Problem z dziewczyną.

12.01.14, 23:53
Zacznę od samego początku. Jestem z poza warszawy ale gdy ją poznałem pracowałem w delegacjach w stolicy. Lecz nagle straciłem pracę i wróciłem do wawy po tygodniu do nowej pracy i znów zaczęliśmy się spotykać. Wszystko było ok przyjeżdżałem do niej zostawałem na noc. Jej współlokatorka zaproponowała byśmy razem zamieszkali. Ja nie nie miałem nic przeciwko ona początkowo też. Ale już po drodze od niej dostałem smsa że nie jest jeszcze na to gotowa. I od tego momentu zauważyłem że coś się między nami popsuło. Wcześniejsza historia trwała może dwa trzy tygodnie, przez kolejne dwa tygodnie spotykaliśmy się ale już bez tego czegoś w niej. A może inaczej popsuło się coś od momentu gdy powiedziałem że ją kocham. Strasznie się oburzyła i twierdziła że bardzo by chciała dalej ze mną być ale wszystko się dzieje za szybko abym zwolnił. Jeszcze trochę się spotykaliśmy i pewnego razu próbowała mi coś powiedzieć ale nie skończyła i na drugi dzień podczas pisania ze sobą czułem taką oschłość. Napisałem co jest a ona że nic z tego nie będzie. Ja jej na to że w takim wypadku wolał bym się z nią na razie nie widywać. Lecz to mogło być trudne ponieważ gdy ona wyprowadziła się z pokoju który wynajmowała ja go wynająłem. Więc ona często bywa u tej koleżanki. Prosiłem by informowała mnie gdy będzie wpadać. I tu zaczyna się zagadka, już następnego dnia z rana dobrze wiedziała że ja będę w mieszkaniu przyszła ona. W ogóle dodam że byłem i jestem w niej na zabój zakochany. Jakby specjalnie przyszłą zanim wyjdę jeszcze do pracy. Sytuacja się kilku krotnie powtórzyła. Poza tym dzwoniła do mnie bym podjechał bo jej się akumulator rozładował. Stwierdziłem że unikanie kontaktu niema sensu tym bardziej że ja jestem wtedy zadowolony. Ale ona dalej twierdzi iż nasz związek nie ma sensu. Ostatnio jak się widziałem miałem wrażenia że znowu może coś między nami zaiskrzyć lecz jak dzisiaj do niej pisałem odpowiedzi na wszystkie pytania brzmiała krotko porostu "Nie" A gdy się zapytałem czy ma kiepski humor odpowiedz brzmiała Tak mam. Zmęczona jestem Na razie. próbowałem jeszcze raz coś napisać ale odpowiedzi ni uzyskałem. Pytanie do was brzmi czy może tu być taka sytuacja jak na tym blogu jakzdobycdziewczyne.bloog.pl/id,329927333,title,Jak-zaimponowac-kobiecie,index.html?smoybbtticaid=61202e Jak to rozpoznać. A może jakiś pomysł by jej zaimponować. ZALEŻY MI na tym blogu opisane jest że kobieta chce sprawdzić czy mężczyzna jest wytrwały. Mi coś takiego zdawało się od początku ale myślałem że chodzi oto że chce abym zwolnił tempo naszego związku. Ale sam już nie wiem czy nie jestem jej obojętny bo taka sytuacja trwa już 1,5 miesiąca. Na jakie kolwiek zaproszenia zawsze odmawia. POMOCY CHCIAŁBYM JESZCZE DODAĆ ŻE JA MAM 22 A ONA 21 LAT.
    • okruchlodu Re: Problem z dziewczyną. 15.01.14, 16:33
      Myślę, że powinieneś posłuchać dziewczyny, czyli:
      - zwolnić tempo, nie umawiać się z nią na razie
      - nie pokazywać dziewczynie, jak bardzo na niej zależy i jak bardzo tęsknisz
      - umawiać się z innymi
      - zająć się sobą, rozwijać pasje, dbać o siebie, robić coś co poprawia Ci humor:-)
      • saja.gosia Re: Problem z dziewczyną. 18.01.14, 10:34
        nadałeś zbyt szybkie tempo, dziewczyna pewnie sama nie wie co czuje i nie chce robić ewentualnych złudzeń, daj jej czas
    • nie.poprawna Re: Problem z dziewczyną. 04.02.14, 18:18
      Ja to widze troche inaczej. tez tak robilam za mlodu. Chce zebys ja zdobyl i pokazal ze potrafisz o nia zawalczyc. Ewidentnie szuka z Toba kontaktu. Moze daruj sobie wyznania milosne tylko wyjdzcie gdzies razem, moze ze znajomymi i bardziej subtelnie okazuj jej ze jestes zainteresowany. Nie wdawaj sie w dlugie dyskusje, poprostu nie znikaj jej z oczu. Mysle ze gra niedostepna i wkoncu zmieknie. Pytanie czy masz ochote na takie gierki?
Pełna wersja