I co o tym myslec..

19.03.13, 23:18
mam troche pod gorke ostatnio, no troche dluzej jak ostatnio ale zauwazylam rzecz ktora mnie irrytuje w moim zwiazku i juz nie wiem czy to moja wyobraznia czy szukam zaczepki
w malzenstwie jak to w malzenstwie raz jest dobrze a raz zle w moim ostatnio nie za dobrze zwrocilam uwage mojemu mezaowi tydzien temu ze cokolowiek on niedopelni, on to obraca w moja wine co nie jest ok... glupia sprawa tydzien temu. odkurzam pelno zabawek na podlodze tych maluskich lalek (mamy 3.5 letnia corke) sprzatnelam duzy pokoj, pozbieram wszystko z podlogi, sprzatnelam sypialnie, kuchnie, powiedzialam zeby usunal wszsytko z podlogi w pokoju komputerowym zebym tam tez mogla odkurzyc i pozbieral to co bylo widoczne ... wjezdzam pod lozko i zaraz z kraja cos wciagnelo cos malego .. i mowie do niego dlaczego nie zrobiles tego a on na mnie skoczyl ze powinnam patrzyc jak odkurzam i co odkurzam .. odpuscilam
drugi incydent
wrocilam z pracy, pyta mi sie jak minal dzien mowie mu ze koncowka dnia dramat opowiadam co sie stalo, jestem na granicy wytrzymalosci emocjonalnej, on zaczyna cos tam zartowac, nie dalam rady poszlam w kacik usiadlam sobie i po prostu zaczelam plakac .. po 10 minutach on zaczyna mnie szukac, nie widzial gdzie jestema chcial zebym mu posmarowala preke jaks mascia, zaczal mnie przeklinac ze jestem nienormalna i tak sie chowam. Nie wytrzymalam, wybuchlam i wrzasnelam na niego ze jak to jest ze w kazdej sytuacji on obraca wszystko tak ze to chodzi zawsze o niego, ze potrafi tak obrocic sytuacje ze wychodzi ze to moja wina.
bo sie schowalam zeby poplakac, kiedy nie znalazlam wsparcia. Mialam tak zly dzien w pracy, jeden z gorszych w zyciu, nie zasnelam do 4 rano tej nocy.
czy ja jestem juz nienormalna ... czy rzeczywistosc mnie kopie po tylku
    • 456kami Re: I co o tym myslec.. 20.03.13, 12:36
      Moim zdaniem lekko przesadzasz ja nie widzę tu nic czego można by było się przyczepić chyba bardziej masz ze sobą problem przepraszam za bezpośredniość ale takie odniosłam wrażenie czytając to. Za dużo bierzesz na siebie podziel się obowiązkami bo się wykończysz psychicznie.
      • 13ada7 Re: I co o tym myslec.. 21.03.13, 03:30
        Moze masz racje tylko wkurza mnie ze jak masz zly dzien nie masz wsparcia.. Moje zle dni, takie jak mialam 2 dni temu zdarza sie raz albo dwa na rok. A jak podzielic sie obowiazkami .. Prosilam o pomoc, nie sprzatalam przez 3 tygodnie czy dziala cos magicznie...
    • horpyna4 Re: I co o tym myslec.. 20.03.13, 20:33
      A on nie mógł sam odkurzyć w tym drugim pokoju? Rączki mu oberwało?
    • bakoma1 Re: I co o tym myslec.. 22.03.13, 07:56
      Twój mąż to po prostu pouczający egoista, takiego sobe wybrałaś, nie wierzę, ze nagle się zmienił, musztrował cię od zawsze, ale jak czlowiek zakochany to nic nie widzi. I takie własnie tego skutki. Poniża cię, wrzeszcy na ciebie, a nie ma do tego żadnego prawa. Dopóki mu na to będziesz pozwalać, dopóty będzie cię traktował jak rzecz.
    • dospina Re: I co o tym myslec.. 08.04.13, 20:14
      To piękne,że zauważasz te wszystkie emocje. bądź wdzięczna za wszystko i za te kopniaki tez, bo jak poznasz prawa natury jak to działa to się zdziwisz. Wewnętrznie w jakiś nieświadomy sposób przyciągasz takie sytuacje...nawet jesteś w porządku to i tak niby twoja wina.....kiedyś to zrozumiesz i będziesz się śmiała. zasięgnij proszę fachowej porady i napisz annatur.adm@wp.pl
      ja zsiegnęłam i spojrzałam na życie zupełnie innymi oczami
      pozdrawiam serdecznie
    • spadlygacie Re: I co o tym myslec.. 27.05.13, 16:39
      kanwaliowyogrod napisał(a):

      > hm... cieżka sprawa, byłam w podobnej sytuacji kiedyś, ja sobie nie umiałam pomóc bo nawet nie miałam głupiej przyjaciółki

      Ojej, jakie straszne rzeczy piszesz. SZOK normalnie. Gdybyś miała choć jedną głupia przyjaciółkę, to pewnie rozwarłaby japę i chętnie łykała jak dziecko w przedszkolu.
    • granatowawoda Re: I co o tym myslec.. 30.05.13, 10:28
      "czy ja jestem juz nienormalna ..."

      Tak. Z pierdoły robisz dramat.
      Masz normalnego chłopa, którego jak tak dalej pójdzie wykończysz.

      J.
      • capa_negra Re: I co o tym myslec.. 05.06.13, 18:08
        Amen
Pełna wersja