juz 30-ka ale czy pora na dziecko?

09.07.04, 23:01
Jestem mloda mezatka i mam prawie 30 lat, ale jeszcze nie moge sie zdecydowac
na dziecko. Wydaje mi sie, ze jeszcze nie doroslam do tego. Moja lekarka
mowi, ze mloda jestm i mam czas. Tutaj w Stanach przyzwyczajeni sa do poznych
ciazy. Nasi rodzice nie moga sie jednak doczekac i ciagle sie wypytuja, kiedy
bada mieli wnuka. Czy ktos ma podobne rozterki?
    • ginztonikiem Re: juz 30-ka ale czy pora na dziecko? 10.07.04, 01:14
      Jeżeli nie masz ciężkiej sytuacji finansowej to..... na co jeszcze czekasz. Ja
      mam chyba z 7 lat mniej niż ty i już mi się instynkt włączył. :)
      Do wyrka, ciężko pracować! ;)
      • anula36 Re: juz 30-ka ale czy pora na dziecko? 10.07.04, 01:17
        to nie jest kwestia sytuacji finansowej.
        Ja tez ma 30 lat i ani mysle o jakims wrzeszczacym przedluzeniu mojego drzewa
        genealogicznego. Jesli zdecyduje sie kiedykolwiek na dziecko to tylko ze
        wzgledu na faceta.
        • claudia207 Re: juz 30-ka ale czy pora na dziecko? 10.07.04, 02:25
          Finanse to nie problem. Ja jakos nie za bardzo widze u siebie instynktu
          maciezynskiego. Chce kiedys miec dzieci, ale czy teraz? Kolazanki z pracy
          zachwycaja sie swoimi dziecmi, a ja nie wiem, co powiedziec oprocz zdawkowych
          pochwal. Jesli kiedys zdarzy mi sie bawic z dziecmi znajomych, to po godzinie-
          dwoch jestem wykonczona. Co bedzie jesli bede miala podobne podejscie do
          swojego dziecka? Przyjaciolka mowila kiedys, ze przyjdzie taka chwila, ze
          poczuje, ze najwyzszy czas. Jakos nie przychodzi.
          • kruszynka301 Re: juz 30-ka ale czy pora na dziecko? 10.07.04, 07:59
            nie ma się do czego spieszyć - uwierz lekarce. Pamiętaj, to ma być Wasza decyzja, nie koleżanek, rodziny. Zachowywałam się jeszcze gorzej niż Ty w stosunku do cudzych dzieci, żadne mi się nie podobało, ale jak urodziłam córę, przekształciłam się w mamusię.
            Przyjaciółka w Stanach urodziła dziecko w wieku 26 lat - podobno większość znajomych się dziwiła, że tak wcześnie. Wiek dla pierwszego dziecka się systematycznie wydłuża, najpierw się pracuje na dom, stanowisko, dopiero później dziecko. Patrząc na niektóre rodziny w Polsce, mieszkające kątem u rodziców, myślę, że to jest mądra postawa.
            • anula36 Re: juz 30-ka ale czy pora na dziecko? 10.07.04, 10:42
              Tylko nie wiem jak wy ,ale ja z wiekiem sie robie coraz bardziej wygodna icoraz
              mniej sobie wyobrazam wstawanie w nocy, bieganie poplacu zabaw,uwiezienie w
              domu no i dreczesie co zrobie z dzieckime po maciezynskim.
              • szpulkaa Re: juz 30-ka ale czy pora na dziecko? 10.07.04, 10:55
                rozumiem takie rozterki, bo sama je mam:-) postanowilam sobie, ze kolo 30tki
                bede miala dziecko. w zasadzie, to kazdego roku sobie powtarzam, ze za 2, 3
                lata bede miala dziecko... tyle, ze ja dokladnie to samo mowie kazdego roku:-)
                lubie urocze zdjecia dzieciaczkow, tych znajomych i obcych... ale kiedy
                przychodzi do personalnego kontaktu, to sztywnieje i potrafie powiedziec, ze
                sliczne i slodkie i najchetniej bym juz wyszla :-/ wierze jednak, ze kiedy
                urodze wlasne to swiata po za nim nie bede widziala i bede jedna z tych mam, co
                to kazdemu pokazuja z duma dzieciaczka i jeszcze netem wysylaja tony zdjec!:-)
                czasem trzeba sobie cos zaplanowac, postanowic i... zrealizowac:-)
              • kruszynka301 Re: juz 30-ka ale czy pora na dziecko? 10.07.04, 11:00
                właśnie dlatego, że jestem baaardzo wygodna, zorganizowałam sobie życie z maluchem w sposób najmniej mnie stresujący:
                - nie wstawałam w nocy - córa spała jak zabita, wtulona we mnie
                - bieganie po placu zabaw - biega córa z koleżankami, ja czytam książkę, interweniuję w ciężkich przypadkach
                - kiedy córa była mała, po placu zabaw biegała za nią opiekunka, ja chodziłam z córą na spacery, na basen lub jeździłam na rowerze z nosidełkiem, czyli robiłam to, co uwielbiam,
                - uwięzienie w domu? poszłam do pracy na kilka godzin 2 tygodnie po porodzie, karmienie piersią, pampersy, później słoiczki sprawiły, że naprawdę nie przemęczałam się z dzieckiem, z noworodkiem chodziłam na spotkania z dzewczynami - jedyny wymóg to kawiarnia dla niepalących
                - kiedy córa skończyła roczek, zaczeliśmy włóczyć się z nią po kraju - modyfikacji uległy punkty do zwiedzania - wcześniej muzea, teraz zamki i pałace księżniczek, aquaparki, orle gniazda (można się chować, można się wspinać).

