blekitna17
22.08.04, 13:11
dziewczyny!!jak mialam 17 lat poznalam moja 1 milosc!!byl bardzo przystojny i
zakochalismy sie w sobie bezgranicznie:)ja na poczatku nie chcaialm sie wiazac
bo uznalam ze ejstem za mloda:)ale milosc czyni cuda:))....palnowalismy
slub,dzieci itd...wiem ze mnie kochal - czekal ze decyzja w sprawie naszego
zycia intymnego az wkoncu bede gotowa:)stal sie moim calym swiatem!robilssmy
wszytsko razem(oprocz sexu i nigd nie zrobilismy) ..mialam tylko jedna
przyjaciolke i jego bo nikt inny nie byl mi juz potrzebny!!on jdnak byl
odemnie tylko rok starszy i w pewnym momencie jego koledzy zaczeli sie z niego
smiac co on ze mna robi ..jak jest bez sexu itd...nie przejmowalam sie tym bo
wiedzialm ze moge mu ufac bezgranicnzie...no i pamietam zblizala sie 2
rocznica naszego bycia..gdy znalazlam smsa od jakiejs panny nowo poznanej na
dykotece..pamietam wybuchnela awantura a on mowi ze nie wiedzial jak mi
pwoiedziec bo juz mnie nie kocha..i ze jest za mlody..ze niby za wczesnie
mnie poznal!!moje zycie runelo w jednej minuecie!!oczywiscie rozpacz trwala b
dlugoo...nie mogalm sie z tym pogodzic:((ciagle szukalam facetow ktorzy by mi
go zastapili ale niestety...po pol roku jednak poznalam faceta-4lata starszy
odemnie ,przystojnny (choc nie tak jak poprzedni:)ale kompletnie inny..na
poczatku mi srednio zalezalo ale zaczelam sie wkrecec i jzu jestesmy ze soba
ponad rok..i jest dobrze:)no ale teraz sedno sparwy w czym jest problem:)
jestem raczej b ladna dziewczyna(pracuje jako fotomodelka )nie glupia
2kierunki na uw-dziennie,ale jak sie zaangazuje w zwiazek to zaczynam sie
robic jakas kobieta bluszczem!!!chce kontrolowac zycie mojego faceta!!tzn to
ejst tak ze ciagle mam jakies podejrzenia..jak tylko spojrzy na inna to mnie
szlak bierze(wkoncu faceci to wrozkowcy),jak idzie z kolegami na meska
popijawe to jzu snuje domysly co robia,ze podrywaja jakis panny,oczywiscie nie
dzwonie sparwdzic ale sie z tym mecze pol wieczoru dopoki sie nie odezwie do
mnie...jak sie ni widzimy a dochodzi wieczor i sie nie dozywa to zaczynam snuc
jazdy ze moze cos nie tak..ale zawsze jest tak ze sie odzywa..najchetniej bym
chcaiala wiedziec co robi ,gdzie jest!!nie wyobrazma sobie jak mzoe pojsc na
dicho bezemnie!!!to jest okropne!!probowalm z tym walczyc ale ciagle to sie
powtarza!!!kurcze nigdy niepotrafie sie postwaic zawsze jak mamy sie spotkac a
on np mowi ze mzoe o jakiejs godz to ja zawsz wszystko przekladam bo sie boje
ze jak nie przeloze to on tez nie i sie nie spotkamy:((on oczywiscie nie wie o
polowie tych rzeczy bo nim potarfie dobrze manipulowac..ukrywam to ale wsrodku
mnie to srasznie meczy..on ciagle powtarza ze mnie kocha ze nie mam sie czego
obawiac z jego strony..ze on nie ejst moim ex...to jest glupie na maxa ale
mnie ciagle meczy!!!wsrod otoczenia uchodze za bardzo ladna ,inteligetna
dziewczyne(22lata)i pewna siebie!!ale to nie jest tak aj sie starsznie boje
tego ze jak jestem w nim zakochana to mu odbije cos do lba i bedzie chcail
mnie rzuic i zostane sama!!!ta mysl jest okropna!!ale zaznaczam, ze to
wszystko sie zaczelo jak mnie rzucil moj byly!!mzoe ja nie potafie teraz
mojemu facetowi zaufac!!??Moze boje sie ze powtorzy to co tamten!!wydaje mi si
e ze jak jestem z facetem, to jego zycie wydaje mi sie wazniejsze niz moje a
ja nie potrafie tego zmienic!!!dziewczyny doradzcie!!czy ze mna jest cos nie
tak???jak to zmienic!!bo mnie to cholernie meczy!!!choc z moim facetem uklada
nam sie dobrze i w zyciu i w lozku to jednak skad sie biara takie moje
zachowania??czy to moze byc przejsciem z moim bylym??dajce jakies
rady!!!!!pozdrawiam goraco!!!