delta1984
26.06.04, 16:36
Nie jestem młodą meżatką, nie jeste w ogóle mężatką w sumie to forum nie dla
mnie. Ale czasem wchodze sobie tutaj poczytać i jakos robi mi sie ciepło na
sercu, wszyscy są tacy serdeczni, kazdy każdemu poradzi... Mam teraz
kompletnego doła ... mam 20 lat mam chłopaka jesteśmy razem prawie 4 lata ..
we wrzesniu bedzie 4. Ponieważ ostatnio różnie między nami było, zdarzało nam
sie pokłucić (moze to prze to napięcie zwiazane z sesją) Teraz jego sesja juz
sie skończyła i chciałam to uczcić, rzadko sie zdarza taka sytuacja że jestem
sama w domu a teraz cos takiego sie nadarzyło. Poprosiłam mamę o super
przepisy kupiłam specialna foremkę na ciacho w kształcie serca chciałam
przygotowac super romantyczną kolecja świece, drobny upominek, zaplanowałam
wszytsko, zabrałm sie za przygotowania i moje słońce oświadcza mi, że jego
kuzynka ma wolny bilet na koncert do wawy i on jedzie. Powiedziałm że planuje
cos wyjątkowego dla niego, juz o tym delikatnie wspominałam chyba od 2
tygodni, a on nic pojechał na ten koncert, jest mi tak strasznie smutno i
źle :((( siedze w tym wysprzatanym domu sama, wszytskie to rzeczy świeczki
przypominja mi o tej niespodziance którą miałam mu zrobić, jestem sama
przeraźliwie sama bo w zwiazku z tym romantycznym wieczorem wszystkich gdzies
powysyłalam. Łzy kapią mi po policzkach i jest mi cholernie przeraźliwe
smutno. Proszę napiszcie mi cos podnoszącego na duchu, napiszcie co mam
zrobić. Czym mam sie zająć ?? Bardzo bardzo prosze...
pozdrawiam wszytskich i przepraszam za błędy (łzy mi kapią i nawet nie widze
dobrze co piszę)