ex - życzenia, sms do jakiego stopnia tolerować?

26.11.10, 23:28
mój mąż był kiedyś przez chwilę ze swoją długoletnią przyjaciółką, zakochał się po długiej przyjaźni. Ona nie zrozumiała powagi jego uczucia i dosyć go pokaleczyła. Minęło kilka lat, jesteśmy trochę po ślubie. Czy kurtuazyjne sms-y na urodziny i imieniny to już za dużo (on zawsze pamięta), a może maile o zgodzie i jej przeprosiny, albo zaproszenia na kawę, a może za dużo jak pisze, że był najlepszym facetem jakiego znała? Powinnam się obawiać? Mój mąż bardzo mnie kocha, ale martwi mnie to zachowanie i jeszcze to, że zauważyłam jak 'szanuje' jej wiadomości...
    • chomiczkami Re: ex - życzenia, sms do jakiego stopnia tolerow 28.11.10, 10:36
      Mmmmmm... daj człowiekowi trochę luzu. Jeśli będzie chciał z nią iść na tę kawę, twoje rozważania na temat stosowności tego zachowania nic nie zmienią, najwyżej pójdzie potajemnie. Zluzuj. Naprawdę. Niech sobie popiszą, niech na siebie popatrzą, ale przecież wróci do domu, do ciebie. Inna sprawa, że jak ma odejść do innej, to prędzej czy później zrobi to bez pytania cię o zgodę. Proponuję spotkać się z tą dziewczyną razem, w ramach pojednania, czemu nie? Widocznie ona czuje się winna i oboje chcą wyprostować swoje ścieżki.
      • mala220 Re: ex - życzenia, sms do jakiego stopnia tolerow 03.12.10, 17:36
        a ja bym na nia uwazala. w koncu kiedys byl w niej zakochany...
    • turzyca Re: ex - życzenia, sms do jakiego stopnia tolerow 06.12.10, 01:04
      Ja bym ja na te kawe do domu zaprosila. I jeszcze popisowy placek upiekla. Wychodzi sie w ten sposob na cudowna kobiete, taka wspanialomyslna, otwarta, no po prostu kochana. A jednoczesnie mozna bezproblemowo a dyskretnie trzymac reke na pulsie.

      Jesli on Ci mowi, co ona pisze (co mnie troche dziwi, ale zakladam, ze nie posuwasz sie do kontroli poczty), ze jest najlepszym facetem, to entuzjastycznie to potwierdz i podkresl, ze Ty sie od razu poznalas na jego znakomitej jakosci. I jeszcze pare slowek o tym, ze dobraliscie sie jak w korcu maku. :)

      Zasadniczo nie warto byc nadmiernie zazdrosna o przeszlosc, nawet jesli wlasnie sie swiezo nam odbija, a sily, zamiast zuzywac na durne sceny zazdrosci, angazowac w pokazywanie wlasnej znakomitej jakosci.
Pełna wersja