maz a moja rodzina

02.08.11, 00:20
mam pewien problem i niewiem juz jak sobie z nim poradzic.moze nie jest to jakies okropne ale meczy mnie niesamowicie mam nadzijeje ze gdy ktos spojrzy na to z boku znajdzie proste rozwiazanie i mi je podsunie.
mieszkam za granica i ostatnio przyjechala do tej samej miejscowosci moja siostra z chlopakiem.najpierw bylam bardzo zadowolona a teraz juz nie:( moj maz nie akceptuje mojej siostry nie lubi jej i nie dogaduja sie. nie przeszkadzaloby mi to praktycznie tylko on sobie wymyslil ze ona nie moze mnie odwiedzac ani ja do niej chodzic(znaczy moge ja odwiedzac ale tylko sama bez naszego dzidziusia bo on sobie nie zyczy zeby jego syn mial cos -cytuje--->"z ta idiotka wspolnego".probowalam z nim rozmawiac i dojsc do jakiegos kompromisu zazwyczaj sie nam to jakos udaje ale w tej kwesti to jak grochem o sciane.moge plakac krzyczec nie odzywac sie wyzywac rzucac i nic;/poprostu niewiem jak do niego dotrzec.prosze o pomoc i jakas dobra rade.z gory dzieki
    • marzeka1 Re: maz a moja rodzina 02.08.11, 09:38
      "tylko on sobie wymyslil ze ona nie moze mnie odwiedzac ani ja do niej chodzi"- no wymyślać może, a ty byłabyś niemądra, gdybys uległa. Bo ok, może szwagierki nie lubić, ale zabraniać tobie z dzieckiem jej odwiedzać, jest bez sensu, to tak samo jego, jak i twoje dziecko.
      • mezatka87 Re: maz a moja rodzina 02.08.11, 16:09
        dzieki za odpowiedz
        wiec Twoim zdaniem co powinnam zrobic? uzylam juz wszystkichh argumentow jakie mi przyszly do glowy i dalej nic. o nic innego sie od miesiaca nie klocimy. wkurza mnie to ze wogole nie mam nad tym kontroli;/ staram sie byc szczera i zazwyczaj mowie co mi lezy na sercu.czy wedlug Ciebie powinnam ja odwiedzac bez jego wiedzy czy poprostu mu powiedziec ze z jego zgoda czy bez jego zgody i tak bede.juz sama niewiem:( wszystko bylo takie proste jak jej tu nie bylo ale nie obwiniam jej za ta cala sytuacje tylko jego;/ moglby sie chociaz troche postarac i mnie zrozumiec ale on twierdzi ze ja przesadzam czasem mam ochote go kopnac ale od tego to on raczej nie zmadrzeje niestety. moglabym walczyc ta sama bronia bo jego siostar tez tu mieszka ale wedlug mnie to jest bez sensu karac dziecko i pozbawiac wszelkich kontaktow bo on ma jakies widzimisie;/;/;/
        • marzeka1 Re: maz a moja rodzina 02.08.11, 19:59
          Ale ty nie musisz mieć jego zgody, aby spotkać się z siostrą, po prostu bierzesz dziecko i jedziesz/idziesz.On nie jest twoim panem i władcą, aby ci zakazać spotykać się z rodziną. Wychodzisz i mówisz, gdzie lub ewentualnie mówisz po, gdy zapyta, gdzie byłaś.
          • horpyna4 Re: maz a moja rodzina 03.08.11, 14:25
            To po jaką cholerę wychodziłaś za tyrana? Różowe okularki się nosiło przed ślubem?
            • mezatka87 Re: maz a moja rodzina 03.08.11, 16:17
              nie nazwalabym tego tak. coprawda uwazam ze przed slubem przymyka sie oko na duzo wiecej rzeczy a po slubie zaczynaja one naprawde wkurzac ale dogadujemy sie w wiekszosci spraw a jak mamy jakies inne zdanie to udaje sie nam znalezc kompromis.w tej sytuacji myslam ze bedzie tak samo ze czeba troche czasu tydzien dwa moze trzy i jakos sie wkoncu dogadamy ale to juz za dlugo trwa. co do te jednej sprawy nie mozemy sie zupelnie dogadac i dlatego niewiem co robic i chce sie poradzic.
