Jak przekonać się do teściowej?

13.09.12, 13:36
A właściwie przez parę najbliższych miesięcy przyszłej teściowej. Kobitka bardzo miła i kochana. Ale mój N to jedyny cudowny synuś, umiłowany po prostu;) Dzwoni często, interesuje się wszystkim, ale to mi nie przeszkadza, bo N trzyma rękę na pulsie. Problem istniejący w mojej psychice zaczął się jakiś czas temu. Otóż mama N w swej serdeczności i szczerości kilka razy zwróciła mi uwagę, np.na makijaż lub fryzurę, dodając natychmiast, że ona "nic nie mówi, bo nawet nie wypada, a DOPIERO PO ŚLUBIE BĘDZIE MOGŁA SKRYTYKOWAĆ, CO SIĘ JEJ NIE SPODOBA". Wypowiedź taką powtórzyła kilka razy i teraz jestem bardzo zdystansowana i nie mam ochoty jej widywać. Na pewno nie pozwolę się jej wtrącać ani krytykować moich osobistych decyzji, ale nie chcę też patrzeć na nią jak na wroga. Czy ona to mówiła tak sobie, czy naprawdę będzie wtrącać jak teściowe, o których m.in.czytałam na tym forum?
    • horpyna4 Re: Jak przekonać się do teściowej? 13.09.12, 18:10
      Powiedz swojemu N, że rezygnujesz ze ślubu, skoro teściowa uważa, że po ślubie będzie miała prawo Cię krytykować. I że w tej sytuacji może niech lepiej znajdzie inną kandydatkę na synową kochanej mamusi.

      Jeżeli chłop ma jaja i zależy mu na Tobie, to wyciszy mamusię i jazdy się skończą. Jeżeli będzie uważał, że się czepiasz, a mamusia ma prawo krytykować, to rzeczywiście lepiej wypisz się z tego związku. I wiedz, że tylko teraz masz możliwość działania; po ślubie nie masz szans na wyegzekwowanie czegokolwiek.

      I nigdy, przenigdy, pod żadnym pozorem nie zgadzaj się na wspólne mieszkanie z teściową.
    • marzeka1 Re: Jak przekonać się do teściowej? 14.09.12, 09:12
      A ty nie ma języka w buzi??Słyszysz głupi tekst, że "po ślubie będzie mogła krytykować", mówisz: nie, nie będzie mogła pani tego robić, bo sobie na to nie pozwolę; mówisz to spokojnie i stanowczo. I się tego trzymasz.

      A to, czy będzie mogła się wtrącać, zależy do was: jak na to pozwolicie, to wtrącać się będzie.
      • zuzi.1 Re: Jak przekonać się do teściowej? 14.09.12, 09:45
        Nie marzeka, to nie do końca tak, bliższe jest mi stanowisko horpyny, moim zdaniem jak synus na to pozwoli, to mamusia będzie się wtrącac, synowa moze wyznaczac twarde granice, których teściowa zwyczajnie nie będzie przestrzegac wspierana potajemnie przez syna...a syn będzie swojej żonie mydlił oczy tekstami, pt. że żona przesadza i że jej się wydaje, bo mamusia ma tylko same dobre intencje w tym co robi i mówi... ;-) Spusciłabym razem tą kuriozalną parkę (mamusia i synus) na drzewo :) To jest znak, że w przyszłości możesz miec z tą dwójką niezłe problemy....
        • marzeka1 Re: Jak przekonać się do teściowej? 14.09.12, 10:30
          Masz rację, tyle że wtedy trzeba mocno przyjrzeć się synusiowi, czy warto za takiego wychodzić za mąż; bo jeśli dla niego żona nie będzie nr1, to będzie źle,bo na tronie zasiądzie mamuśka.
          • zuzi.1 Re: Jak przekonać się do teściowej? 14.09.12, 10:59
            Dokładnie marzeka, zgadzam się w 100% z tym co teraz napisałas ;-)
            • zuzi.1 Re: Jak przekonać się do teściowej? 14.09.12, 11:07
              Jeszcze dodam tylko jedno dla przestrogi, przed ślubem synus może udawac niezaleznośc mentalną od mamusi, po slubie może się to zmienic, pan uzna, że już posiada glejt i jest na tyle bezpieczny, że może w końcu zacząc zachowywac się naturalnie ;-), bez niepotrzebnego maskowania się. Nie zawsze szydło z worka wyjdzie wprost po ślubie, czasem dopiero gdy kobieta stanie się w b. dużym stopniu uzalezniona od męża, np. urodzi się dziecko i będzie na macierzyńskim czy wychowawczym. Niektórzy panowie to studnia bez dna jeśli chodzi o manipulacje i maskowanie się...a sporą rolę w ukształtowaniu takiej osobowości tych panów mają ich toksyczne mamuski...które chcą sterowac życiem takiego synka zawsze i wszędzie. Uważaj dziewczyno, żebys nie wpakowała się w kanał z tym panem i jego kontrolującą mamusią, to, że wydaje Ci się ta pani jak na razie miła i kochan, to tylko złudzenie optyczne;-)
              • ruscello Re: Jak przekonać się do teściowej? 15.09.12, 08:50
                Trochę mnie przestraszyłyście;) Narzeczony twardo stoi za mną, mamie się nie pozwala wtrącać w jego życie. Ja czasem mam wrażenie, że teściowie się tylko normalnie interesują swoim synem, a czasem mam wrażenie, że mama N chce mieć idealnego syna według jej wizji. Będziemy mieszkać daleko od teściów i nie zobaczę się z nimi częściej niż raz na 2-3 miesiące. Dlatego też nie chcę na razie wyjść na zołzę, bo przecież "jeszcze się kobieta nie wtrąca". Jak już tak "bardziej oficjalnie" zacznie się czepiać, to rozwiążę sprawę:) Dość impulsywnie reaguję na wtrącania czy głupią krytykę "życzliwych", więc na razie całkiem się hamuję, by nie zepsuć relacji na zawsze.
                • horpyna4 Re: Jak przekonać się do teściowej? 15.09.12, 10:05
                  Skoro będziecie mieszkać daleko, to nie jest tak źle. Ale jak Cię mamusia wkurzy, to walnij jej grzecznie otwartym tekstem (w cztery oczy), że nie życzysz sobie takich uwag i przestaniesz się z nią widywać, bo nie jesteś męczennicą cierpliwie wszystko znoszącą.

                  Pamiętaj, żeby nie było przy tym innych osób. Nawet nie chodzi o to, że synuś byłby zmuszony do opowiedzenia się po stronie jednej z was - ale o to, żeby nie poczuła się upokorzona. Co mogłoby mieć miejsce, gdybyś przy innych wytknęła jej niestosowne zachowanie.

                • marzeka1 Re: Jak przekonać się do teściowej? 15.09.12, 11:37
                  No i ciesz się z tego, że będziecie mieszkać daleko;
                  • ruscello Re: Jak przekonać się do teściowej? 15.09.12, 14:30
                    Dawno temu w ramach żartu zaproponowała nam mieszkanie w ich domu, ale mój N się przeraził bardziej niż ja i będziemy mieszkać w innym mieście. Nigdy wcześniej nie sądziłam, że można mieć takie problemy z mamą męża, jak opisywane na tym forum. Mam nadzieję, że rzadkie spotkania pozwolą nam unikać jakiś większych konfliktów.
                    • marzeka1 Re: Jak przekonać się do teściowej? 15.09.12, 18:52
                      Wiesz, moja teściowa nie żyje, nigdy specjalnie bliskie nie byłyśmy sobie (ot, po prostu nadawałyśmy na innych falach); ale mieszkałam na tyle daleko,że nie widywałam jej bardzo często, dlatego spokojnie mogłam pozwolić sobie na niekłócenie się z nią, gdy ona miała inną wizję nas (przez długi czas był to problem z dzieckiem: jej córki za mąż wychodziły w ciąży, ja- dziecko miałam po 5 latach): posłuchałam, grzecznie mówiłam, że my pewnie chcemy inaczej, nie wdawałam się w kłótnie, bo po co, wracałam do siebie i żyliśmy dalej tak, jak chcieliśmy.
                      Jeśli nie chcesz popaść w konflikt, mimo że denerwuje cię, to zachowaj podobny dystans i pamiętaj: jakie to szczęście, ze nie mieszkacie razem czy bardzo blisko siebie.
    • uwolnicsieodtesciowej0 Jak przekonać się do teściowej? 18.09.12, 22:59
      Witam wszystkich którzy mają lub mieli wątpliwą przyjemność obcowania ze swoimi teściowymi.
      Planuję założyć "Stowarzyszenie - UWOLNIĆ SIĘ OD TEŚCIOWEJ". Zapraszam więc do kontaktowania się: uwolnicsieodtesciowej@o2.pl
      Pamiętajcie... razem damy radę!!!
      Pozdrawiam, Joaśka
      • rose01 Re: Jak przekonać się do teściowej? 12.01.13, 18:39
        kochana uwierz mi wszystko dopiero przed tobą
    • martyna1089 Re: Jak przekonać się do teściowej? 12.02.13, 16:48
      ja wprawdzie jestem przed ślubem, ale pamiętam moje początkowe scysje z przyszłą teściową. Komentowała, doradzała, wszytskim dyrygowała. najbardziej wtrącała się w przygotwoania do wesela. np. Z narzeczonym kochamy wino, tak samo jak nasi znajomi preferują ten trunek, a teściowa uparła się , że musi być tradcyjnie wódka. Nie docierało do niej nasze zdanie. W końcu narzeczony zamówił nasze ulubione wino ze sprawdzonego sklepu internetowego : www.sklep-wina.pl/2014,alain-jaume-ventoux-les-gelinottes-.html i tak jej zasmakowało, że zaakceptowała naszą decyzję:)
    • dospina Re: Jak przekonać się do teściowej? 09.04.13, 12:53
      ruscello, bedzie sie wtracac na pewno.....ale twoje samopoczucie zależy tylko od ciebie i twoich reakcji.....energrtycznie wchodzisz do tej rodziny, bo podswiadomie cos ciebie łączy z nimi.
      Przezyłam takie przykre doswiadczenia i dopiero po latach odkryłam,ze muszę zwrócic sie do fachowca z tej dziedziny, po co sie meczyc i dowiedziałam sie po co mi to było i jak przerobic ta życiową lekcje napisz też do annatur.adm@wp.pl i zapytaj. konkretne wskazówki pozwola uniknąć ci stresu.
      teraz wiem,ze życie jest piekne tylko trzeba zrozumieć dlaczego nam sie przydarzaja takie dziwne przypadki.
      pozdrawiam
Inne wątki na temat:
Pełna wersja