gotowość sejsualna

29.08.13, 10:36
Jestem trzy m-ce po slubie.
Mój mąż uymaga ode mnie stałej, pełnej gotowości seksualnej
W dzień, w nocy, w kuchni, salonie, na fotelu, podłodze, wszędzie i zawsze.
Przez te około 100 dni odbyłam z mężem przynajmniej z 500 ale raczej znacznie więcej stosunkow.
Około, połowy to oralne /głównie gdy mam miesiączkę/. Nigdy analne.
Sama do orgazmu dochodzę żadko.
Zostawić to tak dalej aż mężowi się znudzi /znudzę/?
    • horpyna4 Re: gotowość sejsualna 29.08.13, 12:01
      Nie zostawiać, kupić słownik ortograficzny.
    • idoli Re: gotowość sejsualna 29.08.13, 12:06
      5 stosunków dziennie??? Robicie coś oprócz tego? Pracujecie? Zastanawiam się, kiedy znajdujecie na to czas.
      Przed ślubem też taki był? Na Twoim miejscu zamiast robić mu loda co chwilę, pomyślałabym o swoim komforcie i przyjemności, bo jak sądzę, nie bawisz się za dobrze. Dlaczego rzadko masz orgazm? Dziewczyno, Twój mąż powinien się wysilić i też Cię zaspokoić a nie tylko ładować dla własnej przyjemności. Nie na tym polega związek. Nie jesteś chyba gumową lalą, którą można mieć pod ręką w każdej chwili. Ale porażka.
    • jestemsofi Re: gotowość sejsualna 02.09.13, 00:02
      Ej, nie możesz się zgadzać na coś, z czym jest Ci źle. Jeśli robisz to wbrew sobie, to jaki to ma sens? Seks ma być przyjemnością, a nie "czekaniem aż mu się znudzi". A jeśli odmówisz? Boisz się, że pójdzie do innej? Szczerze? Jeśli ma pójść to i tak pójdzie, choćbyś się nie wiem jak starała... :/ Pogadaj z nim i tyle. Może znajdźcie jakieś alternatywy np. wtorek to dzień tylko przytulania albo tylko całowania etc.

      Sofi

      www.pamietnik-sofi.pl
Pełna wersja