44jaro
28.08.13, 00:19
Witam Was Kobiety!
Czy jeśli Kobieta na której mi zależy i staram się o nią okłamał mnie opowiadając mi jak wyglądało pewne spotkanie z klientem (ja zainicjowałem temat) mówiąc, że trwało 15 minut, klient podpisał umowę i tyle a w rzeczywistości było inaczej, tzn znam prawdę bo ogładałem nagranie z monitoringu :) spotkanie trwało 2,5h, kilka drinków, facet się przystawiał, inicjował dotyk, podrywał, spotkanie zakończyło się udawanym telefonem i koniecznością wyjścia to czy można takiej Kobiecie ufać?
Jakby nie patrzeć to kłamstwo. Powiedzenie prawdy przecież nie miałoby negatywnego wydźwięku.
Co o tym myślicie?
Jest to dla mnie ważne ponieważ stoję przed wyborem na całe życie, a ponieważ poważnie traktuję kwestię związku i wierności, mam obawy.