Za wcześnie?

03.05.04, 17:27
Nigdy nie przypuszczałam, że tak szybko zapragnę mieć dziecko. Miałam
zupełnie inne plany : najpierw studia, kariera a dopiero potem gdzieś koło 30
zacznę myślec o powiększeniu rodziny. Wszystko zmieniło się jakiś czas temu,
po prostu poczułam, że już jestem gotowa na to by mieć dziecko, na samą myśl
o tym promienieje. Mój narzeczony ( ślub w sierpniu:) też jest jak
najbardziej za. Jest jednak coś takiego jak presja społeczeństwa by jeszcze
nie zachodzić w ciąże. Może to brzmi głupio ale to czuję. Mam dopiero 23
lata, jeszcze studiuje...Co prawda powodzi nam się bardzo dobrze, od 3 lat
mieszkamy razem, narzeczony ma świetną pracę, ja również pracuje - nie na
cały etat ale nie narzekam. Mamy własne mieszkanie i sporo oszczędności,
sytuacja finansowa jak na nasz młody wiek wprost wymarzona...
Z jednej strony bardzo chciałabym zajść w ciąże, mieć już swoje maleństwo
przy sobie a z drugiej coś mnie powstrzymuje...Jak jest u Was?? Podejmując
decyzję o ciąży nie miałyście żadnych wątpliwości i obaw??
    • lideczka_27 Re: Za wcześnie? 03.05.04, 17:55
      Moje wątpliwości i obawy przesłonił całkowicie instynkt macierzyński. Nie
      mieliśmy tak idealnych warunków jak Wy, ale powołaliśmy malucha na świat. I
      nigdy nie żałowałam - mimo, że stale muszę wybierać pomiędzy mlekiem a tuszem
      do rzęs, nowym łaszkiem a pieluchami ;)))

      Spokojnie skończ studia, nacieszcie się sobą. To chyba dobra rada. Ale
      oczywiście możecie zostać rodzicami już dziś - życie we trójkę niesie dużo
      szczęścia i spełnienia, ale nie jest już tak beztroskie :)

      pozdrawiam
      lida
    • marikaow Re: Za wcześnie? 03.05.04, 19:14
      Ja powiem Ci tak, (raczej napisze ha ha ) mam 22 latka i 3 letnia córeczke, mam męża ale, no właśnie to wszystko stało sie troszke za wcześnie. Kochamy swoja córeczke najmocnie jjak tylko sie da, to nasz promyczek, nasze kochane słoneczko, ale mamy czasem taką ochotke iśc sie pobawic , to co robmy nie może być szalone i spontaniczne bo zawsze wybieramy albo lepsze pampersy dla córci albo wyjscie do kina, odpowiadamy za czyjeś życiez, nie mamy zbyt dobrych warunków finansowych, mieszkamy u teściów i jest niezbyt wesolo. Jeśli masz wybór to jeszcze poczekaj. Tym bardziej ze studjujesz, ja też studjuję i nie zawsze jest różowo, zwłaszcza wtedy gdy mała jest chora(a w określie jesiennym i zimowym to prawie cały czas) i do tego dochodzi sesja to jest urwanie głowy. Często zawalam zaliczenia bo mała mi jest ważniejsza, a chrego dziecka nie można odsunąć jak zabawki i żeby poczekała. Jest cieżko. Pa pozdrawiam . Decyzja należy do ciebie, wybierzesz ta właściwą.
    • lidek51 Re: Za wcześnie? 03.05.04, 21:44
      za wcześnie to pojęcie względne.ja wprawdzie mam 28 lat i 4,5miesięcznego
      synka,ale uważam że jeżeli masz tylko możliwość i chęci to nie warto
      czekać.Szczęścia nie warto odkładać na póżniej!!!!!!!!!!!!!!!
      Pozdrawiam Lidia i Arkadiuszek
      • wariacja Re: Za wcześnie? 03.05.04, 22:00
        Dziękuje za wszystkie odpowiedzi. Co do ukończenia studiów, to tak czy inaczej
        zamierzam je skończyć. Został mi tylko rok, więc szkoda by było zmarnować mój
        cały wysiłek i odwlekać z obroną. Myślę, że jeśli byśmy się zdecydowali to
        zaczęlibyśmy starania nie wcześniej niż na początku przyszłego roku. Po obronie
        zamierzam zrobić jeszcze studia podyplomowe, ale to już zaocznie więc nie
        bedzie dużego problemu. Przez ten rok podyplomowych maleństwo byłoby już
        większe i ja mogłabym iść spokojnie do pracy...Kurcze, na samą myśl śmieje się
        od ucha do ucha:)
        • edytek1 Re: Za wcześnie? 04.05.04, 12:52
          Lat 27 studia uniwersteckie ( 2 kierunki ) konczone z dzieckiem pod sercem ( a
          właściwie pod nosem urodziłam miesiac potem). Dziecko było bardzo chciane i
          kochane od poczęcia. Teraz ma 2 latka ja kończę studia podyplomowe planuję
          doktorat... Nie mieliśmy idalnej sytacji finasowej mąż dobrze zarabiał ( i
          zarabia) ja raczej głodowo. Mieliśmy mieszkanie, ale dopiero teraz kończymy je
          urzadzać, bo dziecko i jego potrzeby były dla nas ważne... Nie sadzę abym coś
          straciła. Mogłam sobie pozwolić na długie bycie tylko z dzieckiem, teraz
          pracuje w domku mała mnie dużo więcej niż jej koleżanki własne mamy którym
          licznik przebił już 30. Ciążą na ostatnim roku studiów to super pomysł pod
          warunkiem, że wszystko jest bez problemów. Zyczę dobrej decyzji i radości z
          bycia we dwoje? a może już niebawem we troje?.
        • agat1 Re: Za wcześnie? 05.05.04, 12:22
          Jeśli tego pragniecie, to co Was obchodzi jakaś presja społeczna? Skończ studia
          i do roboty ; ostatecznie przecież można bronić pracy już z brzuszkiem...:)))
    • m1024 Re: Za wcześnie? 04.05.04, 18:06
      Mój narzeczony bardzo chciał, żebym lada moment urodziła dzidzisia. Miałam dużo
      wątpliwości, bo bardzo zależy mi na skończeniu studiów, a nie jestem na ostatnim
      roku. Kierunek dość pracochłonny i czasochłonny, a dzidziuś też by przecież
      wymagał, żeby poświęcać mu dużo uwagi. Owszem, rozczulam się na widok małych
      dzieci, ale - oprócz instynktu macierzyńskiego mam też dużo marzeń, planów do
      zrealizowania, więc chyba poczekam. Poza tym nasi rodzice mieszkają daleko, więc
      nie ma co liczyć na ich pomoc. Mam wspaniałych przyjaciół, z którymi uwielbiam
      od czasu do czasu spędzać beztroskie chwile. Nie chcę jeszcze być zupełnie dorosła!
    • kasik81 Re: Za wcześnie? 05.05.04, 18:24
      Jeżeli tego pragniesz, to według mnie nie ma na co czekać.
      Jestem na 4 tym roku, lat 23 i w 8 m-cu ciąży , chcianej i planowanej.
      Sytuacji materialnej nie mamy idealnej, ale też nigdy nam nie brakuje,
      mieszkamy z teściami i jest nam w miare dobrze.
      Masz, z tego co opisujesz, o wiele lepsze warunki więc wg. mnie jeżeli oboje
      tego pragniecie to do roboty :))))
      Też miałam opory co do tego czy to jest odpowiedni czas, jednak coś w środku
      mówiło mi: teraz.
      Bardzo jesteśmy szczęśliwi obserwując jak nasza mała córeczka kopie mnie od
      środka i nie potrafimy się doczekać kiedy będzie już nas troje.
      Moja mam też rodziła będąc na studiach i jest zadowolona, że będąc jeszcze w
      miare młodą ma dorosłe córki i wkrótce zostanie babcią (podwójną bo moja
      starsza o 5 lat siostra tez jest w ciąży, też pierwszej).
      Na ciąże bardzo ciężko jest się zdecydować, jednak jak już zobaczysz 2
      kreseczki na teście, poczujesz ruchy dziecka i w końcu je zobaczysz, to jestem
      pewna, że nie ma nic piękniejszego.

      Pozdrawiam Kasia i Alicja (33tydz)
    • walker22 Re: Za wcześnie? 06.05.04, 00:09
      Ja mam 27 lat, za 3 tygodnie poród, pierwsze dziecko i właśnie sobie myślę, że
      w sumie, to dość późno, bo chciałabym mieć dwoje dzieci, trochę czasu na
      odpoczynek po pierwszym, no i żeby nie było za późno na jakąś fajną pracę..
      trochę więc żałuję, że wcześniej się nie zabrałam do roboty, zwłaszcza, że też
      mam własne mieszkanie, dom, męża, który pracuje (mieszkamy za granicą przez
      najbliższe 4 lata, kontrakt) i jeszcze wspaniałego psa. Ale na jedno nie mogę
      narzekać: wyszalałam się maxymalnie, pojeździłam po świecie, skończyłam 2
      kierunki studiów, miałam paru facetów i teraz przynajmniej nie załamuję się, że
      będę musiała siedzieć z dzidzią w domu... Od razu sobie myślę, że teraz
      przyszedł na to czas, że mnie nigdzie nie ciągnie, że już dawno nie chciało mi
      się chodzić na imprezy, pić alkoholu, szaleć.. Taki czas też jest potrzebny.
      Więc jeśli masz poczucie, że potrzebujesz teraz czegoś innego niż swoboda i
      wolność, i Twój mąż ma podobne odczucia... to nie zastanawiałabym się długo.
      Pozdrawiam cieplutko
    • martekj Re: Za wcześnie? 06.05.04, 14:04
      hej
      dlaczego wyksztalcona mloda kobieta w bardzo dogodnej sytuacji finansowej i
      spolecznej obawia sie miec dziecko "bo co ludzie powiedza?" Ja mam 23 lata i
      jestem w 8 m-cu ciazy, przypadkowej ale bardzo bardzo chcianej. Idealnie nie
      jest, bo zawsze jest jakies ale, i kiedy dowiedzialam sie ze bede mama to na
      poczatku pomyslalam i co teraz bedzie!! Ale teraz wiem juz ze wszystko bedzie
      dobrze bo mam wspanialego partnera, niebawem razem bedziemy wychowywac mala
      cudowna istotke i czekaja nas wspaniale perspektywy choc latwo napewno nie
      bedzie. A czy ktos kiedys powiedzial ze ma byc latwo? To tylko kwestja
      podejscia. Pomysl, zastanow sie i podejmij decyzje napewno bedzie sluszna.
      Pozdrawiam
      Marta i Zosia (34 tydz.)
Pełna wersja