ona301080
15.10.13, 00:00
Mam 25 lat, znamy sie z mezem od 8, od roku jestesmy malzenstwem. To jest moj jedyny partner seksualny. Nie długo po slubie poznalam kogos i sie w nim zakochalam. Obecnie jestem dalej z mezem. Z tamtym nie licze na nic wiecej ale dalej go kocham. Najchetniej bym odeszla, ale nie wiem czy dobrze zrobie, ale z drugiej strony zostanie przy nim jest wygodne bo wiem ze moge na niego liczyc. Nie chce tez zmarnowac sobie zycia poniewaz martwie sie ze jak zostane w tym zwiazku to moze ominac mnie cos wspanialego. Teraz czuje sie jak w wiezieniu, nie mam ochoty spedzac z nim czasu, nie mam ochoty na czulosci, sex. On natomiast chce sie ciagle przytulac, calowac, uprawiac sex, nalepiej to by siedzial i sie patrzyl na mnie, i do poki nie pojdzie do pracy to ja musze z nim byc, nie moge nigdzie wyjsc bo zaraz zaczynaja sie pretensje i zale, czego nie spedzam z nim czasu. Dla siebie mam czas jak idzie do pracy.