mamadzwoni
25.01.14, 02:04
Witam, jestem zaręczony od pół roku z wspaniałą kobietą, którą darze wielkim szacunkiem, ale mam problem, który doprowadza mnie do białej gorączki. Mianowicie, narzeczoną znam od 4 lat i już wtedy zauważyłem, że jest bardzo zżyta ze swoją mamą. Problem pojawił się gdy postanowiliśmy razem zamieszkać. CODZIENNE pobudki o 7-8 rano (mamy na późniejszą godzinę do pracy) - teściowa dzwoni! By pochwalić się nową promocją w Lidlu, co tam w faktach mówili, jak się babcia czuje, co tam słychać u psa, co znowu ciotka zrobiła, co u niej słychać co u mnie słychać kiedy przyjedziemy.... itd itp.... Wykańczało mnie ta codzienna pobudka. Dawałem subtelne sygnały mojej kobiecie, że nie odpowiada mi to szczególnie z rana- nic nie poskutkowało, w końcu nie wytrzymałem napięcia i pewnego ranka po tym jak skończyła rozmowę zaczeliśmy się kłócić (dość ostro). Po kłótni zrozumiała, że to jednak przesada, że mama tak z rana dzwoni i powiedziała by się wstrzymała i tak z rana nie dzwoniła.
Super pierwszy sukces ! można się wyspać.... ale....
Przerodziło to się w kolejny koszmar.... telefony zaczęły się coraz częstsze po 13-14
Z tymi samymi tematami rozmów......
Jeździmy do jej rodziców średnio 2-3 razy w miesiącu (zdarza się ze przez 2-3 msc jesteśmy u nich co tydzien) i czy wtedy nie mogą sobie poplotkować tylko muszą codziennie ze sobą gadać?!
Czy na prawdę moja kobieta musi aż tak często rozmawiać ze swoją mamą?! (przez telefon)
Nie robie jej problemów jak np rozmawia z przyjaciółkami, ogólnie ze znajomymi.
Boję się, że utrzymując tak zażarty kontakt ze swoją mamą w tej chwili to co dopiero będzie jak będą wnuki? ja nie chce ich codziennie w moim życiu lubię bardzo rodzinę mojej narzeczonej ale bez przesady. Nie układam sobie życia z nimi tylko z nią.
Jakie macie zdanie na ten temat? co sądzicie o tym ? czy zbytnio przesadzam?
Czy robienie z mamy najlepszej przyjaciółki to dobry pomysł?
Kocham Ją i jej nigdy nie zostawię ale nie chcę się z nią ciągle kłócić o to, że znowu mama dzwoni.....
Doradźcie coś....