co robić? czy moje malżenstwo było błędem?:(

09.12.13, 21:42
Witam wszystkich. Długo myslalam czy podzielic sie z kims moimi problemami czy dusic to w sobie. Tak naprawde nie mam nikogo komu moglabym sie wyzalic lub czasem wyplakac. Sprawa wyglada tak.... mam 20 lat i jestem mezatka od niecalego roku(w lutym mamy pierwsza rocznice) mamy dwuletnia coreczke ale z mojego punktu widzenia nasze malzenstwo nie jest wspaniale. Jestesmy oboje mlodzi wiec nie mamy wlasnego domu czy nawet mieszkania, nie stac nas nawet na wynajem, ja mam rente po ojcu do 25 roku zycia wiec nie moge legalnie pracowac a moj maz... no coz... sprawa jest taka ze w chwili obecnej nie ma on pracy... robil chwile tu i tam ale niedlugo. Mieszkam w swoim domu na malej wsi z matka i siostra a moj maz no coz... nie mozna powiedziec ze mieszka ze mna bo on przyjezdza w tygodniu zazwyczaj co drugi dzien. Wiem ze to brzmi dziwnie i wlasnie w tym jest problem. Maz jest pasjonatem sportu wiec duzo cwiczy, denerwuje mnie to i dobija bo przeciez to wyglada dziwnie ze nie spedzamy ze soba kazdego dnia jak normalne malzenstwo:( ja caly czas sie zajmuje dzieckiem a on nawet jak przyjezdza to niewiele mi pomaga... od czasu slubu przez to wybuchaly miedzy nami klotnie. Mam wrazenie ze on sie boi tej odpowiedzialnosci... wogole po slubie sie zmienil...:( kiedys mowil ze nie bedzie chcial zebym byla typowa kura domowa a teraz czesto mi rozkazuje zrob mi jesc przynies to przynies tamto... on ma ogolnie bardzo ciezki charakter i uwaza ze takie poglady jakie on ma to ja tez powinnam miec. Nie moge mu sie sprzeciwic w pewnych sprawach.Jestem mloda od czasu do czasu chcialabym pojsc z kolezankami na zabawe ale on tego nienawidzi i nie pozwala mi wychodzic na zadne imprezy, nieraz byla z tego straszna awantura po ktorej dlugo plakalam:( teraz nawet boje sie go pytac o takie wyjscia bo z gory wiem ze skonczy sie na klotni. Nastepny problem to taki ze przed slubem mowil mi ze nigdy nie podnioslby na mnie reki ale od jakiegos czasu nie jestem juz tego taka pewna. Kilka razy podczasa klotni chwicil mnie za ramiona mocno scisnal i potrząsnąl lub szarpal. Cwiczy na silowni i jest bardzo silny i wiekszy ode mnie. Wtedy zaczelam sie go bac... jeszcze kilka razy powtorzyla sie taka sytuacja przy czym bardzo mnie ponizal ze jestem glupia i uzywal wiele podobnych i wulgarnych epitetow. Zawsze potem dlugo plakalam... nie wiem co mam robic:( raz jest wszystko dobrze a czasem mam ochote od niego odejsc. Jest jeszcze wiele problemow mniejszych o ktorych moglabym dlugo mowic. Nie wiem co mam robic. Prosze o porade jak mam funkcjonowac w takim zwiazku gdzie nie czuje sie swobodnie a nasze malzenstwo wyglada jakbysmy byli po rozwodzie bo on jest ze mna i corka kilka razy w tygodniu:(
    • rose71 Re: co robić? czy moje malżenstwo było błędem?:( 10.12.13, 06:35
      Sluchaj, jesli jest faktycznie tak jak piszesz to po jaka cholere uzyrac sie z takim chamem? A gdzie jest szacunek do Ciebie? Nie pozwol,zeby traktowal Cie jak rzecz! Wiem, ze trudno przychodzi mysl o rozpadzie malzestwa, ale kurcze co to za malzenstwo skoro on Cie tak traktuje?? Jesli sie nie zmieni to sobie odpusc, chyba, ze chcesz plakac cale zycie i byc nieszczesliwa.Nie zastanawiaj sie dluzej jesli nie ma zadnej poprawy, postaw mu ultimatum, porozmawiaj, jesli nie poskutkuje to " do widzenia",a to, ze zostaniesz z dzieckiem nie znaczy, ze juz nigdy nikogo sobie nie znajdziesz, masz prawo do szczescia i tego sie trzymaj! Mieszkam z mama i siostra, na pewno Ci jakos pomoga! 3maj sie!!!
    • horpyna4 Re: co robić? czy moje malżenstwo było błędem?:( 10.12.13, 08:36
      Tak, było błędem. I teraz najlepsze, co możesz zrobić, to wymiksować się z tego beznadziejnego niby-małżeństwa. Po co w ogóle wychodziłaś za tego typa? Zresztą oboje nie dojrzeliście jeszcze do założenia rodziny. Jest dziecko, ale to nie powód żeby wiązać się z jego popapranym tatusiem.
    • zrelaxowanaaanka Re: co robić? czy moje malżenstwo było błędem?:( 11.12.13, 13:25
      a po co masz płakać i się męczyć... daj sobie z nim spokój! zasługujesz na więcej !
    • mamaakka Re: co robić? czy moje malżenstwo było błędem?:( 09.01.14, 15:01
      no z tego co piszesz to naprawdę nie ma na dłuższą metę sensu:( jesteś młodą dziewczyną całe życie przed Tobą...masz córkę masz dla kogo żyć a facet który zachowuję się w ten sposób nie zasługuje na Was Szacunek Wsparcie Zaufanie Miłość to podstawy dobrego związku Ja wyszłam za mąż w wieku 21 lat rok później urodziłam synka ale jestem pewna że była to dobra decyzja czasem wiadomo są gorsze dni ale to o czym Ty piszesz to na pewno nie jest zdrowy związek...:( ale kochana głowa do góry na pewno znajdziesz w sobie siłę żeby coś z tym zrobić
    • speedboat8 Re: co robić? czy moje malżenstwo było błędem?:( 09.01.14, 21:41
      Pisze jako facet.
      Mysle ze wpadlas jak sliwka w kompot.Po prsotu proza zycia was przerosla.On ma cie pod kontrola ,jest pewny ze go nie zostawisz bo dziecko jest tym gwarantem wg niego.
      Masz dwie drogi.
      1.Odbyc z nim rozmowe przy swiadkach np matce,znajomej i wyjasnic mu swoje oczekiwania i ocenic ze nie jestes zadowolona ze zwiazku i zazadac rozwodu.Jestes mloda ,pelno portali randkowych w necie ,dasz sobie rade i znajdziesz faceta ,nie watpie.
      2.Podporzadkowac sie i probowac wplynac na niego ale to wymaga od ciebie abys zaczela razem z nim cwiczyc,niech bedzie twoim instruktorem.Poprawi sobie ego i uspokoi sie byc moze :) wewnetrznie a moze i wy w trakcie wspolnych cwiczen ponownie sie zblizycie duchowo,Chodzi o to abys zaczela wyznawac te same watosci co on.Jak juz bedzie miedzy wami "bez nerwow" powoli zacznij go wyciagac na dyskoteke, na spacery itd.Jednym slowem badz szyja w tym wszym zwiazku.Starj sie aby on sie poczul pewniej w waszym zwizku.Musi to dla niego byc spory stres i upokorzenie ze nie ma pracy a ty dom utrzymujesz.Twoje zas potzreby on traktuje jako zagrozenie ze wasz wiazek sie rozpadnie i stad fochy na tance :)

      Jesli to nie poskutkuje rzuc goscia ! Mozesz wziasc rozwod i jesli taki dobry to zyc z nim ,ale wtedy ty bedziesz niezalezna i to ty bedziesz dyktowac reguly gry .Jesli cie uderzy to uderzy niezalezna osobe i bedzie mozna go oskarzyc o napasc i pobicie a za to jest chyba do 3 latek .
    • kraina_lesnych_ludkow Re: co robić? czy moje malżenstwo było błędem?:( 28.01.14, 17:55
      Kochana, małzeństwo to piękna sprawa - a więc potrzeba do tego pięknego człowieka. Czy Twój mąż taki jest? Masz całe życie przed sobą i cały świat do pokazania córeczce! Zastanów sie czy ten człowiek Ci to umożliwi...
Pełna wersja