                Dziecko nie jest przeszkodą w robieniu tego, co wcześniej, już z malutkim dzieckiem można się świetnie bawić, ku zadowleniu wszystkich, najbardziej malucha. No, może niektóre rówieśniczki patrzą na nas jak na wariatów;)).
                Przed urodzeniem dziecka również się bałam, jak będzie, nie chciałam zmieniać mojego dotychczasowego trybu życia. Okazało się, że wystarczyły małe zmiany.
                • anula36 Re: juz 30-ka ale czy pora na dziecko? 10.07.04, 11:18
                  mysle,ze tak naprawde po prostu nie chce miec dzici - w ogole nie czuje takiej
                  potrzeby. Nie widze zadnych plusow maciezynstwa tylko same minusy. I tak jak
                  pisalam-pewnei sie zdecyduje dopiero pod presja przyszlego tatusia.
        • fiordilligi Re: juz 30-ka ale czy pora na dziecko? 12.07.04, 19:52

          > Ja tez ma 30 lat i ani mysle o jakims wrzeszczacym przedluzeniu mojego drzewa
          > genealogicznego. Jesli zdecyduje sie kiedykolwiek na dziecko to tylko ze
          > wzgledu na faceta.


          Biedne dziecko!
          Noworodek nie wrzeszczy.Łka, ponieważ tylko w ten sposób może zasygnalizować,
          że czegoś potrzebuje albo jest mu źle.
          Z tak bezdusznym podejściem ktore jaskrawo prezentujesz polecam Wam jako parze
          co najwyżej jakiegoś rasowego pieska .
          Jakież to potworne, płytkie i tchnące brzydotą wyrażanie własnego
          zdania! "JAKIEŚ wrzeszczące przedłużenie drzewa genealogicznego".
          Widzisz, dla mnie to malutki CZŁOWIEK stworzony do miłości. Co więcej, moje
          koleżanki nie chcące mieć dzieci potrafią to zrozumieć, pomimo braku
          macierzyńskiego instynktu.
          Brrr
          • moboj Re: juz 30-ka ale czy pora na dziecko? 13.07.04, 00:49
            fiordilligi napisała:

            > Biedne dziecko!
            > Noworodek nie wrzeszczy.Łka, ponieważ tylko w ten sposób może zasygnalizować,
            > że czegoś potrzebuje albo jest mu źle.
            > Z tak bezdusznym podejściem ktore jaskrawo prezentujesz polecam Wam jako
            parze
            > co najwyżej jakiegoś rasowego pieska .

            taaa, i po jednym zdaniu juz osądziłaś, że dziecko będzie biedne, a matka
            wyrodna. a skąd wiesz jak ta dziewczyna zachowa się kiedy jednak zajdzie w
            ciążę i będzie mieć dziecko. może okaże się lepszą matka od Ciebie?

            > Jakież to potworne, płytkie i tchnące brzydotą wyrażanie własnego
            > zdania! "JAKIEŚ wrzeszczące przedłużenie drzewa genealogicznego".
            > Widzisz, dla mnie to malutki CZŁOWIEK stworzony do miłości. Co więcej, moje
            > koleżanki nie chcące mieć dzieci potrafią to zrozumieć, pomimo braku
            > macierzyńskiego instynktu.
            > Brrr

            jakież to histeryczne...
            • fiordilligi Re: juz 30-ka ale czy pora na dziecko? 13.07.04, 10:11

              > taaa, i po jednym zdaniu juz osądziłaś, że dziecko będzie biedne, a matka
              > wyrodna. a skąd wiesz jak ta dziewczyna zachowa się kiedy jednak zajdzie w
              > ciążę i będzie mieć dziecko.


              sama dała poznać, jak się zachowa, jeśli się oczywiście zdecyduje.

              >może okaże się lepszą matka od Ciebie?

              z takim podejściem to byłby prawdziwy cud, naprawdę.


              > jakież to histeryczne...
              widocznie nie rozumiesz pojęcia "histeria",

            • anula36 Re: juz 30-ka ale czy pora na dziecko? 08.08.04, 18:41
              byc moze bede beznadziejna matka, na pewno nie ja jedna, na szczescie na matke
              nie trzeba robic certifikatu ani u innych matek ani nigdzie indziej.
    • moboj Re: juz 30-ka ale czy pora na dziecko? 10.07.04, 11:58
      mam 26 lat, od 9 lat w stałym związku. fakt, ze nie mamy jeszcze swojego
      mieszkania, mamy mało kasy i na utrzymanie dodatkowej osoby nas nie stać, ale
      tak sobie myslę już kilka lat, że ja jakoś nie mam ochoty na rodzenie dzieci.
      bycie matką mnie zupełnie nie rajcuje. i dobrze mi z tym. nie zamierzam się
      naginac do tego, co gadają rodzice P., bo moje życie nie jest ich własnością,
      stereotypy funkcjonujące w społeczeństwie (każda kobieta musi być matką, nie
      chcesz mieć dzieci = jesteś egoistką) też mnie nie interesują. trzeba żyć w
      zgodzie ze sobą i tyle.
      • anula36 Re: juz 30-ka ale czy pora na dziecko? 10.07.04, 12:05
        ale co na to twoj partnetr, akceptuje fakt,ze nei zostanie ojcem?
        • moboj Re: juz 30-ka ale czy pora na dziecko? 10.07.04, 15:43
          oboje nie mamy ochoty na dziecko, więc nie ma problemu.
          • anula36 Re: juz 30-ka ale czy pora na dziecko? 10.07.04, 16:03
            no to masz fuksa;)
            • moboj Re: juz 30-ka ale czy pora na dziecko? 10.07.04, 17:31
              anula36 napisała:

