rozpada sie moje małżeństwo

09.08.13, 21:33
witam ,czytajac wasze opowieści i ja postanowilam napisać.jesteśmy 20 lat po slubie.w tym roku mamy drugi powazny kryzys w naszym zwiazku.pierwszy był 4 lata temu.moj maz mial najpierw romans ,czy to znajomosc internetowa,(ja wtedy pracowalam w niemczech )on studiowal ,ja pracowalam zeby bylo na zycie i jego studia .juz wtedy jezdzilam od paru lat.potem moj maz miał romans z kolezanka z pracy .odkrylam to ....byly rozmowy łzy ,przeprosiny ...ze tylko mnie kocha a to bylo zauroczenie....przebaczylam....no moze gdzieś w tyle głowy zostala ta niepewnośc ,czy bedzie dalej z nia romansowal? maz nie dawal mi powodów do zazdrosci i tej niepewnosci bo wracal do domu zawsze na czas.ale co bylo w pracy nie wiem...poukladalam sobie świat az tu nagle 2 tyg temu z byle pierdoly wybuchla wojna....a potem padly gorzkie slowa ,ze on ma tego dosc ,ze mi to nie przeszlo (po tej zdradzie) ze ciagle robie mu przytyki ,wykrzyczał nawet ,ze ona dalej sie nim interesuje ale on dla swietego spokoju woli mi nic nie mowic o tym ,ze ja mu nie wierze i on nie widzi sensu juz bycia razem .powiedzial mi nawet ,ze ,,spieprzylam mu cale zycie''po tych slowach -to dla mnie jak sztylet w plecy.on jest zdania ,ze musi to pezemyslec czy chce byc ze mna...praktycznie ze mna nie rozmawia,to ja probuje go naklonic do rozmowy co dalej .mamy 19 letniego syna ,w tym roku ma mature.pytam meza a on mi mowi ,ze nie wie co robic ,bo on ma wyrzuty sumienia za ta zdrade i to go gryzie i boi sie ,ze teraz jeszcze po tym nie poradzimy sobie ,bo z tamtym problemem nie udalo sie do konca (z mojej winy)a ja ....chce ratowac to malzeństwo ,ale ta jego biernosc mnie przeraza,nie wiem czy mam dalej ciagnac go do rozmow ,czy dac sobie spokoj.dodam ,ze bylam zawsze zona dla niego -mial uprane ,posprzatane ,zawsze obidek na stole.po tamtej akcji przestalam jeżdzic za granice ,znalazlam prace w kraju ,wydawac by sie moglo ,ze juz ok ,a tu ....potwory wrocily....sama nie wiem co mam robic ,czy dalej ,ciagle wyciagac pierwsza reke na zgode,probowac cos ,czy udawac obojetnosc ....
    • batka.makatka00 Re: rozpada sie moje małżeństwo 10.08.13, 10:23
      Staram się zrozumieć Twoją sytuację. Z Twojego postu wynika, że Ty spełniałaś funkcje kobiety (żona, kochanka, matka), do tego przejmowałaś rolę mężczyzny (praca poza krajem, jak sądzę dość intratna) a mąż, jak sądzę pracował, studiował a w wolnych chwilach romansował. Teraz poczuł się niekomfortowo ponieważ uważa, że mu nie wybaczyłaś i jest na cenzurowanym. Czy tak?

      Jeśli tak to, wg mnie on sam ma problem z wybaczeniem sobie. Gryzie go to od kilku lat, jest mu z tym źle ale przecież za swój stan ducha nie będzie winił siebie. To Ty, wg niego, wbijasz go w poczucie winy, Ty jesteś odpowiedzialna za jego frustracje, na Tobie się wyżywa.
      Mało tego okazuje się, że tamta nadal jest nim zainteresowana, nie wini go o zdradę, nie otacza go codzienną troską, nie musi go utrzymywać to i nie ma o nic pretensji, czyli jest idealna.
      Wcale nierzadki przypadek ucieczki faceta od odpowiedzialności za swoje błędy. Nabałaganił ale nie chce mu się posprzątać, pójdzie tam, gdzie czysto, gdzie znowu spokojnie będzie sobie mógł bałaganić jakiś czas.

      Rozmowy są niezbędne w związkach, w sytuacjach kryzysowych szczególnie ale wiem jak trudno w nich pominąć swoje żale, pretensje, wypominanie krzywd. Jeśli nie poradzicie sobie z trzymaniem się jednego problemu a będziecie sięgać do zapiekłych spraw o porozumieniu można zapomnieć.
      Z tego co piszesz Tobie zależy na utrzymaniu tego związku. Jeśli masz argumenty, które jednoznacznie utrzymują Cię w tym przekonaniu to działaj!
      Niczego nie udawaj! Dlaczego masz udawać? Przecież dla Ciebie to ważne! Jedyne nad czym w takich sytuacjach powinna zapanować kobieta, oczywiście moim zdaniem, to unikać jak ognia postawy zbitego psa. Tobie zależy, bardzo, ale nie pozwolisz żeby Tobą pomiatał.
      Zawsze też możecie skorzystać z porady fachowca w poradni małżeńskiej.
      • mila03 Re: rozpada sie moje małżeństwo 10.08.13, 12:24
        wiesz ,powiedział mi nawet ,ze on musi sobie najpierw sam poradzić z problemem wyrzutow sumienia,mowi ,ze oto co się dzialo ,nie wini mnie tylko siebie ale boi się ,ze my juz nigdy nie będziemy takim związkiem jak przed 4 laty,to nas przerasta .prosil ,żeby nie naciskac go na rozmowy ,ze to mu nie pomaga .no to nie będę tak jak piszesz ,chyba musze wyjść z pozycji skulonego psa ,musze zyc dalej ,cokolwiek będzie dalej,bede musiala zapisac się do psychologa .wspomniałam o tym mezow ,ale on nie pojdzie ,,nie ,bo nie,,
        ech....zobaczymy co to wyjdzie z tego ale teraz to ja juz sama nie wiem czy jest sens to ratować .niech idzie wolno....
        • batka.makatka00 Re: rozpada sie moje małżeństwo 10.08.13, 19:47
          Oj sporo żalu w Twojej wypowiedzi. Nie wiem tylko czy to z powodu człowieka, którego kochasz, a nie jesteś pewna czy on Ciebie czy z powodu zburzenia jako tako stabilnego statusu.
          • mila03 Re: rozpada sie moje małżeństwo 11.08.13, 10:28
            tak ,batko, chyba tego zalu sporo ,bo nie wiem czy ten czlowiek mnie kocha jeszcze i to jest straszne,kolejny dziń bez slow ,pierwszy raz tego wieczoru poszlam spac do innego pokoju ,nie bede mu przeszkadzac w jego rozmyslaniach,ale wiesz co ,nawet nie wiesz jak bardzo mi pomoglas jennym zdaniem,,nie być przy facecie jak zbity pies''.bo zdalam sobie sprawe wlaśnie ,ze taka bylam.to mni od razu jakos do gory ponioslo.....nawet nie wiesz jak bardzo ,dziekuje....
            • batka.makatka00 Re: rozpada sie moje małżeństwo 11.08.13, 20:52
              Bo też my kobiety często niestety tak mamy, że żal i nieszczęście wyłazi z nas każdym porem. Stajemy się nadto usłużne, schodzimy z drogi albo, jak piszesz : "nie będziemy mu przeszkadzać". Taką postawę trudno kochać łatwiej raczej o wzgardę dla niej.

              Przeciwnie postępuj tak jak uważasz, że powinnaś, zdaj się na intuicję. Dlaczego Ty masz nie przeszkadzać? Czujesz się winna? Może raczej zapytaj Pana czy chce się wynieść z Waszej sypialni. Przecież jesteś wartościową, oddaną kobietą! Nie daj się zepchnąć na dalszy plan. Raczej daj do zrozumienia, że mąż powinien się postarać rozwiązać temat jak najszybciej bo TOBIE taka huśtawka emocjonalna absolutnie nie odpowiada.
              Przecież Ty dajesz, wybaczasz i pracujesz na związek, masz prawo wiedzieć czy warto dalej.
              A syn orientuje sie w temacie? To dorosły chłopak chyba powinien wiedzieć?
              • mila03 Re: rozpada sie moje małżeństwo 12.08.13, 23:21
                mój maż na razie w dalszym ciagu nie rozmawia ze mną.synowi w paru slowach ,bez szczegolów powiedzialam ,ze sie poklocilismy i moze sie to skonczc roznie.martwie się o niego ,bo jest teraz w klasie maturalnej a my mu tu rakie ,,rozrywki fundujemy''
                sama juz nie wiem co to bedzie z tego....
                • batka.makatka00 Re: rozpada sie moje małżeństwo 13.08.13, 20:13
                  Nie wiem jak dla Ciebie ale dla mnie najgorsza jest niepewność i bezradność. Może poprostu weź sprawy w swoje ręce i zadecyduj sama. Czasem bywa, że facet przyparty do muru, w sensie "skoro taka Twoja wola ok daję ci swobodę" zaczyna myśleć logiczniej i przestaje mieć ochotę na durne rozterki. Trochę na zasadzie nie będę zmieniał znanego i niezłego na nieznane i nie wiadomo jakie. U mnie kiedyś zadziałało :)
                  Mam świadomość, że powinnaś się skoncentrować na synu, dla niego to bardzo ważny okres w życiu a widząc smutną mamę i obojętnego ojca - no sama rozumiesz. Dzieci bez względu na wiek przeżywają wojny rodziców równie mocno.
                  Zrób sobie bilans plusów i minusów związku, ogarnij się i pomyśl, że przecież choćby nie wiem co - poradzisz sobie. A co może nie?
                  Trzymam kciuki.
                  • mila03 Re: rozpada sie moje małżeństwo 14.08.13, 12:33
                    zgadza się najgorsza jest niepewność i bezradność ,teraz to ja już sama nie wiem czy to uda się uratować i czy ja tego na pewno chce.kazdy dzień jego milczenia to dla mnie kolejny dzień oddalenia się od siebie.
                    ja już mam nawet plan ,,b;''jak syn zda mature planuje wyjechać za granice ,bo ktoś musi zarobić na syna studia .mi samej będzie trudno utrzymać mieszkanie i je wyremontować.musze sobie poradzić ,bo jestem kobieta.....dziekuje ci za dobre słowa i wsparcie psychiczne....
    • natalkamilutka Re: rozpada sie moje małżeństwo 16.09.13, 19:54
      bardzo dobrą wróżkę masz pod adresem kobietamag@interia.pl, gorąco polecam, mi wiele pomogła!
Pełna wersja