprawdziłam dyskretnie jego wiosenną kurkę (a jestem jak wspominałam w ciąży
już od4 miesięcy więc zabezpieczać też się nie musimy) i znalazłam całkiem
nowe 4 opakowania pełne i jedno wyglądające nieco starzej (ale bez przesady) w
którym brakowało jednej.
Mąż pracuje w innym mieście, czasem zostaje na "imprezach" z kolegami z pracy
i nocuje podobno u kolegów i "moge zadzwonić do nich i się spytać jak mu nie
wierzę" (nie zadzwoniłam nigdy bo tak mi głupio go sprawdzać, nie chcę się
ośmieszyć).
No więc to tak po krótce. POza tym zachowanie męża wobec mnie nie zmieniło sie
raczej pod żadnym względem i jak jest w domu to nie odbiera dziwnych smsów czy
telefonów no słowem oprócz tych nocek od czasu do czasu z "kolegami" i tych
prezerwatyw nie moge sie do niczego przyczepić. Jak go sprawdzić??? Czy
przesadzam i wyolbrzymiam??? prosze o KONSTRUKTYWNE rady:)
    • deodyma Re: czy mąż mnie zdradza? 09.05.10, 23:02
      to Twoj maz z ktorym jestes 7 lat.
      jesli masz jakies podejrzenia, kawa na lawe i rozmowa.
      • 0justine30 Re: czy mąż mnie zdradza? 09.05.10, 23:14
        No przecież jak zdradza a ja mam tylko poszlaki (gumki w kurtce) to w życiu się
        nie przyzna. Jeśli mnie zdradza to myślę, że nie jest to jakiś super romans i
        nie chce mnie zostawić. Juz prędzej podejrzewam go o przypadkowe znajomości.
        Kilkakrotnie złapałam go jak w internecie wchodził na pornograficzne strony (to
        też żaden dowód faceci czasem tak mają) i ponad rok temu w wyszukiwarce
        znalazłam że szukał hotelu na godziny i stron z sex randkami w konkretnym
        mieście (tam gdzie pracuje). Oczywiście wtedy mu to wygarnęłam ale wykpił się z
        wszystkiego powiedział, że kiedyś z nudów tak sobie szperał po necie, czy cos
        takiego w ogóle jest itp. z głupoty i nudów. Trudno było mi w to uwierzyć ale
        jak wspominałam jego zachowanie w stosunku do mnie nie budzi podejrzeń pod
        każdym względem jest ok i rzadko gdzieś sam wyjeżdża ale to niestety sie zdarza:(
        • frajeroza Re: czy mąż mnie zdradza? 10.05.10, 00:48
          Moim zdaniem, powinnaś Go sprawdzić. Pytając wprost nic nie zyskasz, bo
          oczywiście wszystkiego się wyprze. Dzwonienie do jego kolegów i sprawdzanie, czy
          faktycznie tam u któregoś śpi, jest śmiesznym pomysłem, ponieważ jak zadzwonisz,
          ów kolega może Ci puścić ściemę, że owszem, Twój mąż nocuje, ale właśnie się
          kąpie, albo poszedł do sklepu po coś i nie może podejść do telefonu. Poza tym,
          to żaden dowód, na nic..
          Możesz wynająć detektywa ( przyda się, bo w przypadku spraw rozwodowych
          orzeczenie o winie ma znaczenie). Bądź, jeśli nie chcesz, to poprosić kogoś
          zaufanego ( ale to bardzo zaufanego), kto Go będzie śledził, ale On nie może tej
          osoby znać, żeby się nie skapnął.
          Inna opcja, możesz np. podstawić koleżankę, której On oczywiście nie zna i nigdy
          nie widział i niech z nim pisze smsy, umawia się na seks i żeby doprowadziła do
          spotkania z Nim. Wtedy okaże się, czy jest chętny na takie zabawy.
          Możliwośći wiele, ale musisz uważać, żeby Ciebie nie wyczaił, potrzebne są osoby
          trzecie, najprościej - detektyw. Zabulisz ciutek, ale krótko to potrwa i dowiesz
          się konkretów.
          Powodzenia.
          • 0justine30 Re: czy mąż mnie zdradza? 10.05.10, 06:41
            Dzięki, z tym detektywem to może na razie dam sobie spokój. O śledzeniu go jak
            wyjdzie z pracy też myslałam ale nie mam nikogo kto mógłby to zrobić, chciałam
            sama no nie wiem... Dodam tylko, że mój mąż w pracy nie może korzystać z tel.
            żadnego komórki zostawiaja przy wejściu a dzwonić poza "mury" pracy też ma
            ograniczone, tylko do jakiś nagłych i naprawdę ważnych przypadków. Ja do niego
            tez nie mam jak zadzwonić ani nikt inny w czasei pracy zatem umawiac się nie
            może. Z internetu w pracy też nie skorzysta bo nie może, więc to jakby przemawia
            za jego niewinnością. Poza tym "komórkowo" (że się tak wyraże) z nim też słabo,
            raczej nie smsuje bo mówi ze nie lubi i za dlugo mu to idzie i rzeczywiscie te
            jego smsy to jak juz musi to napisze OK. ALE, ALE ALE ALE wczoraj w nocy nie
            mogłam z nerwów spać więcprzeszperałam jego komórkę i smsy przez niego wysłane
            to - 0, wiec albo wykasował (po co) albo w ogóle nie pisał do nikogo - raczej
            mało prawdopodobne, jednak czasem cos tam pisze. w skrzynce odbiorczej nic
            "ciekawego nie znalazłam, za to w połączeniach. Na ostatniej imprezie z
            noclegiem u "kumpla", mówił z kim był i do której w knajpie a w jego komórce
            okazało się ze dzwonił do 3 z tych osób, i to kilka razy, z którymi powinien był
            tam siedzieć. Naprawde wpadam w paranoje, cały czas ryczę. W końcu może
            powiedzieć, że sama mu sie komórka włączyła w kieszeni... no ale akurat do TYCH
            osób zadzwoniła. Wyobrażam sobie od razu, że był gdzies wczesniej z kims a potem
            dzwonil do nich zeby dolaczyć i spytac gdzie są.
            No i kolejna rzecz (juz wszystko wydaje mi sie podejrzane - masakra), zawsze jak
            miał zostać w tym miescie gdzie pracuje na noc (bo ja np. potrzebowalam auta
            itp. to raczej niechetnie i robil problem mimo ze ma tam znajomych i rodzine,
            wiec jest gdzie przenocowac. A wczoraj sytalam czy moze we wtorek (jutro) zostac
            na noc bo ja potrzebuje auto na caly dzien (nie mialby jak dojechac do pracy i
            wrocic), doslownie OD RAZU SIE ZGODZIL. Powiedzial tylko ze musi spytac takiego
            kumpla co jeszcze u niego nie spal (a on ciagle mu proponuje) i nie ma problemu!!!!
            No i ostatnia rzecz - (to juz naprawde moga byc urojenia) pomyślałam ze od
            jakiegos czasu on częściej zwraca uwagę na inne koniety, jakies żarty o
            trójkątach, swingersach, niby zarty w jego stylu ale teraz to juz na kazdy gest
            jestem wyczulona. Acha jeszcze jedno od jakiegos nie dlugiego czasu (moze 2-3
            tyg) kasuje cała historie w internecie, co nie wydawalo mi sie dziwne (nie
            chcial mnie wkurzac ze szpera po stronach z golymi babami) ale teraz jestem
            przerażona bo nigdy wczesniej tego nie robil!!!!
            eeeeeeech nagadalam sie ale PANIKUJE W TEJ CHWILI!!!!
            • deodyma Re: czy mąż mnie zdradza? 10.05.10, 08:59
              wiesz co, ja bym mu powiedziala, co znalazmal w kieszeni i swoich
              podejrzeniach i zazadala wyjasnien.
              i nie dalabym sobie wcisnac zadnego kitu, chocby nie wiem, jak sie
              wypieral.
              co Tyu zrobisz, to Twoja sprawa, ale facet ma cos na sumieniu.
              • dzika_monika Re: czy mąż mnie zdradza? 11.05.10, 16:51
                wiesz co, ja bym mu powiedziala, co znalazmal w kieszeni i swoich
                > podejrzeniach i zazadala wyjasnien.
                > i nie dalabym sobie wcisnac zadnego kitu, choćby nie wiem, jak sie
                > wypieral.
                > co Tyu zrobisz, to Twoja sprawa, ale facet ma cos na sumieniu.
                >

                czyli zrobiłabyś pyskówkę po babsku - nawrzeszczeć jak nie maż żadnych
                możliwości sprawdzenia to "rozmowa" nic nie da zacznie się lepiej maskować

                • deodyma Re: czy mąż mnie zdradza? 12.05.10, 08:08
                  nie, nie wrzeszczalbbym na niego, tylko zazadala wyjasnien.
                  nie zakladalabym tez watkow na forum i nie czekalabym na opinie
                  innych osob, wszak ile ludzi, tyle opinii i niektore kobiety
                  wolalyby nie wiedziec o tym , co wyprawia szanowny malzonek.
                  po co siedziec z zalozonymi rekoma i pytac obcych ludzi, co robic?
                  tu trzeba dzialac i to szybko.
                  • stwojtek77 Re: czy mąż mnie zdradza? 12.05.10, 12:05
                    .., tylko zazadala wyjasnien.

                    taaaaa następy kit by wcisnął w ramach "wyjaśnień"

                    jedyna szansa do zbieranie danych i poszlak i dowodów i wtedy konkretna rozmowa
                    ale nie po jednym np. majlu
            • daszka26 Re: czy mąż mnie zdradza? 10.05.10, 14:12
              Historię w kompie kasuje powiadasz. To sprawdź cookies. Większość osób co kasuje
              historię o cookies zapomina, a tam już wszystko znajdziesz.
            • izula03 Re: czy mąż mnie zdradza? 10.05.10, 18:37
              Załóż szpiega na kompa..Mozna dostać za niecałą stowke takiego do nie
              wykrycia.Zapisuje zdjecia z ekranu i wszystkie ruchy klawiatury.
              Ja też kiedyś wpadłam w taką "paranoję" i okazalo sie że to paranoja nie była..
              • kasiulka-only Re: czy mąż mnie zdradza? 18.08.10, 00:01
                hej,

                jak zalozyc szpiega na kompa??
                pomozcie jak to zrobic??
                bede wdzieczna
                pozdrawiam
            • dzika_monika TAk 11.05.10, 16:50
              masz poważne powody przypuszczać że twój mąż cię zdradza ,nie ma romantyczny
              romans SMSowy a le regularnie seksi się z kimś. po 1. poszukaj w telefonie
              rejestru połączeń... po drugie zainstaluj w komputerze program szpiegujący
              (np.robi zrzut co minute ekranu)
              jeśli znajdziesz że znowu odwiedza portale randkowe to raczej nie z "nudów"
              - a rachunku telefonicznego nie możesz przejrzeć? np w internecie
              - a wyciąg z karty - jeśli jesteś w domu to pierwsza możesz otworzyć i przeczytac
              • 0justine30 Re: TAk 11.05.10, 18:29
                jego bilingów nie moge przejrzeć bo są one dostępne tylko na stronie
                internetowej a nie znam do niej hasła. Wyciągi z konta niewiele mi mowią bo jak
                wypłaca jednorazowo np. 500 zl. to nie mam pojęcia na co idzie gotówka. Mamy
                osobne konta i on też nie ma kontroli nad moją pensją. a taki program
                szpiegujący w komorce... masz moze doświadczenie w tym zakresie? Jak to sie tam
                instaluje? I czy jest to dla Niego niewykrywalne???
                • dzika_monika Re: TAk 12.05.10, 09:13
                  żeby dotrzeć do bilingów na www wystarczy mieć jego komórkę - chyba czasem zostawia?
                  jak nie zostawia to bardzo źle świadczy

                  myślę że darmowy program szpiegujący na komputer - i poczekać z 3 tygodnie - a
                  nie lecieć z pierwszą wykrytą stroną - poznać skalę

                  to najprostsze i najłatwiej można zdobyć hasła do portali, komórek www itp jak
                  chcesz to pisz na priv
                  • 0justine30 Re: TAk 12.05.10, 10:04
                    Nie, niestety nie wystarczy jego komórka bo najpierw trzeba wpisać hasło ale nie
                    takie które to przysyłaja na komórkę. Próbowałam skorzystać z opcji "zapomniałeś
                    hasła" ale też nic z tego bo oni wysyłaja hasłow na skrzynke mailową - nie mam
                    pojęcia na jaką. Kupiłam program szpiegujący i tylko czekam na przesyłkę.
                    • stwojtek77 Re: TAk 12.05.10, 12:04
                      pamiętaj tylko nie wyciągaj pierwszego "odkrycia"

                      załóż sobie że kontrolujesz np 1 miesiąc i zbieraj "dane" co prawda jak
                      odnajdziesz że np. się umawia może być Ci ciężko to ukryć, ale jeśli chcesz mieć
                      pewność to czekaj i zbieraj dane - nawet jeśli to będą dane jego niewinności i
                      nic nie daj poznać po sobie ...
              • konikmorski1976 Re: TAk 05.07.10, 20:36
                a potem zaczaj się i walnij go siekierą
            • figgin1 Re: czy mąż mnie zdradza? 12.05.10, 12:29
              Na ostatniej imprezie z
              > noclegiem u "kumpla", mówił z kim był i do której w knajpie a w jego komórce
              > okazało się ze dzwonił do 3 z tych osób, i to kilka razy, z którymi powinien by
              > ł
              > tam siedzieć.

              To akurat nie jest podejrzane, mógł wyskoczyć po fajki i dzwonił z pytaniem co
              komu kupić, mogli się rozejść i spotkać znowu... Milion powodów może być. Kiedy
              ja się umawiam ze znajomymi na imprezę często z róznym powodów łapiemy się na
              koma. Natomiast reszta obajwów, jak najbardziej podejrzana.
    • anihania Re: czy mąż mnie zdradza? 10.05.10, 19:47
      Szczerze, z boku to wygląda wg Twojego opisu tak, jakby korzystał z usług hoteli
      na godziny w czasie kiedy pracuje w tym, innym mieście.
    • jarzebinowa_29 Re: czy mąż mnie zdradza? 10.05.10, 22:29
      my kobiety mamy intuicję. jeżeli Twoja intuicja podpowiada Ci, że mąż cię
      zdradza- sprawdź go. nie mów mu o swoich podejrzeniach- prawdopodobnie zaprzeczy
      i w razie gdyby faktycznie zdradzał- zrobi się bardziej czujny i ostrożny.

      uważam, że dobrym pomysłem jest skorzystanie tutaj z pomocy detektywa. sprawa
      jest o tyle prosta, że wiesz kiedy będzie poza domem i łatwo jest gościa namierzyć.

      i jeszcze jedno. mi też wydawało się,że wszystko wyolbrzymiam i wmawiam sobie
      różne rzeczy. jak się okazało miałam nosa, niestety.

      tak to już jest, że pomimo, że wewnętrznie czujemy, że facet nas robi na szaro,
      to nie chcemy w to uwierzyć. po prostu nam się w głowie to nie mieści. a tu bum.
      życzę Ci żeby tak nie było w Twoim przypadku.

      pozdrawiam
      • blackmaskarada Re: czy mąż mnie zdradza? 10.05.10, 22:48
        Wiesz, gdzieś widziałam recenzję książki napisanej przez detektywa o tym, jak
        topić męża ;) Spróbuj sama się w niego pobawić i zbieraj dowody;)
    • black_tangens Re: czy mąż mnie zdradza? 10.05.10, 23:51
      Z tego co opisałaś to istnieje wiele poszlak wskazujących że twój mąż ciebie
      zdradza. Na mojego nosa to właściwie nie potrzeba detektywa, bo ta kwestia
      prezerwatyw, kasowanie SMS i historii surfowania, zmiana zachowania (jego inny
      stosunek do seksualności, innych kobiet) wskazują, że on na pewno ciebie
      zdradza. To, że jeszcze nie poznałaś tej pani czy pań nie znaczy, że pani /
      panie ci nie zagrażają. Może być tak, że kochanka / ki jeszcze nie wiedzą, że
      jest żonaty (są takie co parę razy się prześpią a dopiero potem pytają o stan
      cywilny), może być też tak, że jeszcze się przyczaiły, może być tak, że ona czy
      one są w związku więc traktują twojego męża jako odskocznię. Oczywiście jest też
      możliwość, że mąż chodzi do burdelu, więc tutaj raczej nie zagraża ci kobieta
      chcąca koniecznie waszego rozwodu. Ale na pewno ciebie zdradza i powinnaś sobie
      dokładnie przemyśleć czy pasują ci takie trójkąciki, czworoboki a może i
      sześciokąty? Czy życie w takim układzie naprawdę nie zagraża twojemu
      samopoczuciu psychicznemu i zdrowiu fizycznemu (jaka masz gwarancje, ze mąż
      zawsze używa prezerwatyw, że nigdy choć raz nie zapomni jej założyć)? Jeśli
      czujesz, że mąż będzie kłamać to zbierz niezbite dowody (tu dziewczyny ci dobrze
      doradziły albo detektyw albo podstawiona koleżanka) i dopiero wtedy skonfrontuj
      go z nimi. Ale konfrontacja musi się odbyć, bo inaczej pozostaje ci żyć w
      zakłamaniu a dzieci to niestety wyczują. :-(
      • 0justine30 Re: czy mąż mnie zdradza? 11.05.10, 12:12
        Cholera już sama nie wiem. Może i macie rację, pisząc że ciągle sama go tłumacze
        bo to przecież niemożliwe. Nie spóźnia się z pracy, nikt do niego nie dzwoni,
        nie dostaje smsów, nie jest tak, że ciągle szuka okazji, żeby nocować za domem.
        W łóżku nam się układa bardzo dobrze, czuję się dla niego nadal atrakcyjna i On
        to okazuje. Wiem, że to o niczym nie świadczy!!! Jak wspominałam jestem w ciąży
        i pierwsze 3 miesiące czułam się fatalnie, więc jeśli chodzi o sex, czułość czy
        w ogóle zbliżanie się do męża to tego praktycznie nie było, nawet z nim nie
        spałam. No ale myślę, że po tylu latach chyba mogę od niego wymagać trochę
        wyrozumiałości, z drugiej strony 3 misiące abstynencji może to dla niego było za
        długo - czy to go usprawiedliwia???? Teraz już znowu jest OK ja czuję się dużo
        lepiej i można powiedzieć że przeżywamy renesans:) Ale czytałam gdzieś że jak
        facet ma sex na boku to wcale nie musi znaczyć, że zaniedbuje żonę, wręcz
        przeciwnie, wydaje mu sie ona wtedy atrakcyjniejsza.

        Wczoraj spytał co ja na to żeby on i jego koledzy i koleżanki z pracy pojechali
        na week. gdzieś na jeziorko? Oczywiście NIKT nie jedzie z żoną czy mężem jeśli
        go ma więc on oczywiscie też pojedzie sam. Oczywiście powiedziałam, że
        absolutnie, szczególnie ze wiem jak on zachowuje się w stosunku do innych kobiet
        zwłaszcza po alkoholu (żarciki, dwuznaczne aluzje, flirciki, niby jest śmiesznie
        i fajnie a jednak ...). A poza tym jedzie tez na pewno z nimi była stażystka
        (samotna, ostatnio nocował we W. "u kolegi" bo był na całonocnej imprezie z
        okazji jej zakończenia stażu). Widziałam ją nma zdjęciach i wiem, że jest
        dokładnie w jego typie urody poza tym zawsze wypowiadał się o niej w samych
        superlatywach, jaka ona fajna, jak sobie z nią super żartują i że ekstra dziewczyna.

        Mam mu pozwolić jechać???? Nie chcę wyjść na zaborczą żonę, która nie ufa mężowi
        ale z drugiej strony czy to nie przesada, koedukacyjne grono, alkoholm, z dala
        od nomu, nocleg w hotelu... Chyba umrę jak on się uprze i i tak tam pojedzie. Co
        ja mam robić????
        Ciągle tylko ryczę, bo kocham go i strasznie boję się, że coś jest na rzeczy.

        Myślałam nad zainstalowaniem szpiega w necie ale nie mam pojęcia jak się za to
        zabrać. To kupuje się program i instaluje tak? A czy on może się zorientować, że
        coś takiego zainstalowałam?

        Ostatnia sprawa, nie wytrzymałam i spytałam o te prezerwatywy w kurtce i tak jak
        myślałam powiedział, że kupił bo zawsze tak robił (co jest prawdą) i je tak nosi
        w wewn. kieszeni i nawet o nich zapomniał. A jak jakieś brakuje to przez nas
        została wykorzystana i na pewno jest w dużo straszym opakowaniu niż reszta (i to
        się zgadza). Więc w sumie nic mi to nie dało, tak jak myślałam.

        jestem w punkcie wyjścia.
        • kahah Re: czy mąż mnie zdradza? 11.05.10, 14:04
          > Ostatnia sprawa, nie wytrzymałam i spytałam o te prezerwatywy w kurtce i tak ja
          > k
          > myślałam powiedział, że kupił bo zawsze tak robił (co jest prawdą) i je tak nos
          > i
          > w wewn. kieszeni i nawet o nich zapomniał. A jak jakieś brakuje to przez nas
          > została wykorzystana i na pewno jest w dużo straszym opakowaniu niż reszta (i t
          > o
          > się zgadza). Więc w sumie nic mi to nie dało, tak jak myślałam.
          >
          > jestem w punkcie wyjścia.

          Bardzo źle zrobiłaś, że o to zapytałaś. Teraz nabierze podejrzeń i stanie się
          bardziej ostrożny.

          Jedno jest pewne - MUSISZ COŚ ZROBIĆ!
          Najgorsza taka niepewność. Albo szczera rozmowa z mężem i mówisz mu wszystko jak
          leci ze szczegółami itd albo detektyw.

          Ten problem jest z gatunku: "Mam złamaną nogę, ale nie chce mi się iść do
          lekarza. Zapytam na forum co robić".

          Z ciekawości sprawdziłam ile kosztuje wynajęcie detektywa. Koszt obserwacji w
          sprawach o rozwód - 950,00 PLN + 22% VAT za każdy dzień obserwacji (8h), w
          granicach administracyjnych miejscowości.
          • 0justine30 Re: czy mąż mnie zdradza? 11.05.10, 15:58
            NO to detektyw na pewno odpada bo mnie zwyczajnie nie stać. Z resztą pisałam, że
            jeśli już mnie zdradza to podejrzewam bardziej jakieś panny z ogłoszeń na
            gumtree i "hotele" na godziny. Nie sądzę, że chodzi tu o jakąś wielką miłość czy
            długi romans.
            Szczera i długa rozmowa nie ma sensu, bo ja już z nim wielokrotnie rozmawiałam ,
            ponad rok temu znalazłam bardzo nieciekawe strony w historii (teraz historie
            kasuje), właśnie gdzie takie hotele są oraz z ogłoszeniami towarzyskimi.
            Rozmawialiśmy wtedy wytłumaczył się, sensownie - uspokoiłam się. Teraz z tymi
            gumkami też tłumaczył się logicznie. Wiem, że źle zrobiłam ale po prostu nie
            dociera do mnie, że mógłby być tak fałszywy wobec mnie i naszej rodziny.
            • king.james Re: czy mąż mnie zdradza? 11.05.10, 16:56
              0justine30 napisała:

              Nie sądzę, że chodzi tu o jakąś wielką miłość cz
              > y
              > długi romans.

              A ja myślę, że to co piszesz, nie ma nic do rzeczy. To może już trwać jakiś
              czas. Na początku każdy uważa i się kryje. Błędy zazwyczaj ludzie popełniają po
              jakimś czasie...
            • dzika_monika Re: czy mąż mnie zdradza? 11.05.10, 16:58
              widać ze facet umie Cie przekonać
              romanse na boku zawsze kosztują:) może idź tym tropem

              zainstaluj darmowy program szpiegowski z netu
              a do tego by sprawdzić gdzie był w internecie nie potrzebna historia - jeśli
              wykasowuje tylko historie to pisz na priv powiem jak sprawdzić



              • kasiulka-only Re: czy mąż mnie zdradza? 18.08.10, 00:05
                hej jaki to program szpiegowski??
                jak to zainstalowac

                daj znac prosze!!pomocy
                moj adres to:kasiulka-only@gazeta.pl

                dzieki z gory buzka
    • king.james Re: czy mąż mnie zdradza? 11.05.10, 14:59
      Na moje męskie oko wygląda, że jesteś zdradzana. Fakt, wiele rzeczy można
      wytłumaczyć (np. te gumki), ale tych poszlak jest zbyt wiele naraz.
      Twoje tłumaczenia sytuacji wieją wielkim optymizmem, ale chyba lepsze jednak
      będzie realne podejście do sprawy.

      Wiem, to będzie bolało i dlatego nie chcesz zakładać najgorszych scenariuszy,
      tylko jakoś sobie poszczególne fakty tłumaczysz. Ale chyba lepiej jak
      najszybciej wyjaśnić sprawę i będziesz wiedziała, co dalej w związku z tym zrobić.

      Nie chcę się tu rozpisywać, bo i tak wniosek ogólny jest jeden -
      prawdopodobieństwo zdrady jest duże.

      Moim zdaniem powinnaś jednak spróbować zadzwonić do jego kolegów wtedy, "gdy Ci
      głupio". Jeśli to zdrada, to jest duże prawdopodobieństwo, że kolega powie, że
      akurat wyszedł do sklepu, poszedł z innym kolegą gdzieś indziej, siedzi w kiblu,
      cokolwiek - ale nie będzie dostępny pod telefonem.

      To jedyna sensowna rada, która teraz mi przychodzi do głowy. Ale i bez tego
      poszlak jest wiele. Może czas przyprzeć go do muru i wypunktować mu te wszystkie
      podejrzenia? Może jak wystrzelisz taką serią, to się złamie?
      • dzika_monika Re: czy mąż mnie zdradza? 11.05.10, 17:01
        gość ma racje

        dzwonisz do kolegi u którego nocuje i mówisz"
        czy mogę porozmawiać z mężem bo nie odbiera komórki i mątwię się o niego"

        do tego możesz włączyć mu w komórce opcje śledzenia dzieci i będziesz wiedziała
        dokładnie gdzie jest...
        • king.james Re: czy mąż mnie zdradza? 11.05.10, 17:57
          O właśnie! Detektyw jest za drogi, ale jakaś mała pluskwa...
          • dzika_monika wystarczy pomyslec 11.05.10, 18:05
            jeśli faktycznie nie może dzwonić z pracy i nie ma tam komórki (a co to PKP kurcze?)
            to wystarczy mp3 z dyktafonem, przed wyjazdem z noclegiem idziesz na spacer,
            zostawiając w domu dyktafon włączony,
            koniecznie darmowy program do śledzenia w necie żeby wyłapać co robi i zdobyć
            hasła (jest masa darmowych a w razie wykrycia można powiedzieć że to wirus
            pewnie poluje na konta bankowe)

            i wiele spraw może się wyjaśnić jeśli masz beczeć to lepiej działaj albo w jedną
            stronę wejdzie albo w drugą..
            • awawawaaaa Re: wystarczy pomyslec 11.05.10, 21:58
              Od razu przyslzo mi do glowy, juz w trkacie czytania pierwszego
              postu: on nie zdradza, on chodzi na.. tirowki. Nie wiem dlaczego
              tak, nie wiem skad to wiem, ale to jest tak typowe - te gumki i to,
              ze do nikogo nie pisze po nocach, ani w kiblu itd.. po prostu lazi
              do burdelu i tam sobie uzywa.
              Ma kolegow, to pewnie wiedza, a na to ogolne przyzwolenie jest i
              tego nie poczytuje sie jako zdradę.. Nie sadze, by wykrywacz hasel
              na kompie pomógł..
              • dzika_monika Re: wystarczy pomyslec 12.05.10, 09:15
                też tak myślę
                żaden normalny facet nie nosi po kieszeniach paczek z prezerwatywami jak stara
                sio dziecko - chyba że to dobre wytłumaczenie - jak żona przejrzy kieszenie
                • king.james Re: wystarczy pomyslec 12.05.10, 09:36
                  Jedyny pozytyw, że jest mniejsza szansa, że przyniesie jakieś choróbsko, ale w
                  całej tej sytuacji to marne pocieszenie. :P
                  • 0justine30 Re: wystarczy pomyslec 12.05.10, 09:49
                    Jeśli tak jest (choć po prostu w głowie mi się to nie mieści!!!!!!) to nie
                    rozumiem dlaczego????? Naprawdę wydaje mi się, że jesteśmy w miarę dobrym
                    małżeństwem, otwarcie rozmawiamy o wszystkim... z tym małym wyjątkiem, że być
                    może mąż nie rozmawia ze mną o tym, że mnie zdradza.

                    W czasie tej "abstynencji" o której pisałam wcześniej, wielokrotnie go
                    odrzucałam, atedy on pytał retorycznie "to co mam chodzić do burdelu?"
                    Traktowałam to jako żart i mówiłam żeby chodził, na co on żebym dała mu
                    pozwolenie na piśmie. No nadal wydaje mi się że to były żarty!!!!

                    Zawsze wyobrażałam sobie, że faceci korzystający z tirówek, czy burdeli to
                    obleśne, prymitywne dziady. A mój mąż jest przystojnym, wykształconym,
                    inteligentym i błyskotliwym wciąż młodym mężczyzną z dość dużym temperamentem.
                    • king.james Re: wystarczy pomyslec 12.05.10, 10:02
                      To, że kobiety wydają się czasem istotami nie do zrozumienia nie znaczy, że
                      facetów zrozumieć łatwo.

                      Ciężko mi się postawić w jego sytuacji, a powodów, dla których nie mówi pewnych
                      rzeczy wprost może być naprawdę mnóstwo. A na marginesie: związków, w których
                      istnieje pełna szczerość nie ma! (a nawet jeśli są, to tak marginalne, że
                      stanowią jedynie potwierdzenie reguły).

                      Wiem, że szukasz wyjaśnień, motywów, chcesz jak najwięcej zrozumieć - to
                      normalne. Ale nikt tutaj nie będzie w stanie udzielić Ci zadowalającej
                      odpowiedzi, bo trzeba by było poznać Twojego męża, specyfikę Waszego związku
                      itd. itp.

                      Tymczasem powodów do tego, by podejrzewać go, masz sporo. Masz podpowiedzi
                      forumowiczów i własne przemyślenia i tu się rozumowanie i logika kończy. Nic z
                      tym dalej nie zrobisz, będziesz się tylko zamartwiała i sobie próbowała na różne
                      sposoby tą sytuację tłumaczyć, co Ci nic nie da.

                      Czas więc chyba konkretnie przejść do działania. Albo więc znajdziesz sposób, by
                      się wygadał albo zdobędziesz jakieś dowody. Inaczej dalej będziesz tkwiła w
                      niepewności, usprawiedliwiała go, martwiła się, płakała, a życie będzie biegło
                      dalej...
                    • deodyma Re: wystarczy pomyslec 12.05.10, 10:49

                      > W czasie tej "abstynencji" o której pisałam wcześniej,
                      wielokrotnie go
                      > odrzucałam, atedy on pytał retorycznie "to co mam chodzić do
                      burdelu?"
                      > Traktowałam to jako żart i mówiłam żeby chodził, na co on żebym
                      dała mu
                      > pozwolenie na piśmie. No nadal wydaje mi się że to były żarty!!!!



                      wyglada na to, ze maz nie zartowal.
                      wiesz, wiele osob tak robi zarowno mezczyzni i kobiety.
                      jesli jedno z nich odrzuca partnera przez dluzszy czas, ten drugi
                      zaczyna skakac na boki a jak juz w tym zasmakuje...
                      • krzysztof-lis Re: wystarczy pomyslec 12.05.10, 17:34
                        Zwłaszcza, gdy dostaje na to zgodę od małżonka.
                        • black_tangens Re: wystarczy pomyslec 12.05.10, 18:10
                          krzysztof-lis napisał:

                          > Zwłaszcza, gdy dostaje na to zgodę od małżonka.

                          Tutaj to jednak przesadziłeś. Ona to powiedziała w żartach i jej mąż musiałby
                          być bardzo upośledzony umysłowo by tego nie zrozumieć. Nie zasiewaj w kobiecie
                          poczucia winy.
                          • krzysztof-lis Re: wystarczy pomyslec 17.05.10, 22:18
                            > Tutaj to jednak przesadziłeś. Ona to powiedziała w żartach i jej
                            > mąż musiałby być bardzo upośledzony umysłowo by tego nie
                            > zrozumieć. Nie zasiewaj w kobiecie poczucia winy.

                            Czy powiedziała "możesz mieć kochankę" i zaraz potem dodała "ale oczywiście
                            żartuję"? Bo to, że "było to w żartach" nie oznacza, że on zdawał sobie z tego
                            sprawę.

                            Pamiętaj o tym, że mężczyźni wielu tego typu niuansów nie rozróżniają i nie ma
                            się tu co na nas obrażać, że jesteśmy upośledzeni.

                            Mogło być też tak, że facet to zrozumiał, ale mimo to postanowił taką "zgodę"
                            wykorzystać.
                            • black_tangens Re: wystarczy pomyslec 18.05.10, 10:13
                              krzysztof-lis napisał:

                              > Bo to, że "było to w żartach" nie oznacza, że on zdawał sobie z tego
                              > sprawę.
                              >
                              > Pamiętaj o tym, że mężczyźni wielu tego typu niuansów nie rozróżniają i nie ma
                              > się tu co na nas obrażać, że jesteśmy upośledzeni.

