Rok po ślubie mam w domu piekło!!!

03.04.04, 19:49
Nie wiem co mam zrobić. Mąż gdy się kłócimy wyzywa mnie i poniża. Ja zaczęłam
już robić to samo. Mamy jednak 9 ms córeczkę, która już coraz więcej kojarzy
i słyszy. Ostatnio mąż nawet pociągną mnie za włosy. On jest z Poznania a ja
nie chcę wracać do mojego miasteczka gdzie jest ogromne bezrobocie. Uderzyłam
z tym problemem do jego matki i starszego brata, ale oni nic nie poradzili.
Co mam zrobić?. Zapomniałam dodać, że i tak się już z nim niczego nie dorobię
bo pieniądze przepija na dyskotekach. W Poznaniu samotna matka nie utrzyma
się. Odpiszcie i poradźcie co robić. Pozdrawiam.
    • joasiiik24 Re: Rok po ślubie mam w domu piekło!!! 03.04.04, 19:53
      matki czyli nasze tesciowe udaja zawsze ze nic nie widza.nie mam takiej
      sytuacji jak Ty i wspolczuje ci serdecznie ale wiem,ze mamusia meza nic nie
      pomoze



      asia i 38 tyg Kacperek i tato Mikolaj
    • greeneyes27 Re: Rok po ślubie mam w domu piekło!!! 03.04.04, 20:08
      Bardzo Ci współczuję...
      A jaką masz sytuację zawodową? Pracujesz, jesteś na wychowawczym czy nie jesteś
      nigdzie zatrudniona?
    • aphoper1 Re: Rok po ślubie mam w domu piekło!!! 03.04.04, 20:21
      Nie umiem Ci pomoc ani poradzic. Jesli chcesz sie nam wygadac zawsze postaram
      sie uwazni posluchac/przeczytac.
      Domyslam sie, ze kiedy braliscie slub nie bylo takich problemow - musialo sie po
      drodze stac cos zlego. Wiesz co? Moze odpowiedz na to pomogla by Ci dojsc, co
      robic dalej?

      Pozdrawiam.
      Trzymaj sie!
      Pozdrawiam, A.
    • ethlin Re: Rok po ślubie mam w domu piekło!!! 04.04.04, 10:11
      Zapomniałam dodać, że i tak się już z nim niczego nie dorobię
      > bo pieniądze przepija na dyskotekach. W Poznaniu samotna matka nie utrzyma
      > się. Odpiszcie i poradźcie co robić.

      Podstawowe pytanie, to czy pracujesz, a jeśli nie, czy masz mozliwość powrotu
      do pracy/podjęcia nowej.
      Jeśli tak, to Twoja sytuacja materialna nie pogorszylaby się bardzo skoro on i
      tak wszystkie pieniądze przepija...
    • madzia59 Re: Rok po ślubie mam w domu piekło!!! 05.04.04, 18:36
      Nie obawiaj się podjęcia konkretnych kroków!Szkoda czasu!Przecież jeśli
      odejdziesz on będzie musiał Ci płacić alimenty,więc przynajmniej cokolwiek od
      niego dostaniesz.Znajdź jakąś pracę,w ostateczności oddaj dzidzię do żłobka
      (może masz jakichś przyjaciół ,którzy mogliby Ci pomóc).Myślę,że to lepsze dla
      dziecka niż patrzenie na rozwścieczonego tatkę.Wyrastanie pośród agresji odbije
      się piętnem na jej psychice na całe życie,nie gódź się na to,nie pozwól!Na
      pewno ułożysz sobie życie,a będąc chwilowo samotną,ale dzielną mamą na pewno
      odnajdziesz szczęście i spokój,czego z całego serca Ci życzę.Pozdrawiam
      cieplutko,M.
    • asia.sthm Re: Rok po ślubie mam w domu piekło!!! 05.04.04, 23:24
      Powinnas skontaktowac sie z niebieska linia.Wejdz tez na Forum eksperckie
      "Bezpieczenstwo Kobiet"
      Nie czekaj, szkoda czasu.
      www.niebieskalinia.pl/mainframe.html
    • weronikarb Re: Rok po ślubie mam w domu piekło!!! 08.04.04, 09:18
      Witaj
      Naprawde nie czekaj podejmij jakies kroki, gdyz bedzie napewno gorzej skoro
      zaaczyna podnosic reke na Ciebie. Zadbaj nie tylko o swoje bezpieczeństwo ale
      tez coreczki, przeciez niewiadomo czy i na nia nie podniesie reki. Zastanow sie
      bo to co proponuja to sa radykalne kroki, ale przy dobrej i przemyslanej
      organizacji napewno sie uda. Trzymam kciuki.
      Renata
    • nina32 Re: Rok po ślubie mam w domu piekło!!! 14.04.04, 12:51
      Witaj pisałaś do mnie bo ja mam podobny problem z mężem lecz nie będe się
      przechwalać ale zaczynamy dochodzić do porozumienia.Tylko że ja miałam taki
      plus po swojej stronie gdyż powiedziałam o wszystkim teściowej i ona któregoś
      dnia nie wytrzymała i wtrciła się. nie lubię wtrącania ale tu jestem jej za to
      wdzięczna gdyby nie ona to niewiem co by dalej się stało z naszym
      małżeństwem.Obecnie mąż zarzeka sie ze bardzo mnie kocha i niegdy nie chciałby
      żebym odeszła. Porozmawiaj z nim. To dużo daje, wiem z własnego doświadczenia.
      Rozmawiałam aż do skutku. Życze ci powodzenia a jak to nie pomoże to porostu
      będzie trzeba zakończyć to małżeństwo. Czsami dla dziecka jest lepiej jeśli
      rodzice się rozstaną niż miałoby przez resztę życia wysłuchiwac takich głupot i
      epitetów.Pozdrawiam i tryzmam kciuki.
    • zuz_kcat Pślubie mam w domu piekło!!! 15.04.04, 19:39
      Trzeba bylo najpierw sprobowac pomieszkac razem rok, dwa - poznalibyscie sie
      lepiej i wiedzialabys na pewno, czy on jest tym, z kim chcesz dzielic cale
      zycie... I moglabys zmienic decyzje - nie bolalo by tak bardzo jak teraz...
      Ja mieszkam z chlpakiem juz rok i wiem na 100%, ze jest ta osoba, z ktora chce
      dzielic zycie, bo znam jego plusy i minusy , jak rowniez on zna moje...
      • ethlin Re: Pślubie mam w domu piekło!!! 15.04.04, 21:34
        > Trzeba bylo najpierw sprobowac pomieszkac razem rok, dwa - poznalibyscie sie
        > lepiej i wiedzialabys na pewno, czy on jest tym, z kim chcesz dzielic cale
        > zycie...

        Też mi rada; trzeba było... Nie ma co zastanawiać sie nad przeszłością, tylko
        pomyśleć co zrobić z zaistniałą sytuacją.

        > Ja mieszkam z chlpakiem juz rok i wiem na 100%, ze jest ta osoba, z ktora
        chce
        > dzielic zycie, bo znam jego plusy i minusy , jak rowniez on zna moje...

        Oj naiwna jesteś naiwna... Jeśli uważasz, że przez rok poznasz kogoś
        całkowicie, to baaaardzo się mylisz. Przez rok nie staniesz przed wszystkimi
        sytuacjami jakie Cię spotkają w życiu; czasem i życia nie starcza by kogoś
        poznać "do konca". Nie wiem jak ty; ale ja za siebie boję się ręczyc że coś
        zrobię czy czegoś nie zrobię, a co dopiero za drugiego człowieka...

        Ps. Jest jeszcze jedna kwestia; co to znaczy "sprawdzić" czy "zmienić decyzję"?
        Może jeszcze do tego nie doszłaś, ale jak się kogoś kocha, to naprawdę jest sie
        w stanie wiele mu wybaczyć.


        • weronikarb Re: Pślubie mam w domu piekło!!! 19.04.04, 13:51
          popieram w 100%. Pozatym ani mi ani mojemu mezowi nawet do glowy by nie
          przyszlo aby zamieszkac przed slubem razem aby sprawdzic jak nam jest razem.
          Przeciez jesli sie kochamy to po co mamy sprawdzac czy mozemy razem mieszkac,
          to co jak sie okarze ze niemozemy mieszkac to milosc nam przejdzie tak? Sorry
          za tak ostre atakowanie, ale mi zaraz sie cisnienie podnosi jak slysze takie
          slowa. Jestem bardzo tolerancyjna, ale to mi sie nie podoba. Renata
    • monika.p6 Re: Rok po ślubie mam w domu piekło!!! 20.04.04, 14:37
      ja radziłabym ci jak najszybciej zakończyć ten związek, nie pozwól zmarnować
      sobie życia a wygląda na to że jesteś na najlepszej drodze do tego !!!
      a może twoi rodzice mogą ci pomóc, zgłoś się do organizacji pomagającej
      samotnym matkom, tylko jak najszybciej odejdź od niego, może właśnie twoje
      odejście uświadomi mu błąd i zrozumie swoje postępowanie.
      nie możesz w imię dobra dziecka poświęcać się i godzić na poniżenie i agresję.
      miałam podobną sytuację u mnie w rodzinie - u mojej siostry, u niej od razu po
      ślubie zaczeły się kłótnie, wyzwiska. radziłam- odjedź od niego, została- teraz
      żałuje i całe życie będzie żałować.
      pozdrawiam
      Monika
Pełna wersja