teściowa o synowej

17.09.13, 21:35
Historia oparta na faktach

Osoby: Mąż, Żona, Mama męża
Czas akcji: 2 dni po ślubie i weselu
Miejsce akcji: dom rodzinny Pana Młodego
Przebieg:
Nowożeńcy wchodzą do domu i słyszą mamę męża rozmawiającą głośno przez telefon (jak się za chwilę okazuje z koleżanką), akurat trafiają na następujące słowa komentarza na temat wyglądu żony podczas ślubu: „ani ładna ani zgrabna a wyglądała jak niteczka”.
Nadmienić należy że nie dalej jak dzień wcześniej mama męża, z uśmiechem ucałowawszy żonę w czoło powiedziała: „nie wyglądałaś ładnie, wyglądałaś olśniewająco!!!”

Jak poczułybyście się na miejscu żony?
Co sądzicie o zachowaniu mamy męża?
Jak powinien Waszym zdaniem zachować się w tej sytuacji mąż?

Będę wdzięczna za Wasze opinie!
    • zuzi.1 Re: teściowa o synowej 17.09.13, 21:56
      teściowa to typowa hipokrytka jakich wiele, dwulicowa, w dodatku zazdrosna o młodosc synowej, niezbyt miła sytuacja, ale zapewne częsta, jak powinien zachowac się mąż: przeprosic Cię za zachowanie matki, a ją w Twojej obecnosci obsztorcowac porządnie za to co powiedziała (to teoria) a w praktyce mało którego syneczka na takie zachowanie byłoby stac ;-) a jak się zachował Twój mąż? ;-)

      plus całej sytuacji: już 2 dni po slubie dowiedziałaś się z kim masz NAPRAWDĘ do czynienia w osobie teściowej, zachowaj tą wiedzę na przyszłosc i przypadkiem się z tą panią nie zaprzyjaźniaj... ;)
      • horpyna4 Re: teściowa o synowej 18.09.13, 08:36
        Moim zdaniem obsztorcowanie mamusi powinno się odbyć bez obecności synowej, w cztery oczy.

        To podstawowa zasada, jeżeli nie chce się jeszcze bardziej zaognić stosunków. Człowiek sztorcowany przy świadkach czuje się upokorzony, a upokorzenie rodzi nienawiść. Warto o tym pamiętać.

        Bez świadków można też powiedzieć więcej; czasem można wytknąć jakieś sprawy, których wywlekanie wobec innych byłoby nie do przyjęcia.

