zaklinanie, czarowanie - obyczaje okoloslubne :))

04.03.04, 12:59
Drogie dziewczyny, przeszukalam dosyc dokladnie to forum i nie znalazlam
takiego watku, wiec o ile titicaka nie ma nic przeciwk,o proponuje
nastepujacy :))

Wiekszosc z Was jest przed, w trakcie lub tuz po zawirowaniach okoloslubnych.
U mnie takze wszystko powoli nabiera tempa - slub w czerwcu :))

Chetnie poslucham wszelkich wspomnien i doswiadczen zwiazanych z dniem slubu.
Co wolno, co trzeba, czego absolutnie nie, itd. Moja druga polowke strasznie
smiesza (a czasami i draznia) te moje zabobony i wymysly, ale ja po pierwsze
nie chce zapeszyc :) a po drugie wnosza one jeszcze troszke dodatkowej
magii...

To co dziewczyny? Poczarujecie troche ze mna?
Agnieszka
    • aarabeska Re: zaklinanie, czarowanie - obyczaje okoloslubne 04.03.04, 13:27
      I jeszcze jedno - zabawy oczepinowe :))

      tylko prosze nie piszcie o walkach i jajkach :)))

      A.
    • mama007 Re: zaklinanie, czarowanie - obyczaje okoloslubne 15.03.04, 21:40
      hej, ja jestem "tuz" po, czyli ponad rok :)) tez sie nie orientowalam w tych
      wszystkich zabobonach, ale jedno wiedzialam - facet nie moze mnie przeciagnac
      na swoja strone przed oltarzem... moj chlop jednak o tym wszystkim zapomnial, i
      pod oltarzem (kiedy juz sobie pomyslalam "o dziwo, slub bez zadnej wpadki
      minal") zaczal przeciagac mnie na swoja strone. ja wyrwalam mu reke i chcialam
      przejsc druga strona, wyszlam wiec z rzedu, ale jak zobaczylam, ze on nie idzie
      to sie wrocilam. lukasz podal mi wtedy ramie, a ja popatrzylam na niego i
      powiedzialam "nie". jeszcze jakis czas przepychalismy sie, a w koncu sila mnie
      wyciagnal!! szlam z wiazanka spod oltarza i tak bluzgalam mu pod nosem, ze
      szok!!! :)))) minelo mi dopiero po zdjeciach :))
      a wszystko to jest nagrane na kasete.... tylko do smiechu warte wysylac.... :)
      pozdrawiam, nie dajcie sie :))
      • orvokki Re: zaklinanie, czarowanie - obyczaje okoloslubne 15.03.04, 22:18
        Ja pamiętałam tylko że ma być coś nowego, coś starego, coś pożyczonego, coś
        niebieskiego... i w ogóle wszystko mi się poplątało, jak to miało być, w końcu
        chyba każdą jedną rzecz miałam całkiem nową, a niebieską podwiązkę świadkowa mi
        zakładała za filarem w USC w ostatniej chwili :-)
        Najważniejsze mieć dobry humor ;-)
    • dagmira Re: zaklinanie, czarowanie - obyczaje okoloslubne 17.03.04, 12:44
      Witam i pozdrawiam.
      Ja co prawda już nie taka młodziutka mężatak, bo prawie 3 lata.
      Ale dośc dobrze pamiętam przygotowania i jest jeszcze kilka przesądów:
      nie wolno wysłuchiwać swoich zapowiedzi (wysłuchałam kilku)
      nie wolno mieć pereł na ślubie, bo to łzy (ja miałam i mówię, że łzy owszem,
      ale szczęścia)
      jest jeszcze kilka, o których wszyscy wiedzą i nie zostały wspomniane
      Pan Młody nie może zobaczyć sukni przed ślubem (a czy Panna może zobaczyć strój
      Młodego?)
      ślub powinno się brać w miesiącu, który ma w nazwie literę "r"

      Ja złamałam prawie wszystkie, poza tym, że nie Młody nie może zobaczyć kreacji
      Młodej. Ślub brałam w maju, bo to najpiękniejszy miesiąc, ale wiem dlaczego nie
      bierze się w maju - bo są komunie. Jak poszliśmy do fryzjera(byliśmy razem u
      tej samej fryzjerki)na czesanie to zaraz naskoczyły na nas mamusie, że musimy
      poczekać, bo ich córki mają jutro komunię i muszą sprawdzić uczesania. Zgodnym
      chórem odpowiedzieliśmy, że my mamy za 6 godzin ślub. Były niezadowolone, bo
      niestety musiały czekać.
      Okręcić się pod ołtarzem nie dałam, zrobiliśmy roszadę (nie umówioną wcześniej)
      .
      A zabawy ślubne - zbieranie na wózek - kto zbierze więcej ten będzie trzymał
      kasę w przyszłości.
      Pierwszy toast, kieliszki stłuczone. W niektórych regionach młodzi dostają
      szufelkę i zmiotkę związaną razem i ich pierwszym obowiązkiem małżeńskim jest
      sprzątnąć, co nabroili.

      D.
      • skay5 ------ja znam---------- 17.03.04, 14:26
        hihihihi, ja się uśmiałam jak to usłyszałam- trzeba psy i koty nakarmić jak ma
        się w domu-tzn. panna młoda dzień przed ślubem (to dowiedziałam się siedząć u
        kosmetyczki dzień przed, zastosowałam się i byla piękna pogoda,hhhhaaaa)
        no i jeszcze ostatnio słyszalam,że trzeba te ślubne buty na parapecie postawić
        (dobrze ,że od wewnątrz! bo jakby tak spadły....)
        pozdr Cię będzie oki!!!!!!!!!!!
    • gaga25 Re: zaklinanie, czarowanie - obyczaje okoloslubne 17.03.04, 23:08
      Witam wszystkie panny młode, pisałam pracę na tan temat więc podaję wszystko co znalazłam:
      Kobieta od niepamiętnych czasów - z przyczyn społecznych i moralnych - musiała być zwolenniczką stabilizacji związku miłosnego, stąd używała dostępnych jej środków, by zdobyć serce mężczyzny, doprowadzić do ślubu, a następnie przywiązać go do siebie na stałe. Najpierw więc były czary i wróżby. Od setek lat znano "niezawodne" terminy na owe wróżby. W czasach pogańskich związane one były ze wszystkimi ważniejszymi świętami, poczynając od godów, czyli grudnia, poprzez święto wiosny i noc kupalną aż po żniwa i związane z nimi obchody rolnicze i pasterskie.

      W czasach chrześcijańskich większość owych dziewczęcych wróżb skoncentrowano w dniu św. Andrzeja.
      Pomysłowość wróżbiarek była nieograniczona:

      ? lano wosk i z cieni rzucanych przez owe odlewy na ścianę wróżono o przyszłym zawodzie męża
      ? gdy umiejętność czytania stała się powszechna, wkładano pod poduszkę karteczki z wypisanymi imionami chłopców. Z czyim imieniem wyciągnięto kartkę, ten miał zostać mężem ciekawej dziewczyny
      ? puszczano w misce łódki ze skorupek jajek czy orzechów z przylepionymi na dnie świeczkami. Gdy dwie świeczki zbliżyły się do siebie oznaczało to rychły ślub. Gorzej gdy łódki rozpływały się w różne strony lub gdy świeca zgasła i wpadła w wodę - tak miała zniknąć miłość, zdmuchnięta przez złe otoczenie
      ? gdy pojawiły się karty, zaczęto stawiać kabały i pasjanse
      ? kładziono na ławce kawałki kiełbasy i wpuszczano do izby głodnego psa. Której kiełbasę porwał najpierw - ta wychodziła za mąż najszybciej
      ? zdejmowano z nóg trzewiki i kolejno każda ustawiała swój w kierunku drzwi - która najwcześniej wyszła za próg, ta miała największą szansę wkrótce wyjść za mąż
      ? liczono siwe konie spotykane na drodze - pierwszy mężczyzna spotkany po setnym koniu miał być owym szczęśliwym wybrańcem

      Do połączenia z ukochanym służyły czary miłosne:

      o nieszczęsny wybraniec był pojony zaczarowanym wywarem, np. lubczykiem i innymi ziołami lub grzybami, który to miał odebrać kochanka innym kobietom
      o powiedzenie "zastrzelony z polewki" powstało gdy przy okazji czarów miłosnych, żona otruła niewygodnego męża, podając mu "lek zapewniający żar miłosny"
      o sypano do zupy lub do wina spalone włosy, nawet dodawano odrobinę własnej krwi
      o na guziku męskim, ukradkiem motano własne włosy - by nie mógł wyplątać się z miłosnych sideł
      o wszywano w męskie ubrania mini-węzełki, zawierającymi zioła zbierane w nocnej rosie, włosy, paznokcie, a także krople krwi ukochanej. Istniało przekonanie, że jeżeli chłopak nie wyrzuci węzełka , to nie będzie w stanie odwrócić swych myśli od uczuć czarodziejki. Wierzono również, że jest on w stanie czasowo lub na zawsze odebrać "męską moc", którą spowrotem przywrócić może zielony dzięcioł, zjedzony na czczo z solą poświęconą!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      o północy, przy zwierciadle, wzywano diabła, który miał zmusić niewiernego aby wrócił do swej jedynej
      o stosowane były również zaklęcia np. "Ure, inge, Sancil Spiritus, renes, notros et cor nostrum, Domine. Amen", podczas których połączone włosy kobiety z kilkoma włosami ukochanego, wrzucała w ogień
      o w wigilię św. Jana przed wschodem słońca, zrywano roślinę zwaną Oenula Compana, którą noszono przez 9 dni, potem zmieloną na proch należało rozsypać na szaty ukochanego
      o zioła i grzyby podawane ukochanemu
      o przygotowywane były również leki z drogocennych kamieni, które mogły złagodzić uczucie nieodwzajemnionej miłości, czy zmniejszyć zazdrość
      o wierzono w klejnoty przyjaźni, a także klejnoty, które gwarantowały wierność i miłość ukochanej osoby dopóty, dopóki były przez nią noszone oraz dopóki nie powstała na nich rysa lub plama
      o żeby zobaczyć we śnie obraz tego, kogo poślubi, małą gałązkę topoli, przewiązywała własnoręcznie białą wstążką i ukrywała pod poduszką.

      Nie tylko jednak dziewczęta stosowały magiczne środki aby zdobyć ukochanego.
      Oto sposoby młodych mężczyzn:

      ? podczas spotkania z dziewczyną, które powinno odbyć się w miejscu samotnym, chłopak musiał doprowadzić do tego by jego ukochana spojrzała mu w oczy wtedy on wypowiadał zaklęcie: "...Kaphe, Kasita, non Kapheta te publica filii omnibus suis..", po którym to owa dziewica miała zakochać się w swoim czarodzieju
      ? również dziewczęta raczone były różnego rodzaju lekami np. kilka kropel krwi zakochanego utoczonej w porze wiosennej w piątek, kawałek wątroby gołębia, starte to wszystko w proszek i podane dziewczynie, miało prowadzić do prawdziwej miłości
      ? wierzono, że przymocowana do poduszki łoża kobiety jak najbliżej miejsca, gdzie spoczywa jej głowa, kawałek pergaminu, z napisem : "...Michael, Gabriel, Raphael, sprawcie, żeby (nazwisko osoby) zapałała ku mnie miłością prawdziwą...", nie będzie mogła zasnąć bez myśli o ukochanym
      ? żeby osoba, którą kocha mężczyzna była mu wierna, brał kosmyk jej włosów, palił je i rozsypywał na krawędziach u wezgłowia jej łoża, które wcześniej smarował miodem.


      A gdy już dojdzie do zaręczyn podaję garść ślubnych przesądów.

      Jaki klejnot wybrać na pierścionek zaręczynowy

      miesiąc twojego urodzenia kamień znaczenie
      styczeń granat stałość
      luty ametyst szczerość
      marzec akwamaryn odwaga
      kwiecień diament czystość
      maj szmaragd powodzenie
      czerwiec perła zdrowie
      lipiec rubin miłość
      sierpień chryzolit szczęście
      wrzesień szafir mądrość
      październik opal nadzieja
      listopad topaz wierność
      grudzień turkus harmonia

      Pierścionek powinien być wykonany ze szlachetnego materiału ? złota lub platyny. Nie może być wysadzany perłami ? one oznaczają łzy (co potwierdza przykład miłośniczki tych klejnotów Barbary Radziwiłłówny). Najbardziej klasyczny kamień to brylant.


      Ustalenie daty ślubu:

      ? Najszczęśliwszy okres na ślub to Boże Narodzenie, karnawał i Wielkanoc.
      ? Miesiąc w którym planujemy się pobrać, powinien mieć w nazwie literkę "r", co ma wróżyć trwałość i harmonię w małżeństwie. Tylko dla odważnych zaproponować możemy maj..
      ? Pomyślność wróży data ślubu wyznaczona na dzień lub dwa po pełni księżyca.
      ? Co do dni tygodnia tradycja wróży:
      Poniedziałek - zdrowie
      Wtorek - bogactwo
      Środa - to najlepszy dzień
      Czwartek - straty
      Piątek - cierpienia
      Sobota - na dwoje babka wróżyła
      ? Godzina sakramentalnego "tak" winna być okrągła np. 12:00, 15:00.
      ? Źle wróży zawarcie małżeństwa 1 kwietnia, ponieważ związku nie będziemy traktowali poważnie. Czas adwentu i wielkiego postu to również zły moment.



      Szczęśliwy strój:

      Panna Młoda powinna mieć w ten dzień na sobie:
      - coś białego, to znak czystości uczuć,
      - coś niebieskiego, co jest gwarancją na wierności małżonka (podwiązka),
      - coś nowego, co zapewnia dostatek,
      - coś starego, co zapewnia wsparcie krewnych i przyjaciół,
      - coś pożyczonego, co gwarantuje życzliwość nowej rodziny.

      ? Buty Panny Młodej powinny stać na parapecie przynajmniej dzień przed ślubem, aby mogło w nie "wejść" szczęście.
      ? Nie powinna własnoręcznie szyć sukni ślubnej
      ? W bieliźnie powinna sobie zaszyć kryształek cukru i okruszek chleba a do pantofelka włożyć grosik. Dostatek w małżeństwie zapewniony
      ? Sukni ślubnej nie należy przed ślubem zakładać tylko po to, by pochwalić się przyjaciółkom a tym bardziej przed Panem Młodym. Panna Młoda nie powinna również przeglądać się w lustrze w pełnym ubiorze. Wystarczy zdjąć choćby pantofelek.
      ? Ubierając się do ślubu, należy uważać by nic się nie rozpruło czy rozdarło. Gdy nam się to jednak zdarzy, nie wpadajmy w panikę. Zszywanie ubrania wróży łzy i nieszczęście, dlatego wystarczy spiąć je agrafką
      ? Powinniśmy unikać przymierzania obrączek przed ceremonii
      ? Ślubny bukiet powinien składać się z naszych ulubionych kwiatów. Tradycja nakazuje jednak by nie były to róże. Kwiaty te
    • aarabeska jeszcze cos dorzuce :)) 24.03.04, 21:39
       Mamy Panstwa Młodych powinny mieć stroje jednoczęściowe - nie żakiety.
       Po błogosławieństwie Pan Młody wkłada do bucika panny młodej pieniążek. -
      Wróży do przyszły dostatek.
       Pan młody powinien mieć dużo "kasy" włożonej do kieszeni garnituru.
      Gwarantuje to przyszły dostatek.
       Próg kościoła należy przekraczamy prawą nogą. Potknięcie źle wróży.
       W drodze do ołtarza nie wolno Pani Młodej obejrzeć się za siebie!.
       Gdy panna młoda potknie się przed ołtarzem, jej druhna wkrótce wyjdzie za
      mąż.
       Jeżeli Pani młodej uda się przykryć but Pana Młodego brzegiem sukni podczas
      ślubu, to jest on już "pod pantoflem"
       Jak upadnie Narzeczonym któraś z obrączek na ziemię to powinien podnieś ją
      ksiądz!.
       Jeśli Pan Młody założy obrączkę przez pomyłkę żonie na środkowy palec
      oznacza to, że będzie ją zdradzał!.
       Wsunięcie obrączki do końca palca Panny Młodej oznacza, że zostanie
      zdominowana w małżeństwie.
       Obsypanie Państwa Młodych - pieniędzmi to, symbol przyszłego dostatku, -
      ryżem, to symbol płodności.
      Kto z Państwa młodych zbierze więcej pieniążków będzie później zarządzał
      budżetem domowym.
       Życzenia Państwu młodym powinien złożyć mężczyzna. Kobieta przynosi pecha!.
       Pan młody przenosi pannę młodą przez próg by się nie potknęła
      Zapewni im to brak potknięć w przyszłym związku.
       Na początku uroczystości weselnej para młoda otrzymuje dwa kieliszki - jeden
      z wódką, drugi z wodą. Ten kto wypije wódkę, będzie dominował w związku!.
       Kieliszki z toastu weselnego rzućcie za siebie, powinny się stłuc!.
      To wróżba długiego, szczęśliwego i dostatniego życia.
       Czym więcej stłucze się szkła w dniu ślubu/wesela, tym szczęśliwsze i
      bogatsze będzie małżeństwo.


      Swoja droga, ciekawe ile tych przesadow nagromadzilo sie :)))
Pełna wersja