deam_0
06.07.10, 13:40
Byłą przyjaciółkę na ślub w takiej oto sytuacji?:
Znamy się jeszcze od czasów szkoły podstawowej. Przez te wszystkie
lata raz jedna miała chłopaka, raz druga, ale raczej były to takie
przelotne znajomości. Moja przyjaciółka od kilku lat jest samotna i
z tego powodu bardzo nieszczęśliwa. Ja natomiast jakiś czas temu
spotkałam swoją drugą połowę. Od tego czasu, moje relacje z
przyjaciółką stopniowo ulegały ochłodzeniu. Polepszały się, gdy
układało mi się źle z chłopakiem, a pogarszały gdy wszystko było
dobrze. Często miałam takie wrażenie, że przygnębiało ją to, że inni
ludzie układają sobie życie osobiste, a ona nie, a nawet, że
ucieszyłoby ją, gdybym rozstała się z tym chłopakiem. Nigdy nie
chciałam posądzać ją o zawiść, ale niestety wszystko na to
wskazywało. Wreszcie całkowicie zerwała ze mną wszelkie kontakty i
tak nasze drogi rozeszły się ponad rok temu. Nie mam pewności, że
taka była przyczyna, ale nigdy nie chciała powiedzieć dlaczego tak
się zachowuje, więc z czasem też przestałam zabiegać o utrzymywanie
tej znajomości.
Niedawno zaręczyliśmy się z moim N i niedługo się pobieramy. Przez
wzgląd na dawną i długoletnią przyjaźń, chciałabym zaprosić ją na
swój ślub, aby była ze mną w tym dniu. Jednak nie wiem, czy to dobry
pomysł. Zastanawiam się, czy nie odbierze tego jako chęci
pochwalenia się i afiszowania sie swoim szczęściem, czy zrobienia
jej przykrości. Oczywiście sama podejmę tę decyzję, ale ciekawa
jestem Waszych opinii, jak byście się zachowały na moim miejscu?