nalega na sex :(

13.07.10, 13:33
niewiem juz co robic ja niemam ochoty a on nalega ...i dlatego ze
nalega jeszcze bardziej mi sie odechciewa na poczatku naszego
zwiazku bylo oki teraz jest coraz gorzej niewiem czy mi sie niechce
od tabletek anty..czy przez niego ...na wszelki wypadek zmienilam
ale dalej tak samo a koncze juz pierwsze opakowanie nowych on gada
tylko o seksie wraca z pracy i juz zaczyna mnie obmacywac to mnie
powoli denerwuje mam tego dossccc i ile razy mu to powiem on nie
przyjmuje tego na serio kurde mnie to naprawde wkurza chcialabym sie
z nim poprzytulac sama z wlasnej inicjatywy ale nigdy nie zdaze bo
on pierwszy na mnie wisi albo nazeka ze go nie tule itd kurde
chybato normalne ze nie chce sie calymi godzinami znim tuli a
najlepsze jest to ze gdy jestesmy w towazystwie to on nawet zabardzo
uwagi nie zwraca hehe taki zagadany wtedy...wejdziemy do domu i znow
to samo czy moja niechec do sexu wynika z jego zaborczosci czy to
przez tabletki kurde...sama niewiem co myslec....co wy o tym
myslicie??to moze zniszczyc nasze zycie seksualne '???a moze mu
przejdzie..ahhhh niewiem
    • aneta-skarpeta Re: nalega na sex :( 13.07.10, 15:32
      czy Twoje odmawianie sexu zniszczy Wasze zycie sekualne? TAK
      czy jemu przejdzie ochota na sex skoro go nie ma?NIE..chyba ze
      znajdzie go gdzie indziej, albo zamknie sie w sobie- w obu
      przypadkach ze szkoda dla związku

      radzę Ci pogadac z nim szczerze, żeby pozwolił Ci zatęsknic za
      czułoscia itd, ale od Ciebie wymaga to tez bardzo duzo pracy

      oboje musicie pojsc na kompromis. On bedzie chcial mniej, a Ty
      musisz sie troszke zmobilizowac do chęci

      oczywiscie mozesz tez nic nie robic i czekac az on nagle zmieni
      temperament;)
      • hodowca.hipopotama Re: nalega na sex :( 13.07.10, 17:19
        Ale kochasz się z nim czasami chyba?
        • kuleczka.666 Re: nalega na sex :( 13.07.10, 17:25
          tak ale mu jest kurde zawsze jakby za malo nienasycony osobnik z
          niego
          • deodyma Re: nalega na sex :( 13.07.10, 20:47
            jesli tego seksu jest w Waszym wypadku malo albo bardzo , to chyba
            nie dzwota, ze chlop nienasycony?
            kazdy zdrowy czlowiek ma swoje potrzeby.
            Ty ich nie masz?
            • lili-2008 Re: nalega na sex :( 14.07.10, 09:03
              To, że ktoś ma mniejsze potrzeby nie oznacza, że nie jest zdrowy.
              Ludzie mają różne libido. Niektórzy robiliby to 2 razy dziennie, niektórym
              wystarczy raz na miesiąc. Co w tym dziwnego?
              • deodyma Re: nalega na sex :( 14.07.10, 13:50
                seks raz na miesiac to wedlug Ciebie normalna sprawa?
                a pozniej jedna z druga dziwia sie, ze malzonkowie skacza na boki:D
    • madziaq Re: nalega na sex :( 13.07.10, 17:38
      Zastanów się, ale tak na spokojnie, czy on rzeczywiście cały czas gada tylko o
      seksie i bez przerwy cię napastuje, tak jak piszesz, czy po prostu jesteś
      przewrażliwiona w tym temacie i jak tylko on się zająknie na temat seksu to
      Tobie już się włącza lampka "on to ciągle o seksie gada!!!"? Wiem, bo sama coś
      podobnego przechodziłam. U mnie to nie były ani tabletki, ani mąż, tylko zły
      "stosunek do stosunku". Nie myślisz przypadkiem, że skoro on chce ciągle seksu
      to w innych aspektach Cię nie kocha? Ze Cię nie szanuje i traktuje tylko jako
      obiekt seksualny? Że nie liczy się dla niego Twoje wnętrze? itp. itd.?