              > no to masz fuksa;)

              rzeczywiście to duży luksus zgadzać się z partnerem w tak ważnych kwestiach.
              oczywiście my nie wykluczamy tego, ze za jakieś 5 czy 6 lat zdecydujemy się na
              dziecko, ale i też płakać nie będziemy jak nam nic z tego nie wyjdzie. wydaje
              mi się, że to zdrowe podejście do sprawy.
    • sakada Re: juz 30-ka ale czy pora na dziecko? 10.07.04, 16:32
      Wiesz... Z punktu widzenia biologii najlepszy czas na urodzenie dziecka to 20-25 lat. Powtarzam: jeśli chodzi o biologię. Ja urodziłam synka w wieku 20 lat i miałam cudny poród: właściwie bezbolesny i trwające zaledwie 4 godziny i 5 minut. Bez żadnych powikłań. Mój ginekolog był zachwycony i ubolewał, że teraz młode kobiety tak rzadko decydują się na dzidzię. Jednak w chwili obecnej liczy się młodość, kariera itp. Zanim podejmiesz decyzję pamiętaj, że późne urodzenie dziecka może się wiązać z komplikacjami, im później tym gorzej. Choroby jak muchowiscytoza, fenyloketonuria, zespół Downa - właściwie nie występują u dzieci młodych mam. Przemyśl to. Pamiętaj, że za parę lat może być za późno. Jedna z mam pisała kiedyś na podobny temat o swoich znajomych - oni też czekali. Na to i na tamto, kredyt, dom, samochód itp. a zegar biologiczny tykał. No i w ten właśnie sposób skończyło się na owczarku...
      Pozdrawiam.
      • anula36 Re: juz 30-ka ale czy pora na dziecko? 10.07.04, 16:55
        niestety ze wzgledow oczywistych juz nei urodze dziecka jako 20 -latka,zereszta
        wtedy zaczynalam studia,mieszkalam u rodzicow i maialam faceta w moim wieku i
        tez z rodzicami, a studia dzienne. Wiec nei zaluje ze nie urodzilam wtedy.
        Teraz ma dylemat nie tyle kiedy co czy w ogole.
      • moboj Re: juz 30-ka ale czy pora na dziecko? 10.07.04, 17:36
        sakada napisała:

        > Wiesz... Z punktu widzenia biologii najlepszy czas na urodzenie dziecka to 20-
        2
        > 5 lat. Powtarzam: jeśli chodzi o biologię.

        no właśnie - jeśli chodzi o biologię. natomiast jeśli chodzi o psychikę to
        najlepszy czas to lata 26 - 34. wtedy to i studia skończone, i praca jest, i
        stały partner itp. nie każda 19-letnia czy 20-letnia dziewczyna może sobie
        pozwolić na luksus urodzenia dziecka, bo a to partner sie ulatnia, a to rodzina
        złym okiem patrzy, nie ma kasy, szkołę trzeba skończyć. takie sytuacje wiążą
        się z ogromnym stresem dla matki,a stres też niestety wpływa na płód i czasem
        kończy to się tragicznie.
        • sakada Re: juz 30-ka ale czy pora na dziecko? 10.07.04, 19:17
          "Nie każda 19-letnia czy 20-letnia dziewczyna może sobie
          pozwolić na luksus urodzenia dziecka, bo a to partner sie ulatnia, a to rodzina
          złym okiem patrzy, nie ma kasy, szkołę trzeba skończyć. takie sytuacje wiążą
          się z ogromnym stresem dla matki,a stres też niestety wpływa na płód i czasem
          kończy to się tragicznie."

          W moim przypadku rodzina akurat dobrym okiem patrzy, bo siostra jest przed 30-stą i perspektyw na wnuczka nie widać, więc nadzieje przeżucono na mnie. Z facetem znamy się prawie 4 lata - kochamy się bardzo i o ulatnianiu nie było nawet mowy. Kasa jest, bo narzeczony zarabia a studiuję zaocznie tj. mam czas.
          A ponad to dziecka pragnęłam, bo to najpiękniejsze, co nas spotkać w ogóle. Wcześniej o tym nawet nie myślałam a teraz przekonałam się, że nic tak nie wzbogaca nas jak posiadanie maleńkiego człowieka. Poza tym nie chciałabym na starość zostać z narzeczonym w pustym domu. Bo każdy dom, nie ważne jak wielki i piękny - bez dzieci jest pustawy i smutny.
          Sakada

          "Nie sądźcie, abyście nie byli sądzeni. Bo takim sądem, jak wy sądzicie - was osądzą. I taką miarą, jaką wy mierzycie - wam odmierzą..."

          A to Oskar - Mój Mały W Przyszłości Wielki Człowiek:
          www.babyboom.pl/wyswietl.asp?id=D839
      • ginztonikiem Re: juz 30-ka ale czy pora na dziecko? 13.07.04, 02:36
        Sakado, Oskar jest śliczny. Mały byczek.... ;)
        Cieszę się, że są jeszcze kobiety z podobnym sposobem myślenia. Ostatnio
        przyjaciółka mnie powaliła na kolana, mówiąc, że nie chce mieć dzieci. Zupełnie
        mnie zaskoczyła! Pomyślałam, spoko, rozumiem, masz głupią sytuację, bo
        mieszkasz z rodzicami, nie zarabiasz, ogólnie to nie jest zamożna rodzina.....
        A ona na to: "No właśnie... A poza tym poród boli i pewnie jeszcze bym przytyła
        na zawsze." (sic!) Nie skomentowałam......................................
        Pozdrawiam i życzę żeby każda z nas chciała poczuć to rodzące się życie pod
        piersią :) tak bardzo jak ja.
        • sakada Re: juz 30-ka ale czy pora na dziecko? 13.07.04, 13:08
          Dzięki:-) Nie ma nic piękniejszego niż Mały człowiek. Miłość do dziecka to najlepsze, co mnie w życiu spotkało. Niczego nie żałuję. Pozdrowienia i powodzenia w próbach.
          • fiordilligi Re: juz 30-ka ale czy pora na dziecko? 13.07.04, 14:08
            Prawda? Mądrość i odwaga Małego człowieka mnie zadziwia. Ileż razy dostałam
            taką naukę tej mądrości, aż mi w pięty poszło!Ja zaszlam w nieplanowaną ciążę ,
            teraz jestem w drugiej, w zasadzie wpadkowej. Było mi ciężko, ale teraz
            dziękuje niebiosom za te cudowne chwile.Drugiej ciąży i ponownego macierzyństwa
            już się tak nie obawiam, ciszę się nimi, bo są piękne.
            Dziecko potrafi kochać tak wspaniale, że ta milość mogłaby zmieniać świat. Ja
            staram się jeszcze stapać po ziemi, ale mąż oszalał na punkcie Maryśki i nowego
            Juniora w brzuchu.Kompletnie mu odbiło . Czyta teraz stare publikacje Janusza
            Korczaka o psychice dziecka i fascynuje się nimi twierdząc, że to wielka sztuka
            być naprawdę dobrym rodzicem.
            Życzę wszystkim wspaniałych dzieci, tego olbrzymiego potencjału miłości.
    • dylan2002 Re: juz 30-ka ale czy pora na dziecko? 10.07.04, 17:14
      Jeśli myslisz o dziecku tylko ze względu na innych, a ty nie czujesz takiej
      potrzeby - to zrezygnuj. Albo przynajmniej odłóż to na potem. 30 lat to mało
      jeśli będziesz miała pieniądze na ewentualne leczenie niepłodności. Zwasze
      sądziłam, że do 40-stki spokojnie można rodzić. Niestety - znam kilka kobiet,
      które rodziły dzieci w późnym jak na polskie realia wieku i z każdym z tych
      dzieci jest coś nie tak. Przeraża mnie to. Nie wiem czemu tak jest, ale chyba
      chodzi o odpowiednią opiekę w ciąży. W Stanach jest z tym lepiej. W każdym
      razie nic na siłę. Nie wszystkie kobiety muszą być matkami.
      • anula36 Re: juz 30-ka ale czy pora na dziecko? 11.07.04, 11:48
        co do poziomu opieki medycznej nad kobieta w ciazy w Polsce,nawet prywatnej i
        oplaconej to niestety w wiekszosci jest marnie mam tego swiadomosc.
        Oczywiscie ,ze nie wszystkie kobiety musza byc matkami,tylko jak topogodzic z
        marzeniami i oczekiwaniami partnera - uciekac gdzie pieprz rosnie?
        Chyba tak. Trudno by mi bylo pozbawic kogos mozliwosci realizacji wlasnych
        planow zyciowych.
    • zuzanna10 Re: juz 30-ka ale czy pora na dziecko? 11.07.04, 18:41
      Ja co prawda nie jestem mloda mezatka (6 lat) ale tez mam 30 lat. Jestem juz
      mama (dzidzia ma 2 miesiace) ale tak naprawde poczulam ze chce miec dziecko
      ponad rok temu. Mysle ze to naprawde trzeba poczuc, nic na sile.
      Wczesniej tez ani myslalam o dziecku, lubilam moja prace i nasze zycie we
      dwoje. Mysl o dziecku mnie przerazala, choc rodzice i tesciowie delikatnie
      pytali kiedy. A ja uwazalam ze - tak jak Ty- jeszcze nie dojrzalam.
      Naprawde uwazam ze argumenty typu wiek czy rodzice nie sa dobre przy
      podejmowaniu takich decyzji, dziecka musisz chciec przede wszystkim Ty i Twoj
      maz - w koncu to Wam zmieni sie zycie, bedziecie je musieli otoczyc miloscia i
      wychowywac jak najlepiej potraficie.
      Mysle ze kazdy z nas dojrzewa do tego w innym czasie
      Pozdrawiam
      Zuza i Helenka
      • anula36 Re: juz 30-ka ale czy pora na dziecko? 11.07.04, 21:00
        a jesli partner juz dojrzal - jest starszy ode mnei a u mnei ani widu ani
        slychu checi??? Co wtedy?
        • menadka Re: juz 30-ka ale czy pora na dziecko? 11.07.04, 21:52
          anula36 napisała:

          > a jesli partner juz dojrzal - jest starszy ode mnei a u mnei ani widu ani
          > slychu checi??? Co wtedy?

          Wtedy musicie to dokładnie omówić. Jeżeli jest starszy, pewnie liczy sie dla
          niego każdy rok (a zreszta materiał genetyczny sie starzeje :))
          Jeżeli nie jesteś gotowa do macierzyństwa on MUSI o tym wiedzieć, nie możesz go
          zwodzić, że może za rok albo za dwa. Bo co jeżeli za te 2 lata nadal nie
          będziesz gotowa ?
          Przede wszystkim odpowiedz sobie na pytanie, czy wogóle chcesz mieć dzieci, a
          jeżeli tak to kiedy.
          Znałam parę, gdzie właśnie mężczyzna miał ok.40 lat, a dziewczyna po 20. Byli z
          soba kilka lat, wydawało się idealna para. On chciał mieć dziecko, ona nie była
          gotowa. Rozstali się, a on po roku miał już dziecko z inną. Dziewczyna ciężko
          to przeżyła.


