Nie wiem, jak wesprzeć męża :(

04.08.04, 13:10
Postaram się krótko: ja pracuję w pewnej znanej korporacji, mąż ma niestety
dużo mniej płatna pracę. Zaczyna go to coraz bardziej dołować, stracił
możliwość awansu, próbował się przenieść, ale się nie udało, praca go nei
satysfakcjonuje. Wymyślił sobie "kontrakt" zagraniczny i naprawdę prawie się
udało. Niestety okazało się, że cierpi na chorobę, która od 1 lipca (!) go
dyskwalifikuje jeśli chodzi o taki wyjazd. Nie jest łatwo, bo pracy zmienić
na razie nie może (wiązałoby się to z "oddaniem" sporych jeszcze pieniędzy
państwu). Nie wiem jak go wesprzeć. Proszę o dobre rady :)
    • netka73 Re: Nie wiem, jak wesprzeć męża :( 04.08.04, 15:17
      witaj,
      pisze, choc wlasciwie nie wiem jak cie wesprzec. jestesmy w podobnej sytuacji,
      z tym ze moj mezczyzna w ogole nie pracuje. i jest czasami ciezko, zwlaszcza,
      ze ja tez z jednej strony mam ochote go wspierac, ale czasami mam tez
      wszystkiego dosc i puszcze jakas zlosliwa uwage. generalnie jednak, gdy widze,
      ze nadchodzi wielki dol obieram strategie narzekania na rynek pracy. tak, by
      czul, ze to nie jego wina, ale ze teraz jest ogolnie tak ciezko. pomaga tez
      przytaczanie przykladow innych znajomych. no a teraz to sytuacja nam sie w
      ogole zmienila, gdyz mamy dzidzie, wiec moj niemaz ma juz prace - opieka nad
      corcia :))
      • zuza123 Re: Nie wiem, jak wesprzeć męża :( 04.08.04, 17:02
        Dziekuję Ci. Ja też staram sie jak mogę, ale widzę, że mój mąż powoli
        sie "poddaje". Ten wyjazd był dla niego dużą szansą na rozwój zawodowy i
        widziałam jak się cieszył, gdy przeszedł przez sito. A tu taka niespodzianka,
        gdy w zasadzie już był pewny, że jedzie :(
    • aphoper1 Re: Nie wiem, jak wesprzeć męża :( 05.08.04, 08:01
      Mój Mąż także ma problemy z pracą. Myślę, że nie ma sposobu, żeby sprawić, by
      raz na zawsze poczuł się lepiej. Kryzys może być zresztą rozwojowy, więc chyba
      nie możemy starać się zupełnie "odczarować" sytuacji. Ale powinnyśmy być i nie
      dokładać im brzemienia... Ja staram sie zachęcać mojego Męża do aktywności na
      innych polach - np. hobby, spotkan z jego kolegami, wyjazdow. najtrudniej
      odciagnac mi jego czarne mysli od kasy...
      W kazdym razie, najgorsze, co mozna zrobic, to pokazywac mu, ze nie dosc, ze nie
      udalo mu sie ze zmiana pracy, to jeszcze nie potrafi sobie z tym emocjonalnie
      poradzic, ze nie akceptujemy tego, co sie z nim dzieje.
      No, naprawde trudna sprawa.
      A w przypadku bardzo powaznym, polecam terapie. To nie takie straszne, jak sie
      wydaje z zewnatrz!

      Papa, 3majcie sie!
      A.
      • zuza123 Re: Nie wiem, jak wesprzeć męża :( 05.08.04, 15:37
        Teraz szykuje się jeszcze konflikt :( Ja bardzo chcę robić studia podyplomowe i
        mając na to tylko weekendy, mój mąż się postawił mówiąc, że i tak mamy mało
        czasu dla siebie. Ma trochę racji, ale jak teraz nie udało mu się ze zmianą
        pracy, sam powiedział, że pójdzie na studia. A razem pójść nie możemy, nie damy
        rady finansowo. No cóż, zobaczymy jak sytuacja się rozwinie
        • aphoper1 Re: Nie wiem, jak wesprzeć męża :( 05.08.04, 17:57
          Powodzenia!
        • claudia207 Re: Nie wiem, jak wesprzeć męża :( 05.08.04, 23:20
          zuza123, mysle, ze powinnas ustapic ze studiami i pozwolic mu na kontynuowanie
          nauki. Dowartosciuje go to i bedzie mial nadzieje, ze po studiach bedzie mu
          latwiej znalesc prace. Pomysl z opiaka nad dzieckiem tez nie jest najlepszy.
          Wiekszosc mezczyzn zle sie czuje przemujac typowo kobiece role, podczas, gdy
          zona staje sie "facetem" w rodzinie. Koledzy beda sie z niego smiac, a mamy w
          piaskownicy dziwnie na niego patrzec.

          Poza tym nigdy przenigdy nawet w zlosci nie wypominaj mu, ze nie ma pracy i ze
          Ty go utzymujesz. Pamietaj, ze mezczyzni maja zakodowane w glowach przez
          spoleczenstwo i wychowanie, ze to oni maja zadbac o rodzine. Naturlane jest, ze
          sie zalamuja, gdy role w rodzinie sie odwracaja.

          Jesli jestes osoba, ktora lubi rzadzic, a wydaje mi sie, ze tak, powinnas
          troche sie hamowac dopuki maz nie znajdzie zrodla satysfakcji w pracy albo na
          uczelnii. Problem, ktory masz z twojego punktu widzenia jest znacznie mniejszy
          niz z jego, choc byc moze on o tym nie mowi. Jesli nie zaczniesz cos z tym
          robic, on moze poszukac sobie kogos przy kim poczyje sie mezczyzna. Oczywiscie
          nie musi tak byc, ale moze.
          • zuza123 Re: Nie wiem, jak wesprzeć męża :( 06.08.04, 08:10
            To nie jest tak do końca, mój mąż ma pracę, a dzieci nie planujemy (a raczej
            nie możemy). Oczywiście, że pozwolę mu kontynuować naukę, mimo, że to ja
            pierwsza wpadłam na pomysł studiowania. I nie poszłam, w pewnym sensie ze
            względu na prośby meża. Ja w czasie, gdy on będzie się uczył, nauczę się
            jeździć konno. Od lat o tym marzę, ale jakoś się nie składało :)
            • polak_alkoholik Re: Nie wiem, jak wesprzeć męża :( 06.08.04, 10:35
              zuza uwazaj abys z konia nie spadla!
              to przytrafilo sie nawet super-manowi.
              Badz ostrozna zkoniem nie ma zartow.;-)))
    • zuza123 Re: Nie wiem, jak wesprzeć męża :( 10.08.04, 11:24
      Dziękuję za Wasze rady. Dziś jest gorzej, bo odwołanie męża również zostało
      odrzucone :(
Pełna wersja