katarzynkowo83
12.05.10, 21:12
Witam! Mam problem, który dotyczy zapewne wielu młodych mam... Wróciłam do pracy, kiedy córka miała 6 miesięcy. Poszłam do nowej pracy, do starej nie chciałam wracać. Pracuję na pełny etat, nie ma mnie w domu ok 10-11h. Córka jest na zmianę z babciami. Układ jest dobry, bo lepszej opieki nie byłabym w stanie córce zapewnić. Boję się opiekunek. Niestety pomimo to nasze życie jest szalone. W zasadzie nie mamy czasu na nic. Mąż dodatkowo robi studia. W weekendy go nie ma, a ja wtedy odwalam pranie, sprzątanie itp. W zasadzie jak rano wstaję tak latam cały dzień, a to z Młodą a to z mopem, a czas dla siebie mam dopiero jak dziecko zaśnie, kiedy już jestem tak zmęczona, ze nawet nic dla siebie nie jestem w stanie zrobić. W tygodniu po pracy zajmuję się Małą do jej pójścia spać. Mąż się uczy. W dodatku odkąd pracuje, córka zmieniła swoje zachowanie. Babcie twierdzą, że z nimi zachowuje sie dobrze, ale jak tylko wracamy, cały czs wymaga uwagi. Wg babć jest tak stęskniona za nami. Czasem sobie myślę, ze to nie była dobra decyzja z powrotem do pracy, ile tak można?? W dodatku babcie opikować się będą Młodą tylko do skończenia roku...potem żlobek. I to też mnie przeraża...choroby...kolejne problemy. Wożenie i przywożenie. Zastanawiam się nad jakąs mało działalnością, żeby móc spędzać więcej czasu z córką i nie mieć nieustającego zaierdzielu. Czy Wy, inne mamy, tez tak macie??? Czy któraś z Was uciekła z etatu na własną działalność i jej się udało? A może macie jakieś inne rady i porady? :)