moniaaa8.pl
01.08.13, 21:55
Wiem,że takich postów jak ten jest pełno. Nie wiem po prostu co mysleć, robić... Jestem nieszczęśliwa w związku. Brakuje mi wszystkiego, namiętności, bliskości, zrozumienia. Ukrywam to nawet przed najblizszymi. MOje zycie,to tylko wychowywanie dzieci. Mąż traktuje mnie jak babę od wszystkiego. Ciągłe pretensje,że mam dość samotności i robienia wszystkiego.Wszystkie obowiązki są na moich barkach. Nawet sprawy, którymi on powinien się zająć. Nic się nie układa. Chciałabym faceta, który doceni moje starania. W żadnej sferze się nie układa. Czy zbyt wiele wymagam. Nie chcę go zdradzać, bo nie jest mi obojętny. Trudno jest odejść, gdy sa juz dzieci. Jestem jeszcze młoda i boję się,że spędze tak całe życie. Nigdy bym się nie podejrzewała o taki gest, jak pisanie na forum. Widocznie szukam deski ratunku albo zrozumienia.