        Poza tym - zgoda. Mąż powinien natychmiast przeprosić żonę z zachowanie swojej matki, a z matką porozmawiać jak najszybciej.
        • zuzi.1 Re: teściowa o synowej 18.09.13, 10:13
          Obsztorcowanie mamusi bez obecnosci synowej może się odbyc jedynie w teorii a w praktyce może do tego zwyczajnie nie dojsc, lub syn skuli uszy i coś bąknie ale nie na temat lub zbyt lekko dotykając tematu, przy świadku w osobie synowej już żadnych uników robic nie będzie mógł, a jeśli zrobi to zona będzie tego świadkiem. Poza tym poprosiłabym męża, żeby poprosił matkę o przeproszenie własnej żony, w końcu to matka zachowała się w sposób żenujący.
      • tadeusz542 A teściowa to miss świata? 28.09.13, 12:20
        Ot teściowa może mieć na temat Twojej urody zdanie różne od Twojego.
        Z teściowymi to zresztą różnie bywa . Moja na przykład kiedy siedziałem u niej czekając na powrót mojej świeżo poślubionej małżonki bo przez jakiś czas pracowała po sąsiedzku i stołowaliśmy się u teściowej powiada mi tak : A wiesz ,że ten mój chłop to już mnie pół roku nie dotknął a ........ kończy dopiero za godzinę i powtórzyła to chyba ze cztery razy .
        I co powinienem zrobić w takiej sytuacji ? - Słusznie ! piątego razu powtarzać nie musiała.
      • mm969696 Re: teściowa o synowej 24.10.13, 00:59
        Jasne. Prawda jest taka że matka powiedziała to myśląc ze nikt tego nie słyszy, mówiła to do koleżanki i miała prawo. A co twoim zdaniem bardziej w porządku byłoby powiedzieć pannie młodej"jesteś brzydka i niezgrabna"? Ja tez mówię wszystkim pannom młodym ze wyglądają olśniewająco, a swoje myślę i np:rozmawiając później z mamą mówię co myślę naprawdę na temat ich wyglądu. Moim zdaniem, jełsi teściowa rozmawiała z przyjaciółką to nie maja prawa, ani syn ani synowa, obsztorcować matki, bo nie zrobiła nic złego..
    • emik786 Re: teściowa o synowej 18.09.13, 18:04
      Nie demonizowałabym tej sytuacji. Teściowa nie powiedziała nic obraźliwego, pewnie bylo Ci przykro ale obiektywnie nie było obraźliwe.
      Załóżmy ze rzeczywiście nie uważa ze nie jesteś piękna (wolno jej), ale kocha syna i skoro on Cie wybrał postanowiła Ciebie również wspierać.
      Wolałabyś usłyszeć w dniu ślubu ze wg niej nie wyglądasz zbyt dobrze? Wtedy nikt by jej o hipokryzję nie posadził.
      Rozmawiała ze swoja przyjaciółka , w swoim własnym domu. Nie wiedziała ze weszliście, to była jej prywatność, nie wasza.
      Wg mnie syn może jej napomknąć ze słyszałaś rozmowę i zrobiło ci się przykro ale nie upierałabym się , może po prostu nie zawracać sobie głowy drobnostkami? :)
      Ps. Dla mnie niteczka ma nawet pieszczotliwe zabarwienie:)


      • via_z_raydell Re: teściowa o synowej 19.09.13, 22:12
        zgadzam się. Nikt normalny nie powie pannie młodej, ze wygląda źle.
        A że przyjaciółce powiedziała, że nie wyglądałaś olśniewająco... może nie w jej stylu sukienka, makijaż, może wyobrażała to sobie inaczej. Nie możesz jej za to winić. Nie zjechała Cię przy wszystkich mówiąc, że jej się nie podobałaś, tylko powiedziała to przyjaciółce, nie wiedząc, ze to słyszysz.
        Od męża oczekiwałabym potwierdzenia, że dla niego wyglądałam pięknie- dla nikogo innego nie muszę. Przeprosiny za słowa mamy też byłyby mile widziane i dobrze by było, gdyby wpsomniał mamie, że usłyszałaś. Tak jak napisała emik786.
        Swoją drogą, jak się zachował Twój mąż? Zareagował jakoś?
    • donmarek Re: teściowa o synowej 29.09.13, 10:53
      A jesteś NAJPIĘKNIEJSZĄ, NAJLEPIEJ UBRANĄ, NAJMĄDRZEJSZĄ??? Jednym słowem Mrs. World, Queen of The World ???
      Ludzie, odrobina samokrytycyzmu !!!
      • rybka64 Re: teściowa o synowej 16.10.13, 17:01
        Rada:
        W d....miej zdanie teściowej. Nie przejmuj się, bo i tak będziesz niedobra. Musisz się tego nauczyć. Druga rada: natychmiastowe odcięcie pępowiny syna do mamusi. Od teraz jesteś ty, nie mama. Trzecia rada: jak mąż zacznie olewać to co mama mówi do ciebie albo za twoimi plecami, tupnij nogą i to porządnie, bo zacznie cię to wykańczać emocjonalnie.
        Mąż ma stawać w obronie żony, zawsze i wszędzie, inaczej odbije się to na waszym małżeństwie wcześniej czy później. Pojawią się myśli o kimś innym. Po ente nigdy nie pozwól aby twój mąż naśmiewał się czy dokuczał w towarzystwie. Utnij to od razu i uderz w stół. Wiem co mówię, bo jestem już 13 w małżeństwie i 4 lata narzeczeństwa. Trzymaj się
    • turzyca :D 01.10.13, 00:45
      Jak odmiennie mozna rozumiec to samo zdanie. :D

