Co o tym sądzicie ?

05.04.14, 20:44
Witam.Co prawda nie jestem kobietą ,ale jestem na rozdrożu i nie bardzo wiem co mam dalej zrobić. Więc tak znamy się z moją "dziewczyną" od ok 3 lat, poznaliśmy się gdy ona przechodziła przez rozwód (powodem był stan psychiczny byłego męża). Pomogłem jej ,nabrała pewności siebie ale ukrywała nas przed matka.I w pewnym momencie szok-zostaję ojcem. Oki myślę damy jakoś radę -jedziemy do niej, poznanie matki i już mnie kobieta nie lubi. Ale nic ,jednego zięcia się nie pozbyła a tu drugi i dziecko, może być ciężko. Czas mija relacje z teściową niby poprawne- ślubu nie ma bo i rozwód w toku , czas mija już data wyznaczona ślubu... Szok kolejny 9 m-c i dziecko umiera (pępowina na szyi ), chowamy dziecko , czas mija - ja mam wątpliwości co dalej bo teściowa nas obwinia o śmierć wnuka .Mija kolejne 15m-cy i teraz mamy szczyt. Oto w marcu jest już 30 sto latka , i chce nagle wszystkiego ślubu , dziecka ,budować dom i założyć gospodarstwo rolne na wydzierżawionym gruncie ( rodzinne prowadzi brat ,który nie ma zamiaru się dzielić ) Problem jest taki że u niej nie mamy szansy na życie spokojne bo teściowa wie swoje i swoje osiągnie, malowanie w pokoju ponad miesiąc wypominała bo nie było konsultowane i uznała to za samowolkę ( a to błahostka), synowa 2 gi dzień po ślubie powiedziała że nie pojawi się więcej -tak została powitana pretensjami w rodzinie. Co do ziemi-Sprzętu mnie ma swojego, jest plan na spółkę z jej bratem....... Tylko że zostało to wymyślone przez Moją lubą ,Mamusie i brata -a ja mam się dostosować albo koniec związku...... i co mam zrobić ,u mnie w domu nie ma odpowiedniego klimatu (choć moi rodzice ją lubią) kredyt nie wchodzi w grę -nie damy rady mu podołać. Kurna kocham ją ,ale teraz przegina czy to raczej ja dałem ciała? co myślicie ?? tylko szczerze.
    • zuzi.1 Re: Co o tym sądzicie ? 07.04.14, 00:16
      Dziewczyna jest współuzależniona, idź do psychologa i porozmawiaj na ten temat i generalnie trzymaj się od tej rodziny i od interesów z nią jak najdalej. Tu może chodzic o to, abyś Ty wziął na swoje barki kredyt i rozwijał majątek rodzinny jako mąż, nie mając kompletnie nic do gadania, tylko spłacając kredyt. Na Twoim miejscu odpuścilabym sobie tą dziewczynę, a o problemie współuzaleznienia koniecznie poczytaj, bo możesz na swojej drodze jeszcze nie raz spotkac takie dziewczyny, szczególnie ze wsi, ale nie tylko.
      • zuzi.1 Re: Co o tym sądzicie ? 07.04.14, 00:19
        1. "Koniec współuzależnienia" Beattie Melody;

        recenzja:"Koniec współuzależnienia" Melody Beattie to książka, która zmienia wyobrażenia o osobie współuzależnionej. Wielu ludzi myśli, że współuzależnieni to ci, którzy żyją u boku alkoholika a tym czasem można być uwikłanym w uzależnienie od ludzi, zachowań bądź rzeczy w każdym środowisku. Autorka do głębi wyjaśnia czym jest zjawisko współuzależnienia, jak funkcjonują takie osoby i co należy zrobić, aby przestać kontrolować życie innych i zacząć troszczyć się o siebie. Współuzależnienie ma swoje początki w rodzinie dysfunkcyjnej i jest przekazywane z pokolenia na pokolenie. Zjawisko to zatacza coraz to szersze kręgi. Dziś wiadomo, że można być alkoholikiem i współuzależnionym jednocześnie. Wielu z nas nie rozumie co takiego jest w naszych zachowaniach, że nie przynoszą one oczekiwanych efektów. Jesteśmy tak zaabsorbowani problemami innych, że nie zostaje już czasu na zadbanie o swoje własne problemy a co dopiero na ich rozwiązanie Destrukcyjne zachowania mogą nas wyni[...] od środka , psuć nasze związki z innymi ludźmi, sprawiać nam ból i cierpienie. Melody Beattie pisze, że rozwiązanie tego problemu zależy od nas samych. Ukazuje nam ,że aby wyjść ze współuzależnienia należy zaakceptować sposoby oddziaływania na nas zachowań innych osób i sposoby jakimi my próbujemy na nie oddziaływać. Następnym krokiem jest nauczenie się życia własnym życiem, troszczenia się o siebie, wyjście z roli ofiary, przeżywania własnych emocji i wiele, wiele innych. Z całą pewnością książka „Koniec współuzależnienia” jest drogowskazem dla ludzi uwikłanych w losy innych. Jeżeli dotknął cię ten problem, znajdziesz w tej książce wiele cennych porad jak uzdrowić swoje życie, aby stało się ono pełniejsze i szczęśliwsze.

        2."Miłosc to wybór" o terapii współuzaleznień Robert Hemfelt

        recenzja:"Być może nawet nie zdajesz sobie sprawy, jak zranienia i niespełnione potrzeby emocjonalne z dzieciństwa wpływają na Twoje obecne relacje z ludźmi. Czy zastanawiałeś się, jak często Twoje relacje mają więcej wspólnego ze wzajemnym uzależnieniem niż z prawdziwą wolnością i miłością... Być może czujesz, że w Twoim życiu często obecna jest bolesna zadra, powodująca niewypowiedziane cierpienie i nieszczęście. Nieustannie starasz się wypełnić tę wielką, emocjonalną pustkę wewnątrz siebie. Próbując to zrobić, łatwo możesz wpaść w pułapkę uzależnienia od innych ludzi, alkoholu, narkotyków, pieniędzy, seksu, pracy.

        Ten stan to współuzależnienie. Szacuje się, że z powodu problemów współuzależnienia cierpi nawet jedna trzecia ludzkości.

        Czy współuzależnienie jest korzeniem Twojego nieszczęścia? Jeśli tak, to czy możesz w jakiś sposób się go pozbyć, aby ulżyć cierpieniu?

        Autorzy tej książki, doświadczeni psychoterapeuci, opracowali dziesięciostopniowy program terapii uzależnień i współuzależnień. Pomógł on już tysiącom ludzi w Stanach Zjednoczonych. Teraz może pomóc również Tobie i Twoim bliskim.

        Czytając tę książkę, masz szansę przełamać krąg współuzależnienia w Twoim otoczeniu i we własnych relacjach. Dzięki lekturze tej książki zobaczysz siebie w nowym świetle i nauczysz się budować odpowiedzialne, głębokie i pełne wolności związki z ludźmi. Sięgnij po nią już teraz i wyzwól się od współuzależnienia!

        Robert Hemfelt - psycholog, oraz Frank Minirth i Paul Meier - psychiatrzy i absolwenci teologii, pracują w jednej z największych klinik psychiatrycznych na świecie - Minirth-Meier w Dallas (Teksas). Stworzyli autorski, dziesięciostopniowy program terapii uzależnień i współuzależnień. Opublikowali wiele książek na temat współuzależnienia."

        3. "Współuzależnienie. Przewodnik dla nowego pokolenia" Beattie Melody

        recenzja:"Dla kogo została napisana ta książka? Dla tych wszystkich, którzy w pierwszej książce Melody Beattie, Koniec współuzależnienia, odnaleźli własne problemy i wskazówki, jak je rozwiązać. Teraz, po latach, mogą się przekonać, w jakim miejscu się znajdują i czy współuzależnienie nadal jest ich zmorą. Przede wszystkim jednak jest to książka "dla nowego pokolenia" - tych, którzy w momencie publikacji Końca współuzależnienia byli jeszcze dziećmi (wyd. oryg. 1986, wyd. pol. 1994), teraz zaś cierpią z powodu uzależnienia bliskich osób w swoim otoczeniu. Dużo uwagi poświęca też autorka podwójnie uzależnionym, a więc tym, którzy są uzależnieni i współuzależnieni jednocześnie. Takich osób, jak twierdzi Melody Beattie, jest bardzo dużo, gdyż wielu uzależnionych od substancji psychoaktywnych pochodzi z rodzin, w których się tych substancji nadużywa. Książka daje nadzieję lepszego, szczęśliwszego i spełnionego życia. Kiedy zaczynamy troszczyć się o siebie, braki z przeszłości stają się naszymi mocnymi stronami. Wielu współuzależnionych cechują lojalność i oddanie. Wypełniają swoje obowiązki. Popadają w obsesję, ale są przy tym wytrwali. Chcą nieść pomoc i gdy nauczą się, jak pomóc sobie, potrafią to robić. Wielu z nich zostaje liderami, ludźmi, którzy potrafią zmienić świat."
        • szczerytom Re: Co o tym sądzicie ? 07.04.14, 16:29
          Dziękuję za podpowiedz i dobrą radę . Zapoznam się z polecaną lekturą.
          • zuzi.1 Re: Co o tym sądzicie ? 07.04.14, 23:12
            i jeszcze tą:wreszciezyc.files.wordpress.com/2012/03/forward-susan-toksyczni-rodzice1.pdf
            • zuzi.1 Re: Co o tym sądzicie ? 07.04.14, 23:14
              i tą:
              www.google.pl/url?sa=t&rct=j&q=&esrc=s&source=web&cd=26&ved=0CD4QFjAFOBQ&url=http%3A%2F%2Fpl.scribd.com%2Fdoc%2F76352537%2FJohn-Bradshaw-Powrot-do-swego-wewn%25C4%2599trznego-domu&ei=U5HnUr_JPIfe7AbcvoGoBw&usg=AFQjCNHhuuVNl9IiFAe4nM73-B6lW-RGGg&bvm=bv.59930103,d.ZGU&cad=rja
    • pieli7781 Re: Co o tym sądzicie ? 18.04.14, 15:41
      Nie jest to łatwa sytuacja. Dziewczyna jest pod wyraźną presją matki, najwidoczniej nie potrafi się jej przeciwstawić. Rozwiązaniem byłoby się wyprowadzić i wynająć gdzieś mieszkanie. Albo postarać się o kredyt i kupić nowe lokum, mieszkanie czy dom, w zależności od możliwości i preferencji.
      Dalsze pozostanie w tym domu raczej nie poprawi twoich relacji z teściową - to nie ten tym, co można wywnioskować z opisu - pojawienie się dziecka, najpewniej pogorszy jeszcze sprawę.
      Radzę jak wyżej, albo zagryźć wargi i brnąć w ten układ dalej.
      • szczerytom Re: Co o tym sądzicie ? 18.05.14, 20:44
        Coś ucichły porady, a sprawa nie daje mi spokoju. Po części z tego że "była" nie daje mi spokoju , ostatnio mnie zaskoczyła w domu z mamusią.....i znów to samo. Doradżcie coś
      • madziarkasi Re: Co o tym sądzicie ? 24.05.14, 01:52
        ja również sądzę, że najlepszym rozwiązaniem byłoby wyprowadzić się od "teściowej" jak najdalej. Jeśli Twoja kobieta Cię kocha i zależy jej na waszym związku to powinna iść razem z Tobą. To w końcu wy będziecie żyć razem a nie mamusia z wami...Musz z nią porozmawiać i to szczerze bez świadków. A wizyta u psychologa nie zaszkodzi :) Powodzenia :)
    • marz12ka Re: Co o tym sądzicie ? 20.05.14, 10:11
      porozmawiaj z dziewczyną szczerze ze ją kochasz ale nie zgadzasz sie na wspólny biznes zwłaszcza ze rodzinka dziwna i dobrze sie to nie skończy.....
      zamieszkajcie jak najdalej od mamusi i zacznijcie życ po swojemu a z mamunia spotykajcie się na niedzielnych obiadkach (tyle dasz rade chyba znieść )
      nie pakuj sie w żadne biznesy z jej bratem bo na początku jest fajnie a potem może być nie wesoło zwłaszcza ze on juz to gospodarstwo ma i maszyny tez a wy nie macie nic i nie daj sie wkręcic w żaden kredyt nawet jako poręczyciel z doświadczenia wiem że interesy z rodziną nie wychodzą na zdrowie ;)
      jesli ukochana tego nie zaakceptuje i stanie po stronie mamy a nie Twojej to zakończ tą znajomość bo pakujesz sie w niezłe bagno .
Pełna wersja