nie chcą mnie zatrudnić bo: JESTEM MŁODĄ MĘŻATKĄ

14.05.04, 21:47
Czesć czy może są na tym forum oprócz mnie jakies kobietki, które mają
podobny problem jak w temacie powyżej? Jestem mężatką od roku, mam 23 lata a
pracy ani widu ani słychu, prawda jest taka(choć nikt Ci tego nie powie),że
skoro jestes młoda i zamężna to napewno będziesz rodzić dzieci a skoro
będziesz rodzić dzieci to pójdziesz na macierzyńskie no a jeszcze wczesniej
może na L4 od 3 miesiąca bo tak robią niektóre kobiety. To samo sie tyczy
młodych matek z dziećmi, bo przecież dzieci będą chorować to taki pracownik
nie jest wskazany. Szczerze mówiąc zaczyna mnie to dręczyć już od dłuższego
czasu, nie mówię że na wszystkich rozmowach w sprawie pracy byłam przez to
przekreslana, bo zdaję sobie sprawę, że zawsze mogł przyjsć ktos o lepszych
kwalifikacjach ode mnie, ale jestem w 100% pewna,że w dzisiejszych czasach
tak się selekcjonuje potencjalnych pracowników. Zresztą ostatnio w Gazecie
Wyborczej był bardzo fajny artykuł " 10 powodów dla których nie dostaniesz
pracy, ale nikt Ci o tym nie powie" A i zapomniałam dodać, iż owszem może uda
mi się znalesć pracę ale tylko na czarno, bo przecież dzisiaj to takie modne
zatrudnianie, ale ja jako zagorzały obrońca praw pracownika nie dam nikomu
tej satysfakcji :)
    • agacz2905 Re: nie chcą mnie zatrudnić bo: JESTEM MŁODĄ MĘŻA 14.05.04, 22:43
      Dam Ci radę całkiem serio: powiedz p.t. Pracodawcy, że nie możesz zajść w ciążę
      bo coś tam (niedoczynność ciałka żóltego na tle zaburzeń hormonalnych,
      niedrożne jajowody, coś w tym stylu). Jeśli zajdziesz w ciążę - uups, trudno,
      teoretycznie można zajść nawet po zabiegu podwiązania jajowodów (pod warunkiem,
      że się wcześniej zrekanalizują)Na ew. bezprawne pytania o plany rodzinne ja tek
      bym odpowiadała. Zero skrupułów. Inna sprawa, czy to pomoże. To jest chory kraj
      i chory rynek pracy. Jak na to wszystko patrzę, to wątpię, czy KIEDYKOLWIEK
      będzie lepiej. Unormowania kodeksu pracy sobie, a życie szarego pracownika
      sobie. A tak, k....jęczą, że mało dzieci się rodzi i za 30 lat nie będzie
      Polski. To niech nadal stwarzają takie perspektywy (nie)rozwoju młodym
      kobietom. Pozdrawiam Cię,- Agnieszka
      • indiaaa Re: nie chcą mnie zatrudnić bo: JESTEM MŁODĄ MĘŻA 15.05.04, 16:11
        Dziękuję Ci za radę, jesli będzie taka mozliwosć to napewno skorzystam problem
        w tym, że niektórzy się mnie wcale o to nie pytają, tylko wystarczy im stan
        cywilny, widzą wiek i baju baju i na tym się kończy. Sprawa wygląda tak, iż tak
        naprawdę potencjalny pracodawca nie ma prawa Cię zapytać o rzeczy osobiste, ale
        nikt na to jak wiemy nie patrzy (ostatnio łyknełam trochę BHP). Sama byłam
        ostatno swiadkiem takiej rozmowy znajomego szefa i dzwoniącej kobiety w sprawie
        pracy. Pierwsze pytanie o ubezpiecznie a drugie wyobraż sobie "jaki jest pani
        stan cywilny?", "a kto się zajmuje dziecmi pod pani nieobecnosc? I co tu duzo
        tłumaczyć, ten problem nie dotyczy tylko mnie, i chyba jest odpowiednia pora
        żeby ktos na to zwrócił uwagę, bo to już skandal żeby "nie można było
        mieć/starać się o dzieci"
    • monika.p6 Re: nie chcą mnie zatrudnić bo: JESTEM MŁODĄ MĘŻA 17.05.04, 12:51
      rozumiem twój problem bo mam dokładnie taki sam. Tylko że ja akurat mam pracę
      ale ze względów finansowych chciałabym ją zmienić, kończę studia i dlatego
      szukam bardziej ambitnego zajęcia. Jestem mężatką od 2 lat i wielokrotnie na
      rozmowach kwalifikacyjnych byłam wykuczana właśnie z tego powodu, raz nawet
      przeszłam przez ostre sito rekrutacji, zostało 3 kandydatki,ale oczywiście dla
      prezesa podstawowym pytaniem było czy chcę mieć dzieci? oczywiście że chcę!!!