      Seks jest fajny :) Faceci to wiedzą od małego ;) a większośc kobiet musi sobie
      dopiero wyrobić to przekonanie, bo porządne katolickie wychowanie przyucza nas
      do seksu tylko w razie absolutnej konieczności, pod kołdrą i przy zgaszonym
      świetle...

      Oczywiście istnieje możliwość, że rzeczywiście rozjechaliście się pod względem
      potrzeb seksualnych. Ale zastanów się, czy przypadkiem twoje problemy nie są
      (głównie) w twojej głowie.
      • kuleczka.666 Re: nalega na sex :( 13.07.10, 18:16
        no tak..w sumie to to co napisalas to dokladnie moje mysli...ty tak
        myslalas i co potem zrobilas ze ci przeszlo??mam z nim mega powaznie
        pogadac czy co?
        • madziaq Re: nalega na sex :( 14.07.10, 09:50
          Co zrobiłam? hmm... dobre pytanie ;) Rozmawialiśmy o tym, ale nie była to jedna
          tzw. poważna rozmowa, po której problemy zniknęły, jak ręką odjął, tylko raczej
          proces stopniowej poprawy. Zarezerwowaliśmy sobie parę godzin w weekend, podczas
          których nigdzie się nie spieszymy i spędzamy czas na wzajemnych czułościach,
          żeby nie było tak, że seks jest w biegu między obiadem a prasowaniem, a ja w
          trakcie myślę, że znów się nie wyśpię, bo jeszcze tyle roboty w domu :P No i nie
          ma siły, na początku trzeba się trochę "przełamać" i nawet jak nie masz za
          bardzo ochoty, to zabrać się do rzeczy raz i drugi.
          • aneta-skarpeta Re: nalega na sex :( 14.07.10, 13:31
            my mielismy taki "problem" tylko, że na odwrót. Jemu spadło libido

            powodem był stres, przemęczenie, znuzenie i nastawienie " jestem
            teraz głowa rodziny, musze pracowac, zona bedzie gotwac i nie mozna
            myslec o głupotach";)

            długo nam zeszło, zeby na to wpaść.. bo ja byłam sfrustrowana, on
            wiedział " ze ja oczekuje" i sie denerwował, bo po prostu nie czuł
            zbytniej potrzeby i jakby nie ciganelo go do sexu

            po milionie rozmow- czasem musialam z niego wyciagac zaczelismy nad
            tym pracowac

            ja poszłam na ustepstwa i nie chcialam tak duzo, a on sie bardziej
            starał

            powolutku zaczelo sie zmieniac i sie chlopak rozkrecil. nie bzykamy
            sie non stop, ale oboje jestesmy usatysfakcjonowani i tak szczerze
            uwazam, ze oboje na tym kompromisie skorzystalismy

            aha...i on też, tak jak załozycielka tematu odbierał kazdy moj dotyk
            jako "chce sexu!!!", a to nie była prawda

            tak wiec trzeba duzo gadac i oboje musicie pojsc na kompromis i
            wykazac wiele zrozumienia

            poza tym, jak mawiaja seksuolodzy, czym mniej sexu uprawiamy, tym
            mniej go potrzebujemy..wiec trzeba tez sie troche rozkrecic. nie
            mowie, zeby robic to non stop, ale tak, zeby obie strony były
            zadowolone
    • arsmenik Re: nalega na sex :( 14.07.10, 15:19
      nie rób nic, po co masz sie katować.

      aż nagle się obudzisz pieknego dnia i ty będziesz chciała a on juz
      nie - a dlazcego??

      Dlatego żę będzie ktoś obok Was kto mu da to czego oczekuje.