          • mezatka87 Re: maz a moja rodzina 03.08.11, 16:20
            wiem ze nie musze miec jego zgody wolalabym jednak nie robic tego za jego plecami bo jesli to wkoncu wyjdzie moze cos miedzy nami popsuc a raczej sie potrafimy dogadac w innych sprawach tylko w tej jednej jest tak niesamowicie uparty ze juz niewiem co robic(zaczynam sie zastanawiac czy nie kryje sie za tym cos o czym ja nie wiem;/;/;/;/)chyba popadam w paranoje:(
            • marzeka1 Re: maz a moja rodzina 03.08.11, 21:19
              Wychodzisz, pyta, gdzie: idę spotkać się z siostrą. Nie tłumaczysz, informujesz.
              Wracasz, pyta, gdzie byłaś: widziałam się z siostrą. Nie tłumaczysz, informujesz.
              I nie, takie zachowanie męża nie jest normalne, świadczy, że wyszłaś za głupka, który nie rozumie, że masz prawo spotkać się z rodziną, a ma jakieś schizy na ten temat.
    • vincentyna Re: maz a moja rodzina 03.08.11, 00:08
      No ktos tu jest idiota, albo Ty, albo siora, albo maz. Mysle, ze dobrze wiesz, kto ;)
      • barbra25 Re: maz a moja rodzina 04.08.11, 13:49
        Hej, a może Ty mu zacznij zabraniać robić czegoś na czym mu bardzo zależy tak w ramach rewanżu? Np. od dzisiaj nie ma tv wcale. "Zabraniam ci mężu wychodzenia z kolegami!" Ha, jak to śmiesznie brzmi... gdybym usłyszała od męża, że zabrania mi to czy tamto chyba bym posikała się ze śmiechu najpierw a potem zrobiłabym dokładnie to czego mi zabronił jawnie i bez wahania pt."a co on na to". Można w ogóle cokolwiek zabronić zonie? No chyba, że to jakiś muzułmanin. Tak na marginesie: za co tak bardzo nie lubi Twojej siostry?
        • mezatka87 Re: maz a moja rodzina 04.08.11, 22:41
          tak na margienesie to chyba za caloksztalt ona ma taki charakterystyczny sposob bycia -gada co jej slina na jezyk przyniesie, zachowuje sie bardzo dziecinnie, mila jest zazwyczaj wtedy gdy tego chce i strasznie pyskata jest.ja jestem do tego przyzwyczajona i nie przeszkadza mi to a jak tak to potrafie sobie z nia poradzic ale mojego meza to bardzo denerwuje(nie probuje go usprawiedliwic bo nawet w takim przypadku nie ma prawia mi zabraniac sie z nikim spotykac tymbardziej z siostra)ja pozstawilam sprawe jasno jak jej nie lubi to nie musi nawet z nia gadac ale niech nie zabrania mi a przedewszystkim dziecku. powiem mu ze jesli nie znajdziemy jakiegos sensownego kompromisu bede robic to co mi sie podoba i odwiedzac ja kiedy mi sie podoba zobaczymy co on na to....
          • barbra25 Re: maz a moja rodzina 17.08.11, 15:21
            Gratuluję, nie daj sobie w kaszę dmuchać.
            • mijo81 Re: maz a moja rodzina 07.12.12, 23:57
              Dokładnie .... najwyżej zasili grono rozwódek
              • rose01 Re: maz a moja rodzina 12.01.13, 18:51
                nie może ci tego zabronić to twoja siostra, rodzina, może jej nie akceptować, ale cóż, piszesz, że jest dziecinna, może wkrótce zmądrzeje i będzie lepiej między wami
    • natsimax Re: maz a moja rodzina 16.01.13, 14:11
      mam ten sam problem ,wszystko zależy od charakteru męża . teraz spotykam się z siostrą potajemnie wilk jest syty i owca cała . Nie znalazłam innego sposobu . Jak na razie ten okazał się najlepszy , nie ma w domu awantur .
Inne wątki na temat:
Pełna wersja