      szkoda tylko że nie interesuje nikogo że nie teraz a za parę lat!!!.
      dlatego jestem z tobą indiaaa, pozdrawiam ...
    • carri Re: nie chcą mnie zatrudnić bo: JESTEM MŁODĄ MĘŻA 17.05.04, 13:39
      Jedyne, co moge Wam dziewczyny poradzic, to ewentualnie mowcie, ze jestescie w
      trakcie rozwodu. To nie rokuje na szybkie posiadanie dzieci, a jesli sie
      zdarzy, to mozecie powiedziec, ze podjeliscie probe pogodzenia sie i to sa
      konsekwencje. Jesli faktycznie szybko nie planujecie dzieci, to problem z glowy.
    • taki_login skad oni wiedza, ze jestescie mezatkami??? 17.05.04, 18:27
      W Polsce od 1 stycznia 2004 roku pracodawca moze zadac od kandydata odpowiedzi
      na pytania o imie i nazwisko, imiona rodzicow, date urodzenia, miejsce
      zamieszkania lub adres do korespondencji, wyksztalcenie i przebieg
      dotychczasowego zatrudnienia. Nie może jednak pytac o stan cywilny czy liczbe
      posiadanych dzieci. Skad zatem wasi pracodawcy to wiedza??? Nie musicie im
      mowic. Co wiecej, jesli takie pytanie pada a wy nie dostaniecie pracy, to
      mozecie sie z niedoszlym pracodawca procesowac.
      • madzia773 Re: skad oni wiedza, ze jestescie mezatkami??? 17.05.04, 21:42
        chyba żartujesz z takimi radami. Sama miałam podobny problem trzy lata temu
        więc rozumiem dziewczyny. I zawsze był zakaz w polskim prawie wypytywania się o
        tzw plany oosbiste czyli o ciążę i planowane dziecko. I co z tego? Naprawde
        myślisz, ze ktoś tego przetrzega? O co moge się procesowac? na etapie
        rekrutacji co można udowodnić? Nagrac pracodawcę? Czy byłas kiedykolwiek w
        śądzie na sprawie z zakresu prawa pracy?
        Zresztą to byłby wilczy bilet tak naprawdę. Wiem,ze tak nie pownno być ale to
        smutna prawda. Kiedyś też rzucałam sie jak Rejtan że tak nie można ale dałam
        sobie spokój.
        • taki_login Re: skad oni wiedza, ze jestescie mezatkami??? 18.05.04, 00:19
          Mylisz sie. Zakaz istnieje dopiero od poczatku biezacego roku. Wczesniej
          pracodawca mogl calkowicie legalnie wypytywac o co chcial.

          Tak, pracodawce mozna nagrac (co napisalam juz we wczesniejszym poscie). Tak, to
          bedzie potem dowodem w sadzie.

          Rada jak rada, ani lepsza ani gorsza. Oczywiscie najlepiej mowic, ze nic sie nie
          da zrobic i nic nie robic, a potem tylko ciagle narzekac jak zle i niedobrze.
      • indiaaa Re: skad oni wiedza, ze jestescie mezatkami??? 17.05.04, 22:16
        To że jest takie prawo sama wiem od dawna, ale kiedy przychodzi kulminacyjny
        moment i potencjalny pracodawca się mnie pyta to co mam mu odpowiedzieć? Proszę
        pana nie ma pan prawa się mnie pytać o osobiste rzeczy bo to wykracza poza
        kodeks pracy czy cos tam, albo to nie pańska sprawa? Przecież to chyba
        oczywiste, że mogę sobie już w trakcie takiej wypowiedzi, pogratulować
        negatywnego wyniku i krótko mówiąc, goodbye sobie powiedzieć.
        • taki_login Re: skad oni wiedza, ze jestescie mezatkami??? 18.05.04, 00:27
          Wiec jaka opcje proponujesz? Bo jesli powiesz cos w stylu: "Tak, jestem mloda
          mezatka i mam zamiar miec dzieci", to (jak sie chyba wszystkie zgadzamy) pracy
          raczej nie dostaniesz.
          Jesli zas powiesz: "Nie wiem czy orientuje sie Pan/Pani, ale od 1 stycznia 2004
          roku obowiazuje ustawa, ktora pozwala pracodawcy na uzyskani info o (tutaj
          lista)..., a zabrania pytania o stan cywilny, ilosc dzieci, plany macierzynskie.
          W zwiazku z tym, nie mam zamiaru odpowiadac na panskie pytanie", to mozesz
          przyszlego pracodawce zaskoczyc i moze byc roznie. Moja kolezanka zostala po
          takiej odpowiedzi przeproszona i zaoferowano jej prace.
          • madzia773 Re: skad oni wiedza, ze jestescie mezatkami??? 18.05.04, 11:47
            Wiesz co, ta koleżnka chyba trochę sobie dodała. Nikt nie lubi jak mu się
            wytyka nieznajomosć prawa, szczególnie pracodawca i to na dodatek na etapie
            rekrutacji. I co przeprosili ja i powiedzieli "o pardon, zwolnię kadrową,że się
            nie douczyła jakie mam prawa wobec kandaydata na pracownika?" Nigdy w to nie
            uwierzę.
            Zresztą, oni baaardzo dokładnie wiedzą co im wolno a czego nie.
            Natomiast będę uparcie twierdzić,że nakaz szanownia dóbr osobistych pracownika
            istniał w kodeksie pracy od X lat i w tym miesci się wg cywilistów zakaz
            pytania o plany powiem brzydko rozdrodcze. Natomaist to o czym Ty piszesz-od 1
            stycznia- dotyczy danych typu stan cywliny czy dzieci, zę tak poiwiem już
            istniejące. Mówimy o dwóch róznych sprawach. Czym innym sa dane które
            pracodawca moze gromadzić-i o tym pisałaś, co innego o co moze pytać w mramach
            przyszłości-to nigdy nie byłó uregulowane kazuistycznie w kp i tylko wywodzi
            się taki zakaz pośrednio z innych przepisów w tym takze z kodeksu cywilnego.

            Nie wyobrażam sobie sytuacji, że na rozmowie kwalifikacyjnej zarzuciłabym
            drugiej stronie że łamie prawo. Chyba że by mi nie zależałó na zatrudnieniu i
            pracę traktowała jako hobby do wysokiej pencji męża. A w mojej sytuacji tak nie
            jest i zalezy mi na pracy.
            • ola Re: skad oni wiedza, ze jestescie mezatkami??? 18.05.04, 12:50
              W stu procentach sie zgadzam!
              Potencjalny pracodawca pyta o plany (ja bylam o to pytana dwa razy, na trzy
              rozmowy o prace, jakie przezylam), i pytac bedzie, bo go to interesuje i juz.
              Podanie takiego czlowieka do sadu to szalenstwo, a na pewno smierc zawodowa
              (nawet jesli wygrasz, w co mozna watpic w naszym systemie prawnym, to przed
              przyszlymi szefami taki szczegol sie nie ukryje)
              Nagrywac rozmowy kwalifikacyjne? Hmmmm...
              Ja w obu przypadkach odpowiedzialam, ze nie planuje dzieci, bo chce sie przez
              conajmniej 10 najblizszych lat poswiecic karierze.
              To oczywiscie gowno prawda
              Ale prace dostalam :))), a on (szef) mnie nie nagral (chyba), wiec jak zajde,
              to mi moze naskoczyc :))
          • ma.pi Re: skad oni wiedza, ze jestescie mezatkami??? 19.05.04, 19:50
            taki_login napisała:

            > Wiec jaka opcje proponujesz? Bo jesli powiesz cos w stylu: "Tak, jestem mloda
            > mezatka i mam zamiar miec dzieci", to (jak sie chyba wszystkie zgadzamy) pracy
            > raczej nie dostaniesz.
            > Jesli zas powiesz: "Nie wiem czy orientuje sie Pan/Pani, ale od 1 stycznia
            2004
            > roku obowiazuje ustawa, ktora pozwala pracodawcy na uzyskani info o (tutaj
            > lista)..., a zabrania pytania o stan cywilny, ilosc dzieci, plany
            macierzynskie
            > .
            > W zwiazku z tym, nie mam zamiaru odpowiadac na panskie pytanie", to mozesz
            > przyszlego pracodawce zaskoczyc i moze byc roznie. Moja kolezanka zostala po
            > takiej odpowiedzi przeproszona i zaoferowano jej prace.

            A czemu po prostu nie odpowiedziec "Przepraszam, ale wolalabym nie rozmawiac na
            temat mojego zycia osobistego, czy moglibysmy wrocic do omawiania moich
            kwalifikacji?", czy cos podobnego.

            Pozdr.
            • madzia773 Re: skad oni wiedza, ze jestescie mezatkami??? 20.05.04, 09:33
              wiedzą po pierwsze z CV-nie uważam żeby to byłó coś wstydliwego i należało się
              z tym kryć, po drugie-noszę obrączkę, po trzecie-naprawdę odważyłabyś się
              powiedzieć na rozmowie,że chcesz rozmawiać wyłącznie o swoich kwlifikacjach?
              Kiedyś tez tak myślałam, nastawiłam sie bojowo i na rozmowie,kiedy padło to
              pytanie, nagle mowę mi odjęło i powiedziałam, że na razie kariera a tak w ogóle
              to mam zespół policystycznych jajników i Pana Dyrektora zamurowało.
              • capa_negra Re: skad oni wiedza, ze jestescie mezatkami??? 20.05.04, 13:42
                Jest jeszcze jedna dobra odpowieć z tym, że do zastosowania przez dziewczyny
                blizej 30 lub po " Gdybym mogła miec dzieci to juz by je do tej pory miała"...a
                potem cuda medycyny sie zdarzają :-))
                • madzia773 Re: do Capa Negry 21.05.04, 22:29
                  Capa Nebra-to jest naprawdę dobre, co wymysliłaś. Po prostu genialne!!! Gdybym
                  mogła to bym miała. Super
        • brn Re: skad oni wiedza, ze jestescie mezatkami??? 20.05.04, 19:03
          India - niekoniecznie możesz sobie powiedzieć goodbye.
          Niektórzy pracodawcy lubią zdecydowanych pracowników. Nie "ciepłe kluchy",
          tylko świadomych ludzi. Nic się nie stanie, jeśli na rozmowie odpowiesz, że to
          pytanie nie jest związane ze stanowiskiem, na które aplikujesz - punkt dla
          Ciebie.
    • zuzia36 Re: nie chcą mnie zatrudnić bo: JESTEM MŁODĄ MĘŻA 18.05.04, 21:53
      Witam!!!
      Jestem mężatką prawie od 2 lat. Mam prawie 24 lata. Nie mam dzieci. Do niedawna
      miałam ten sam problem co ty. Aż trafiłam na pracodawcę który sam stwierdził iż
      rozumie że jestem młoda mężatką i pewnie niedługo będę chciała miec dziecko. I
      powiedział jeszcze coś "ale wszytsko da sie załatwić". Normalnie aż mi gały
      wyszły. Nie mogłam uwierzyć w jego słowa. No i od poczatku maja zaczęłam pracę.
      Narazie jest mi ciężko, ale jak tylko troszkę sie obeznam w tym wszystkim to
      mam zamiar sie zaciążyć. I jesli mi zdrwie na to pozowli nie mam zamiaru iść na
      żadne zwolnienie.
      Mam nadziję, że i Ty wkońcu spotkasz takiego pracodawcę.

      Pozdrawiam!!!!!!!!!!!!!!!!
    • ann.k Re: nie chcą mnie zatrudnić bo: JESTEM MŁODĄ MĘŻA 20.05.04, 18:36
      Bez przesady. To się zdarza naprawdę bardzo rzadko. Ja myślę, że jednak
      większośc pracodawców zdaje sobie sprawę, że dzisiejsza medycyna nie wyklucza
      zajścia w ciążę przez kobietę niezamężną. Jak również przez taką, która się o
      pracę nie ubiega. Rezygnowanie z dobrego pracownika tylko dlatego, że mógłby
      zajść w ciąże?!? W dzisiejszych czasach kiedy dyplom szkoły wyższej nie posiada
      już praktycznie żadnej wartości, to jest podrzynanie gałęzi, na której się
      siedzi.
      • indiaaa Re: nie chcą mnie zatrudnić bo: JESTEM MŁODĄ MĘŻA 20.05.04, 21:08
        Nie chciałabym Cię urazić, ale mylisz się iż ten problem zdarza się bardzo
        rzadko. Nie piszę postów by tylko cos napisać na forum, napisałam to bo taki
        problem istnieje. Tylko ten kto nie odczuje tego na własnej skórze, nie
        zrozumie. Już wcześniej pisałam, że oficjalnie nikt Ci tego nie powie dlaczego
        odpadasz, bo wcale nie musi. Napisałam też, że są napewno lepsi ode mnie i wcale
        nie przez "przyszłą ciąże" mogę zostać odrzucona, ale wiem też jak sie dzisiaj
        selekcjonuje pracowników. Dla mnie na dzisiejszy dzień jest to wielki problem,
        dla niektórych moich koleżanek też. A apropo Tego zdania "Ja myślę, że jednak
        większośc pracodawców zdaje sobie sprawę, że dzisiejsza medycyna nie wyklucza
        zajścia w ciążę przez kobietę niezamężną", to sie z Toba zgodzę, ale powiedz ile
        kobiet młodych niezamężnych decyduje się na dziecko, a ile mężatek. Przecież to
        chyba normalne, że bierzesz ślub po to aby mieć rodzinę.
        Pozdrawiam
        • rianon Re: nie chcą mnie zatrudnić bo: JESTEM MŁODĄ MĘŻA 21.05.04, 11:52
          Witam wszytkie bo jestem tu nowa.
          Niestety obawiam się, że ten problem dotyczy nie tylko młodych mężatek. Pracy
          szukałam zaraz po studiach będąc jeszcze panną (i to samotną) i też miałam ten
          problem. Ciche komenterze po rozmowie wyglądały w ten sposób "prezes nie
          zgodził się na zatrudnienie kobiety" (miałam to "szczeście" że konkurowałam
          przeważnie z chłopakami). Na szczęście można trafić na wyrozumiałych
          pracodawców, co mi się w końcu udało, czego Wam wszytkim życzę
    • aquarius4 Re: nie chcą mnie zatrudnić bo: JESTEM MŁODĄ MĘŻA 23.05.04, 15:52
      A mnie to nie dziwi ... Choć oburza. Ale gdybym była odpowiedzialna za firmę
      wolałabym zatrudnić osoby nie "obciążone" dziećmi - potencjalnymi lub
      istniejącymi. pracuję co prawda w instytucji państwowej gdzie raczej tego typu
      dyskryminacja nie ma miejsca, tym bardziej że zatrudnionych jest ok 90% kobiet.
      Ciąże zdarzają się zdarzają i częste L-4 na dzieci - co w oczywisty sposób
      dezorganizuje pracę. Właściciele małych firm to nie kamikadze...
Pełna wersja