Narzeczony furiat

25.03.12, 13:02
Kiedy się nie kłucimy,życie jest bajką-romantyczny,uczynny,obowiązkowy,pracowity,opiekuńczy,wyrozumiały,złota rączką...no ideał...ale kiedy się pokłucimy...potrafi powiedzieć coś takiego...że boli.Wczoraj np. nazwał mnie "francą" .Przed pójściem do pracy poprosiłam go "Nie sprzątaj po remoncie-zawieś tylko półki w sypialni i łazience i się wyśpij po nocy".On rozgrzebał sprzątanie po remoncie,zrobił niewiele plus błotko z pyłu i wody na podłodze w łazience,wszytko porozwalane po calym domu....no szlag mnie trafił.Ale on uważał że sprzątał...bajzelownik był większy niż przed moim wyjściem na drugą zmianę a on po moich zarzutach rzucił tekst "Ty k*wa franco"zamknął drzwi do drugiego pokoju i tam spał.I dobrze ,po takim tekście nie miałam ochoty an jego towarzystwo...tak jest przy każdej kłutni...co robić...?
    • marzeka1 Re: Narzeczony furiat 25.03.12, 15:39
      Wyjść za mąż i spieprzyć sobie z kimś takim życie.Ale jak znam życie, przełkniesz wyzwanie cię, bo "kocham nad życie i życia sobie bez nie wyobrażam". Wiązanie się z chamem, który tak się odzywa do niby ukochanej osoby , to utrata instynktu samozachowawczego.Dołączysz do grona poniżanych, wyzywanych kobiet, które są jednak dumne, bo mają męskie gacie w domu.
      • ca.melia Re: Narzeczony furiat 25.03.12, 16:03
        musi cię bardzo kochać.
    • apsik87 Re: Narzeczony furiat 25.03.12, 21:34
      poza kłutniami jest naprawdę cudownym facetem-tak jak pisałam.kłucimy się rzadko i tylko o rzeczy naprawdę istotne więc nie jest to kwestia kłutni o pierdoły.sama nie wiem co o ty mysleć...wiem z doświadczenia ze ludziom w nerwach zdarza się różne rzeczy powiedziec,na przykładzie małżeństwa moich rodziców gdzie to moja mama jest furiatką.Są małżeństwem od lat,a mama w trakcie kłutni wyzywała ojca od naprawde najgorszych niestety cenzura zabrania mi cytować...wiem tez po małżeństwach znajomych ze takie rzeczy sie zdarzaja...ale nie wiem co myslec we wlasnym przypadku...
      • bablara Re: Narzeczony furiat 25.03.12, 23:34
        no nie mogę...kłótni...bo aż oczy bolą
      • ca.melia Re: Narzeczony furiat 26.03.12, 10:38
        dziecko drogie poczytaj co Ty piszesz, nie porównuj się do małżeństwa. I nie rób błędów ortograficznych. I zmądrzej
      • marzeka1 Re: Narzeczony furiat 26.03.12, 22:50
        No skoro poza kłótniami to facet cudo, to wychodź za mąż, w końcu szanowna mamunia też tatusia wyzywała i żyją. I uważam jedno: w sprawach zasadniczych, ważnych, chcąc się pobrać, trzeba mieć jednak podobne podejście.
        Opisujesz patologię i tyle.No ale chcesz, to wierz, ze facet jest cudowny.
Pełna wersja