ja mam pecha do facetow

23.12.10, 20:10
czesc jestem kasi-k88 nie wiem jak zaczac bo pierwszy raz jestem na forum ale moje zycie bardzo szybko zaczeło wygladac paskudnie majac 15 lat zakochałam sie w facecie o 8 lat starszym od siebie myslałam ze to cały moj swiat i szybko sie przekonałam ze sie myle gdy zaszłam z nim w ciaze to powiedział ze jestem teraz jego własnoscia i bił mnie pozwalałam sobie na to przez 3 lata bałam sie od niego odejsc bo myslałam ze nie dam sobie rady z małym dzieckiem rodzice byli we włoszech i nie miałam komu o tym powiedziec gdy na moje 18ste urodziny pobił mnie dosc mocno skonczyło sie to raz na zawsze puzniej poznałam kolejnego faceta ktory był starszy o 11 lat i zapowiadało sie tez bardzo dobrze cieszyłam sie ze akceptuje moja coreczke i mnie pokochał puzniej wziełam go do Włoch do moich rodzicow zeby go poznali byli ucieszeni ale w koncu zacza pokazywac swoje prawdziwe oblicze zacza pic a ja mu na to pozwalałam chciałam wiele razy odejsc ale wmawiałam sobie jak moja coreczka moze nie miec ojca i ze dla dziecka trzeba sie poswiecic i to znosiłam pewnego dnia wyprowadzilismy sie od moich rodzicow na swoje on sie wtedy zmienił zachowywał sie odpowiedzialnie i nie pil tłumaczył ze pił bo nie mogł zniesc mojej mamy bo ciagle była przeciwko niemu zdecydowalismy sie na dziecko jak zaszłam w ciazy zacza znowu pic i do tego mnie bic w koncu miałam tego dosc i w ciazy i z moja coreczka wruciłam do Polski przez jakis czas nie miałam z nim kontaktu ale sie odezwał i sie zaczeło znow sobie wmawiałam ze dla dzieci trzeba sie poswiecic i sciagnełam go do polski ale oczywiscie nic sie nie zmieniło dalej chlał jak rodziłam to fakt był przy porodzie urodziłam synka a on znikna zaraz na 3 dni i nawet nie wybrał nas ze szpitala jeszcze jakis czas to znosiłam ale puzniej kazałam mu sie wyprowadzic jeszcze jakis czas utrzymywalismy kontakt ale sie rozstałam z nim do konca poznałam obecnego meza i sama nie wiem czy jestem z nim szczesliwa czasem jest mi znim wspaniale dogadujemy sie w łozku i nie chciałabym nikogo innego ale czasem doprowadza mnie do łez i boje sie tez bo sobie popija codziennie po3-4 piwka i nie wiem czy on tez jest juz alkocholikiem czesto gdy jest wypity kłucimy sie i spimy osobno jutro jest Wigilia a on nie chce ze mna pojechac do moich rodzicow ani nigdzie indziej marzyłam ze spedzimy te swieta jakos fajnie a tymczasem on teraz poszedł gdzies chlac bo sie pokłucilismy
    • marzeka1 Re: ja mam pecha do facetow 23.12.10, 20:55
      "ie zaczeło znow sobie wmawiałam ze dla dzieci trzeba sie poswiecic "- tzn, co? żyć na co dzień z agresywnym i pijanym śmieciem???
      Ty nie masz pecha, wybierasz po prostu męskie śmieci na facetów, a miłość sprowadzasz do seksu i łóżka, a z każdego łóżka trzeba kiedyś wyjść.
      Faceta , który jest agresywny i chleje, wywala się ze swojego życia.
      Zacznij też lepiej się zabezpieczać, bo dzieci szkoda na życie, jakie im gotujesz z takimi tatuśkami.
    • moni692 Re: ja mam pecha do facetow 25.12.10, 11:01
      Jezu, wywal faceta na zbity ryj, ja nie wiem jak mozna swoim dzieciom taki los zgotowac.
      Lepiej bez faceta, anizeli facet alkoholik.
    • horpyna4 Re: ja mam pecha do facetow 26.12.10, 08:36
      Dziewczyno, to nie pech, tylko najzwyklejsza głupota.
    • ares1982 Re: ja mam pecha do facetow 26.12.10, 10:59
      Cześć.......nie jestem psychologiem, ani osoba zbyt doświadczoną przez życie ale to co zauważyłem u pewnej grupy osób sprawdza się u ciebie idealnie.
      Mianowicie chodzi osoby które bardzo wcześnie/za wcześnie "wchodzą w życie osób dorosłych ".
      Znam dwie osoby które jako nastolatki nieszczęśliwie się zakochały i myślały że już znalazły sens swojego życia.Napisałem "nieszczęśliwie" ponieważ teraz żałują tego, i drugi raz nie popełniły by tego błędu który teraz ciągnie się za nimi ( pierwsza osoba - masę związków , 2 małżeństwa - ostatni facet jak dowiedział się ile miała partnerów porostu uciekł!!!!!!!!, druga osoba troszeczkę bardziej skromna historia - dwójka dzieci z pierwszego małżeństwa facet ją zostawił po paru latach -totalna łajza z niego była , kolejny był ok nie wiem czy jaki był dla niej prywatnie ale na zewnątrz było wszystko ok odszedł bo dziecko które urodziła nie było podobno jego mówił coś o badaniach DNA,potem widzieliśmy go z inną dość szybko , i moja siostra też szybko sobie znalazła kolejnego, z którym już nie jest bo chyba nie wiedział o dzieciach (by;li z sobą parę miesięcy).........mniejsza z tym kto z kim potem był ,czy jest bo mnie to do obrzydzenia czasem doprowadza jak tak z żoną czasem rozmawiamy.
      PRAWDA ŻYCIOWA Z TEGO TAKA ŻE LUDZIE KTÓRZY SZYBKO W DOROSŁOŚĆ WCHODZĄ W ASPEKCIE SEKSUALNYM (KOBIETY PRZYNAJMNIEJ TAKIE ZNAM PRZYPADKI) NIE UMIEJĄ NIE MAJĄ DANE, A MOŻE POROSTU MAJĄ PECHA I NIE UMIEJĄ STWORZYĆ W MIARĘ NORMALNEJ RODZINY..........często mi jest żal tych dzieci bo one nic za to nie mogą ze ich rodzice są nieodpowiedzialni dlatego ja córkę będę chciał przed tym ustrzec
      • kasi-k88 Re: ja mam pecha do facetow 04.01.11, 21:35
        Dzieki za rade ale masz racje niestety choc chciałabym zeby było inaczej te dzieci mam z miłosci przynajmniej mojej i sa dla mnie najwazniejsze na swiecie i nie chce zeby widziały co sie dzieje tymbardziej corka bo jest juz duza ma 5 lat a jaki przykład z matki taki w zyciu moze faktycznie za wczesnie zaczełam ale teraz bede sama razem z dzieciaczkami i skupie sie tylko na nich bo chce je dobrze wychowac nie w patologi
Pełna wersja