ilona821
25.04.12, 08:36
ok 5 lat temu poznałam rodziców mojego obecnego męża, na początku wydawali się bardzo mili, polubiłam ich, żyliśmy bardzo zgodnie.Starałam się wszystkie problemy załatwiać taktownie i dyplomatycznie, ponieważ zależało mi na dobrych relacjach z nimi. Sytuacja zmieniła się, gdy zbliżał się nasz ślub. Teściowie zaczęli się do wszystkiego wtrącać, zauważyłam, że nie liczą się z moim zdaniem. Są ludźmi dość prostymi, często brakuje im taktu i ogłady. Usłyszałam od nich sporo przykrych rzeczy. Przykład:Mój obecny mąż jest ode mnie młodszy 4 lata, teściowa jeszcze przed ślubem powiedziała mi, że między mną a nią jest mała różnica wieku dlatego powinnam jej po ślubie mówić po imieniu(zamurowało mnie, nie zareagowałam, nic nie powiedziałam), a wcale tak nie uważam. Najgorsze jest to, że uważałam ją za osobę z którą w jakimś sensie będę mogła się zaprzyjaźnić a wygląda na to, że ona i jej mąż w ogóle mnie nie szanują. Mieszkamy blisko, dlatego dość często ich odwiedzamy, za każdym razem jak nie chcę czegoś jeść bądź pić to oni tak jakby nie słyszeli mojej odmowy ich zdanie jest ważniejsze zakrzykują mnie, ignorują moją odmowę i tak dostaję to co mi proponowali. Nie wiem jak sobie radzić z tymi ludźmi, nie chcę się z nimi kłócić ale ich zachowanie strasznie mnie irytuje. Mąż już się na nich uodpornił i mi radzi to samo.Wiem, że muszę coś zrobić bo tak dłużej być nie może.... Może Wy mi coś poradzicie?