rose01
12.01.13, 18:24
mieszkamy u moich rodziców, ale plan od początku był taki, iż pójdziemy mieszkać do męża ( w dużym domu została tylko teściowa) i wszystko byłoby w porządku, gdyby nie fakt, że siostra męża zażądała spłaty w wysokości 100 tyś zł, wolą teścia zawsze było, żeby jego syn został w tym domu i zajął się matką, podwórkiem itp, niestety nagle zmarł i nie zdążył uregulować na piśmie swojej woli, siostra męża dostała od teściowej dom, który wymagał remontu, ale zanim się wzięła za jego remont zażądała regulacji prawnej i ją dostała, natomiast teraz teściowa twierdzi, że powinniśmy spłacić siostrę męża, tyle, że ten dom też wymaga remontu może nie generalnego, ale też trzeba sporo kasy, żeby zamieszkać, należy wymienić dach, zrobić od podstaw kuchnię, łazienkę, wyremontować ściany, zakupić meble od podstaw, sam dom jest ogromny i jak pomyślę ile musimy zakupić na zimę opału to szok, na razie na spłatę nas nie stać, teściowa chce żebyśmy się już na wiosnę wprowadzili, postanowiałam ,że dopóki nie będziemy mieć tego na piśmie nie ma mowy o wprowadzinach, pytanie teraz czy w ogóle to ma sens, relacje się przez tą sytuację trochę popsuły, zawsze to też jest mieszkanie z teściową pyt czy się dogadamy, co robić składać kasę, budować kolejny dom, czy jest jeszcze jakieś inne wyjście, mój mąż nie widzi siebie w blokowcu więc to odpada