mika.j
24.08.04, 10:32
Zaczęło się pięknie. Miłość,długoletni związek,ślub, dziecko. Jak jest teraz??
Sama nie wiem. W rok poślubie mam wrażenie ,że jestem potrzebna tylko do
rozmów na tematy przyziemne,gotowania obiadów, zajmowania się dzieckiem. Do
tych poważnych jest "ona". Pierwsza, wielka miłość. Jest "z nami" od
początku, od siedmiu lat. To ona zrozumie kiedy jest źle-nie ja??? Ostatnio
przczytałam-choć wiem że nie powinnam -ich "rozmowę" na gg.Pisał, że śnił o
niej i był to piękny sen, w którym się całowali.A gdzie jest moje miejsce???
Kim ja jestem? Wiem ,że może wyolbrzymiam. Ale dlaczego ze mną nie rozmawia
na temat tego co czuje?