Pożegnalny wieczór...

12.07.04, 16:31
Wyjeżdżam z Polski na kilka miesięcy.Może macie pomysł jak spędzić ostatnie
godziny z narzeczonym TAK ,by mnie zapamiętał...
    • salsa3 Re: Pożegnalny wieczór... 12.07.04, 16:57
      Moj maz jak wyjezdzal przez trzy dni balowal z kolegami, nie spedzilismy ze soba
      ani minuty sam na sam, dopiero kolega mu zaproponowal ze powinienen w ostatni
      dzien wziac mnie do restauracji, posluchal go , ale kolega poszedl z
      nami...strasznie bolalo, ale powinnam byc juz przyzwyczajona, w koncu I rocznice
      slubu spedzil grajac na komputerze:(
      Spraw Zeby Twoj narzeczony naprawde Cie wspaniale wspominal, niestety nie moge
      nic Ci poradzic w jaki sposob to osiagnac-ja jestem wypalona-moje sposoby nie
      dzialaly, ale napewno znajdzies swoj zloty srodek, powodzenia
      • verdana Re: Pożegnalny wieczór... 12.07.04, 17:52
        Mam kilka pomysłów, zdecydowanie doskonałych, ale niestety nie nadają się do
        opisywania na przyzwoitym forum
        • kisiaty Re: Pożegnalny wieczór... 12.07.04, 18:31
          Jak to się nie nadają! Co nieprzyzwoitego jest w byciu nieprzyzwoitą dla swojego
          ukochanego? :)))

          pzdr
          Krzysiek
          • m_wait Re: Pożegnalny wieczór... 13.07.04, 17:21
            Nieprzyzwoita?!Wporządku,ale co masz na myśli?
            Początkowo chciałam z nim iść do miejsca,gdzie się zaręczyliśmy.Zastanawiam się
            jednak,czy to nie jest zbyt banalne.Kolacja w domu też wydaje mi się oklepana...
            A jak Wy pożegnalibyście ukochaną osobę?
            Ps.Do pruderyjnych raczej nie należę...
    • salsa3 Re: Pożegnalny wieczór... 13.07.04, 18:00
      a mozna wiedziec gdzie sie wybierasz-tzn do jakiego kraju?
    • olenka7958 Re: Pożegnalny wieczór... 13.07.04, 19:16
      Przeciez kilka miesiecy, to krotko. Nawet jak spedzicie wieczor przy lamce
      szampana i swiecach, to i tak o tobie nie zapomni, jesli faktycznie to jest
      twoj narzeczony (a nie chlopak poznany kilka dni temu), i ciebie naprawde
      kocha:)
      • m_wait Re: Pożegnalny wieczór... 14.07.04, 13:04
        Te kilka miesięcy to półtora roku.Wyjeżdżam do Francji,ale nie będę mogła
        przyjechać np.na weekend.A narzeczonym jest faktycznie=)).Ostatniej nocy
        chciałam mu zrobić niespodziankę i dlatego ten wątek.Z góry dzięki za pomysły
        • slma Re: Pożegnalny wieczór... 15.07.04, 07:48
          Jestem facetem więc powiem z męskiej strony, ze nawet kolacja ze swiecami i
          dobrym winem w domu może byc wspaniała, jeśli ...będzie zakonczona wspólną
          kąpielą i...wspólną nie przespaną nocą...Ale do takiej nocy musiałabyś się
          przygotować wczesniej poprzez....po prostu wyspanie sie, byś Ty miała naprawdę
          ochotę nie dać spac swojemu narzeczonemu przez całą noc.Pozdrawiam Sławek
Inne wątki na temat:
Pełna wersja