      Bo dla mnie stwierdzenie, ze ktos wyglada jak niteczka jest pozytywne.
      Czyli do kolezanki powiedziala "synowa nie jest zgrabna czy sliczna, ale zrobila z siebie olsniewajaca pieknosc". Czyli prawie dokladnie to samo co do synowej.

      I ok, trzeba lyknac gule, ze w ocenie tesciowej jestesmy ani nadmiernie ladne, ani nadmiernie zgrabne, ale dla mnie tesciowa ma plusa: umie docenic, gdy komus udalo sie swietnie wygladac mimo - w jej ocenie - niezbyt korzystnych warunkow wyjsciowych.

      Od meza oczekiwalabym natychmiastowego przytulenia ze stwierdzeniem w stylu "jak dobrze ze mamy z mama tak odmienne gusta".



      A ze podsluchiwanie zdan nie przeznaczonych dla naszych uszu bywa bolesne, tego nauczylam sie juz lata temu.
    • mijo81 Re: teściowa o synowej 16.10.13, 19:57
      Wynika z tego, że mężuś ma przepraszać żonkę za to że teściowa ma o tej żonce takie a takie zdanie. Pogięło was?
      • rybka64 Re: teściowa o synowej 17.10.13, 09:30
        Tu nie chodzi o przepraszanie, a Wy faceci nic nie rozumiecie, dopóki miarka się nie przebierze. Tu chodzi o to, że po ślubie na pierwszym miejscu jest żona, potem matka. Niestety to się zmienia, to się musi zmienić. Jak matka będzie podżegać syna lub negatywnie oceniać swoją synową, i synowa o tym będzie wiedzieć, to skutek będzie natychmiastowy. Kłótnie już na samym początku małżeństwa. Pamiętam, kiedy byłam w ciąży z drugim dzieckiem, pierwsza ciążą obumarła. Przyjeżdżam z mężem do teściowej, a teściowa mówi tak. Weź pooglądaj sobie gazetę. Jest tam dziecko roślinka, co leży, nie mówi. Syn nie zareagował, a ja do końca ciąży umierałam ze strachu,nawet pojechałam na badania 3d, tylko przez teściową. Płakałam do końca ciąży, tak mnie nastraszyła. Miałam żal do męża, że nie powiedział matce, że takich rzeczy kobiecie w ciąży się po prostu nie mówi. Po prostu przemilczał. A ja odchorowałam emocjonalnie, jego milczenie i tekst teściowej. Tak robią faceci, po prostu udają że czegoś nie ma, nie widzą problemu w niczym. A potem skutki są takie jakie są.
        • mijo81 Re: teściowa o synowej 13.11.13, 23:49
          rybka64 napisała:

          > Tu nie chodzi o przepraszanie, a Wy faceci nic nie rozumiecie, dopóki miarka si
          > ę nie przebierze. Tu chodzi o to, że po ślubie na pierwszym miejscu jest żona,
          > potem matka. Niestety to się zmienia, to się musi zmienić. Jak matka będzie pod
          > żegać syna lub negatywnie oceniać swoją synową, i synowa o tym będzie wiedzieć,
          > to skutek będzie natychmiastowy. Kłótnie już na samym początku małżeństwa. Pam
          > iętam, kiedy byłam w ciąży z drugim dzieckiem, pierwsza ciążą obumarła. Przyjeż
          > dżam z mężem do teściowej, a teściowa mówi tak. Weź pooglądaj sobie gazetę. Jes
          > t tam dziecko roślinka, co leży, nie mówi. Syn nie zareagował, a ja do końca ci
          > ąży umierałam ze strachu,nawet pojechałam na badania 3d, tylko przez teściową.
          > Płakałam do końca ciąży, tak mnie nastraszyła. Miałam żal do męża, że nie powi
          > edział matce, że takich rzeczy kobiecie w ciąży się po prostu nie mówi. Po pro
          > stu przemilczał. A ja odchorowałam emocjonalnie, jego milczenie i tekst teściow
          > ej. Tak robią faceci, po prostu udają że czegoś nie ma, nie widzą problemu w ni
          > czym. A potem skutki są takie jakie są.