          Pozdrawiam
          Ula
          • anula36 Re: juz 30-ka ale czy pora na dziecko? 11.07.04, 22:02
            No nie u nas jest roznica 3 lat, ja mam 30 ,partner 33 wiec material genetyczny
            jeszcze jest w miare dobry:)
            Mysle,ze tak naprawde nie chce miec dzieci,poraz mnei zlo tego swiata i nei
            widze potrzeby powolywania kojenego istnienia, jesli sie zdecyduje -tylko dla
            partnera i w najblizszej 5 latce- wersja slub-wieksze meiszkanie-dziecko.
            Zastanawiam sie tylko czy dam rade i wytrwam.
            W dodatku jesli zostane w obecnej pracy jako mloda matka mam murowany wylot.
    • claudia207 Re: juz 30-ka ale czy pora na dziecko? 12.07.04, 03:58
      Bardzo Wam dziekuje za slowa otuchy i madre rady. Tak sobie teraz pomyslalam,
      ze poczekam na instynkt tak jeszcze z rok-dwa i jesli nie zjawi sie, to i tak
      zaczniemy sie starac o bobaska. Oboje chcemy mic (kiedys) dzieci, ale wiem tez,
      ze im dluzej czekamy tym wiecej ryzukujemy komplikacjami. Poza tym w planie
      mamy dwojke, wiec musimy sie "wyrobic".
      Nie jestem pod zbyt duza presja otoczenia. Maz, czeka na moja decyzje, a
      rodzina tylko delikatnie podpytuje. Choc wiem, ze i rodzice i tesciowie
      niecierpliwie wyrywaliby sobie grafik dyzurow nad bobaskiem. :-)
    • claudia207 Re: juz 30-ka ale czy pora na dziecko? 12.07.04, 04:03
      Czy jest wsrod Was mama, ktora nie czula instunktu, niespodzewanie zaszla w
      ciaze a teraz swaiata nie widzi za swoim dzidziusiem? Kiedy narodzila sie
      milosc macierzynska? Po porodzie? Czujac ruchy plodu?
      • menadka Re: juz 30-ka ale czy pora na dziecko? 12.07.04, 10:25
        Wspominałam, że dzici nie lubiłam ale mieć chciałam. 1,5 roku temu wyszłam za
        mąż, zaczęliśmy rozmowy o dziecku, ale nie czułam się do tego przygotowana.
        Kiedy okazało się, że aby zajść w ciążę będę musiała przejść zabieg
        (pęchcerzyki na moich jajnikach nie pękały i jajeczka się nie uwalniały)
        poczułam nawet ulgę, bo zawsze to jakiś pretekst żeby sprawe odwlec. Zaczęłam
        więc szczepić się na żółtaczkę (7 miesięcy, po czym trzeba jeszcze 3 odczekać
        przed zajściem w ciążę), potem szczepienia: różyczka, odra, świnka i nagle....
        wbrew medycynie zaszłam w ciążę !!!!????
        Dowiedziałam się bedąc w 9 tygodniu !!! Szok!!!
        Teraz jestem w 33 tygodniu i cóż po prostu najpierw przyzwyczajałam się o myśli
        że bedziemy mieli dziecko. Myslałam sporo o tym co się zmieni, jak rozłożymy
        obowiązki. Sporządzałam listy zakupów i przyzwyczajałam się do istotki rosnącej
        w moim brzuchu.
        Jest fajnie, cieszę się z tego co się stało, nie płaczę przy usg, nie zaglądam
        innym mamom do wóżków i generalnie mój stosunek do obcych dzieci nie zmienił
        się, ale MOJA Honoratka to co innego.
        Juz ją kocham, odkryłam to pewnego dnia, kiedy zauważyłam że się nie porusza od
        wielu godzin. Zaczęłam panikować, każda minuta ciągnęła się w nieskończoność,
        zalały mnie fale gorąca. Już chciałam jechcac na pogotowie, kiedy w końcu mała
        się odezwała (pomogłam jej trochę -wstyd przyznać - szturchając brzuszek).
        Uffff, nie wiem co bym zrobiła gdyby sie okazała, ze coś jej sie stało. Teraz
        ze stoickim spokojem czekam aż pojawi sie na świecie i pewnie kompletnie
        zwariuję na jej punkcie.

        Pozdrawiam

        Ula i 33 tyg. Honoratka
      • isma Re: juz 30-ka ale czy pora na dziecko? 26.07.04, 13:06
        Mniej wiecej.

        Z ta roznica, ze ja nie zaszlam w ciaze niespodziewanie o tyle, ze doskonale
        wiedzialam, ze wlasnie w tym momencie to jest prawdopodobne, co wiecej,
        powiedzialam o tym mojemu mezowi - a on zripostowal bez wahania "no, to
        bedziemy mieli dziecko". I, dziwna rzecz, mnie to jakos nie zdziwilo, a nawet
        sklonilo do podzielenia tej opinii ;-)))

        No, i mamy ;-))).

        A powaznie, to milosc macierzynska mnie nie przyszla tak na "pstryk". Kiedy
        bylam w ciazy, z roznych powodow musialam o nas dbac, wiec oczywiscie w tym
        sensie jakims uczuciem Miniature obdarzalam, ale byla to raczej obawa, raczej
        poczucie odpowiedzialnosci, obowiazku, bo ja wiem - ale chyba jednak nie
        milosc.
        Nie byla to milosc tez wtedy, kiedy wydawalo sie, ze jej zdrowie jest
        zagrozone - raczej determinacja, chec zrobienia wszystkiego, co mozliwe, zeby
        urodzila sie zdrowa - albo, zeby jej ewentualna ulomnosc umiec zaakceptowac.

        I po porodzie tez nie. Tak naprawde pokochalam ja wtedy, kiedy zaczela mnie
        poznawac ;-))). Ma teraz dwa lata, i kocham ja coraz bardziej ;-))).

        Ale nie zapominam o tym, ze najbardziej na swiecie kocham mojego meza ;-))).
    • claudia207 pora na dziecko? 13.07.04, 17:32
      Znalazlam przypadkiem ten artykul na internecie. Moze kogos zainteresuje, jaki
      poglad na ten temat maja Amerykanie.

      www.lifetimetv.com/reallife/relation/features/beamom.html
      Dla tych, ktore nie maja mozliwosci albo czasu przeczytac artykul w calosci,
      podaje krotkie streszczenie:

