Dodaj do ulubionych

dlaczego zawsze musze sie "wydrzec" .. a potem ..

20.02.14, 16:41
dlaczego zawsze musze sie wydrzec, wygarnac a dopiero potem dociera ale tylko na chwile bo przy nastepnej takiej sytuacji dalej tak samo.. np teraz: " idz z dziecmi na spacer,cieplo jest, nudza sie, on: -ok. ubierz ich" jak plachta na byka "ubierz ich" .... rece opadaja a zmiany w jego zachowaniu brak, ciagle wyreczanie sie jesli chodzi o dzieci to zbyt nie poczuwa sie ze trzeba je nakarmic, wyjsc z nimi itd
dopiero sie wydre a nast razem prawdopodobnie bedzie to samo
tez tak macie??
jest kilka takich zachowan jego ze zawsze mu zwracam uwage, prosze, tlumacze zeby tak nie robil itd zeby zrozumial ale czy to sie kiedys zmieni to watpie..
czy wy tez tak macie z mezami/partnerami?? czy tylko ja tak trafilam..
jak praca zawodowa to pilny pracowity i stara sie ale w domu.. hustawka dla dzieci- 2 lata w szafie.. druga niby moze lepsza plus rurka od mojego taty przywieziona ze niby lepiej zamontuje, juz 3 tyg na szafie tym razem

czemu tak jest ze jedno facet to goni pali sie ze musi zrobic zalatwic itd a inne to doprosic sie nie mozna.. tesciu przyjedzie teraz to musze poprosic moze bedzie hustawka, kiedys..

czy te zachowania kiedys sie zmienia czy dalej tak beda klotnie czy to jest zycie? a moze przesadzam..? chcialam sie tylko wyzalic, moze ktos odpisze, dziekujee i pozdrawiam..
28-latka, mama dwoch urwisow
Obserwuj wątek
    • nie.poprawna Re: dlaczego zawsze musze sie "wydrzec" .. a pote 20.02.14, 18:40
      Niestety nia bede, Cie pocieszala, ani radzila. Mam podobne odczucie. Do szalu doprowadza mnie podejscie : jek ja cos zrobie, to jest normalne, oczywiste, jak facet np posprzata to musze z wdziecznosci na kolanach chodzic i wspominac jeszcze bardzo dlugo jak to wysmienicie zrobil ehhhh. Co do wydzierania sie, mam podobnie, nic innego nie dziala, latwiej pewnie by bylo machnac reka i zrobic samemu, ale tego nie chce. Nooo i co poczac, takie mamy rownouprawnienie. Moze ktos ma jakas dobra rade:)?
    • okruchlodu Re: dlaczego zawsze musze sie "wydrzec" .. a pote 20.02.14, 20:39
      I tak myślę, że nie jest najgorzej bo ogólnie jest chętny do spędzania z nimi czasu. Nie jest tym typem ojca, który uważa, że dzieci to problem kobiety. Poczuwa się ale nie specjalnie sprawia mu to frajdę.

      Trzeba przyzwyczajać pana. Najlepszy sposób to zostawiać go z nimi samego. Kup sobie karnet na siłownie i wychodź z domu 3 razy w tygodniu wieczorem. Pan będzie zmuszony o nie zadbać. I uwierz, jeśli będzie musiał to sobie poradzi:-) Kolejna sprawa nie będziesz się czepiała szczegółów, że spodenki z kosza na brudy, że koszulka kolorystycznie nie pasuje itd.

      > czemu tak jest ze jedno facet to goni pali sie ze musi zrobic zalatwic itd a in
      > ne to doprosic sie nie mozna.. tesciu przyjedzie teraz to musze poprosic moze
      > bedzie hustawka, kiedys..

      To mnie nie dziwi. Ty też na pewno masz różne dni i mniej lub bardziej znienawidzone obowiązki. Dzieci są małe i obowiązki z nimi związane są nudne. Może warto byłoby spędzanie czasu dostosować bardziej do ojca. Nie wiem co on lubi robić? Z dziećmi można przecież robić różne rzeczy: jeździć na wycieczki rowerowe, pograć na komputerze, wybrać się w góry, pozwiedzać. Może mąż ma jakiegoś kolegę z dziećmi w podobnym wieku? To nie musi być zawsze to nudne wyjście na plac zabaw...

      Oczywiście lepiej jest chwalić niż wydzierać się. Dlatego jednak staraj się nastawiać psychicznie na to pierwsze. Jak jest okazja to praw mu komplementy. Doceniaj to co robi a jest szansa, że polubi.

      Co do innych obowiązków domowych np. zmontowanie szafy to może warto poprosić jakiegoś innego mężczyznę z otoczenia? Jak mąż usłyszy "Tomku, słyszałam że sam zmontowałeś meble w salonie, czy mogłabym cię prosić o pomoc w złożeniu szafy?" to na bank sam złoży ją w 5 minut:-)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka