rozstac sie czy tkwic w tym dalej

15.10.13, 00:00
Mam 25 lat, znamy sie z mezem od 8, od roku jestesmy malzenstwem. To jest moj jedyny partner seksualny. Nie długo po slubie poznalam kogos i sie w nim zakochalam. Obecnie jestem dalej z mezem. Z tamtym nie licze na nic wiecej ale dalej go kocham. Najchetniej bym odeszla, ale nie wiem czy dobrze zrobie, ale z drugiej strony zostanie przy nim jest wygodne bo wiem ze moge na niego liczyc. Nie chce tez zmarnowac sobie zycia poniewaz martwie sie ze jak zostane w tym zwiazku to moze ominac mnie cos wspanialego. Teraz czuje sie jak w wiezieniu, nie mam ochoty spedzac z nim czasu, nie mam ochoty na czulosci, sex. On natomiast chce sie ciagle przytulac, calowac, uprawiac sex, nalepiej to by siedzial i sie patrzyl na mnie, i do poki nie pojdzie do pracy to ja musze z nim byc, nie moge nigdzie wyjsc bo zaraz zaczynaja sie pretensje i zale, czego nie spedzam z nim czasu. Dla siebie mam czas jak idzie do pracy.
    • rybka64 Re: rozstac sie czy tkwic w tym dalej 16.10.13, 16:51
      Powiem ci jak kobieta która zdradziła, i która wiele przeszła. Z mężem jestem już 13 lat, odwaliło mi dwa lata temu, ale w końcu się przyznałam. Mąż mnie nie kocha, a ja czuję że we mnie się gotuje, że ciągle ktoś bazuje na moim poczuciu winy, na uczuciach. Nawet jak się przyznałam, mówiłam ułożysz sobie życie, wszystko wezmę na siebie, nie będę się o nic kłócić, a już na pewno o dzieci. Mąż nie chciał rozwodu, mówi że nie umie beze mnie żyć, że nie wytrzyma, że pęknie.Tkwię bo nie mam wyboru, bo się boję o niego, o dzieci, o samą siebie też, bo nie miałam wyboru i siedzę jak ta kura. Gdyby nie było dzieci, jestem pewna że bym odeszła, bo krzywdzę siebie i jego też, bo nie jestem zdolna do takich uczuć, to takich emocji jakie on by chciał. Jestem świadoma tego, że życie mi przelatuje między palcami, ale dzieci najważniejsze, przynajmniej na razie. Ten kto nie musi, nie zmuszajcie się do miłości i bycia z kimś na siłę. Krzywdzisz siebie i tę osobę też, odbierając jej szanse i czas na bycie z kimś, kto odwzajemnię wszystkie uczucia. A mi brakuje miłości do kogoś, uczuć...jestem taka wyjałowiona...
      • mijo81 Re: rozstac sie czy tkwic w tym dalej 16.10.13, 19:59
        He he, ale z ciebie jędza ... a tak się wybielasz
        • rybka64 Re: rozstac sie czy tkwic w tym dalej 17.10.13, 09:12
          Lubię cię mijo, mimo wszystko że jesteś upierdliwy jak mój były ex...Wszędzie cię pełno, co ty nie masz nic do roboty...hiihi... I masz rację, jestem jędza. :-).
      • okruchlodu Re: rozstac sie czy tkwic w tym dalej 17.10.13, 18:13
        Jesteś pewna, że to dzieci Cię z nim trzymają? Mistrzostwo świata ma pewien znajomy, który marudzi już tak z 7 lat:-) W między czasie zdążył z tą kobietą się zaręczyć, wziąć ślub, kredyt na mieszkanie i dwukrotnie zostać ojcem. I ciągle jest jakieś "gdyby nie cośtam".

        Podobno Zbysiu Zamachowski byłej kochance mówił, że nie może rozwieść się z żoną dla "dobra dzieci". Gdy spotkał Monikę Richardson to nagle się okazało, że "dobro dzieci" oznacza rozwód. Uważam, że "dobro dzieci" to tylko wymówka, gdy nie opłaca się odchodzić.
    • okruchlodu Re: rozstac sie czy tkwic w tym dalej 17.10.13, 17:20
      Macie dzieci, jesteś niezależna finansowo? Pracujesz? Co właściwie Cię przy mężu trzyma? "Wygoda" czyli co? Tak SZCZERZE (chociażby sama przed sobą) odpowiedz sobie na pytanie czego oczekujesz od mężczyzny i na ile Twój mąż/ niedoszły kochanek spełniają Twoje potrzeby? Czy to nie jest tak, że są przeciwieństwami? Jeden super bezpieczny ale bez emocji, drugi zapewniający emocje bez poczucia bezpieczeństwa? Czy nie masz tendencji do popadania w skrajności?

      Teraz czuje sie jak w wiezieniu, nie mam o
      > choty spedzac z nim czasu, nie mam ochoty na czulosci, sex. On natomiast chce s
      > ie ciagle przytulac, calowac, uprawiac sex, nalepiej to by siedzial i sie patrz
      > yl na mnie, i do poki nie pojdzie do pracy to ja musze z nim byc, nie moge nigd
      > zie wyjsc bo zaraz zaczynaja sie pretensje i zale, czego nie spedzam z nim czas
      > u. Dla siebie mam czas jak idzie do pracy.

      Pan kocha za bardzo. Ty naturalnie uciekasz przed osaczeniem. W internecie jest pełno poradników, dla kobiet kochających za bardzo. U Ciebie jest odwrotnie ale i tak warto coś w tym temacie poczytać, żeby zrozumieć w jakim miejscu się znaleźliście. Mnie jeden z takich poradników pomógł mi kiedyś podjąć decyzje o rozstaniu z eksem i teraz wiem, że była świetna decyzja choć męczyłam się z nią długo.

      Jeśli postanowisz pozostać w tym związku to radziłabym Ci zacząć walczyć o autonomię. Zorganizuj sobie część czasu (możesz wybrać metodę małych kroczków albo metodę szokową). Na pewno coś wymyślisz- siłownia (fitness), kurs, studia (podyplomowe), hobby, wyjścia z koleżankami. Nie daj się wpędzić w poczucie winy. Mężczyźni potrafią świetnie manipulować. Najczęściej zaczyna się o wzbudzania w kobiecie poczucia winy ale jeśli to nie wychodzi to próbują obniżyć samoocenę. Dobrze mieć tego świadomość bo wtedy łatwiej się uchronić. Pomimo wszystko musisz robić swoje:-) Masz prawo do swojej przestrzeni.
      • ona301080 Re: rozstac sie czy tkwic w tym dalej 17.10.13, 22:45
        Właśnie nie wiem co mnie przy nim trzyma. Może czas, przyzwyczajenie. To ze spedzilismy ze sobą tyle czasu. Nie mamy dzieci.

        Ja jak na razie nie pracuje, ale szukam pracy. I mysle ze jak ja znajde to inaczej spojrze na to wszystko.

        Wygoda czyli to ze nie musze sie martwic o kwestie finansowe, jak cos chce to on mi to daje.

        Niedoszły kochanek (bo nawet nie bylismy razem) nie zapewni mi niczego poniewaz nie utrzymuje z nim kontaktu. Nie wiem dlaczego, ale on sie chyba wystraszyl tej sytuacji. Niby czulam ze on tez chce byc ze mna ale jak przyszlo co do czego to sie wycofal.
        • okruchlodu Re: rozstac sie czy tkwic w tym dalej 17.10.13, 23:32
          > Wygoda czyli to ze nie musze sie martwic o kwestie finansowe, jak cos chce to o
          > n mi to daje.

          To już jest jakiś argument za mężem, szczególnie, jeśli nie jest za stary:-)
          Pewnie właśnie tego wystraszył się niedoszły kochanek, nie chciał brać na siebie tej odpowiedzialności, którą mąż bierze. Można by powalczyć...