      "Obecne amerykanskie spoleczenstwo coraz chetniej akceptuje kobiety, ktore
      decyduja sie pozostac bezdzietne. Niektore kobiety decyduja sie na dziecko
      dopiero blisko 40-ki. Decyzja nalezy calkowicie do nas (podejzewam, ze maja
      namysli pare a nie sama kobiete). Podaja tez kilka pytan, ktore maja pomoc w
      podjeciu decyzji:
      1) Jaka sa twoje prioritety (kariera czy rodzina)?
      2) Czy posiadasz wsparcie w rodzinie i przyjaciolach?
      3) Czy chcesz byc odpowiedzialny za kogos innego?
      4) Czy jestes w stanie zaakceptowac utrate kontroli nad zyciem?
      Nie ma prawidlowych odpowiedzi na te pytania, bo nie ma wzorca na to jak byc
      matka."
      • izabela78 Re: pora na dziecko? 13.07.04, 23:24
        Mam 26 lat i moja coreczke urodzilam w wieku 23 lat.Chcialam miec dziecko i
        bardzo sie ucieszylam gdt test wyszedl pozytywny. Moja siostra urodzila majac
        lat 19. Teraz maly ma 6 lat i moja siostra uwaza ze wtedy nie byla gotowa
        jeszcze na dziecko.Malego bardzo kocha, swiata poza nim nie widzi ale czesto
        wspomina ze mogla jeszcze poczekac. MOja kuzynka jest tereaz w ciazy( 4 i pol
        mca) i ma 26 lat. Zaszla w ciaze bo wszyscy na okolo sa w ciazy i dlatego ze
        jej rodzice naciskali. A teraz dopiero mysli co bedzie jak sie dziecko urodzi.
        Ona w domu z dzieckiem, tylko jeden czek na tydzien.Mysle, ze dopiero teraz
        doszlo do niej ze powinni byli poczekac.
        Mam znajoma co oboje z mezem bardzo chcieli miec dzieci ale cos nie
        wychodzilo. Ona teraz ma 42 lata. Maja 3 letnia coreczke i 3 mce temu urodzila
        sie im nastepna corka. Bardzo kochaja dzieci ale czesto wspomina ze jest jej
        bardzo ciezko, ze szybko sie meczy z ta dwojka. Mysle ze kazdy musi dosc do
        posiadania dziecka. Jesli rodzice nie sa gotowi to nic na sile nie powinni robic.
        A czemu w STanach kobiety tak pozno decyduja sie na dziecko? Tutaj jest bardzo
        ciezko mlodym rodzicom.PO porodzie placa Ci tylko za 6-8 tygodni. A potem to
        albo siedzisz w domu lub oddajesz dziecko do DAy Care. A taka placowka chce
        225$ na tydzien. Dlatego najpierw ludzie chca do czegos dojsc , miec pieniadze
        a potem jest dziecko.Gdy chodzilam z moja corka na zajecia do Park District to
        bylam najmlodsza mama. Wszystkie mamy byly po 30 i tylko patrzyly na zegarek
        kiedy zajecia sie skoncza bo chca dziecko zawiesc do niani.
        Obecnie bardzo bym chciala miec dziecko ale nas po prostu na to nie stac.
        Najpierw musze isc do pracy. miec ubezpieczenie i najprawdopodobniej za jakies 4
        lata bedziemy sie mogli starac o 2 dziecko. Bardzo mi ciezko z tego powodu ale
        nic na to nie poradze.
        Pozdrawiam wszystkie mamy.Iza
    • jag6 Re: juz 30-ka ale czy pora na dziecko? 24.07.04, 13:52
      Z Twoich wypowiedzi wynika, że wcale nie chcesz mieć dziecka a na formu szukasz
      tylko usprawiedliwienia dla takiej postawy.
      Uważam, że nie ma przymusu i obowiązku posiadania dzieci - jak patrzę na
      niektórych rodziców to sobie myslę, że lepiej by im niebiosa oszczędziły
      posiadania dzieci.Bez złosliwości, nie twierdzę, że byłabys złą matką- nie
      znam Cię i nie mam zamiaru obrażać.Zresztą wiekszośc kobiet nawet zachodząc w
      ciążę niespodziewanie - pozniej powolutku wchodzi w rolę matki.
      Jestem "starą " matką moje dziecko ma 15 lat.Moje doświadczenia są takie:
      ciąża może być doświadczeniem niezwyłym, pieknym i przyjemnm, kobiety lubia
      podkreślać jakie to z nich męczennice i czegóż strasznego nie doświadczyły, ale
      ciąże mimo wielu niedogodności postrzegm jako stan niezwykły.
      Czas najwiekszego wysiłku związanego z wychowywaniem dziecka to od 1 do 1,5
      roku, naprawdę w 30 paroletnim życiu to nie jest wieczność.Potem tylko lepiej.
      Nastepny zakręt to nastolatek w domu, właśnie jestem " w temacie"
      Uważam, że:
      Kobieta po 30 nie jest już dziewczynką wbrew temu co piszą kolorowe gazety, po
      35 r.ż jestesmy w wieku średnim (aż chyba do 60, potem młodszy
      senior),zaczynamy się starzeć- wiem, wiem oczywiście trzeba prowadzić zdrowy
      tryb życia, dbać o siebie to będzie się zawsze młodym ;).Płodność spada,
      pojawiają się choroby , z moich obserwacji wynika, że ok 30% moich koleżanek po
      34-36 r. ż przeszło jakąś operację ( np.amputacja piersi, usunięcie jajników,
      choroby tarczycy,układu pokarmowego, choroby kobiece).Biorąc pod uwagę inne
      rzeczy - np. rodziców, którzy starzeją się i wymagają opieki ,leczenia
      odwiedzin, zainteresowania , pomocy w życiowych sprawach- muszę czas dzielić
      między siebie, męża, pracę, dziecko, rodziców.Lepiej wtedy mieć starsze dziecko-
      po prostu łatwiej.
      Teraz mamy mode na karierę zawodową, rozwój własny.Trzeba sobie odpowiedzieć na
      pytanie czy dbanie o własny rozwój da ci życiową satysfakcję, czy myslenie
      tylko o sobie ma być jedyną formą Twojego bycia i czy nie przyniesie ci
      rozczarowań.Trzeba ustalić co rozumiemy pod pojęciem rozwój - powtarzalną pracę
      nejemną na etacie w firmie Twojego szefa?
      Jśli przyniesie rozczarowania ku czemu się zwrócisz, co cię wyciszy? Jak sobie
      odpowiesz na te pytania to będziesz wiedziała czy mieć dziecko.I zapamietaj
      co sobie ustaliłaś jako priorytetowe.
      Zgadzam się, że bez dziecka też można być szczęśliwym i nie należy się do
      niczego zmuszać.Warto czasem pamiętać, żę jutro nie będziemy tymi samymi
      osobami jak dzisiaj i nie będziemy mieli tych samych mozliwości wyboru.
      Teraz masz problem- bo masz wybór, póżniej nie będzie problemu, bo nie będzie
      wyboru.Mieszkam niedaleko przedszkola dla dzieci upośledzonych, przykro o tym
      pisać, ale większość matek jadących rano z dziecmi to matki od (na oko) 35 lat
      i dalej.Dwódziestoparoletnich matek tam nie ma.
      • ginztonikiem Re: juz 30-ka ale czy pora na dziecko? 25.07.04, 10:42
        Myślę jag6, że twój post wyczerpująco i tolerancyjnie opisuje temat. Bardzo
        logiczny i dający do myślenia. Pozwól, że skradnę twoje słowa na sygnaturkę...

        Pozdrawiam!

        --
        Teraz masz problem, bo masz wybór. Później
        nie będzie problemu, bo nie będzie wyboru...
      • claudia207 Re: juz 30-ka ale czy pora na dziecko? 29.07.04, 04:27
        jag6 napisała:

        > Z Twoich wypowiedzi wynika, że wcale nie chcesz mieć dziecka a na formu
        szukasz
        >
        > tylko usprawiedliwienia dla takiej postawy.
        Mylisz sie. Chce dziecka, ale wolalabym, aby natura pomogla mi podjac decyzje,
        kiedy bedzie ten odpowiedni moment.

        > wiekszośc kobiet nawet zachodząc w
        > ciążę niespodziewanie - pozniej powolutku wchodzi w rolę matki.
        Licze, ze tak bedzie w moim przypadku :-)
    • ozlem Re: juz 30-ka ale czy pora na dziecko? 24.07.04, 19:47
      Ja mam 32 lata i dziecka nie mam bo nie chce miec.
      • claudia207 Re: juz 30-ka ale czy pora na dziecko? 29.07.04, 04:32
        ozlem napisała:

        > Ja mam 32 lata i dziecka nie mam bo nie chce miec.

        Czy nie boisz sie samotnosci na starosc?
    • pensjonarka Re: juz 30-ka ale czy pora na dziecko? 26.07.04, 12:19
      Ja mam 28 lat i nie mam dzieci. Tłumaczyłam się że nie mam bo nie chcę teraz.
      TYlko za jakiś czas. Ale śledząc i pisząc na tym forum uświadomiłam sobie, ze
      nie chcę bo mam dziewną sytuację w małżeństwie a nawet doszłam do strasznego
      wniosku że nie chcę bo nie chcę z moim M, ze gdybym inaczej wybrała sobie
      faceta na całe życie to dawno bym się zdecydowała, a tak,,, skoro powiedziałam
      A ślubując na ołtarzu to przynajmniej nie będę się wiązac dzieckiem.

      U mnie dziecka i to synka koniecznie chcą teściowie "już zaraz natychmiast". M
      też chce ale mam wrażanie że to kaprys pod wpływem jego rodziców. Z jego strony
      nie ma już takich uczuć do mnie jak dawniej, ma swoje rozrywki w których ja nie
      uczestniczę, jestem dodtakiem którym można "pochwalić się" w pracy a potem
      używać życia.
      Poza tym mamy oddzielną kasę i nie wyobrażam sobie jak składamy sie na
      pieluchę czy bebiko tym bardziej że ja zostałabym bez pracy po porodzie- mam
      umowę terminową.

      Jednak to forum zmusza mnie do myślenia o moim małżeństwie
    • badia Re: juz 30-ka ale czy pora na dziecko? 27.07.04, 12:46
      Po urodzeniu swojego maluszka byłam na sali z dziewczyną (po 30-tce), która "wpadła", tzn. nie była przekonana do decyzji o dziecku... Nie zajmowała się córką, widać było że czuje się w roli mamy fatalnie - nie chciała karmić ani piersią ani butelką, mała codziennie traciła na wadze i jak powiadacie "darła się". Pomogła dopiero informacja od lekarzy, że nie wyjdą do domu, póki dziecko nie zacznie przybierać. Dziewczyna wściekła burczała do małej, że nie wyjdzie przez nią do domu przez najbliższe dwa tygodnie - no ale karmiła...
      Wniosek: nie należy mieć dzieci z przypadoku, bo każde dziecko zasługuje na miłośc.
    • an_ni Re: juz 30-ka ale czy pora na dziecko? 27.07.04, 14:56
      ja "mloda mezatka" bede niedlugo a staz pond 5 letni wiec juz niektorzy zdazyli
      by zrobic i piatke
      za poltora roku bede ta magiczna 30-tka i tez sie zastanawiam czy czas na
      dziecko
      ale ciagle nie przyszedl na mnie ten czas ... i nie zamierzam sie popedzac ...
      juz myslalam ze moze na jesieni by zajsc, a im blizej jesieni tym mnie dalej do
      realizacji tego pomyslu ... wiec widac to nie ten czas!
      kiedys przyjdzie ta chwila i mysle ze warto na nia poczekac zeby byc naprawde
      szcesliwym
    • netka73 Re: juz 30-ka ale czy pora na dziecko? 27.07.04, 23:02
      witam. mam 31 lat, od 3 lat jestem w zwiazku partnerskim i w tym roku, 3
      miesiace temu urodzila sie nasza coreczka. co chce powiedziec. nigdy, przenigdy
      nie czulam instynktu macierzynskiego, nigdy nie pochylalam sie nad obcymi
      dziecmi, nie bardzo nawet wiedzialam jak bawic sie ze swoimi bratankami. zawsze
      twierdzilam, ze psy i koty sa duzo ciekawsze. dziecka tez nie planowalismy
      teraz, myslelismy, ze chcemy, ale moze za 5 lat. zaliczylismy wpadke. najpierw
      powazne rozwazania o aborcji, potem decyzja o urodzeniu. cala ciaza to bylo
      dojrzewanie do macierzynstwa. nie bylam tez z tych co to glaszcza swoj brzuszek
      i czekaja na narodziny z niecierpliwoscia.
      powoli, powoli - najpierw przyszlo pogodzenie z ciaza, potem drobna radosc na
      kopniaki, ktore czulam, potem lzy gdy uslyszalam serduszko. potem ciezki porod
      i ulga, ze juz po wszystkim....
      i pozniej, dzien po dniu, gdy patrzylam na ta kruszynke i widzialam jak jest
      ode mnie zalezna, jak latwo potrafie jej dac radosc i spokoj, jak ona
      najszczerzej w swiecie reaguje na wszystko, jak wkrotce zaczyna odwzajemniac to
      opieke spokojem, usmiechem, pozniej machaniem raczkami..gdy widzialam to
      wszystko, z kazdym dniem rosla moja milosc do niej.. i moje szczescie.

      moge z pelna odpowiedzialnoscia powiedziec, ze dziecko daje niesamowity,
      szczegolny rodzaj szczescia i milosci, taka pelnie, ktora sie czuje cala soba.
      cale poswiecenie, ktore jest potrzebne do opieki nad dzieckiem jest
      wynagradzane tysiackrotnie. i chce jeszcze podkreslic, ze nie jestem teraz
      osoba, ktora zwariowala na punkcie dziecka, ale moje zycie stalo sie na pewno
      pelniejsze. i jestem duzo szczesliwsza.
      • claudia207 Re: juz 30-ka ale czy pora na dziecko? 29.07.04, 04:36
        netka73 napisała:


        > i pozniej, dzien po dniu, gdy patrzylam na ta kruszynke i widzialam jak jest
        > ode mnie zalezna, jak latwo potrafie jej dac radosc i spokoj, jak ona
        > najszczerzej w swiecie reaguje na wszystko, jak wkrotce zaczyna odwzajemniac
        to
        >
        > opieke spokojem, usmiechem, pozniej machaniem raczkami..gdy widzialam to
        > wszystko, z kazdym dniem rosla moja milosc do niej.. i moje szczescie.
        >

        Licze, ze ze mna tak badzie nawet, gdy rozum a nie instynkt i serce zdecyduje,
        ze juz pora nadziecko.

        :-)
    • sylwia.ax Re: juz 30-ka ale czy pora na dziecko? 28.07.04, 09:52
      Nie sugeruj się życzeniami rodziców. To Ty musisz chcieć dziecka. Ja w styczniu
      urodziłam synka, 3 lata po ślubie, mając 30 lat i to była decyzja wyłącznie
      moja i męza. Nigdy wcześniej nie czułam instynktu macierzyńskiego, dzieci -
      generalnie denerwowały mnie, ale odkąd mam swoje - w pełni realizuję się jako
      mama, co nie zmienia faktu, ze fascynuje mnie tylko mój synek, a inne dzieci
      nadal nie. POczekaj na własciwy moment, aż będziesz pewna, że chcesz zostać
      mamą. A rodzice - cóz powinni poczekać ;-)
      • jazz_b Re: juz 30-ka ale czy pora na dziecko? 30.07.04, 19:19
        Pieknie napisane Netka!
        Az mi sie lezka w oku zakrecila...
    • ogolone_jajka chcesz Downa? 31.07.04, 22:25
      Poczekaj jeszcze 5 lat, a prawdopodobieństwo urodzenia dziecka z zespołem Downa wyniesie 1:335, poczekaj 10, a będzie to już 1:100. Teraz (w wieku 30 lat) wynosi ono 1:800. Czyli w ciągu pięciu lat prawdopodobieństwo urodzenia chorego dziecka wzrasta prawie 2 i pół raza. Warto?
      • anula36 Re: chcesz Downa? 08.08.04, 18:45
        Jasne ze nie warto, dlatego nauka dala nam juz mozliwosc sprawdzenia czy
        dziecko jest pelnowartosciowe czy nie.
        • ogolone_jajka Re: chcesz Downa? 08.08.04, 19:01
          Powiedz to katolikom!! Zaraz będzie lincz!
          • anula36 Re: chcesz Downa? 08.08.04, 19:43
            widze,ze nei zauwazyles ironii. Trudno. W kazdym razie jesli komus naprawde
            zalezy zeby nie miec uposledzonego w jakikolwiek sposob dziecka to sobie
            poradzi. Najwyzej bedzie glupie albo brzydkie,ale to niestety wychodzi dopiero
            w starszym wieku.
            • ogolone_jajka Re: chcesz Downa? 08.08.04, 23:23
              > W kazdym razie jesli komus naprawde
              > zalezy zeby nie miec uposledzonego w jakikolwiek sposob dziecka to sobie
              > poradzi.

              Hmm, na to NIE MA RADY. Tylko statystyka. Która po trzydziestce robi się coraz mniej przyjemna.
              • eve.hq Myślisz jednostronnie... 09.08.04, 11:18
                Czy twoim zdaniem kobiety , które przekroczyły 30 lat muszą za wszelka cenę
                i "po trupach" szukać męza lub potencjalnego tatusia tylko dlatego ,ze są same
                i w tzw odpowiednim wieku???... Postawiłeś się kiedyś w sytuacji samotnej
                kobiety, która owszem chciałaby być matką lecz nie ma partnera nie zawsze ze
                swj winy...jestem szczęśliwą młodą , mężatką ale mam oczy i serce otwarte na
                dramaty i nieszczęścia innych ludzi... znam kilka takich fajnych ,
                wartościowych kobiet , które bardzo chciałyby zostać mamami , ale czy mają się
                starać o tatusia za wszelką cenę??? bo wiek już ten i może być potem
                późno???...to między innymi takie stronnicze podejście jak twoje powoduje
                jeszcze większę depresję u takich samotnych " starszych" kobiet...miast
                pocieszenia to solidny policzek w twarz..i za co? za to że chciałyby być z
                kimś?...jeśli jesteś szczęśliwy to nie pouczaj innych , miej wiecej zrozumienia
                i wiecej współczucia, a nie tylko dobre rady pt. rodź teraz dziecko, bo po 30 -
                tce bedziesz mieć kalekę...oj chłopie...tak ci sprawia przyjemność dołowanie
                innych....myślisz ,ze one tego nie wiedzą ?...,ze potem różnie moze być?...i co
                mają utopić się z żalu na zapas?...

                " Pierwszy cios zadany człowiekowi, to czasami tylko jedno słowo"
Inne wątki na temat:
Pełna wersja