zona idealna poszukiwana...

28.02.12, 07:56
Witam,
dla mojego niesfornego męża poszukuję żony idealnej na moje miejsce.
musi być to kobieta o pięknej figurze (wszelkie mankamenty zostaną zauważone przez męża, szczególnie uda i brzuch)a więc dbająca o siebie jak i o resztę rodziny, kobieta o niezmiernej cierpliwości do dzieci, pełna ciepła i miłości, nie odczuwająca nigdy absolutnie zmęczenia i chętnie znosząca upokorzenia od teściowej mieszkającej za ścianą. Chętne?
    • mala220 Re: zona idealna poszukiwana... 29.02.12, 00:12
      wow... a taka w ogole istnieje?? oj po tym co piszesz, czuje, że jestes na skraju wyczerpania nerwowego
      • barbra25 Re: zona idealna poszukiwana... 29.02.12, 13:21
        Miało być z żartem ale jakoś mi żart nie wychodzą w takiej sytuacji...
        • agpagp Re: zona idealna poszukiwana... 29.02.12, 19:30
          kup mu telewizor :)
    • angela10086 Re: zona idealna poszukiwana... 03.03.12, 20:11
      ...albo walnij w leb moze oprzytomnieje...
    • kobietka_29 Re: zona idealna poszukiwana... 04.03.12, 15:09
      moze wytnij mu taka z kartonu, posadz przy stole do obiadu zamiast siebie, neich wytrzymuje jego zrzedzenie. poloz mu ja do lozka, niech mu pieknieje.
      to on sie dopiero teraz taki zgred zrobil? myslal, ze Ty zawsze bedziesz mloda i ponetna, nawet jak ci zrobi kilkoro dzieci? i co to za pomysly, mieszkac z tesciowa przez sciane? brrr. nawet z wlasna matka nie chcialabym tak blisko mieszkac. ktores z was musi miec albo nieodcieta pepowine albo jestescie leniwi i zerowaliscie na zyczliwosci tesciow...
      • barbra25 Re: zona idealna poszukiwana... 16.03.12, 10:14
        Nie wiem Kobietko29 czy życzliwością teściów można nazwać codzienne awantury i wyzwiska pod moim adresem typu: menda, gnida i k... ale fakt, jako dziadkowie są w porządku bo wnuczką często się zajmują. Leniwa jestem, owszem, nie zaprzeczę. Szczególnie po pracy wracam do domu i staję się leniwa. Dzisiaj na przykład mąż zdzwoni i pyta jakie mam plany na dzisiejszy wieczór. Mówię, że poszłabym na basen (jak przystało na leniwą żonę). Natomiast w propozycjach z jego strony pada: "możesz umyć gary lub pomalować rynnę, co wolisz?". Jak już początek weekendu zapowiada się tak atrakcyjnie to co będzie w sobotę?
        • kobietka_29 Re: zona idealna poszukiwana... 19.03.12, 07:45
          Barbra25, dla mnie praca jest czyms oczywistym. i samo chodzenie od pracy nie decyduje o tym, czy jest sie leniwym czy nie. nie jestes jedyna kobieta, ktora ma rodzine i chodzi do pracy, a po pracy musi cos zrobic w domu, wiec sie nie uzalaj. z drugiej stony, takze faceci przychodzac do domu, maja jakies obowiazki. jesli Twoj maz ich nie ma, to bardzo Ci wspolczuje. ale w takim razie dziwi mnie, ze tak sie zmienil w ciagu tych kilku lat malzenstwa. Dziwi mnie tez, ze az tak drastycznie zmienila sie Twoja tesciowa po slubie. Bo chyba musiala byc wspaniala kobieta, skoro zdecydowaliscie sie zyc z nia pod jednym dachem/obok niej.
          Moja tesciowa nie jest tragiczna, ale juz w trakcie tych kilku lat przed slubem mialysmy kilka roznic zdan i nigdy bym nie chciala miec tesciostwa pod bokiem. Podobnie jest z zaleznoscia finansowa. Do pracy chodzimy dla siebie samych i dla naszej rodziny, wiec nie przypisujmy sobie tego za specjalna zasluge. Ale jesli masz mieszkanie/ dom wlasnosciowy, to powiedz szczerze, kto pomaga Ci go splacac? Kto pozyczyl Ci pieniazkow? Jezeli byla to tesciowa, to nie dziw sie, ze sie wtraca. Bo chyba nie powiesz, ze kupilas za gotowke?
          Moj tesc ostatnio wyszedl z propozycja pozyczenia nam troche grosza na dom. oczywiscie, ze kuszaca propozycja. ale dla mnie to jak cyrograf. znam tesciostwo nie od dzis i juz potrafie sobie wyobrazic, jak beda sie wpieprzac w najdrobniejsze szczegoly, gdy pozycza troche grosza. wole mieszkac w wynajmowanym niz musiec sie ze wszystkiego tlumaczyc.
    • deodyma Re: zona idealna poszukiwana... 22.03.12, 14:05
      czyli sytuacja nie ulegla zmianie a nawet sie pogarsza?
Pełna wersja