Co o tym sądzicie...

22.07.10, 14:05
Witam , chcialam sie spytac was co sądzicie o pewnej sprawie...a
wiec. Mam przyjaciolke ktora jest mezatka , ma wspanialaego meza i
rozkosznego synka ktorego nie dawno urodzila, w malzenstwie wiadomo
jak w malzenstwie roznie czasem ale ogolnie jej zycie jest jak
bajka..az do czasu kiedy jej maz zaczal wspolpracowac z tesciem
czyli jej tatem , ktory zreszta pomaga im bardzo w kazdej sytulacji
w finansach rownierz..ale do rzeczy bowiem jej tato dosc dobrez
zarabial zawsze i kasa sie jego trzymala. moja przyjaciolka
dowiedzila sie o tym ze jej maz podbieral wlasnemu tesciu
pieniadze .. bo woedzila gdzie ten ma sowj domowy skarbiec..
wszytsko wyszlo na jaw..i teraz moja kolezanka bardzo cierpi czy
sadzicie ze powinna go zostawic bo on okazal sie zlodziejem..czy to
tylko jego chwilowa glupota..ale jak czlowiek majacy zone, synka i
dobrych tescio mogl sie dopuscic czegos takiego..czy to nie
wybaczalne .. dodam ze pieniadze nie ubyly raz...a wielokrotnie..co
wy o tyjm sadzcie , czy jako jej kolezanka powinnam sie wtracac czy
raczej nie mowic jej co mysle na ten temat czy jej maz moze ja
skrzywdzic w zyciu...bo walsnie o to sie boje ze skoro tak mu latwo
przychodzily takie rzeczy to moze i latwo przyjda mu inne..prosze o
szczere wypowiedzi dzieki i pozdrawiam !!
    • mala220 Re: Co o tym sądzicie... 22.07.10, 21:09
      mysle ze Ty nie powinnas sie wtracac, jesli ona zacznie temat to wysluchac.On
      okazal sie kims slabym, ale sa rodzina, maja male dziecko, mysle ze przede
      wszystkim ona powinna z nim porozmawiac. Chyba nie ma sensu rozbijac rodziny z
      tego powodu, owszem, okazal sie zlodziejem, ale takie problemy mozna inaczej
      rozwiazac niz rozbijajac rodzine. trudna sytuacja.
    • enith Re: Co o tym sądzicie... 22.07.10, 21:53
      Nie wtrącaj się, chyba, że przyjaciółka sama poprosi o radę. Radząc, zastrzeż, że ty to ty, a ona to ona i nie musi twoich rad słuchać. Najważniejsze, żebyś z nią była w tym trudnym momencie, bo, trzeba przyznać, sytuacja jest nie do pozazdroszczenia. Ja, jeśli już miałabym radzić to poradziłabym całkowite spłacenie teścia, czyli oddanie całej skradzionej kwoty wraz z przeprosinami za postępek. Zresztą przeprosiny należą się i teściowi (za kradzież) i żonie (za zniszczenie zaufania w rodzinie).
    • joanka-r Re: Co o tym sądzicie... 27.07.10, 13:45
      ''z tesciem
      czyli jej tatem wlasnemu tesciu''

      dziewczyno przeczytaj co napisałaś zanim to wyślesz.....
    • kasienka23a Re: Co o tym sądzicie... 27.07.10, 14:20
      jestem zdania że w związki,małżeństwa czy pary nie należy się
      wtrącać choćby nie wiem jak dobrze się znało tych ludzi.
      Jeśli koleżanka poprosi cię o radę,możesz wyrazić swoje zdanie.
      Taki facet skoro raz coś przewinął,prędzej czy później zdarzy sie
      następny i kolejny.
      Można próbowac dać szanse,ale ile razy?Dorośli ludzie rzadko kiedy
      się zmieniają.Zmieniają ich sytuację i zdarzenia,które muszą mocno
      wstrząsnąć człowiekiem aby coś zrozumiał i czegoś się nauczył.
      Nauczyłam się jednego :że w życiu trzeba liczyć tylko na siebie,nie
      oglądać się na innych.Wierzyć swojemu sumieniu,rozbić to co uważamy
      że będzie dla nas dobre.Żyć pełnią życia bo życie jest takie
      krótkie, i nie na wszystko nam starcza czasu.
      • rose01 Re: Co o tym sądzicie... 25.08.10, 22:07
        ciekawe na co wydawał tą kasę, jak tak można mając wszystko okradać bliską
        osobę, mieszkając pod jednym dachem może nawet, świństwo !
    • majaa Re: Co o tym sądzicie... 26.08.10, 10:46
      Zgadzam się z przedmówcami - lepiej się w to nie mieszaj, to sprawa
      do załatwienia wyłącznie między przyjaciółką, jej mężem i ojcem. Ty
      ewentualnie możesz służyć przyjaciółce swoim wsparciem, jeśli będzie
      tego potrzebowała.
Pełna wersja