      Ludzie jak zwierzęta tylko ucywilizowane bzykać sie muszą tak czy
      inaczej - ręcznie lub w duecie.
      Przetrwanie gatunku jest najistotniejsze.
    • annataylor Re: nalega na sex :( 14.07.10, 20:32
      macie inne potrzeby, inne temperamenty
    • joanna8812 Re: nalega na sex :( 14.07.10, 21:46
      wiem, że zmniejszony popęd seksualny to niestety skutek uboczny
      tabletek! wiem to z teorii jak również z praktyki. Postaraj się
      inaczej zabezpieczać jeśli możesz i myślę, że odzyskasz chęć do
      sexu:)
      powodzenia!
      • hodowca.hipopotama Re: nalega na sex :( 15.07.10, 21:57
        Chyba Cię rozumiem. Nie masz chwili wytchnienia. Czujesz się wymiętoszona.
        Trzeba Ci go chyba związać, a na wszelki wypadek i zakneblować. Czy jednak
        nienasycony obmacywacz znaczy także niewrażliwy egotyk? Czy potrafi wysłuchać
        Twoich żalów? Jeżeli tak, pójdziecie na kompromis. Raz Ty dasz mu to, co masz
        najlepszego między pierwszym a drugim daniem, raz on odda się ciekawej
        lekturze.
    • ana-lucia123 Re: nalega na sex :( 04.08.10, 11:32
      zmień pigułki na gumki - mysle, ze od razu ci sie polepszy :)
      • noname815 Re: nalega na sex :( 12.11.10, 10:24
        i zacznij zerkać do słownika ortograficznego - może się dowiesz, że "nie" z czasownikami pisze się oddzielnie
    • klawiatura_zablokowana Re: nalega na sex :( 15.11.10, 14:06
      Przeprowadźcie prostą rozmowę, w której wytłumaczysz mu, że do seksu nie tylko ON musi mieć ochotę, TY także.
      Drugi punkt rozmowy: ochota nie bierze się z powietrza. Kobieta jest inaczej skonstruowana od mężczyzny i nie jest tak, że jak on na twój widok w drzwiach już jest gotowy, to ty też. To, ile razy i jak szybko będziesz miała ochotę, zależy w dużym stopniu od niego. To się nie bierze z automatu na widok męskich gatek.
      Trzeci punkt rozmowy: nachalne obmacywanie nie powoduje u ciebie eksplozji pożądania, wbrew temu, co pokazują na filmach xxx, a wręcz zniechęca. Powiedz mu po prostu, że oczekujesz innego zachowania. On na razie rozkręca tylko siebie i albo go nie obchodzi, co nakręca ciebie, albo po prostu tego nie wie. Tak więc punkt do nadrobienia!
      Żeby nie było, że wszystko jego wina, zadbaj o to, aby powiedzieć mu, czego byś oczekiwała. co się pobudza itd.
      I przytulaj się jak najczęściej, bo to dobrze robi obojgu :)
      • barbra25 Re: nalega na sex :( 24.11.10, 18:02

        Ja mam to samo i myślę, że problemem są: brak rozmów i stres. Czasem jak długo pogadamy, rozwiążemy inne problemy, które mnie dręczą (a on odkłada je na później) to daje dobre rezultaty.
        U Ciebie na pewno tabletki też mają ogromne znaczenie, ja jak brałam to nie miałam ochoty wcale, teraz nie biorę i jest różnica. Może nie jest rewelacyjnie ale zawsze trochę lepiej z tym moim libido.
        Na Twoim miejscu zapytałabym go czemu tak jest, że w towarzystwie możesz dla niego nie istnieć,a w domu zachowuje się inaczej. Nie dziwię się, że czujesz się przez to bardziej jak obiekt seksualny niż jak kobieta. Powinien to zrozumieć i dostrzec w Tobie najpierw człowieka, a potem partnerkę łóżkową. Latem doskwierało Ci, że mąż komentuje Twój brzuszek... Ja też mam ten problem i myślę, że to też może przekładać się na Twój stosunek do męża, do jego potrzeb, do Twojej samooceny... Czy słyszysz od męża jakieś komplementy?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja