bez malowania

16.05.10, 00:22
MIalam wczoraj bardzo dziwna sytuację. Chodze zazwyczaj
nieumaowlana. Mam 28 lat. Wylgadam blado, i moze trochę nijako bez
makjazu. Musialam wyjsc z domu, tuz po wstaniu. Ale nie spieszylam
sie. Poszłam na rozmwoe kwlaifikacyjna, pokazuje referencje (duza
firma, korporacja, ludze z wyksztalceniem min. wyzszym, czyli+
podyplomowki itd), a problemem byl chyba moj wyglad.
No bo: jak osoba z takimi referencjami moze byc nieumalowana! Te
krytyczne spojrzenia juz na wejsciu,.. ze jestem nieodpicowana.
Przyjela mnie babka, ktora od stop do glow byla w..makeupie. No
szok! Ja przyszlam na rozmowe kawlifikacyjna, ubrana odpowiednio, a
oni mnie tak zlustrowali. Bylo mi przykro. Przykro, bo pytania
padaly nt. tego, czy stosuję makijaż, bo to wazne dla firmy!!! Musze
być reprezentatywna!! Ludzie! Nie mam konktatu z klientami, bede
caly czas przy biurku, kogo obchodzi moj makijaz!!!
    • kk345 Re: bez malowania 16.05.10, 21:48
      > Przyjela mnie babka, ktora od stop do glow byla w..makeupie.

      Miała cienie na kolanach i puder na stopach???

      > Musze
      > być reprezentatywna!!

      A nie "reprezentacyjna"? Może nie chodziło im o brak makijażu, a o to,że mimo
      deklarowanego wykształcenia używasz słów, których znaczenia nie rozumiesz?
      • mala220 Re: bez malowania 17.05.10, 08:34
        jak wszedzie- zlosliwosci.

        ale do rzeczy. mnie bardziej dziwi to, ze poszlas na rozmowe bez makijazu, ja
        idac na taka rozmowe staram sie wypasc jak najlepiej- wizualnie tez.
        mójsuwaczek
        • arahj Re: bez malowania 23.05.10, 19:00
          Bez sensu. Ja się nie maluję, bo nie umiem. Szkoda byłoby mi na to
          czasu, który mogę poświęcić na ciekawsze obszary życia. Nie wiem, co ma
          wspólnego brak makijażu ze złym wypadaniem wizualnie - twarzą nie
          straszę, czego się wstydzić i co ukrywać? Schludny ubiór, czystość - to
          jest wizualnie istotne, a nie jakieś kolory na powiekach. A
          najistotniejsze powinny być referencje.
      • 1.zwariowalam Re: bez malowania 28.06.10, 16:27
        Reprezentacyjna to może być kompania, więc chyba Ty nie rozumiesz
        coponiektórych słów....
    • king.james Re: bez malowania 17.05.10, 10:29
      To, że nie miałabyś kontaktu z ludźmi, nie znaczy, że możesz przyjść byle jak i
      w byle czym na rozmowę kwalifikacyjną. To jak zadbasz o siebie będzie w pewnej
      mierze świadczyło ogólnie o tym, jak zachowujesz się na codzień, jaką wagę
      przywiązujesz do estetyki, staranności, umiejętności pokazania się itd. itp.
      Niestety tak jest, że na podstawie wyglądu zewnętrznego i tego, jak ktoś o
      siebie dba (czy jest czysty, schludnie ubrany itd.) wyrabiamy sobie opinię o
      człowieku, więc nie dziw się, że potraktowali Cię z rezerwą.

      Ja sam pewnie na ich miejscu - choć zapewne bym nie rozmawiał wprost o makijażu,
      bo o czym tu gadać - pomyślałbym albo odebrałbym podświadomie, że skoro nie
      dbasz o takie detale, to i w pracy będzie większe ryzyko, że coś zaniedbasz, bo
      wyda Ci się to z pozoru nieistotne.
      • rhinbac Re: bez malowania 17.05.10, 12:59
        czyli ja nie miałabym szans na znalezienie jakiejkolwiek nowej pracy bo się nie
        maluję?
        śmieszne
        a kogo to interesuje jak ja o siebie dbam, ważne, że nie jedzie ode mnie potem i
        smrodem, jestem czysta, ubrana czysto i schludnie i potrafię się wypowiedzieć
        a może mam jeszcze się wybrać do dentysty, cierpieć katusze, po czym wybielić
        zęby żeb świeciły bielością jak śnieg, no bo mnie żaden pracodawca nie zechce
        to może jeszcze pójdę do kosmetyczki, do solarium a i jeszcze na fitness, co by
        nieco schudnąć
        nie zapominając o fryzjerze
        a i jeszcze paznokcie, no bo jak nie mam tipsów to jeszcze pomyśli sobie taki
        pracodawca, że o siebie nie dbam, och
        jak już wydam z 1000zl na to wszystko, nie wiem skąd, bo jestem załóżmy
        bezrobotna, to wreszcie mogę iść na rozmowę o pracę? ufff
        no a potem, nie powinnam sie chyba dziwić, że mnie szef podrywa, molestuje oraz
        słyszę same zboczone komentarze?
        to nic, że wyglądam jak siksa spod latarni, ważne, że mam pracę!

        och zastanówcie się ludzie co wy wypisujecie
        ja się nie maluję , nie wyglądam jak dama z arystokracji a pracę potrafiłam
        znaleźć i takiego co by mi zwrócił uwagę na makijaż, zmieszałabym z błotem i wyszła
        phi!

        • king.james Re: bez malowania 17.05.10, 13:30
          To, że się takie podejście wielu osobom nie podoba i to, że nie każdy zwraca
          uwagę na wygląd nie znaczy, że rzeczywistość stanie się nagle inna. Wiele osób
          zwraca na to uwagę i mało tego: wyrabia sobie na tej podstawie opinię o nas!

          I taka jest psychologia. A obrażać się na rzeczywistość możesz, tylko co to zmieni?
      • bubster Re: bez malowania 17.05.10, 14:32
        dokładnie to chciałam napisać
    • annataylor Re: bez malowania 22.05.10, 13:57
      moim zdaniem pytania o makijaż na rozmowie o pracę są trochę nie na
      miejscu
      nie wnikam w to, czy autorka się maluje czy nie, ale takie pytania
      chyba nie świadczą dobrze o pracodawcy...
      • fajna_facetka Re: bez malowania 24.05.10, 12:52
        zadawanie takich pytań podczas rozmowy to gruby nietakt i brak
        profesjonalizmu, ale prawda jest taka że w dzisiejszych czasach
        WSZYSTKO się liczy i na WSZYSTKO się zwraca uwagę. Chodzi o to, że
        mając do wyboru dwie kandydatki (kandydatów też, choc moze w nieco
        mniejszym stopniu)o podobnych kwalifikacjach zawsze wybierze się tę
        lub tego który lepiej (ładniej) się prezentuje, taka ludzka natura.
        To są tak zwane 'career choices', rzeczy na które się decydujesz aby
        osiągnąc sukces w okreslonym zawodzie. Ja sama musiałam w czasie
        studiów podjąc decyzję i schudnac ponad 10 kilo,bo byłam świadoma
        tego pomimo wyzszych kwalifikacji i lepszych umiejetnosci będę
        przegrywała z 'laskami' ... To smutne ze nawet na rynku pracy, gdzie
        liczy się profesjonalizm (albo przynajmniej powinien się liczyc)
        króluje powierzchownośc i trzeba dostosowac sie do 'kanonu'. To
        głupie, ale niestety,pracując w korporacji nigdy nie możesz byc w
        pełni sobą...
    • kol.3 Re: bez malowania 22.05.10, 17:33
      Mnie zaniepokoiło zdanie "Musiałam wyjść z domu zaraz po wstaniu". Nie
      wiem czy chodziło tylko o brak makijażu.
    • asfo Re: bez malowania 24.05.10, 13:45
      Są takie firmy, gdzie musisz mieć cieliste rajstopki, włosy upięte, makijaż,
      granatowy kostiumik, i cały dzień chodzić w szpilkach, mimo że nie masz do
      czynienia z klientami.

      Często jednak trudno to przewidzieć zanim się nie pójdzie na rozmowę
      kwalifikacyjną. Możesz zapobiegawczo wdziewać na siebie standardowe biurowe
      ubranko i robić makijaż przed każdą rozmową, albo uznać, że nie chcesz pracować
      w takiej firmie i celowo ubierać się na rozmowy luźniej.

      Ludzie pracujący w ugarniturowanych firmach często zgadzają się z takim sposobem
      ubierania i bardzo się dziwią, że nie wszędzie to obowiązuje.
    • czekoladka8 Re: bez malowania 29.06.10, 15:32
      pierwsze wrazenie robi sie tylko raz! masz 28 lat i jeszcze nie wiesz, ze wyglad
      to podstawa? uwierz, ze jesli maja do wyboru Ciebie NIEUMALOWANA z Twoimi
      referencjami i druga dziewczyne UMALOWANA z takimi samymi referencjami to
      wybiora ta druga. A wiesz dlaczego? bo przyjemnie na nia popatrzec (jesli
      oczywiscie jej makijaz nie jest przesadzony) i z nia obcowac. Ty jako kobieta
      powinnas umiec uzywac tuszu do rzes i blyszczyka do ust. Nikt nie wymaga
      wszystkich kolorow teczy na powiekach czy innych wymyslnych stylizacji. To samo
      jest z paznokciami. Ja osobiscie polecam Ci francuski manicure bo jest
      uniwersalny i pasuje do wszystkiego. DZIEWCZYNY DBAJCIER O SIEBIE!
    • fomica Re: bez malowania 29.06.10, 16:10
      Każda firma ma określoną kulturę organizacyjną, która osobom
      postronnym może wydawac się głupia, absurdalna, ale jeśli chcesz
      należec do tej społeczności - musisz sie dostosowac. Lub tez ją
      demonstracyjnie odrzucić, ale wtedy małe szanse że cie przyjmą do
      swojego grona.
      W procesie rekrutacji (zresztą potem również) jest mnóstwo takich
      elementów, konwencji, schematów, wzorów kulturowych. Dlaczego cv ma
      byc na papierze A4 a nie na kawałku gazety? Co za róznica? Dlaczego
      spódnica za kolano, a nie szorty? Dlaczego mówimy do siebie
      per "pan, pani" a nie od razu po imieniu? Dlaczego na spotkanie
      rekrutacyjne umawiamy się w biurze o godz. 11, a nie w knajpie o 21?
      To wszystko drobiazgi które sa czysto umowne - po prostu taki jest
      zwyczaj.
      Firma nie chce inwestować i tracic czasu na uczenie od podstaw
      ludzi, którzy nie znają tych wzorców (np. nie wiedza jak się ubrac,
      jak wyglądać), dlatego preferuje kandydatów, po których widac że te
      schematy i konwencje znają.
Pełna wersja