blindy
09.08.04, 13:03
... do zadania tego pytania doprowadzily mnie przemyslenia zwiazane z moim
bratem... wlasnie urodzilo mu sie drugie dziecko ... moja bratowa zostala z
nim w domu ale jak maly skonczy 7 miesiecy ma zamiar wrocic do pracy ... i tu
pytanie ...po co ludzie PLANUJA dzieci jezeli nie maja warunkow do tego by z
nimi byc ??? bratowa chcialaby zostac w domu ale ze wzgl. fiinansowych calej
ich rodzinki musiala do tej pracy pojsc ... oczywiscie oboje dzieci zostana w
domu z opiekunka !!!
nie rozumiem po co takim ludziom dzieci? domyslam sie ze sa tu osoby w
podobnych sytuacjach i chcialabym wiedziec po co?
ja nikogo nie atakuje tylko pruboje zrozumiec ...
powiedzmy ze calej 24 g doby ok 8-10 godz dziecko(mowie o dzieciach malych)
spi ... wy jestescie w pracy min 8 godz ... zostaje 8 godz na przebywanie z
dzieckiem o ile w tym momencie nie macie ochoty odpoczac!
wezmy tesz pod uwage ze niuemowleta zostawine bez matki nie rozumieja ze ta
mama wroci ... mysla ze zostaly bez niej ... (biedactwa)
gdy dzieci sa wieksze to takze potzebuja rodzicow ... gdy rodzice pracuja -
>spedzaja malo czasu z dzieckiem -> nie znaja swoich dzieci-> nie widza ich
problemow , a co dzieci robia bez pomocy tosamemu mozna sie domyslic ....
wierzcie mi wiem jakto jest bo moi rodzice pracowali(nie mam pretensji) ...
czesto tez jest tak ze kobieta pracuje nie dlatego ze nie daloby sie wyzyc z
jednej pensji ... tylko dla podwyzszenia standardu zycia(typowo egoistyczne
rozumowanie, bo dla dziecka najwazniejsza jest obecnosc mamy)
i znowu nie chodzi mi o dzieci w wieku szkolnym gdy rodzice pracuja w czasie
szkoly ...
musze konczyc
wiem zee troche haotycznie napisane ale mam nadzieje ze ogolny sens
przekazalam
z powazaniem
mamusia Mareczka