Pierwsza rocznica i przemyślenia...

25.08.10, 16:40
czy jesteście przekonane, że dobrze wybrałyście męża, czy może teraz z
perspektywy czasu, czujecie, że wasza decyzja byłaby może inna ?
    • foczkaka Re: Pierwsza rocznica i przemyślenia... 25.08.10, 17:05
      Ja jestem niewiele ponad rok po slubie i usłyszałam niedawno od kogoś mądrego, że zastanawiać się to trzebabyło przed ślubem. Teraz to trzeba się starać żeby między nami było jak najlepiej :)
      • mala220 Re: Pierwsza rocznica i przemyślenia... 25.08.10, 17:54
        ja, 2 lata po slubie uwazam ze drugi raz wybralam tego samego faceta. i czasem
        mysle sobie, co by bylo gdybym go nie spotkala:)
    • dele_mele Re: Pierwsza rocznica i przemyślenia... 26.08.10, 10:35
      Uważam że to była najlepsza decyzja jaką mogliśmy podjąć :)
    • kasienka23a Re: Pierwsza rocznica i przemyślenia... 27.08.10, 12:14
      Moja siostra miesiąc temu obchodziła pierwszą rocznicę ślubu.Jest
      młoda ma 20lat,i zrobiła chyba najwiekszy błąd w swoim życiu-wyszła
      za mąż bo była w ciąży.życie jej się komplikuje na każdym kroku,już
      po kilku miesiącach od ślubu było wiadomo że to totalna
      pomyłka.Tylko teraz nie wiadomo za bardzo co z tym zrobić.Nie umiem
      jej pomóc,życie jej się sypie-nie umie się dogadać z mężem,z
      teściową.Nie potrafi się odnależć z tym bądź jak bądź nowym
      świecie.Nie wiem jak to dalej będzie,co ona zrobi.Postanowiła mże
      się nie będę wtrącać w jej życie.byłam przeciwna temu ślubowi,ale
      oczywiście nikt mnie nie słuchał-bo jak to będzie wyglądać panna z
      dzieckiem i w dodataku na wsi.Przeraża mnie trochę jej głupota i
      bezmyślność,pewne rzeczy przybrały niespodziewany obrót i
      niecierpliwie czekam ,nie ukrywam na szczęśliwe zakończenie-choć tak
      naprawde sama w to nie zbyt wierzę ,że będzie dobrze.
    • twojabogini Re: Pierwsza rocznica i przemyślenia... 10.09.10, 16:10
      Nieco ponad rok po śłubie - gdybym wiedziała wczesniej to, co wiem teraz - to zaciagnęłabym mojego mężczyznę do ołtarza jeszcze szybciej niż on mnie zaciagnął i pewnie byłabym mężatką od lat dwóch :))) Lubię swoje małżeństwo, w mężu zakochuję się co i raz od nowa - bo co i raz odkrywam w nim nowe wspaniałe rzeczy. Cieszę się, że miałam na tyle intuicji, aby mimo tego, ze miałam całkiem inne plany na swoje dalsze zycie, powiedzieć mojemu mężowi słynne Tak.
    • tehuana Re: Pierwsza rocznica i przemyślenia... 14.09.10, 01:11
      To byla najlepsza decyzja w naszym zyciu! Kocham Meza i zyje mi sie z nim wspaniale.
      przytulanka.wordpress.com/
    • lili-2008 Re: Pierwsza rocznica i przemyślenia... 20.09.10, 12:01
      Wczoraj obchodziliśmy 1 rocznicę.
      Nadal jestem tak samo zakochana i ani trochę nie żałuję, że wyszłam za mąż za właśnie tego faceta:)
    • kon_morski Re: Pierwsza rocznica i przemyślenia... 20.09.10, 23:46
      po roku malzenstwa bylam nadal szalenczo zakochana w swoim mezu
      teraz jestesmy 5 lat po slubie i jest troche inaczej
      z jednej strony nie czuje tych ogromnych emocji , ktore byly na poczatku
      jednak wiem ,ze moja milosc do niego ma glebszy wymiar.
      czasami jak powieje rutyna, to zastanawiam sie co by bylo gdyby...
      ale w glebi serca to wiem,ze takiego chlopa to ze swieca szukac
      i znajac zycie, za kogokolwiek bym nie wyszla, zawsze bylyby jakies watpliwosci...mysle ,ze to jest w miare normalne.
      oczywiscie podziwiam kobiety, ktore nigdy tych watpliwosci nie mialy
Inne wątki na temat:
Pełna wersja