          Co do "niedoszłego" to chyba czas zdać sobie sprawę, że to już historia i trzeba żyć dalej. Mając świadomość tego wszystkiego, byłabyś jeszcze nim zainteresowana? Dobrze, że szukasz pracy, warto byłoby też znaleźć jakieś hobby, coś dzięki czemu wyjdziesz do ludzi. Jeśli Twoje obecne życie to tylko mąż to nie dziwie się, że tak długo Cię trzyma tamta fascynacja.
          • ona301080 Re: rozstac sie czy tkwic w tym dalej 17.10.13, 23:47
            Ja zajecie sobie moge znaleźć. Nawet bym chciała, tylko ciągle słysze że robię wszystko żeby z nim czasu nie spedzać. Jak chodziłam na siłownie czy na basen, czy spotkania z przyjaciółkami ciągle musiałam słuchać jaką to ja jestem egoistką. Ze wszystko inne się dla mnie liczy tylko nie on. Ze inne kobiety potrafią się poświęcić dla mężów czy chłopaków i z nimi spędzać czas.
            • horpyna4 Re: rozstac sie czy tkwic w tym dalej 18.10.13, 10:16
              No to wygarnij wreszcie, że to on jest egoistą, nie Ty. Chce, żebyś była na każde zawołanie, może jeszcze aportowała kapcie? Może weźmie Cię na smycz?

              Wytłumacz wreszcie panu, że nie tylko on jest człowiekiem i nie tylko on ma potrzeby emocjonalne. Idź do psychologa, porozmawiaj i zacznij rozumieć siebie; potem przyprowadź męża. Jeżeli nie będzie chciał, to obróć to przeciw niemu - że Cię nie kocha. Naucz się odbijać piłeczki zarzutów.

              I koniecznie zacznij pracować, to zarówno da Ci niezależność ekonomiczną, jak i podniesie samoocenę. Bo jak nie, to będziesz wciąż pakować się w durne romanse właśnie po to, żeby sobie tę samoocenę podnieść. A to bardzo kiepska metoda.
              • okruchlodu Re: rozstac sie czy tkwic w tym dalej 20.10.13, 21:15
                I koniecznie zacznij pracować, to zarówno da Ci niezależność ekonomiczną, jak i
                > podniesie samoocenę. Bo jak nie, to będziesz wciąż pakować się w durne romanse
                > właśnie po to, żeby sobie tę samoocenę podnieść. A to bardzo kiepska metoda.

                Chcesz mi powiedzieć, że kobiety, które pracują nie romansują? Myślę, że każda kobieta lubi się podobać, flirtować. Pracujące kobiety nie są ślepe i też zauważają atrakcyjnych mężczyzn. Nie jest to na pewno kwestia pewności siebie czy jej braku. Raczej naturalna potrzeba każdej z nas:-)
            • okruchlodu Re: rozstac sie czy tkwic w tym dalej 20.10.13, 21:44
              Taki związek jest bardzo męczący i na dłuższą metę nie wypali. W pierwszej kolejności musisz wyzbyć się poczucia winy. Mąż Tobą sprytnie manipuluje i niestety mu to wychodzi. Nie jest oczywiście świadomy, że w ten sposób robi sobie krzywdę. Dostaje szybką gratyfikacje w postaci przeforsowania swojej wizji waszego wspólnego życia ale nie ma świadomości, że przez to robi się męczący i nieatrakcyjny a to prowadzić będzie do rozbicia związku.

              Musisz wierzyć w to, że MASZ PRAWO do czasu dla siebie. Wychodząc na fitness nie robisz mu krzywdy. Może nawet podziałać to na niego mobilizująco. Jak się ponudzi to zacznie kombinować co by tu mógł jeszcze zrobić ciekawego. Poza tym na dłuższą metę on bardziej będzie cenił kobietę, która ma swoje życie. Pobuntuje się jakiś czas a później się przyzwyczai. Pod warunkiem oczywiście, że będziesz nieugięta.

