spłata rodzeństwa

18.08.11, 12:32
Witam! nie wiedziałam w którym wątku pisać więc spróbuję tutaj może znajdę jakąś poradę.Sprawa wygląda tak.Z mężem planujemy wybudować dom i zamieszkać w nim z teściową.Teściowa na czas budowy wprowadza się do nas,sprzedaje swoje mieszkanie , my tą kase ładujemy w budowę.W połowie budowy bieżemy kredyt na sprawy wykończeniowe,po przeprowadzce do nowego domu sprzedajemy nasze dotychczasowe mieszkanie i spłacamy mojego szwagra.Dajemy połowe kasy z tej kwoty jaką teściowa uzyskała ze sprzedaży swojego mieszkania.A reszta dla nas na wpakowanie jeszcze w dom bo mamy tak obliczone ,że ta reszta tez pójdzie na dom.Proszę nie skupiać się na tym ,że planuje mieszkać z teściową bo to moja świadoma decyzja i mam super teściową itd.Problem polega na tym czy my faktycznie musimy spłacac brata mojego męża w POŁOWIE a nie jakiejś części??Bo przecież bieżemy teściową do nas ,będzie miała opieke na starość,nas zawsze przy sobie i w zdrowiu i w chorobie i jeszcze mamy płacić szwagrowi??I tak się z tym liczymy i tak mamy wszystko poobliczane ale komu bym nie powiedziała o naszych planach to każdy mi mówi ,że w takiej sytuacji jak to my bieżemy teściową do siebie to bratu nic się nie należy albo tylko jakaś część.Proszę o radę może ktoś miał podobną sytuacje??
    • horpyna4 Re: spłata rodzeństwa 18.08.11, 14:20
      To zależy, czy mieszkanie jest wyłącznie teściowej, czy brat męża jest właścicielem jakiegoś kawałka. A może być, jeżeli teść zmarł, a pół mieszkania (lub nawet całe) było jego. Chyba, że syn odrzucił spadek. Jeżeli nie odrzucił, to odpowiednia część (może to być 1/6, jeżeli mieszkanie należało do obydwojga rodziców) z kwoty uzyskanej ze sprzedaży należy mu się jak psu micha.

      Jeżeli natomiast mieszkanie jest wyłącznie teściowej, to ona nim dysponuje. I ona powinna zadecydować, czy i ile z tego ma dostać drugi syn. Może na przykład uznać, że wystarczy mu 1/3, lub nawet 1/4, skoro wy przejmijecie opiekę nad nią.
      • mala220 Re: spłata rodzeństwa 19.08.11, 22:14
        z jednej strony, jesli bedziecie sie dogadywac, czy bratu meza nalezy sie 30% czy 50%, to raczej nigdy sie nie dogadacie. o tym powinna zadecydowac tesciowa.
        z drugiej strony brat meza moze myslec w ten sposob, ze na razie to Wy bedziecie miec lzej. bedziecie pracowac- tesciowa cos ugotuje, przypilnuje dziecka, posprzata. zawsze to pomocna dlon. dopoki starczy jej sil oczywiscie.

        a tak zupelnie prywatnie- mysle ze jesli nie splacicie btarata- pogorsza sie wasze stosunki, na pewno bedzie mial zal. mysle tez ze bratu nalezy sie 25% bo: tesciowa ma 100%swojego mieszkania. polowe daje Wam, jako "wykup"mieszkania dla siebie. drugie pol nalezy podzielic na 2 czesci, twojego meza i ego brata.
    • velluto Re: spłata rodzeństwa 24.08.11, 13:30
      przede wszystkim - co z teściem? mieszkanie jest tylko teściowej, są po rozwodzie, czy teść nie żyje i czy ewentualnie była robiona sprawa spadkowa po teściu?

      Jeśli teściowa jest wdową, to ze swoją może robić co chce, ale bratu przecież należy się część po ojcu, bo tu niczym się nie zasłużyliście.

      po drugie - z jednej strony masz rację, bo koszt opieki i emocjonalny i finansowy potrafi być potężny - ale DZIŚ nie wysiliłaś się jeszcze w ogóle, a uważasz, że masz prawo zgarnąć wszystko. A nie wiesz, i nikt nie wie czy faktycznie będziecie się tą teściową opiekować kit wie ile lat. Za 10 lat teściowa może was znienawidzieć i przeprowadzić się do 2 syna, albo dostać zawału za pół roku - kto powiedział, że tylko wy będziecie się nią zajmować i "zapracujecie" na większy spadek? Poza tym teściowa nie będzie mieszkała za darmo, będziecie korzystali też z jej emerytury.

      Najsprawiedliwiej byłoby gdyby teściowa miała w waszym domu po prostu udział odpowiadający wartościowo jej wkładowi finansowemu. I zapisała go w spadku uwzględniając nakłady na opiekę z perspektywy czasu, a nie na "zaś".
    • popea1 to po ile teraz opieka nad rodzicami? 31.08.11, 10:32
      Problem polega na tym czy my faktycznie musimy spłacac brata
      > mojego męża w POŁOWIE a nie jakiejś części??Bo przecież bieżemy teściową do na
      > s ,będzie miała opieke na starość,nas zawsze przy sobie i w zdrowiu i w chorobi
      > e i jeszcze mamy płacić szwagrowi??I tak się z tym liczymy i tak mamy wszystko
      > poobliczane ale komu bym nie powiedziała o naszych planach to każdy mi mówi ,że
      > w takiej sytuacji jak to my bieżemy teściową do siebie to bratu nic się nie na
      > leży albo tylko jakaś część.

      Ciekawe podejście do teściowej: "bierzemy do siebie"....
      Wszystko masz dobrze skalkulowane, więc ciekawa jestem
      - ile Ty zapłacisz teściowej za opiekę nad Wami w przypadku gdyby - nie życzę - dopadła Was choroba, wypadek, kalectwo i inne nieszczęście. Założenie, że To Wy "bierzecie teściową do siebie" i to Wy będziecie się nią opiekować, a nie odwrotnie jest naiwne. Różnie bywa.
      Pytasz, kto miał podobny przypadek?
      Ja. Moja mama opiekuje się moją prawie 36-letnią siostrą, która zachorowała jako dorosła osoba (ale siostra niczego nie sprzedawała jak mama "brała ją do siebie")
      - ile Ty zapłacisz teściowej za pomoc w opiece nad dzieckiem? czy zakładasz, że tylko Wy będziecie pomagać teściowej, a ona Wam wcale?
      - ile Ty zapłacisz teściowej za pomoc w prowadzeniu domu?

      Do meritum: ja spłaciłabym szwagra w połowie. Opieka nad rodzicem/teściową - gratis.
    • attiya Re: spłata rodzeństwa 04.11.11, 11:45
      bzdura
      to wasza dobra wola, że teściowa zamieszka z wami, tym bardziej, że sprzedaje swoje mieszkanie i połowę kasy oddaje Wam. Druga z samego założenia należy się drugiemu synowi. Każdy sąd to wam powie
      mało tego, teściowa może zażądać wpisu jej osoby do hipoteki jako właścicielki tej części domu na jaką wystarczy kasa
      a poza tym teściowa jest obłożnie chora, wymaga opieki stałej? Jeśli nie, to przecież nie będziesz nią się opiekować.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja