ada2005
26.11.10, 23:28
mój mąż był kiedyś przez chwilę ze swoją długoletnią przyjaciółką, zakochał się po długiej przyjaźni. Ona nie zrozumiała powagi jego uczucia i dosyć go pokaleczyła. Minęło kilka lat, jesteśmy trochę po ślubie. Czy kurtuazyjne sms-y na urodziny i imieniny to już za dużo (on zawsze pamięta), a może maile o zgodzie i jej przeprosiny, albo zaproszenia na kawę, a może za dużo jak pisze, że był najlepszym facetem jakiego znała? Powinnam się obawiać? Mój mąż bardzo mnie kocha, ale martwi mnie to zachowanie i jeszcze to, że zauważyłam jak 'szanuje' jej wiadomości...