              Bunt może mieć różne nasilenie. Warto przygotować się na najgorsze choć oczywiście nie musi tak być. Do wzbudzania poczucia winy może dojść wypominanie lub inne mniej lub bardziej wredne próby obniżenia Twojej wartości. Dobrze mieć tego świadomość. Jeśli tak by było to warto byłoby być przygotowanym na rozstanie. Przynajmniej na jakiś czas. Masz możliwość wyprowadzić się z domu do jakiejś rodziny, koleżanki chociaż na pare dni?
              • ona301080 Re: rozstac sie czy tkwic w tym dalej 21.10.13, 00:45
                Możliwość wyprowadzki mam, ale on ciągle powtarza ze to nie jest sposób na ratowanie związku. Ja już próbowałam wytłumaczyć mu że dobrze by było rozstac sie na jakis czas. Ze chcialabym zatęsknić. On tego nie rozumie, albo boi się że nie zatęsknię i odejdę. Ciągle powtarza, że musimy teraz spędzać jak najwięcej czasu razem. Najlepiej jakbym przy nim siedziała non stop. Wciąż wymusza na mnie, żebym się do niego przytuliła, pocałowała, posiedziała z nim, poleżała, no a najgorsze że chce seksu a ja na to tym bardziej nie mam ochoty. Jak wychodzimy gdzieś razem on chce trzymać mnie za rękę, na co też nie mam ochoty. Jakbym mu nie dała ręki to zaraz jest foch i wyrzuty. Jak ogólnie gdzieś z nim idę to mam świadomość że wyglądam na nieszczęśliwą, bo tak też się czuję. Jak się siedziałam w pracy, to oczywiście nie podobały mu się godziny pracy i powtarzał do znudzenia, że inni potrafia się poświęcić i zmienić pracę dla partnera. Jak tylko mówię że nie mam ochoty na przytulanie i inne rzeczy to muszę sie oczywiście nasłuchac jaka to ja jestem.

                Nie wiem sama dlaczego nie potrafię odejść. Może dlatego, że boję się przyznać do porażki. Przez tyle lat tworzylismy idealną parę, a teraz nagle po zaledwie roku czasu od slubu wszystko się skonczyło. Może też boję się ze nie spotkam już faceta który bedzie mnie tak kochał? Napewno obawiam się tego co powie rodzina, znajomi.
                • okruchlodu Re: rozstac sie czy tkwic w tym dalej 22.10.13, 22:15
                  Wciąż wymusza na mnie,
                  > żebym się do niego przytuliła, pocałowała, posiedziała z nim, poleżała, no a n
                  > ajgorsze że chce seksu a ja na to tym bardziej nie mam ochoty. Jak wychodzimy g
                  > dzieś razem on chce trzymać mnie za rękę, na co też nie mam ochoty. Jakbym mu n
                  > ie dała ręki to zaraz jest foch i wyrzuty. Jak ogólnie gdzieś z nim idę to mam
                  > świadomość że wyglądam na nieszczęśliwą, bo tak też się czuję. Jak się siedział
                  > am w pracy, to oczywiście nie podobały mu się godziny pracy i powtarzał do znud
                  > zenia, że inni potrafia się poświęcić i zmienić pracę dla partnera. Jak tylko m
                  > ówię że nie mam ochoty na przytulanie i inne rzeczy to muszę sie oczywiście nas
                  > łuchac jaka to ja jestem.

                  A Ty to pokornie znosisz? Nie buntujesz się wcale? Dlaczego?
                • horpyna4 Re: rozstac sie czy tkwic w tym dalej 23.10.13, 09:45
                  Zacznij wreszcie mówić mu o swoich potrzebach. Wypomnij mu, jaki to on jest.

                  I powiedz wyraźnie, że miłość jest uczuciem wzajemnym i nie ma nic wspólnego z jednostronnym poświęceniem. Nie pozwól wpędzać się w poczucie winy, wypunktuj jego egocentryzm. Powiedz mu, że to najwyraźniej on Cię nie kocha.
    • roseannex3 Re: rozstac sie czy tkwic w tym dalej 19.10.13, 00:16
      Wpisz swój numer telefonu i odbierz w 15minut doładownaie
      doladuj-za-darmo.pl/mwal
Pełna wersja