Mąż powiedział nie kocham

30.07.04, 17:22
Jeśli możecie to pomóżcie rozwiązać ten problem.
Właśnie dzis po 2 latach małżeństwa mąż powiedzieł, wybacz ale nie kocham cię
już. Zapytałam tylko od jak dawna. Powiedział, że od ponada roku. Mamy 3
miesięcznego synka. Jak dalej żyć?
Zadałam pytanie o czym myślał planując dziecko a on że myślał, że ono scali,
połączy nas mocniej. Widać nie poskutkowało.
Między nami to prawda od jakiegoś roku nie układa się najlepiej. Najpierw
przyłapałam go na zdradzie - może nie w sensie dosłownym ale jeździł do
takiej młodziutkiej wdówki. Jak to on napisał w jednym ze swoich maili -
śliczniutkiej i zadbanej.
Myślałam, jak to odkryłam, że jest to najgorsze co mogło mnie spotkać. Widać
nie.
Chodziliśmy ze sobą przez 6 lat. Było raz lepiej raz gorzej ale wiedziałam
jedno - kocha mnie. A teraz. Całe młode życie poświęciłam jemu. To dla niego
napisałam prace licencjacką, magisterską. Do dla niego zdradziłam rodziców,
urodziłam syna a teraz co mi zostaje oprócz łez?
Jak żyć dalej? On jest moi całym życiem, kocham go bezgranicznie,
bezwarunkowo i co dalej? Jak postąpić? Jak sobie poradzić? Rozwodzić się?
Ja nie chcę !!!!!
Wszystkie moje plany krążą koło niego, on jest ich sensem, celem a teraz .
Mały śpi, ja palę jednego za drugim, ryczę i nie wiem co robić!!!!!!! Dajcie
jakąś radę, pomóżcie!! Może ktoś miał podobną sytuację i z niej wybrnął -
napiszcie coś. Błagam
    • ewusia6 Re: Mąż powiedział nie kocham 30.07.04, 18:45
      Ja jednak myślę, że on Cię kocha. Czasami słowa nie oddają tego co tak na
      prawdę myslimy. Wiem, że jest łatwo komuś radzić, ale może skoncentruj się
      bardziej na sobie i dziecku, pokaż,że masz inne zainteresowania, że on nie
      stanowi całego Twojego świata, wiem, że przy małym dziecku(przeżyłam to)
      będzie trudno zadbać o siebie ale spróbuj, mysle, że za facetami to jest tak,
      że kiedy zobaczy,że ktoś się tobą interesuje to i on zacznie,życzę powodzenia
      PS. Ja też i to kilkakrotnie wykrzyczałam mojemu męzowi, że my do siebie nie
      pasujemy-że to była pomyłka - ale tak na prawdę nie uważałam, że tak jest
    • jazz_b Re: Mąż powiedział nie kocham 30.07.04, 18:55
      Strasznie ci wspolczuje.
      Ale poza wspolczuciem doradzam egoizm.Chodzi mi o to zebys pokazala mu,ze
      jestes silna i ze on nie jest calym twoim swiatem.Im bardziej bedziesz sie o
      niego starac tym bardziej bedzie sie czul osaczony i bedzie chcial uciekac.
      Po drugie: zadbaj o siebie!koniecznie! Fryzjer,solarium,badz kobieca nawet po
      domu.Schowaj gleboko do szafy dresy i powyciagane podkoszulki.
      Po trzecie: badz dla niego mila i uprzejma,czasem nawet "za".Zdziwi go to i
      zacznie kombinowac o co chodzi z tym wszystkim.
      Po czwarte: rozwijaj swoje zainteresowania,pojdz na aerobik,spotykaj sie z
      przyjaciolkami.Staraj sie zostawiac synka czesciej z mezem a sama wymykaj sie z
      domu zeby sie troche "wyrwac" i zrelaksowac!
      To wszystko powinno dac mu cos do zrozumienia i refleksji nad soba i nad tym
      co naprawde czuje,co ma i co moze stracic.
      Ja tak bym zrobila ale postapisz jak zechcesz! Najwazniejsze,to nie poddawaj
      sie i mniej szacunek do samej siebie,bo jak ty sie nie bedziesz szanowac to
      twoj maz tym bardziej! Glowa wysoko do gory!
      • emila_tomek Re: Mąż powiedział nie kocham 02.08.04, 21:42
        bardzo bobre rady. chcialam jej podobnie napisac!
    • emila_tomek Re: Mąż powiedział nie kocham 02.08.04, 21:50
      dorotko nie zalamuj sie . my juz pisalysmy sobie na czacie, i tez cie
      wspieralam .zadbaj o siebie bo tak to juz jest ze kobieta po paru latach
      przestaje o siebie dbac-pojdz na solar, zrob jakies pasemka, zatnij albo zapusc
      wlosy bo nie wiem jakie masz. poubieraj sie jakos seksi nawet po domku i on
      zauwazy . jezeli sprawy zaszly juz za daleko pomiedzy tamta panna a nim to moze
      nie wiele da. dobrze ze masz wysokie wyksztalcenie bo nawet jak on odejdzie to
      sobie poradzisz. pomysl tylko czy napewno go kochasz jezeli takie swinstwa
      tobie robi?!!!jezeli ze wszystkim bedzie fin to napewno znajdziesz kogos
      lepszego. badz bobrej mysli i nie zalamuj sie
      trzymam kciuki
    • bei jesli kochasz.... 02.08.04, 22:40
      to walcz o niego.....wszystkimi możliwymi i dopuszczalnymi przez Ciebie
      sposobami...masz dziecko.......Wiem..łatwiej jest- gdy sie nie kocha....nie
      wiem co Ci napisac- ktos powie- że jak on nie kocha- to nic nie wskórasz...ale
      przynajmniej nie zarzucisz sobie- że nic nie zrobiłas.....
      och...chcialabym- abys obudziła sie i żeby to okazalo się snem.....ale...to
      jest jawa.... wspólczuję....i to bardzo.....
      • mundek1 Re: jesli kochasz.... 02.08.04, 23:39
        ON tylko żartował.
        2 lata po ślubie jeszcze się nie wie kiedy wolno pożartować .
        Jestem 30 lat po ślubie i jak powiem mojej żonie ,że jej nie kochałem nigdy to
        się też na mnie obraża.
        Wszystko u Was się poukłada tylko nie daj się zwariowć .
        On nie dorósł do tego , by poważnie go traktować !
        Zachowaj luz i zajmij się dzieckiem i na razie nie zwracaj na niego uwagi.
        Niech sobie mówi ,jak mu z tym do twarzy.
    • ejdz Re: Mąż powiedział nie kocham 03.08.04, 12:55
      Dorotko,
      współczuję... Mam nadzieję, że cała ta historia zakończy się happy end-em:-))

      To co powiedział, to co być może (bo nie jesteś tego pewna) zrobił to podłe. Po
      tylu latach bycia razem...

      Jeśli wybierze inną, pewnie dużo straci. Dołączam się do wcześniejszych opinii
      i nie będę ich powielać:-)

      Jedna rzecz przykuła moją uwagę "To dla niego napisałam prace licencjacką,
      magisterską.". Uwierz mi, że nie zrobiłaś tego dla niego!!! Zrobiłaś to dla
      siebie!!!!

      Uszy do góry! Opanuj się! Uspokój! Nie rycz, bo to niestety nic nie da... Dbaj
      o siebie, o dziecko i zobacz czy coś się zmienia:-)
      Życzę powodzenia:-)
    • o90 dobre te rady !!! 04.08.04, 10:58
      chlopy sa proste jak drut. Zabic nas mozna tylko logika. A logika jest prosta,
      babeczka sie stara no to ja jestem fajny, kto na to nie pojdzie, tylko frajer.
      trzymaj sie i nie rycz.nie lubie jak kobieta placze.
      z chlopskim pozdrowieniem
      chlop
    • jag6 Re: Mąż powiedział nie kocham 04.08.04, 23:20
      Dziewczyno jesteś jak bluszcz- oplatasz, podporządkowujesz swoje życie,aż facet
      stracił dla ciebie ciekawość i podziw.Mam podejrzenia , że zewnetrzny retusz
      (np.solarium, ciuchy) nic nie pomoże,pomyśl o sobie- kim jesteś czym możesz
      zainteresować swojego męża co w Tobie jest fajnego i indywidualnego .
      A jeśli chodzi mu tylko o seks z inną to rzeczywiście pat, marny facet i nie ma
      o kogo walczyć.Trudno zgadnąc- życzę aby jednak się ułożyło.Tylko naprawdę -
      nie płacz, nie szantażuj nie wymuszaj.
      • jokky Re: Mąż powiedział nie kocham 08.08.04, 21:47
        Bądź silna.
        Ja mam podobny problem - po 4 latach małżeństwa jestem sama od 3 miesięcy, z 10
        miesięcznym synkiem. Tylko że on nie odszedł do innej, po prostu odszedł...
        Bądź sobą, zadbaj o siebie i ruszaj na podbój świata. Przyciąganie go na litość
        czy na siłe nie ma sensu i przyszłości. To on musi chcieć wrócić. A Ty musisz
        znaleźć nowy cel w życiu, oprócz synka.
        • woman-in-love Re: Mąż powiedział nie kocham 09.08.04, 09:06
          Ja powiem tak: bądz soba. Rycz, jesli potrzebujesz. Łzy są rzeką zycia. Wypłacz
          się za wszystkie czasy, a potem otrzyj łzy i spójrz na siebie chłodno. Papierosy
          won! Szkoda dziecka! Potem pomyśl, czy lubisz tę kobiete w lustrze. Czy ją
          kochasz? Jesli nie kochasz - jak ktoś inny może Ciebie kochac? Czy umiesz
          wymagac, nie tylko dawac, ale i brać? Mąż nie kocha? To się zdarza. Życie płynie
          naprzód i otwiera nowe horyzonty. Podnieś głowę - i do przodu. Codziennie wstaje
          słońce i świeci dla wszystkich jednakowo. Na jednym męzczyżnie świat sie nie
          kończy. Pozdrawiam!
        • rriittaa Re: Mąż powiedział nie kocham 21.08.04, 13:59
          to jest dobra rada - to on musi chcieć być z tobą, ale nie na litość i nie na
          siłę. Czasami rozstanie czyni cuda ... i musicie OBOJE zapomnieć o tej
          wdówce... choć to trudne....
    • aleksandrynka Re: Mąż powiedział nie kocham 09.08.04, 15:38
      " Całe młode życie poświęciłam jemu. To dla niego
      > napisałam prace licencjacką, magisterską. Do dla niego zdradziłam rodziców,
      > urodziłam syna a teraz co mi zostaje oprócz łez?
      > Jak żyć dalej? On jest moi całym życiem, kocham go bezgranicznie,
      > bezwarunkowo i co dalej?" (...)
      "> Wszystkie moje plany krążą koło niego, on jest ich sensem, celem a teraz.."

      Nie powiem Ci chyba, co robić. Chce tylko nawiązać do powyższych słów.
      Chyba czas najwyższy przestać robić wszystko dla niego, i zacząć coś dla
      siebie. Dla niego urodziłaś? To nie brzmi dobrze. Zastanów sie poważnie nad
      swoją sytuacją i sposobem myślenia. Skąd takie poświęcenia? Po co? Żeby go
      zatrzymać przy sobie? Jak widać podobne postępowanie nie skutkuje... A może
      jemu wcale nie potrzebna zona całkowicie podporządkowana jego pragnieniom.
      Pokochał i wybrał kobietę z własnym zdaniem, upodobaniami (chyba, że tak nie
      było), a teraz widzi tylko wierną sługę do spełniania marzeń. To brzmi
      okrutnie, ale tak wygląda. Ludzie chcą partnerów z krwi i kości, z wadami,
      zaletami, wymaganiami, problemami... Może byłaś zbyt idealna? Podobna postawa
      rodzi poczucie winy, nikt nie zniesie na co dzień obcowania z doskonałością,
      samemu w takim towarzystwie wypada się blado...
      Myślę, że nie jest za późno, ale potrzebne Wam teraz duuużo pracy. To "nie
      kocham", to może tylko taki sygnał, a nie sucha, okrutna prawda.
      Polecam wizytę u doradcy rodzinnego, terapeuty par.
      Pozdrawiam
    • anna1p Re: Mąż powiedział nie kocham 10.08.04, 08:07
      Maz moj rowniez potrafi byc przesadzisty w slowach.Nie bede ukrywala,ze ostre
      awantury sa u nas w domu przynajmniej 2-3 razy do roku.Jednak to co wychodzi z
      jego ust jest czyms okropnym.Krzyczy np.,ze juz mnie nie kocha,ze zrobil blad
      biorac ze mna slub.
      W dwa dni pozniej wije sie przy nogach z bukietem roz ,zaplakany jak bobr i
      skomla o przebaczenie.
      Po nastepnych 2 dniach wszystko miedzy nami wraca do normy (przynajmniej do
      nastepnej duzej awantury)
      • ana1p kim jest anna1p ........... uwazajcie 18.08.04, 20:28
        anna1p napisała:

        > Maz moj rowniez potrafi byc przesadzisty w slowach.Nie bede ukrywala,ze ostre
        > awantury sa u nas w domu przynajmniej 2-3 razy do roku.Jednak to co wychodzi
        z
        > jego ust jest czyms okropnym.Krzyczy np.,ze juz mnie nie kocha,ze zrobil blad
        > biorac ze mna slub.
        > W dwa dni pozniej wije sie przy nogach z bukietem roz ,zaplakany jak bobr i
        > skomla o przebaczenie.
        > Po nastepnych 2 dniach wszystko miedzy nami wraca do normy (przynajmniej do
        > nastepnej duzej awantury)
        ____________________________________________________

        Witam was serdecznie. Mam na imie Ana i jestem moderatorka forum "Kanada - jej
        realia". Niedawno wrocilam z krotkiego urlopu.
        Pod moja nieobecnosc, osobnik podpisujacy sie nikiem "israeli" umiescil na
        wspomnianym forum szokujacy dla mnie post.
        Uwazam ze informacje tam zawarte sa na tyle powazne, ze postanowilam napisac o
        tym - potraktujcie to jako ostrzezenie.
        To przykre, ze na swiecie zyja ludzie o takich problemach. Stworzylam osobny
        watek na ten temat. Link do niego podaje nizej
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20479&w=15019009
        w odpowiedzi na post "israeli" pod linkiem:
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20479&w=14862772
        pozdrowka
    • wanda1981 Re: Mąż powiedział nie kocham 10.08.04, 17:38
      kotek glowa do gory ja tez to uslyszalam jak mala miala 6 tygodni i wiesz co
      teraz slysze kocham cie powod?byl taki rze na chwile przeroslo go zycie
      przejdzie.Tylko spokoj cie uratuje pamietaj co nagle to po diable
    • wanda1981 Re: Mąż powiedział nie kocham 10.08.04, 17:44
      przepraszam za blad nie rze tylko ma byc ze
    • delta1984 Re: Mąż powiedział nie kocham 10.08.04, 22:04
      cześc dorotko0110 kiedy przeczytałam to co mi napisałas łzy stanęły mi w oczach
      jestem w podobnej sytuacji i dobrze cie rozumiem tylko z mi mój chloapk po
      prawei 4 latach bycia razem powiedział nie kocham cie nie chce sie juz
      spotykać. Wiem ze to troszkę inna sytuacja bo my nie byliśmy mnałrzeństwem ale
      ból chyba podobny. Jest mi strasznie przykro i źle, nie umime sobie znaleść
      miejsca, palić nie pale ale za to zjadam ogromne ilości. Sama nie wiem co robic
      i czytam te wszytskie rady, chce żeby on do mnie wrócił, tak jak twój mąź dla
      ciebie on był dla mnie całym światem, najwaznijszą osobą, jedynym i wysnionym
      królewiczem i mimo ze ostatnio nie układało nam sie super :( sesja nerwy :( to
      myslałam ze te wakacje wszytsko wyprostują że jeszcze wszystko sie ułoży. Nie
      wiem moize bedzie ci lepiej jesli bedziesz wiedzieć że nie jesteś sama,
      zupełnie sama w takiej sytuacji. Życzę ci wszystkiego naj.. żeby sie ułozyło.
      Tak jak Tobie tu mnie też wszyscy znajomi radzą abym zajęła sie sobą, robiła to
      na co wczesniej nie było czasu asle ja nie potrafie. Bo wszytsko bardziej
      cieszy kiedy widzi sie radośc w oczach tej drugiej osoby. Trzyamam za ciebie
      kciuki, odezwij sie jak sie uda wtedy i ja bede miała nadzieje. Pozdrawiam
      trzymaj sie cieplutko, jesli chcesz pisz na maila. :)
      • mazi27 Re: Mąż powiedział nie kocham 12.08.04, 13:48
        Dorotko ja przezywam to co Ty. Jedyna roznica to to ze nie mamy (niestety)
        dziecka. Wiem co czujesz..... Pisze tez na tym forum bo szukam gdzie moge
        jakiegos wsparcia. Ja nie mam sily, ale wierze w Boga szczegolnie moja ukochana
        Matke Boska i moze jest to tym bardziej dla mnie trudne. Mam wspanialych
        przyjaciol i Tobie takze tego zycze. Mam nadzieje ze cos sie wyklarowalo i
        teraz czujesz sie lepiej. Jestem z Toba :-) choc mi samej serce placze
    • blablabla20 Re: Mąż powiedział nie kocham 13.08.04, 09:51
      Ale Wy baby to macie problemy. Ja jestem dokladnie po drugiej stronie, bo
      jestem od 3 lat z dziewczyna, Ona planuje jakis slub dzieci, a ja chetnie bym
      ja zostawil, bo mi strasznie wieje nudą. Wierzę jej, że kocha mnie z całego
      serca, ale co mam na to poradzić? Kiedyś była taka cudowna i chciałem być
      ciągle tylko z nią, a teraz ciągle zrzędzi, nic się jej nie podoba, nie dba o
      siebie i nie chce się ze mną kochać tak często jak bym chciał. Ja bym
      proponował zamiast się rozczulać nad sobą to pomyśleć dlaczego tak się stało i
      czy czasem wina nie jest gdzieś indziej niż tylko po stronie Twojego faceta.
      • anula36 Re: Mąż powiedział nie kocham 13.08.04, 09:56
        moze ty juz tez nie jestes tym czarujacym facetem z pierwszych randek:) Jak sie
        nudzisz to zmykaj lepiej teraz a nie za 3 kolejne lata, w ciagu ktorych twoja
        dziewczyna znajdzie sobie dojrzalego kandydata na meza, zamiast czekac az ci
        sie znudzi do reszty.
        A ty co robisz zeby w zwiazku nei wialo nuda???
        • blablabla20 Re: Mąż powiedział nie kocham 13.08.04, 14:52
          > A ty co robisz zeby w zwiazku nei wialo nuda???
          Szukam sobie rozrywek na boku.
          • anula36 Re: Mąż powiedział nie kocham 13.08.04, 15:57
            otoz to wlasnie.
      • woman-in-love Re: Mąż powiedział nie kocham 13.08.04, 13:00
        jestem od 3 lat z dziewczyna, Ona planuje jakis slub dzieci, a ja chetnie bym
        > ja zostawil, bo mi strasznie wieje nudą.


        A słyszałeś, bla (jaki nudny nick), że nudą wieje od wewnątrz? A do tego jeszcze
        zalatuje tchórzem?
        • blablabla20 Re: Mąż powiedział nie kocham 13.08.04, 15:00
          Prawda jest taka, ze Ona zupelnie nie rozumie co dla mnie jest wartościowe a co
          nie. Sądzi, że o 22 ma prawo być zmęczona, sądzi że ma prawo nie mieć humoru.
          Robi śniadania/obiady/kolacje, sprząta, pierze i w ten sposób realizuje swoją
          miłość. Jednak zapomiała już zupełnie to co jest naprawdę istotne, to coś co
          było kiedyś a teraz zupełnie zniknęło. Na pytanie dlaczego tak się dzieje
          odpowiada, że przecież trzeba to zrobić i robi mi wyrzuty dlaczego jej nie
          pomagam. A dla mnie takie rzeczy mają zupełnie drugorzędne znaczenie, a pozatym
          zadaję sobie pytanie, dlaczego dwa lata temu tego nie robiła i jakoś żyliśmy?
          • anula36 Re: Mąż powiedział nie kocham 13.08.04, 15:59
            Maja drugorzedne znaczenie bo ty tego nei robisz tylko ona cie obrabia, jakby
            tego nie robila to bys nosil pomiete koszule i nie mialbys takiego powodzenia
            na boku:)
            Powiedz jej wprost to wszystko, niech sie bez sensu dziewczyna nie ludzi, bo na
            meza to ty sie nei nadajesz.
            • blablabla20 Re: Mąż powiedział nie kocham 13.08.04, 17:04
              Wiedz, ze koszule zakladam tylko na wesela i to z wielkim bólem. A juz w ogóle
              jest mi wszystko jedno czy jest pomięta czy też nie.
              • morphea1 Re: Mąż powiedział nie kocham 13.08.04, 22:20
                To co cie przy niej trzyma?!Grawitacja?! Seks?!
                Gówniarz jesteś i tyle :(
                Szkoda słów...:(
            • woman-in-love Re: Mąż powiedział nie kocham 13.08.04, 18:49

              > Powiedz jej wprost to wszystko, niech sie bez sensu dziewczyna nie
              ludzi, bo na
              >
              > meza to ty sie nei nadajesz


              Anula, nie widzisz, jaki z niego tchórz? Straciłby darmową służącą, a z tymi
              koszulami to jawna ściema. Na pewno chodzi na laski w koszulach uprasowanych
              przez swoja kobietę. Nie zazdroszczę mu tej chwili, kiedy jego "posługaczka" się
              na nim pozna :-)))))Pióra polecą ha ha ha ha:-))))))))
              • anula36 Re: Mąż powiedział nie kocham 13.08.04, 23:04
                akurat sie pozna, wierzysz w to kobieto??
                Bedzie chodzic na paluszkach jak niektore dziewczyny na tym forum,zeby nie
                urazic ukochanego i zeby czasem sie nei zwinal przed slubem.
                Woman, nie oszukujmy sie piora porwac na naszych niewiernych i ich cipciach to
                moze garstka kobiet,odwaznych niezaleznych i przekonanych do sensu swoich
                dzialan, a reszta bedzie sie obwiniac i myslec co zrobily nie tak.
                Jak zagladam na to forum to ma wrazenie,ze jestem koszmarna hetera a moj chlop
                ucisniona niewinnosc:)
                Ma pecha biedak, ale ja juz swoje frajerskie zaplacilam i wiem czego chce a
                czego nie;) Za 10 lat moze nawet osiagne twoja twardosc:)
    • mazi27 Re: Mąż powiedział nie kocham 13.08.04, 12:14
      Dorotko napisz co u Ciebie??? Jak sie czujesz??? Jestem z Toba i mam nadzieje
      ze Twoj maz przez te dni zrozumial swoj blad i to bylo tylko chwilowe
      zacmienie. 3maj sie
Inne wątki na temat:
Pełna wersja