                              Sugerujesz jako mężczyzna, że mężczyźni są upośledzeni ????? To dziwne, moje
                              doświadczenia z dziećmi płci męskiej w wieku szkolnym wskazują że chłopcy ci
                              dobrze rozumieją niuanse a nawet potrafią myśleć abstrakcyjnie. Mężczyzna o tak
                              znacznym stopniu upośledzenia nie jest w stanie funkcjonować w obecnym
                              społeczeństwie, choć niewątpliwie psychiatryczne oddziały są ich pełne. Ale to
                              inny temat. Zdolność myślenia abstrakcyjnego, rozumienia niuansów jest właściwa
                              rodzajowi ludzkiemu niezależnie od płci – i to nas odróżnia od innych zwierząt.



                              > Mogło być też tak, że facet to zrozumiał, ale mimo to postanowił taką "zgodę"
                              > wykorzystać.

                              Tutaj mnie uspokoiłeś, że zerwałeś z tezą o rzekomym upośledzeniu wszystkich
                              mężczyzn. To wydaje mi się prawdopodobne, że jest on – nie owijając w bawełnę –
                              zwykłą świnią i oszustem.
                              • deodyma Re: wystarczy pomyslec 18.05.10, 11:20
                                ale tez autorka niejednokrotnie musiala odtracic swojego meza, stad
                                ten tekst.
                                rozumiem "abstynencje" podczas ciazy i choroby, ale jesli chlop ma w
                                domu zdrowa kobite z ktora moglby sie pokochac, lecz ja wciaz "boli
                                glowa" albo strzela focha...
                                sorry, ale babka w takim momencie strzela sobie samoboja i tyle.
                                • black_tangens Re: wystarczy pomyslec 18.05.10, 11:34
                                  deodyma napisała:

                                  > ale tez autorka niejednokrotnie musiala odtracic swojego meza, stad
                                  > ten tekst.
                                  > rozumiem "abstynencje" podczas ciazy i choroby, ale jesli chlop ma w
                                  > domu zdrowa kobite z ktora moglby sie pokochac, lecz ja wciaz "boli
                                  > glowa" albo strzela focha...
                                  > sorry, ale babka w takim momencie strzela sobie samoboja i tyle.
                                  >
                                  >
                                  Ale ona tylko pisze o “okresach abstynencji” związanych z chorobą czy kłótnią.
                                  To są krótkie okresy abstynencji. Jak kobieta ma 38 stopni gorączki przez kilka
                                  dni albo rzyga to chyba normalny kochający mąż potrafi się wstrzymać na te kilka
                                  dni? Trudno też by zaraz po kłótni z miłością rzucili się w ramiona. Ale tak to
                                  jest w długim związku że czasami są te krótkie okresy abstynencji. Moim zdaniem
                                  to nie usprawiedliwia zdrady, bo normalny człowiek – tak mężczyzna jak i kobieta
                                  – jest w stanie wstrzymać się na te kilka dni, jeśli partner akurat nie może z
                                  powodu choroby lub z innego powodu (jak wyjazd na 10 dni) się poseksić. My
                                  byliśmy jakiś czas weekendowym małżeństwem i jakoś potrafiliśmy być sobie
                                  wierni. Tylko niekochający mąż z psychika zdziecinniałą na zasadzie “Daj mi
                                  TERAZ zabawkę, bo inaczej ...” wykorzystuje ten fakt na skoki w bok. Zresztą jak
                                  mu coś nie pasowało to przede wszystkim powinien to omówić z żoną.
                                  • deodyma Re: wystarczy pomyslec 18.05.10, 11:51
                                    ale chyba zdajesz sobie sprawe, ze po klotni bywaja rozne okresy tej
                                    abstynencji?
                                    moga byc ciche dni przez dluzszy okres czasu, pani foszy sie non
                                    stop o byle co i karze abstynencja pana.
                                    nie wiadomo, jak dlugo te abstynencje trwaly.
                                    to juz wie tylko autorka tego watku.
                                    nie wiemy, jak to wyglada z drugiej strony.
                                    powiem tylko tyle, ze jesli w zwiazku wszystko jest ok, nikt na boki
                                    nie skacze, nie zdradza.
                                    tutaj tak nie jest.
                                    • black_tangens Re: wystarczy pomyslec 18.05.10, 12:32
                                      deodyma napisała:

                                      > ale chyba zdajesz sobie sprawe, ze po klotni bywaja rozne okresy tej
                                      > abstynencji?
                                      > moga byc ciche dni przez dluzszy okres czasu, pani foszy sie non
                                      > stop o byle co i karze abstynencja pana.
                                      > nie wiadomo, jak dlugo te abstynencje trwaly.
                                      > to juz wie tylko autorka tego watku.
                                      > nie wiemy, jak to wyglada z drugiej strony.
                                      > powiem tylko tyle, ze jesli w zwiazku wszystko jest ok, nikt na boki
                                      > nie skacze, nie zdradza.
                                      > tutaj tak nie jest.
                                      >
                                      Nie wiem jak to długo trwało u założycielki forum – może krótko może długo - ale
                                      musieli niedawno jeszcze niezłe się seksić, skoro niedawno urodziła dziecko.
                                      Zakładam, że to nie jest dziecko sąsiada. A poza tym to jak mu coś nie pasowało
                                      to powinien pójść do swojej żony i wyłożyć kawę na ławę, po prostu na poważnie z
                                      nią porozmawiać. A nie w tajemnicy chodzić na boki, bo to jest rozwalanie związku.
                                  • deodyma Re: wystarczy pomyslec 18.05.10, 11:54

                                    My
                                    > byliśmy jakiś czas weekendowym małżeństwem i jakoś potrafiliśmy
                                    być sobie
                                    > wierni. Tylko



                                    my tez bylismy takim malzenstwem przez blisko 5 lat i tez zadne na
                                    boki nie skakalo:)
                                    • black_tangens Re: wystarczy pomyslec 18.05.10, 12:33
                                      deodyma napisała:

                                      >
                                      > My
                                      > > byliśmy jakiś czas weekendowym małżeństwem i jakoś potrafiliśmy
                                      > być sobie
                                      > > wierni. Tylko
                                      >
                                      >
                                      >
                                      > my tez bylismy takim malzenstwem przez blisko 5 lat i tez zadne na
                                      > boki nie skakalo:)
                                      >
                                      >
                                      >
                                      5 lat to bardzo długo... U nas to było krócej.
                                    • foka_bez_oka Re: wystarczy pomyslec 09.06.10, 14:55
                                      deodyma napisała:

                                      >
                                      > My
                                      > > byliśmy jakiś czas weekendowym małżeństwem i jakoś potrafiliśmy
                                      > być sobie
                                      > > wierni. Tylko
                                      >
                                      >
                                      >
                                      > my tez bylismy takim malzenstwem przez blisko 5 lat i tez zadne na
                                      > boki nie skakalo:)


                                      przynajmniej taka jest oficjalna wersja;)))))
                                      • deodyma Re: wystarczy pomyslec 09.06.10, 19:15
                                        nie wszyscy puszczaja sie z kim popadnie:)
                                        nie wszyscy uprawiaja seks dla sportu.
                                        rozumiem, ze sama masz przykre doswiadczenia, wiec Ci wybaczam:D
                              • krzysztof-lis Re: wystarczy pomyslec 27.05.10, 19:03
                                > Sugerujesz jako mężczyzna, że mężczyźni są upośledzeni ?????

                                Broń boże. Sugeruję, że mężczyźni wiele rzeczy interpretują inaczej niż kobiety
                                (vide ta sytuacja) i przez to nie często nie rozumieją prawdziwych (acz
                                utajonych) intencji kobiet. Nie oznacza to, że są upośledzeni.

                                Jak się owija wypowiedź w bawełnę trzeba mieć świadomość tego, że może zostać
                                zrozumiana opacznie
    • j.k.k Re: czy mąż mnie zdradza? 15.05.10, 10:09
      Niestety rzeczywistosc jest przykra dla ciebie, ale Twoj maz na bank
      cie zdradza.
      Ma typowe objawy jakie mozna zaobserwowac u facetow w jego sytuacji
      I powiem ci wiecej wlasnie to ze jestes w ciazy i to ze te 3
      miesiace wasz sex praktycznie nie istnial a wkrotce tez go nie
      bedzie z wiadomych wzgledow moglo tymbardziej wplynac na jego
      zachowanie i na to ze bzyka na bokach jakies panienki
      Zone w koncu kocha, i chce jej oszczedzis wysilku w tym " wyjatkowym
      okresie" no i rozumie twoje zle samopoczucie ale nie zrezygnuje z
      seksu bo faceci tak maja.Na pewno ta babka badz babki nic dla nniego
      nie znacza, poprostu ma z nimi fajny sex i tyle.
      A do ciebie wraca , ciebie kocha, z toba tworzy dom, rodzine.
      Znam takie przypadki i uwierz mi jest ich masa..
      Rada: albo to zaakceptujesz przestaniesz wnikac, rozmyslac,
      zastanawiac sie, snuc teorie, bo zwariujesz dziewczyno.
      Pamietaj czym mniej wiesz tym lepiej i dluzej zyjesz
      Bo co to zmieni? Zostawisz go? wybaczysz? zapomnisz?
      Po co ci wiedziec, najwazniejsze ze dla ciebie jest dobry,
      kochajacy, i jest swietnym ojcem dla twoich dzieci, zapewnia wam dom
      i utrzymanie.
      Albo stawiasz sprawe jasno, zadnych zdrad, to koniec i musisz na 100
      miec pewnosc i dowody ktore potrzebne ci beda do rozwodu, wali o
      dzieci i majatek...
      Inaczej sie nie da...
      A detektyw to najlepsze rozwiazanie bo sama w ciazy nie bedziesz go
      porzeciaz sledzic i to w innym miescie.
      Dzisiaj sa tacy profesjonalisci i tak fantastyvcznie potafia sie
      dokopac do prawdy, ze za odpowiedzia oplata dostaniesz wszystko,
      fotki, nazwiska, adresy....jednym slowem kawe na lawe....a swiety
      spokoj przeciez nie ma ceny prawda!!
      • sic-transit Re: czy mąż mnie zdradza? 17.05.10, 16:24
        Jestem tego samego zdania co przedmówca.

        Możesz oczywiście zainstalowac program szpiegowski i pewnie dowiesz się co się
        dzieje.

        ALE

        Jeśli nie dzieje się nic a twój mąż odkryje, że go szpiegujesz - nie będzie Ci miło

        Jeśli się dzieje a Ty to wykryjesz - będziesz musiała coś z tym zrobisz. Albo
        wybaczysz, ale również nie będzie Ci miło (eufemistycznie mówiąc), albo nie
        wybaczysz i będziesz musiała zostawić fajnego faceta. A jakikolwiek kolejny -
        myślisz, że będzie lepszy? Może tak a może nie.

        Czasem lepiej nie wiedzieć.

        Dlaczego wszyscy mają takiego hopla na punkcie wyłączności seksualnej? To jakiś
        obłęd.

        Greg
      • majaa Re: czy mąż mnie zdradza? 18.05.10, 19:09
        Myślę podobnie jak j.k.k. To raczej pewne, że mąż Cię zdradza, tyle
        że nie z jakąś stałą kochanką, ale z panienkami lekkich obyczajów.
        Dlaczego to robi, trudno powiedzieć, nie chcę tu wnikać, czy miał
        powód, czy tylko pretekst, a może ten typ tak po prostu ma. Ja nawet
        odnoszę wrażenie, że Twój mąż w ogóle nie traktuje czegoś takiego
        jak "prawdziwą" zdradę. I jakkolwiek absurdalnie to brzmi w tej
        sytuacji, to on Cię kocha, z Tobą chce być i tworzyć rodzinę...i na
        dodatek (o, paradoksie) pewnie nie chce, żebyś czuła się zraniona. I
        zupełnie serio zastanów się dobrze, czy chcesz zyskać całkowitą
        pewność co do tej zdrady. To wcale nie jest głupie pytanie.
        • agrafka111 Re: czy mąż mnie zdradza? 24.05.10, 17:25
          Jak na moje wrażenia po tych opisach- on ma coś do ukrycia, może rzeczywiście seks z prostytutkami wg niego to nie zdrada... W każdym razie, ja podpowiem metodę której ja bym użyła- otóż punkt pierwszy- kiedy mąż siedzi na komputerze wejsc do pokoju po coś pilnego np. moja aukacja na allegro, licytacja, mam tylko parę minut puść mnie mężu lub muszę szybko opsiać koleżance na maila. I bezczelnie patrzyłabym mu się w monitor... być może w popłochu nie skasuje przy Tobie historii i kilka razy taka akcja aż do skutku, jeśli to nie pomoże to radzę skontaktować się z informatykiem i założyc na komp program szpiegowski i poprosić o krótki instruktaż. Mając dowdody w postaci przeglądania stron z ofertami hoteli lub anonsów erotycznych czy nawet coś wiecej masz już pewność. Nikt "dla ciekawości" nie wchodzi REGULARNIE na takie strony. A potem zagrać pt. wiem wszystko- ja kiedys mając jeden dowód i blefujac dowiedziałam się dużo wiecej (tak jak podejrzewałam że było i udawałam że wiem o wszystkim)trzeba wczesniej tylko przemyslec taktyke i mówić takie rzeczy co do których jest duże prawdopodobieństwo, że tak własnie jest np. wiem o tym że uprawiasz seks na wyjazdach do kolegów. Przed ostateczna rozmowa w ramach upewnienia zadzwonialabym do kolegi u którego mąż nocuje... jesli akurat go nie bedzie bo coś tam masz pewność... mozesz nawet powiedziec meżowi ze wynajelas detektywa i stad wiesz... to opcja dla kobiet które moze nie od razu zakladaja rozwod ale chca wiedziec prawde. JEsli zakladasz rozwód to jednak wynajmij tego detektywa i z dowodami się nie ujawmniaj aż nie bedą na tyle mocne by go pognać w diabły. Powodzenia

          Aha a co do życia w nieswiadomości o której mówią inne Panie... pewnie mąż tak się o nią troszy by była nieświadoma i sie nie zamartwiała... Raczej troszczy się o siebie egoista jeden. To NIE JEST PRAWDZIWA MIŁOSC jak ktos niby jest dobrą żoną/meżem a za plecami robi Ci obrzydliwe świństwo o którym wiedzą wszyscy koledzy a nie ona. Ale ludzie lubią żyć złudzniemi...
          • margerytka69 Re: czy mąż mnie zdradza? 27.05.10, 13:50
            i jak autorko, dwiedziałś się czegoś?

            moim zdaniem Cię zdradza, nie ędę już pisać ra, bo wszystko zostało
            już napisane wyżej

            i grafka bardzo dobrz radzi - ja bym weszła do pokoju,
            powiedziała,że musz nartychmiast coś tam zobaczyć w necie, i
            stałabym nad nim dopuki by mnie nie puścił do komputera, i
            najważniejsze nie dać się zbyć, że np on powie: idz o kuchni, zrób
            herbatę itp
            nie daj się zbyć, stój muza plecami aż cię puści

            no i napisz co zrobiłaś do tej pory
    • megi1973 Re: czy mąż mnie zdradza? 28.05.10, 10:54
      jak jesteś w ciąży-to się nie dziw że lata na iddne kobitki
    • forencka Re: czy mąż mnie zdradza? 01.06.10, 12:36
      Na dziwki chodzi. Sorry.
      • gorn73 Re: czy mąż mnie zdradza? 09.06.10, 13:19
        Na 100 % zabawia się z dziwkami. innej opcji nie ma.
        • king.james Re: czy mąż mnie zdradza? 10.06.10, 09:39
          Ale wg Was to "dziwki", czyli prostytutki, czy raczej stała kochanka i ją
          nazywacie dziwką?

          Być może dla autorki wątku to będzie mała różnica, ale jednak.
    • agpagp Re: czy mąż mnie zdradza? 09.06.10, 20:32
      droga autorko chyba sama nie chcesz poznać tej przykrej prawdy ... od założenia
      wątku minął miesiąc a Ty jeszcze nie zainstalowałaś szpiega??
      • lavenders27 Re: czy mąż mnie zdradza? 14.06.10, 12:41
        Jeśli faktycznie chodzi na dziwki, to pomyśl o tym, że pewnego dnia może zarazić
        - nie tylko Ciebie, ale i dziecko - a choroby weneryczne powodują b. powazne
        uszkodzenia płodu.

        Stawiam skrzynkę wódki, że gdyby dziecko urodziło się upośledzone albo ciężko
        chore, to ten wspaniały mąż szybko by się zwinął. Dopóki byłaś chętna i dostępna
        to wszystko było ok, zaczynają się problemy - szuka nowej zabawki. Gówniarz nie
        mężczyzna.
    • kika4333 Re: czy mąż mnie zdradza? 15.06.10, 13:10
      Może to dziwne, ale czy nie możesz sprawdzić jego telefonu pod jego
      (chwilową, np. jak jest w łazience) nieobecność?
      • fa_jola Re: czy mąż mnie zdradza? 18.06.10, 12:05
        Ja myślę, że sytuacja jest oczywista. moze te rady coś Ci pomogą: :)
        www.figa.pl/Jak-uratowac-zwiazek-po-zdradzie-a654
    • bestiatko Re: czy mąż mnie zdradza? 26.06.10, 18:21
      uwazam ze jezeli ma stare i przeterninowane prezerwatywy albo koniec
      przydatnosci to uwazam ze jest w porzadku i nie masz sie o co
      martwic. Jezeli zauwazylas przyplyw nowych prezerwatych to jest to
      niepokojace, poniewaz moze byc druga kobieta. nie che ciebie
      straszyc ale jak twoj maz lubi seks to moze to robic poza domem i o
      tym nie wiesz. Nie sprawdzaj meza co do telefonow bo uslyszysz ze
      wszystko jest w porzaku a koledzy jego beda kryc. Prosty tescik
      wyrzuc wszystkie jego prezerwatywy, kup nowy telefon na karte zeby
      sie nie dowiedzial i napisz do niego smsa o upojnej nocy. Potem wloz
      mu dyskretnie karteczke z nowym numerem twojego telefonu
      komorkowego i podpisz sie nikiem wymyslonym przez ciebie i czekaj
      czy dostaniesz smsa. Jedna rada jak wysylasz smsa do niego to zaraz
      wylacz telefon i sprawdz wiadomosc go jak nie ma jego w poblizu.
      Jezeli okaze sie ze nie ma nowych prezerwatyw i nie dostalas smsa to
      jest tobie wierny i nie musisz sie martwic. Tylko w taki sposob
      poznasz prawde.
      • bestiatko Re: czy mąż mnie zdradza? 26.06.10, 18:27
        bron boze nie bierz osob trzecich bo sie okaze ze oniczyli maz i
        kolezanka twoja beda mieli romans i wtedy bedziesz sobie plula w
        twarz ze tak postapilas. Zrob ten test sama i poznasz automatycznie
        prawde.
        • ktoregos_dnia Re: czy mąż mnie zdradza? 02.07.10, 13:31
          Justine, bywasz tu jeszcze? Napisz jak to się rozwinęło, wiele
          kobiet Ci kibicowało, nawet jeśli nic nie pisały...
    • konikmorski1976 Re: czy mąż mnie zdradza? 05.07.10, 20:36
      tak , zdradza. chyba ze uzywa prezerwatyw jako balonów na imprezach formowych,
      ale to juz musisz jego zapytać.
    • kucurek Re: czy mąż mnie zdradza? 22.08.10, 20:59
      to proste - bawił się z kumplami nalewając mleko do prezerwatyw. U
      kogo wcześniej peknie ten przegrywa. Bawiłem się w to samo.
      • mechantloup Re: czy mąż mnie zdradza? 17.09.10, 14:10
        A myśmy dmuchali jak balony i sprawdzaliśmy, komu najpierw pęknie.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja