Kobiety po przejsciach i co dalej- jak żyć?????

10.09.13, 16:52
Witam
Zakładam nowy wątek dla kobiet , dziewczyn po przejsciach , stracie osoby bliskiej , zawodzie milosnym lub niepowodzeniu zawodowym. Jestesmy tylko ludzi , ja po swoim przykładzie postanowiłam bezinteresownie pomagać szczególnie samotnym matkom, kobietą po rozwodzie stanąć na nogi i zacząć żyć . Wiem , że nie jest łatwo na swoim przykładzie przeżyłam dużo juz teraz wychodze na prosto . Najgorzej w takiej chwili zostac samemu , a wiadomo lepiej się wygadac, porozmawiać z osobą nieznaną a najlepiej jeszcze by nikt tego nie komentował na forum i nie czytał. Ja tak miałam szukałam osób po przejsciach gdzie były podane meile, nr gadu by nieczytac zbednych komentarzy na forum , że sama na to sobie zasłużyłam. Z stąd mój pomysł , by pomagać innym wspierac ich przynajmiej rozmową , zapraszam na meil pomocnadlondlaciebie@wp.pl . Bedzie on służyl nam do komunikowania sie , pomagania... Tak dla zainteresowanych opowiem , że naprawdę dużo przeszłam teraz wiem że wszystko w życiu ma swój cel .. Minęło 3 lata i dopiero teraz jestem w związku , ggdzie umiem coś od siebie dać. Moja historia :Byłam w zwiazku 5 lat musze dodac że w bardzo szczesliwym zwiazku , slub był zaplanowany na sierpien 2010r ,ponad rok staralismy sie o dziecko bo jak to bywa jak się chce szkraba to nie zawsze się da. 4 mc przed ślubem okazało się że jestem w ciazy wkoncu była taka radość , niestety nie trwała ona długo , dwa miesiące przed ślubem dowiedziałam się że jestem zdradzana jak wiecie świat jest mały . Nie mogłam uwieżyc takie plany starania i wszystko pryslo nie to jakis koszmar , narzeczony coraz cześciej wyjezdzal w podróz słuzbowa , pracował do pozna i jak mc przed ślubem, przyznał się że poznał młodszą o kilka lat dziewczynę bez żadnych zobowiazan i odszedl . Miesiąc przed ślubem zaliczki wpłacone , dziecko w brzuchu co wszyscy powiedzą ... Była to dla mnie najwieksza tragedia życia :((( Ślub odwołalam , dziecko naszczęscie urodziłam , chodz było cięzko po jego odejściu wylądowałam w szpitalu w złym stanie :((( nie mialo nic dla mnie sensu dalsze życie .... było mi bardzo cięzko , ale dałam rade chodz nie sama ... Szukałam pomocy tak jak i wy w interenecie , na forach niestety spotykałąm się z róznymi opiniami po niektórych wypowiedziach zaczęłam obwiniać siebie chodz byłam bez winy ale osoby czasami nie myślą co piszą nieznając wypowiadając sie... Dziewczyny, kobiety jeśli macie problem odezwijcie się , po swoim przykładzie wiem że najgorzej zostać samemu lub tym bardziej wyśmiany lub zlekceważony z problemem. Sama dużo przeżyłam teraz wychodze juz na prosto zawsze w czymś pomoge, doradze . pozdrawiam
    • amphora13 Re: Kobiety po przejsciach i co dalej- jak żyć??? 20.09.13, 13:13
      Bardzo współczuje... i bardzo mi przykro,że Twoje życie tak się potoczyło. Ja się zastanawiam co robic z moim małżeństwem. Jestesmy od 11 lat razem, 6 małzenstwem, mamy roczne dziecko. Przezywamy kryzys odkad zaszłam w ciaze-bardziej maz, bo dowiedzialam sie wtedy,ze nie wie co do mnie czuje, ze dziecko to ja planowałam, on uwazal ze to za wczesnie-ale mi tego nie powiedzial. Ogólnie bylam w szoku i bardzo to przezywalam. Pare miesiecy temu odkylam jego emaile z jakas babą, przyzekal nie miał romansu, ze nie ma z nia kontaktu... nie ufam mu, jestem z nim nieszczesliwa, sama teraz nie wiem co do niego czuje bo mnie rozczarował. I gdyby nie dziecko moze bym chciala sie z nim rozstac, do tego nie mam pracy, ciagle szukam, takze sama nie dalabym teraz rady. Nie moge tego przetrawic ze przestał mnie kochac.... I co mam zrobic..?:(
      • speedboat8 Re: Kobiety po przejsciach i co dalej- jak żyć??? 19.12.13, 08:03
        Jak w malzenstwie jest kryzys to na bank kobieta nie wspolzyje z facetem! To czuly punkt kazdego malzenstwa.Facet szuka na boku jak mu brakuje seksu.Kobiety tego nie rozumieja bo one inaczej to pojmuja.Facet funcjonuje na poziomie hormonalnym ,zwierzecym jak twierdza niektore feministki ale nie zmienia tego bo to jest Natura ,Tak funkcjonuje na poziomie biologicznym 100% facetow.
        Fcet musi miec wytrysk przynajmniej 1x dziennie aby byl zrelaksowany a wiec spokojny.
        Autorko postu! moja rada doprowadz wasze relacje do spokoju ,po czym wspolzyj z nim az mu bokiem bedzie wychodzilo!Jak bedzie mial "obowiazek" raz dziennie cie zapokoic to nie bedzie szukal innej.Badz wymagajaca w seksie ,zadaj aby byl innowacyjny,urozmaical seks .Jako laske uczyn ze nie bedziesz z nim wspolzyla np raz w tygodniu aby biedak odpoczal.On w to pojdzie bo meska duma mu nie pozwoli ale wykonczysz go fizycznie a najwazniesze ze uspokoi sie nie bedzie mialochoty na boki :) Recepta jest bardzo prosta .Atmosfere w domu mozna latwo wyciszyc jak sie bardzo chce,to kobieta glownie nakreca temperature miedzy partnerami poprzez swoje emocje.
    • romo999 Re: Kobiety po przejsciach i co dalej- jak żyć??? 27.02.14, 22:33
      Przykro mi, że Twoje życie tak się potoczyło, ale cieszę się, że wychodzisz na prostą. Idź przed siebie z podniesionym czołem, nie oglądaj się za siebie. Powodzenia!
Pełna wersja