do beetyy1

25.05.04, 23:19
Witaj,

to co przeczytałam poraziło mnie!
To jakby moja historia. Nie będę opisywać szczegółów bo i po co! Znasz je z
autopsji. Też jestem załamana, a wczoraj nie wytrzymałam i zrobiłam
awanturkę. Niestety nic nie pomaga! Ani prośby, ani groźby. Nie jestem
pieknością, ale brzydactwem tez nie. Dawno już doszłam do wagi sprzed porodu,
nie mam rozstępów, dbam o siebie. Znajomi twierdzą, że wyglądam nawet
ponętniej niż przed ciązą! Ale nie dla męża! Dla niego liczy się tylko nasza
9-cio miesięczna córeczka. A ja usycham z tęsknoty za seksem. Zastanawiam się
nad tym jak to dalej będzie? Aha, sprawdzałam i mąż może tak bez seksu długo,
dłużej, coraz dłużej...Nie wiem co robić - rozmowy nie wnosza niczego! On
twierdzi, że coś sobie wymyślam!
Odezwij sie do mnie!

Luśka
    • beetty1 Re: do beetyy1 26.05.04, 20:33
      KOCHANA JESTEŚ!!!
      Jak przeczytałam twój list to mało nie przykleiłam się do monitora a oczy i
      szczękę zbierałam z podłogi.Widzisz-niektórzy odbierają to jakby mi tylko o to
      chodziło i nic więcej a sama wiesz, że tak nie jest.U mnie dalej nic.Koleżanka
      oststnio mi powiedziała, że to przez to ,że mój facet był przy porodzie i po
      prostu boi się ,że mnie skrzywdzi, bo też gdzieś miała taką sytuacje. Bardzo
      Cie proszę o kontakt ze mną na priva : beetty1@o2.pl
      Czekam z niecierpliwościa
    • slimak13 Re: do beetyy1 27.05.04, 15:22
      Teoria z obecnością przy porodzie mnie nie przekonuje. Mój mąż też mi
      towarzyszył i jakoś mu nie zaszkodziło. Pytałam go nawet kiedyś, czy to
      możliwe, żeby poród tak działał na facetów, no i mi wyjaśnił, że mu się to nie
      mieści w głowie. Piszesz:
      >Dawno już doszłam do wagi sprzed porodu,
      > nie mam rozstępów, dbam o siebie. Znajomi twierdzą, że wyglądam nawet
      > ponętniej niż przed ciązą!
      Myślisz, że to najwazniejsze? Ja ważę więcej niż przed porodem, mam rozstępy i
      sama widzę, że jestem teraz "inaczej ponętna" i to też nie przeszkadza. A ma
      jeszcze z tobą o czym pogadać? A macie wogóle czas i warunki na to, by się
      oddać czułościom? A może to kwestia stresu, że zaraz dziecko będzie płakać? A
      może boi się kolejnej ciąży? Pogadajcie raz jeszcze, bo sama "gdybać" będziesz
      jeszcze długo. Zapytaj go wprost. Może on potrzebuje pomocy?
      • lmama Re: do beetyy1 29.05.04, 00:19
        Drogi Ślimaczku,

        myślę, że masz w zupełności rację - wygląd zewnętrzy ma tutaj mniejsze
        znaczenie. Niestety szczera rozmowa z mężem nie przyniosła rezultatu.
        Zapewnił mnie, że nasza córeczka i ja jesteśmy jego największym szczęściem i że
        nadal go bardzo pociągam fizycznie. I na rozmowie sie skończylo. Co do drugiej
        ciąży, to on jak najbardziej! To ja ją wykluczam. Dziecko pięknie przesypia
        noce i ma dość twardy sen. Poza tym mam z mezem bardzo dobry kontakt - tyle
        tylko, że na dobranoc mój kochany przytula się do mnie i...zasypia. Twierdzi,
        że opieka nad Małą bardzo go wyczerpuje. Rzeczywiście to on ja kąpie, przebiera
        i zawsze znajdzie czas na zabawę z nią. Tyle tylko, że ja tez pracuje zawodowo
        a po przyjściu z pracy mam jeszcze wiele do zrobienia w domu (z opieką nad
        córeczką włącznie). Jakoś mnie to jednak nie wyczerpuje "na amen". Dodam, że to
        nie jest tak, że nie kochamy sie w ogóle - owszem, ale bardzo rzadko.
        No cóż - czyżby sprawdzała się teoria odnośnie męzczyzn po 30-stce? (On ma 32
        lata).
        • beetty1 Re: do beetyy1 04.06.04, 21:21
          A jaka jest ta teoria mężczyzn po 30-stce? Bo mój właśnie jest po 30-stce.
          Beata
          • lmama Re: do beetyy1 14.06.04, 15:00
            Faceci po 3-stce mają coraz mniejsze potrzeby seksualne - zupełnie odwrotnie
            niż kobiety. To wszysko.

            Lucyna
Pełna wersja