          To ty tutaj nierozumiesz. Laska podłsuchała, jak jej teściowa powiedziała do kogoś obcego jak według nie wyglądała synowa. Ani to jakoś obraźliwe, ani prosto w twarz a ty chcesz już tutaj aferę robić! Idź się lecz! Czy ona musi się teściowej podobać? Czy wogóle ją to powinno obchodzić? Nie podłsuchuje się i tyle!
          • mal-sia Re: teściowa o synowej 14.11.13, 22:54
            nie podsłuchuje się ..a i owszem ale i jęzor to teściowa ma niewyparzony:( niech popatrzy na siebie .s...a
            • mijo81 Re: teściowa o synowej 17.11.13, 12:41
              He he, wyparzona się znalazła, teściowa tylko wyraziła swoją ocenę, nie była ona obraźliwa i nie wypowiedziana prosto w twarz. Pewnie ty nikogo nie oceniłaś w ten sposób, he he
      • mm969696 Re: teściowa o synowej 24.10.13, 01:07
        dokładnie. rybka tu za bardzo ubarwia te historię. Mąz nie ma prawa żądać od matki przeprosin, bo po prostu nie ma za co. Właśnie gdyby matka powiedział to prosto w twarz synowej co myśli o jej urodzie to byłby powód do przeprosin.
    • kamikazej Re: teściowa o synowej 17.10.13, 16:10
      Trafiłaś na przykład stereotypowego zachowania teściowej. Co na to mąż?
      • mijo81 Re: teściowa o synowej 13.11.13, 23:53
        A mąż nic, bo co? Ma matkę zmusić żeby jej się synowa podobała? Nie było obrażania, nie było prosto w twarz. Więcej nie podsłuchiwać dla swojego świętego spokoju.
    • olgab4 Re: teściowa o synowej 29.10.13, 17:07
      Masz prawo czuc sie zle i moze Ci byc przykro.
      Kazdemu by bylo i nie zgadzam sie z tymi, co tu pisza o samokrytycyzmie.
      Tu nie chodzi o samokrytycyzm, tylko o zwykle ludzkie uczucia.
      Zrobilo Ci sie niefajnie, to zrozumiale.
      Natomiast faktem jest, ze tesciowa mowila to kumpeli, czyli do Ciebie bezposrednio przytyku nie bylo.
      I tego sie trzymaj.
    • neotehuana Re: teściowa o synowej 05.11.13, 02:28
      Rozmowa przypadkiem uslyszana, wiec nie ma sensu jej roztrzasac; synowa nie musi sie podobac tesciowej, tak jak tesciowa nie musi byc druga matka synowej. Zapomniec i zyc dalej. Zakladam, ze dla meza swiezo poslubiona zona jest "najpiekniesza kobieta na swiecie", a jego matka moze byc troche( nieswiadomie) zazdrosna.
    • 71tosia Re: teściowa o synowej 13.11.13, 00:41
      wystarczy troche wiecej pewnosci siebie by z latwoscia sytuacje zignorowac. Powinnas sie podobac mezowi, tesciowej nie musisz. Komentowanie (nawet przez syna) podsluchanej rozmowy byloby sporym nietaktem.
Pełna wersja