Zdrada na wyjazdach integracyjnych.

02.06.10, 20:30
Jak widzi Wam się to że na wyjazdach integracyjnych zawsze leje się alkohol i
zawsze między niektórymi współpracownikami jest sex. Oczywiście mówię o
osobach będących po ślubach itp.
Dla mnie (jako faceta) taka mała żenada. Ostatnio przygotowuje dla jednej
firmy taki wyjazd i widze jak się wszyscy nocnymi schadkami racjują,
oczywiście wszyscy mają ring na palach.
    • arsmenik Re: Zdrada na wyjazdach integracyjnych. 02.06.10, 23:05
      Ale czym sie przeumujesz,
      rób swoje a kłopoty bo takim bzykaniu pozostaw innym
    • caysee Re: Zdrada na wyjazdach integracyjnych. 03.06.10, 00:02
      Ring?
      • czlowiek.epoki Re: Zdrada na wyjazdach integracyjnych. 09.06.10, 12:13
        caysee napisała:

        > Ring?
        >

        na palach w dodatku. jak nic przypomnial mi sie film "Wiecej czadu!" i Twardy
        Harry, ktory mowil "siedze tu nagi, tylko z obraczka na ptaku" :)
    • deodyma Re: Zdrada na wyjazdach integracyjnych. 03.06.10, 07:51
      nie wydaje mi sie, zeby ci ludzie zdradzali TYLKO na wyjazdach
      integracyjnych.
      robia to, kiedy tylko maja okazje i tyle.
      • aneta-skarpeta Re: Zdrada na wyjazdach integracyjnych. 03.06.10, 18:15
        ...albo chcieliby tez w " normalnym zyciu" zdradzic, ale na
        wyjezdzie integracyjnym jest to duzo łatwiejsze wiec szaleją

        dla mnie masakra....jak kundle spuszczone ze smyczy:)..i kundlice;)
        • mala220 Re: Zdrada na wyjazdach integracyjnych. 03.06.10, 20:00
          albo klamia zony ze jada na szkolenia itp. i jakos co tydzien sa te szkolenia..
          • aneta-skarpeta Re: Zdrada na wyjazdach integracyjnych. 04.06.10, 10:22
            no tak tez moze byc:)
    • arsmenik Jak ... 03.06.10, 22:21
      .. suka nie da to pies nie wieźmie
      proste jak budowa cepa
      • king.james Re: Jak ... 08.06.10, 11:52
        Prymitywne postawienie sprawy, bo to brzmi jak usprawiedliwianie facetów. Równie
        dobrze można postawić sytuację na odwrót.
        • fajnyprawnik Re: Jak ... 09.06.10, 13:29
          oczywiście, bo facet jest usprawiedliwiony...i nie mozna odwrotnie stawiać sprawy bo to nie to samo

          king.james napisał:

          > Prymitywne postawienie sprawy, bo to brzmi jak usprawiedliwianie
          facetów. Równi
          > e
          > dobrze można postawić sytuację na odwrót.
          • eye-witness Re: Jak ... 09.06.10, 14:34
            usprawiedliwiony? w jaki sposob i przez kogo?
            i jaka jest roznica miedzy zdradzajacym facetem a zdradzajaca kobieta?
            napisz, zawsze mnie bawia tego typu tlumaczenia facetow;)))
          • deodyma Re: Jak ... 09.06.10, 19:11

            fajnyprawnik napisał:

            > oczywiście, bo facet jest usprawiedliwiony...i nie mozna odwrotnie
            stawiać spra
            > wy bo to nie to samo



            nic nie usprawiedliwia puszczajacej sie kobiety, ani puszczajacego
            sie mezczyzny.
            ona kurewka, on kurwiarz.
            kumasz?
            rozumiem, ze usprawiedliwiasz chlopow bo sam robisz to samo?
            • jungleman Re: Jak ... 10.06.10, 00:10
              deodyma napisała:

              >
              > ona kurewka, on kurwiarz.

              To nie tak. Ona kurwa i on kurwa.
        • andrzejto1 Re: Jak ... 09.06.10, 15:09
          king.james napisał:

          > Prymitywne postawienie sprawy, bo to brzmi jak usprawiedliwianie facetów. Równi
          > e
          > dobrze można postawić sytuację na odwrót.

          Nie tak całkiem. W drugą stronę to się często nazywa gwałt....
          • lia.13 Re: Jak ... 09.06.10, 21:28
            jaki gwałt, gdzie? chyba nie doczytałeś ze zrozumieniem. powiedzenie mówi "Suka
            nie da, pies nie weźmie". Równie dobrze można sytuację odwrócić i powiedzieć
            "Pies nie da, suka nie weźmie", czyli dopóki facet nie wyrazi jednoznacznego
            zainteresowania kobietą, dopóty ona nie zacznie rozpatrywać możliwości bzykanka
            i nie skorzysta z okazji. Czy to jednak zwalnia ją z odpowiedzialności, fakt, że
            to nie ona była osobą inicjującą seks? Jak dla mnie obydwoje są na równi
            odpowiedzialni. Chyba, że jedna z osób była pijana w trupa i nie wiedziała co
            się z nią dzieje, no ale wtedy to rzeczywiście byłby gwałt.
            • baalsaack Re: Jak ... 09.06.10, 22:57
              No ale dosłownie "w drugą stronę" byłoby: "jak pies nie weźmie, suka nie da". Ja
              tu dostrzegam coś, co przypomina właśnie gwałt :P
      • yavorius Re: Jak ... 09.06.10, 12:13
        Prosty to ty jesteś i twoje rozumowanie. Nawet nie będę ci tłumaczył
        dlaczego, bo i tak nie zrozumiesz.
    • figgin1 Re: Zdrada na wyjazdach integracyjnych. 04.06.10, 10:02
      Bywało się na wyjazdach integracyjnych :) Alkohol faktycznie leje się zawsze,
      ale ekscesów seksualnych jakoś nie zauważyłam. Owszem, zdarza się, ale nie
      znowuż tak często.
      • aneta-skarpeta Re: Zdrada na wyjazdach integracyjnych. 04.06.10, 10:23
        jak ja byłam na wyzjezdzie to wszyscy sie schlali, aż miło i
        ekscesów nie było, ale firmia stosunkowo niewielka- nie korporacyjna

        za to moja kolezanka pracujaca w korporacji opowiada zupełnie inne
        historie niz ja- tam niemal kazdy z kazdym
        • feromona Re: Zdrada na wyjazdach integracyjnych. 04.06.10, 18:33
          Głupoty powtarzacie.
          Jesli ktos ma kręgosłup moralny , to nie zdradzi ,nawet na takiej
          korporacyjnej imprezie.
          Zdradzaja tylko Ci , co nie maja zasad, szacunku do siebie i swojej
          połówki. I dla nich każdy pretekst jest dobry.
          • kontestatorbg Re: Zdrada na wyjazdach integracyjnych. 05.06.10, 09:26
            Bylem na wielu szkoleniach i kilku integracjach i poza litrami alkoholu zadnych
            ekscesow seksualnych nie widzialem.
            JA mysle ze to trochę jest tak ze na 100 szkolen zdarzają się ze dwa przypadki
            ale ludzie opowiadaja jakby się to działo na 98
            • jimmyjazz sodoma i gomora na szkoleniach i integracjach :) 09.06.10, 12:49
              Zwykłe mity i plotki.
              Jak jest 100 - 200 osób i jedna parka się zejdzie to mówimy o 1-2%.
              Powiedzmy że jeszcze druga niezauważona czyli 4%.

              Więkoszość opowieści o wielkim seksie na szkoleniach czy imprezach
              integracyjnych to zwykłe ploty przekazywane przez głuchy telefon,
              które po 3 okrążeniach w firmie przyjmują postać sodomy i gomory :)
    • annataylor Re: Zdrada na wyjazdach integracyjnych. 06.06.10, 17:32
      to nie jedz na taki wyjazd, nie bedziesz sie stresowac :)
    • fo.xy Re: Zdrada na wyjazdach integracyjnych. 09.06.10, 12:23
      hehe... to, ze sie alkohol leje na takich imprezach to jeszcze nic
      nie znaczy. Chociaz u mnie wyjazdy sa razem z partnerami - jest
      zabawa, ale zdrad raczej nie. Poza tym, czesto to tylko gadanie i
      podpuszczanie sie nawzajem :)

      Choc zdaje sobie sprawe, ze czasem, gdzies sie trafi osobnik
      nieodporny na "porady" kolegow i kolezanek z pracy. Integracja tak
      samo nadaje sie do zdrady jak kazda inna sytuacja - a wszystko
      zalezy od czlowieka.
    • yzek Gra pozorów 09.06.10, 12:39
      > Ostatnio przygotowuje dla jednej
      > firmy taki wyjazd i widze jak się wszyscy nocnymi schadkami racjują

      Pewnie więcej w tym gadki niż prawdy. Pozują na wielkich macho i boginie seksu,
      a pod skórą przykładny mąż i żona. Podejrzewam, że im kto bardziej siedzi pod
      pantoflem, tym więcej się puszy :)

      Y.
    • mrsnice Re: Zdrada na wyjazdach integracyjnych. 09.06.10, 12:40
      na wyjazdach integracyjnych ludzie się hamuja (gdzie żywiosz nie jebiosz),
      ale to, co się dzieje w sanatoriach, to jest zgroza.
    • inka200 Re: Zdrada na wyjazdach integracyjnych. 09.06.10, 13:31
      oj ja na jednym z takim wyjazdów przesiedziałam noc pod drzwiami
      pokoju dzielonego z koleżanka z pracy, bo ta...
    • nonameuno straszna mitologia :) 09.06.10, 13:49
      korporacyjne szczury i szczurzyce biegające w kieracie jak chomiki na kółku
      lubią się nakręcać opowieściami o integracyjnych wyjazdach, gdzie picie, bicie,
      ćpanie, ruja i poróbstwo :) a w rzeczywistości każdy się boi wychylić za dużo
      tych darmowych drinków, bo szef patrzy, bo trzeba się rano wykazać w grach
      zespołowych i na ścieżce zdrowia, bo taki wyjazd to przecież kolejny test na
      sprawnego pracownika i fajnego gościa, wielki brat patrzy i wyciąga wnioski!
      wiec ani o wielkim piciu ani o nieskrępowanym seksie nie ma zazwyczaj mowy, może
      jakaś jedna parka się zmówi ale to rzadkość, bo wszak romanse w pracy źle
      wpływają na karierę! tak więc nie bierz do serca tych gadek, lubią sobie sobie
      pomarzyć, ot tyle!
      • conspicuousfrom Re: straszna mitologia :) 09.06.10, 14:47
        niestety masz racje. Alkohol, imprezy, luz na wycieczkach sprawia ze ludzie (czytaj szczury korporacyjne) chca odreagowac i przesadzaja z integracja.

        U mnie w firmie na okolo 100 osob puscily sie dwie pary (to wiem na 100 proc). Trzy pary podobno to zrobily, ale na wlasne oczy nie widzialem. Czyli nawet jesli bylyby to prawda to bylo by piec par, ktore uskutecznialy seks. Na 100 osob 10 procent. Duzo? Ocencie sami.
        • wielbicielnaruto no nie wiem 09.06.10, 15:27
          matka 4 dzieci gwałci szefa (fakt laski miały kisiel w gaciach jak
          go widziały), szefowa działu z dwoma PH (na każdy dzień inny),
          pracownice biurowe z PH i magazynierami, kobitka w 2 miesiącu ciąży
          z obsługą magazynu - a wyjazd trwał 3 dni. Wszyscy to wzorowi
          rodzice 2, 3, 4 dzieci, poza szefem wszyscy w niedzielę do kościola
          i obiadek u rodziców. Kolejne szkolenia sobie odpuszczam, a jak szef
          ma pretensje, to mówię, że nie chcę skończyć jak on. Moje
          doświadczenie - ludzie pierdolą się jak małpiatki na takich
          spotkaniach.
          • obywatel_piszczyk Re: no nie wiem 09.06.10, 15:38
            Dodam, że kilka lat temu, jako przykładny syn, nająłem się w wakacje do pracy w
            dużej firmie. Praca trzyzmianowa, proporcja kobiet i mężczyzn w granicach po
            50%, średnia wieku 30 - 40 lat. W zasadzie nie było nocnej zmiany, żeby ktoś nie
            "kutasił" pod prysznicem pracowniczym. Skala owego "kutaszenia" przybrała takie
            rozmiary, że szefostwo było zmuszone zlikwidować prysznice:)
            • mrsnice Re: no nie wiem 09.06.10, 15:44
              prysznice koedukacyjne? Czy nie?
          • geehee może właśnie dlatego? 09.06.10, 16:16
            wszyscy są prawowitymi katolami, żonami, mężami, rodzicami z gatunku tych co to
            seks tylko po ślubie a ślub z pierwszym chłopakiem/dziewczyną z liceum,
            generalnie na co dzień mają ściśnięte półdupki i mordy pełne potępienia dla
            wszelkiego co niemoralne, głosują na PIS i dają na msze, zapraszają księdza na
            obiad i toczą wściekłym wzrokiem na każdego geja czy feministkę ... no ale
            gdzieś trzeba to odreagować, więc przy okazji wyjazdu integracyjnego tama
            puszcza i parzą się jak norki, bo wiedzą że po powrocie znów trzeba bedzie wejść
            w rolę przykładnego obywatela! w mojej firmie ludzie są wyluzowani, żyją w
            wolnych związkach, mają liberalne poglądy, olewają kościół, nikt nikomu nie
            sprawdza kartek od proboszcza i popatrz: na imprezach nikt się na nikogo nie
            rzuca, pije się umiarkowanie, orgii nie ma, za to jest zabawa i pełen luz! a jak
            się zejdzie jakaś para, to potem z reguły są ze sobą w związku - chyba jacyś
            dziwni ludzie mi się trafili w pracy, co?
        • shellerka Re: straszna mitologia :) 18.06.10, 09:53
          rozumiem, ze oglądałeś sobie stosunki tych dwóch par?
          niezły jesteś...
    • tygrysio_misio Re: Zdrada na wyjazdach integracyjnych. 09.06.10, 15:59
      www.youtube.com/watch?v=buOXXo09rYc

      polecam ;]
    • xolaptop Re: Zdrada na wyjazdach integracyjnych. 09.06.10, 16:44
      Ponownie potwierdza się prawda, że na takie wyjazdy jeżdżą tylko
      prymitywy i ewentualnie trochę osób, które z różnych powodów bardzo
      boją się, że mogłyby stracić pracę.
      • aneta-skarpeta Re: Zdrada na wyjazdach integracyjnych. 09.06.10, 18:28
        ja osobiscie bardzo milo wspominam nasze wyjazdy integracyjne.
        imprezy byly ostre - z szefem- ale bez sexualnych szalenstw. po
        prostu trafilo sie doborowe towarzystko i kazdy bardzo fajnie to
        wspomina do dzisiaj
    • aaaaq Re: Zdrada na wyjazdach integracyjnych. 09.06.10, 18:37
      Jak delikwent zdradził - załozyć mu teczke na portalu obserwowani.pl
    • timurek1 Re: Zdrada na wyjazdach integracyjnych. 09.06.10, 21:21
      no ale co z tego? a co cie to obchodzi? ksiązkę piszesz? zajmij się
      swoją robotą, by byli zadowoleni, bo cię więcej nie zatrudnią.
    • akle2 Re: Zdrada na wyjazdach integracyjnych. 09.06.10, 22:31
      A zdrada nie-na wyjazdach jest OK??
    • terminatorbzdur chodziles do szkoly? 10.06.10, 07:34
      Kochaniutki
      po polskiemu piszemy seks, a nie sex
      "Dla mnie taka mała żenada"
    • iamhier Re: Zdrada na wyjazdach integracyjnych. 10.06.10, 09:08
      A co mają ze sobą robić,gdy dostępu do fajnych babek poza praca
      brak,a z żoną się nie układa....?? Chociaż ja zawsze uważałam i
      uważam,że takie (i kazde) małżeństwo nie ma sensu...
      • eye-witness Re: Zdrada na wyjazdach integracyjnych. 10.06.10, 09:20
        napisz jeszcze, ze to zona jest zawsze winna temu, ze sie nie uklada;)))

        co ma wedlug ciebie sens? jak sie ciebie czasem czyta, ma sie wrazenie, ze wlasciwie to nic.

        a, znasz takie powiedzenie: nie bierz dupy ze swej grupy? luz poki jest fajnie, jak fajnie sie skonczy, robi sie straszny syf. jesli ktos lubi byc zakladowa panna od dawania, ok, ludzie maja rozne ambicje.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja